A mnie niemiłosiernie drażnią wszelkie:

- asap

- mam calla

- meeting

- pick up


Wszelkiego rodzaju anglicyzmy, wciskane na siłę.


Meeting można spokojnie wymienić na spotkanie, asap - jak najszybciej. No drażni mnie to, bo Ci co tak mówią, to np po angielsku mówią "would", jako "łuld"...

#heheszki #zapozyczenia

2c654ddb-b4d6-4270-b20f-e5aab43fe9de

Komentarze (75)

jajkosadzone

O k⁎⁎wa jaki to jest dramat.

Mikel

@razALgul

Pracujesz w korpo, w którym używa się takich słów? Czy spotykasz się z takich nazewnictwem na co dzień?

razALgul

@Mikel wiesz co, i to i to. Prywatnie znam ludzi z korpo i w pracy mam takich. Stereo mam. W trakcie rozmowy o przebisniegach, potrafią takie słówka wcisnąć.

Mikel

@razALgul Wiesz, pytam bo łatwo o taką krytykę ze strony ludzi, którzy język angielski używają tylko na wakacjach Mam międzynarodowy zespół i przez 80-90% czasu, komunikuje się właśnie w tym języku. Potem, kiedy opowiadam dziewczynie różne anegdotki z pracy, muszę się srogo zastanawiać jakie są polskie tłumaczenia zwrotów których używam w opowieści. Zwyczajnie, staram się dostosować mój komunikat pod odbiorcę, bo podchodzę do niego z szacunkiem. Jeżeli opowiadałbym to komuś z branży, to nie uważam że używanie korpo-słownictwa byłoby oznaką braku szacunku, skoro wiem że osoba po drugiej stronie zrozumie co chce przekazać. A jeżeli ktoś rozumie korpo-słownictwo ale go bulwersuje, to jest to chyba problem z odbiorcą a nie nadawcą

razALgul

@Mikel może masz racje. Może ze mną problem. Firmę mam również międzynarodową, też używam angielskiego, ale jakoś to rozgraniczam.

HolQ

@razALgul @Mikel zawsze się śmiałem z emigrantów, którzy latali do uk na zmywak a potem po powrocie "zapominali" polskich slow....dopóki 2 miesiące temu podczas odwiedzin rodziny w Polsce nie zacząłem sprzedawcy w kfc odpowiadać po angielsku jak się mnie zapytał czy chce cukier do kawy. Pomyślałem że pewnie zaspany byłem. Dzień później w innym sklepie też w środku zdania angielski wyraz wcisnąłem o_O

Mikel

@razALgul Żeby nie było, ja się zgadzam z faktem że j.polski powinniśmy pielęgnować. Chodziło mi o to że nie powinna to być walka za wszelką cenę. Inaczej za niedługo zacznie się nagonka na botaników, że w taksonomii używają łacińskich nazw - bo przecież te można spokojnie zastąpić ich polskim odpowiednikami Zwyczajnie, nie popadajmy w skrajności i związane z tym skrajne i intensywne odczucia, typu nienawiść. Język jest dla ludzi i służy komunikacji a nie trzymania go pod kloszem i walki o jego niezmienność


@HolQ Tak, właśnie o tym mówię! Wyobraź sobie teraz jakbyś kilka razy dziennie przechodził z polskiego na angielski i odwrotnie. Niekiedy jobla idzie dostać. Na szczęście u siebie wykluczyłem już element losowych wtrąceń ale dalej mam problem z niektórymi słowami, które ciężko przetłumaczyć dosłownie ze względu na lekko inny wydźwięk albo skrótowcami branżowymi, których w Polsce zwyczajnie nie używamy, typu SLA albo AML

razALgul

@Mikel a ja nie chce popadać w ekstremalne skrajności. Co do nazw łacińskich, to jest wymuszone mnogoscia gatunków i historią. U nas wilk, po łacinie canis lupis, bo gatunek i występują podkategorie. Ot przykład, który z głowy pamiętam, to cebula - alium cepa. Czosnek - alium alium. Mi się po prostu wydaje, że cześć zapożyczenia jest zbędna. Co więcej, nawet nie używana w formie słownej, w mówię luźnej. Co innego pisząc.

HolQ

@razALgul też mi się wydaje, że dużo zapożyczeń można by pominąć, ale jakoś tak łatwiej jest powiedzieć, że miałem "calla na Teamsie " zamiast "miałem wideorozmowe na Teamsie". Co do mowy potocznej? Hmm mam wrażenie że zapożyczenia z ang w j. polskim są przez to, że są ....prostsze? Krótsze?


