Hej,
Wczorajszego popołudnia byłem trochę mniej obecny (stąd też brak hejtonews, przepraszam rozczarowanych), stąd też dopiero późnym wieczorem i w nocy nadrabiałem zaległości i wydaje mi się, że z racji mojej funkcji warto jest parę kwestii przegadać.
Pierwsza rzecz jest taka, że naprawdę się cieszę z tego, jaką społeczność tutaj zorganizowaliśmy, że takie świetne pomysły jak Hejtozeszyt mają szansę powodzenia - ukłony dla @Shivaa za pomysł I jego wykonanie, który od paru miesięcy żyje własnym życiem, nawet jeśli niektórzy są średni w terminowe wywiązywanie się z zobowiązań #pdk Dla między innymi takich pomysłów i idei jesteśmy tutaj jako grupa randomów z Polski i świata, żeby wspólnie z przyjemnością spędzać czas na wygłupach, rozmowach I innych tego typu rzeczach - bo bez tej przyjemności, którą odczuwamy, tego typu miejsca nie mają sensu. A tę atmosferę tworzymy my wszyscy, bez wyjątku - i tylko od naszego zachowania będzie zależało, jak ona będzie wyglądała.
Bardzo ważnym elementem tej atmosfery moim zdaniem jest przede wszystkim to, potrafimy się śmiać z innych, jak i z samych siebie. I to jest absolutnie wspaniałe - wiem co mówię, bo po wielokroć stawałem się i będę się stawał obiektem żartów i memów, co jest absolutnie w porządku. I wiem, że wielu z Was również taki dystans do siebie ma, w przeciwnym wypadku pewnie długo byście tu miejsca nie zagrzali ;) Ale bardzo proszę, pamiętajcie o jednym - za każdym razem po drugiej stronie ekranu w tego typu sytuacjach macie człowieka, który ma prawo do własnych granic, kiedy to, co do tego momentu było śmieszne, staje się przykre.
I taka sytuacja miała miejsce wczoraj, przy okazji hejtozeszytu, która zaszła niestety za daleko i zaczęło się po prostu robić przykro. Dziękuję wielu z Was, którzy sami to szybko zauważyliście i szczerze o tym powiedzieliście. Niestety nikt z nas nie ma napisane na twarzy czy w profilu kiedy następuje przekroczenie tej magicznej linii, więc bardzo prawdopodobne, że taka linia będzie czasem naruszana, może się zdarzyć każdemu. Ale wtedy tym, czego ja oczekuję od takiej osoby, a czego niestety do tej pory nie usłyszałem, jest słowo przepraszam wypowiedziane w kierunku osoby poszkodowanej. @Rozpierpapierduchacz jesteś świetnym człowiekiem, z którym i z którego ja osobiście uwielbiam żartować. Mam nadzieję, że żaden z przyszłych żartów, które absolutnie nastąpią, nie przekroczy tej linii.
Co do dalszych losów hejtozeszytu, to z mojego punktu widzenia najlepszą możliwą opcją będzie kontynuacja jego ścieżki poprzez wylosowane nowego użytkownika, do którego zeszyt się uda.
Dzięki kochani że tu jesteście, proszę, żebyście o siebie wzajemnie dbali tak jak to potraficie robić i co w zasadzie każdego dnia robicie - nie pozwólcie, by taki przypadek zamazał tyle dobrego, które Was tutaj spotyka
Uściski, @bojowonastawionaowca
#owcacontent #hejtozeszyt





