On robi tylko to, czego oczekują od niego wyborcy, więc nie Trump jest problemem.
@pizzzamonter Jak powiedzieć, że nie znasz się na polityce USA, nie mówiąc że nie znasz się na polityce USA.
Nie, Trump robi to czego oczekują od niego jego koledzy po budżecie, oraz okazjonalnie walnie jakąś swoją "światłą" decyzje która jest akceptowana przez kolegów po budżecie - bo w innych przypadkach robi tak żeby było im dobrze. Czy te decyzje to jego własny narcyzm, początki dziadkowej demencji czy kompromaty siedzące w kieszeni u kogoś - to już są tylko spekulacje.
Wyborcy to akurat go ewidentnie nie obchodzą bo poza własnymi MAGA fanatykami (którzy się wyłamują mniejszymi grupami), traci poparcie u kluczowej grupy na której grzbiecie wjechał do białego domu (wyborców niezależnych). Ewidentnie poddał się z jakimikolwiek realnymi planami demokratycznego utrzymania u władzy (teoretycznie mając SCOTUS pod butem mógłby startować w 2028). Pozostaje tylko pytanie czy gra na wywołanie niepokojów i jakieś mniej demokratyczne ruchy w celu przejęcia władzy - czy po prostu stwierdza że będzie robił co chce i liczy na emeryturę od kolegów po sakiewce w podziękowaniu.
zobaczymy, już się "eksperci" wypowiadali jaka jego prezydentura zła, jak oszukał amerykanów i jak są niby z tego powodu niezadowoleni, ale wybrali go po raz kolejny xd
Akurat reelekcja jest nie tyle jego zasługą (choć trzeba przyznać że obiecać złote góry potrafił, a to zawsze łapie poparcie) tylko idiotycznych zagrań DNC. Primo - wystawili Bidena który miał widoczne problemy ze zdrowiem, którego poparcie było bardzo niskie. Secundo - jak już nie dało się demencji Bidena zamiatać pod dywan to wybrali najgorszą możliwą opcję - wystawić niezbyt lubianą, niezbyt dobrze radzącą sobie w PR Kamalę Harris. Kobietę z mniejszości rasowej(co od razu naraża na aktywowanie prawej strony), budującą swój wizerunek na byciu stanowczą prokuratorką (co odrzucało wyborców z lewej strony), obiecującą kontynuowanie polityki Bidena (przypominam - cholernie niskie poparcie). A wszystko to jawnie tylko po to żeby nie stracić części środków na kampanię (co dodatkowo wkurwiło wyborców|).
Wyborów Trumpowi nie wygrały jego zasługi tylko "wsparcie" DNC.