@Mikel u mnie w robocie jedynie kiedy uzywam polskiego to jak ide zapalić i akurat babka z kontroli jakości też jest, więc na szczęście nie muszę się przełączać co chwile. XD.

Co do branżowych skrótów to nawet nie ma co gadać. Jak dzwonie do oddziału w Polsce nie zapytam o "certyfikat analizy jakości pieprzu o numerze partii XXX". Zapytam o "CoA pieprzu z batchu nr XXX"

razALgul

@HolQ miałem rozmowę, krótko i na temat. Mam calla, też jest szybkie, ale jakoś drażni tak samo, jak ktoś mówi "poszłem"...

Bystrygrzes

@HolQ ostatnio aktualizowałem CV - po niemiecku 5 minut, po polsku męczyłem się 2 godziny, bo brakuje mi słówek. Jeśli chodzi o język fachowy- to nie znam niestety wielu polskich odpowiedników w swoim zawodzie - bo nigdy ich nie użyłem. Czasem zamyślony odpowiadam też żonie po niemiecku, zresztą jej też się zdarza.

camonday

@razALgul też mam międzynarodową firmę i Cię rozumiem. Jak mamy "mitingi" z ludźmi zza granicy to wiadomo że angielski, ale jednak spotkanka z w pełni polskim zespołem są. I wtedy staramy się nie używać angielskich słów. Wiadomo czasem się nie da jak na przykład ticket albo task Bo wiadomo że to jest zgłoszenie/zadanie w systemie rozdzielania zadań a nie ogólnie zadanie od menago czy zgłoszenie z teamsow. Na początku sama mówiłam korpogadka ale starsi pracownicy z mojego zespołu szybko to ze mnie wytłukli.

bori

@razALgul Przecież brzydkie "asap" można pięknie zastąpić naszym swojskim "cito"

GazelkaFarelka

@bori przecież na cito to też zapożyczenie tylko z łaciny

razALgul

@GazelkaFarelka no tak, ale to jakoś trwa w naszym języku. A anglicyzmy, namnożyły się w ciągu ostatnich lat, bardzo mocno.

bori

@GazelkaFarelka To są juz imponderabilia

eloyard

@razALgul przyznaj się wprost - dziadziejesz na starość!

razALgul

@bori ale te zapożyczenia można określić precyzyjnie.

razALgul

@eloyard to też, ale mnie to najzwyczajniej w świecie i ponad podziałami wiekowymi - wkurwia. Bo jest głupie.

eloyard

@razALgul Te asapy, calle i serious, to jest literally dla boomerów tylko!


Musisz być bardziej na czasie, skibidi sigma, slay i te tematy, a nie tylko brainrot

fa4b0bc5-4815-4ade-b755-63fbb80c7068
razALgul

@eloyard ostatnio ziomka z pracy się pytałem, czemu ktoś będący tzw "kozakiem", jest teraz nazywany sigmą, czyli 17 litera alfabetu? No i lipsztyk... Bo tak mówią. 😋

NiebieskiSzpadelNihilizmu

@bori albo jeszcze bardziej swojskim "rusz kurwa dupę"

razALgul

@NiebieskiSzpadelNihilizmu nie kumam, tylko genezy, ale już kimam

camonday

@bori na cito to badania lekarskie można zrobić, w korpo to będzie na już albo jeszcze straszniej na wczoraj

camonday

@razALgul bo on się nie ogląda na innych tylko idzie swoją drogą, podobno samotne wilki to sigmy tylko że chyba tak naprawdę nie są samotne tylko idą z dala od stada żeby obserwować

razALgul

@camonday tak, tak. Później doczytałem 🙂

ratty

@razALgul też się nad tym zastanawiałam, myślałam na początku że sigma to ktoś beznadziejny, bo przecież najlepszy musi być alfa ale już doczytałam, że chodzi o to, żeby być ponad tę całą wyimaginowaną hierarchię XD

aerthevist

@razALgul Polglisz is not kul ( ͡° ͜ʖ ͡°)

TheLikatesy

@razALgul z nieba mi spadłeś... miałem identyczną rozkminę nie tak dawno temu. Żeby było ciekawiej... celem rozkminy byłeś ty, który w miejscu idealnym na nasze rodzime, soczyzte 'k⁎⁎wa' napisałeś jakiegoś fyfloka - 'fuck'

razALgul

@TheLikatesy to już było podyktowane, tym że nie chce tak oficjalnie przeklinać po naszemu. Ku*rwa jest takim soczystym przekleństwem.

