@razALgul sam tego nie lubię, i staram się używać polskich odpowiedników (co czasem przychodzi z trudem, jak się dużo treści konsumuje po angielsku). Co mnie zaskoczyło w małolatach, bo u nich to jest po prostu cześć dzisiejszej mowy, i jak gadałem z jedną małolatą to miałem co chwilę, uwaga, facepalm xD ale u niej to z kolei było zboczenie spowodowane graniem po sieci.
Jednak "nie mogę teraz, mam calla" akurat przejąłem. Mówię tak, i widomo że jestem z klientem na linii, a nie że se gadam z kumplem o pierdołach. Mówię oczywiście też czasem że klient na linii czy coś, ale jakoś w IT to się mocno przyjęło. Co nie zmienia faktu że nadużywanie zapożyczeń mnie mierzi, i sam się pilnuję jeśli o to chodzi.