TheLikatesy

@razALgul nie brnij ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

razALgul

@TheLikatesy nie brnę, mówię, co myślę. 🙃

kamyk1984

Daj sobie spokój. Kiedyś napisałem na hejto komuś komentarz, że nie wiem co to jest callu, to mnie zwyzywali od fajnopolaków (cokolwiek to znaczy), obrzucili błotem, że musiałem masę ludzi wrzucić na czarno i tak się skończyło. Zarzucili mi, że nie znam angielskiego itp. A na co dzień używam angielskiego w pracy ale do komunikacji z obcokrajowcami, gdzie nie ma takich słów jak asap czy call. Takie słówka wymyślili sami Polacy, którzy pracują w korpo i strasznie muszą to jakoś pokazać, że w pracy używają angielskiego. A używanie angielskiego to wpisanie DW pośród 9 Polaków jednej Amandy z Hiszpanii, bo siedzi w biurze w warszafce

razALgul

@kamyk1984 też tak myślę. Cześć z tych, co używa u mnie takich zwrotów zna angielski na poziomie A1 może A2.

Pracowałem i szweda, który z nami porozumiewał się po angielsku i nigdy takich skrótów, typu asap nie słyszałem. Call?

"don't borher me i Will have a call". Nie żadne i've got a call... Ale uj tam, ja może nie trafiałem na ultra korpo.

badziag

@kamyk1984

do komunikacji z obcokrajowcami, gdzie nie ma takich słów jak asap czy call.

nie wiem z jakimi obcokrajowcami współpracujesz w jakim języku ani w jakiej formie, ja robie w dużym korpo z amerykanami i na teamsach normą jest pisanie "quick call?" lub po prostu "call?" jak mają sprawę do obgadania a nie chce im się pisać - od rodowitych amerykanów, a nie hindusów. ASAP to też standardowy skrót raczej używany w komunikacji tekstowej niż w mowie.

kamyk1984

@badziag 3/4 Niemcy, poza tym Szwedzi, Austryjacy, Szwajcarzy, czasami Amerykanie, Finowie. Żaden nigdy nie użył takich zwrotów. Jedyni, którzy używali tego "języka" to Polacy z General Electric I tym podobnych. W branży jestem prawie 20 lat. Nie pracuję w korporacji.

HolQ

@badziag mam prawie identycznie jak napisałeś. "Call" jest bardzo powszechne u mnie w pracy, ale asap praktycznie nie występuje

SzalonyBombardier

@kamyk1984 ASAP, czy 'sorry mate, I'm on a call' to zwykle zwroty, ktore slyszysz od kazdego anglika czy osoby mowiacej po angielsku. Najwidoczniej ci sie pomylilo i nie uzywasz angielskiego tylko jakiegos innego jezyka Zdarza sie.

camonday

@kamyk1984 nie zgodzę się, u mnie właśnie Finowie używają takich słów jak call czy meeting, a ASAP to się pisze w mailu

RogerThat

Co to za czarna kropka na skrinie? To dopiero irritaiting God damn it

razALgul

@razALgul @RogerThat the dot of despair.

DexterFromLab

@razALgul to są skróty, mówi się je żeby było szybciej i każdy w pracy wie o co chodzi.

ASAP - najszybciej jak to możliwe,

Call - wideokonferencja lub spotkanie służbowe


Poza tym jak się mówi dużo w pracy po angielsku to człowiek się przyzwyczaja do zwrotów jakich używają np. Amerykanie i jeśli oni używają jakichś słów na określenie czegoś to już po prostu dla lepszego zrozumienia używa się tych angielskich słów.

razALgul

@DexterFromLab ale ja wiem i nie znam żadnego obcokrajowca, który mówi asap...

i've got a call, to normalne... tylko "nasi" mówią mam calla...

camonday

@razALgul tylko nasi mówią mam mam calla bo pewnie Niemcy powiedzą Ich habe eine Call

jiim

Ja uwielbiam u beżowych "ASAP as possible" xD

razALgul

@jiim wychodzi, że to jest ASAP do potęgi

jiim

@razALgul asapy, calle, meetingi, ołpenspejsy, dedlajny to bynajmniej nie jest wymysł Polaków, a jeśli ktoś myśli, że ci kaleczą angielski to nie pracował właśnie z beżowymi. xD


Ale to trzeba popracować w międzynarodowej korporacji z mieszanym środowiskiem żeby zrozumieć a nie w jakiejś pipidówie czy krzaku, gdzie angielskiego używa się mówiąc "fak ju".

HolQ

@jiim kim są "beżowi"?

jiim

@HolQ osoby o beżowym odcieniu skóry.

Michumi

@razALgul 2/3 lewackich Julek używa 'wholesome'

'literally' (np literally gwałt l

'rude' (to było na prawdę rude)


Są tego dziesiątki

razALgul

@Michumi ach, jak ja słyszę "literally", nasze spolszczone...brrrrr...

Michumi

@razALgul weź mi kurwa nic nie mów

To jest 100 gorsze niż wulgaryzmy a ułomny moderator i tak się do 'kurwy' przyczepi

razALgul

@Michumi aj tam, mi się czasem zdarzy przeklnąć i się nie czepia w każdym razie, niektóre z tych zapożyczonych zwrotów sensu nie mają i czasem aż uszy wierci.

Ragnarokk

@Michumi Dobrze że prawacy nie gadają nic o redpilach, simpach czy innych crindżowych łołkach xD


Każdy używa kalek z angielskiego, do jakiegoś stopnia. Czasem z sensem, często kretyńsko. Ale nie róbmy z tego sprawy politycznej, bo to niezależne od poglądów raczej.

razALgul

@Ragnarokk ja nie robię. Mnie to zwyczajnie, po chłopsku wkurwia. Jest to już element mowy potocznej, ale czasem jest to przekolorowane i za często stosowane. Tylko tyle.

AndrzejZupa

Luknij przez łindow…świat się czendzig a ty alłejs w bakgrandzie!

Czarnuchu…

razALgul

@AndrzejZupa nawet pipole na ulicy gołują do przodu...

Odczuwam_Dysonans

@razALgul sam tego nie lubię, i staram się używać polskich odpowiedników (co czasem przychodzi z trudem, jak się dużo treści konsumuje po angielsku). Co mnie zaskoczyło w małolatach, bo u nich to jest po prostu cześć dzisiejszej mowy, i jak gadałem z jedną małolatą to miałem co chwilę, uwaga, facepalm xD ale u niej to z kolei było zboczenie spowodowane graniem po sieci.

Jednak "nie mogę teraz, mam calla" akurat przejąłem. Mówię tak, i widomo że jestem z klientem na linii, a nie że se gadam z kumplem o pierdołach. Mówię oczywiście też czasem że klient na linii czy coś, ale jakoś w IT to się mocno przyjęło. Co nie zmienia faktu że nadużywanie zapożyczeń mnie mierzi, i sam się pilnuję jeśli o to chodzi.

razALgul

@Odczuwam_Dysonans no właśnie ja zmierzam, do tego, że mnie też. No już nie zwalcze "ticketa", albo coś... Ale cześć z tych słów i skrótów jest zbędna i wprowadzona na siłę.

Odczuwam_Dysonans

@razALgul to prawda, język ewoluuje ale bez przesady

DKK

A mnie nie. W korpo (gdzie angielski jest językiem pracy), po prostu taka gadka jest bardziej efektywna i tylko o to chodzi. Żadne popisy, czy coś w tym stylu. Nikt na siłę nie tłumaczy, żeby być czysto polski, bo odbiorca musi chwilę się zastanawiać o co chodzi. To nie lekcja polskiego, nikt też powieści nie pisze. Tak samo polski akcent, to też dowalanie się na siłę. Każdy po drugiej stronie na meetingu;) ma to gdzieś. Liczy się treść i jasność jej przekazania.

HolQ

@DKK "....Tak samo polski akcent, to też dowalanie się na siłę. Każdy po drugiej stronie na meetingu;) ma to gdzieś...." - jedynie komu mój polski akcent przeszkadzał była moja znajoma polka, która... uczy w Bristolu angielskiego w szkole. Co jakaś impreza to po paru drinach zaczynała pierdolenie "ja nie kumam jak Ty pracę taką fajna znalazłes z tym swoim kaleczonym angielskim?!"


Czasami na CALLACH jest po 100-200 osob, z kilkunastu krajow na wszystkich kontynentach. Kazdy ma akcent prowadzacego gleboko w dupie .

Jarasznikos

@razALgul TO wynika często z odruchu. Wrzucam masę anglicyzmów w rozmowie ze współpracownikami, bo pisze przypadki testowe po angielsku, piszę kod po angielsku, czytam dokumentacje po angielsku i po angielsku zgłaszam do niej uwagi. Więc terminy angielskie są dla mnie naturalne.

razALgul

@Jarasznikos właśnie, ale wy w tym siedzicie. Większość z tych, których ja znam, to nie umi w angielski. Tylko się podbijają paroma zwrotami. Luźną rozmowa, po angielsku... Zapomnij... This is, This is, very, very, very... This is...

cweliat

@razALgul ja największą bekę mam z ludzi, którzy wtrącają jakieś gówno angielskie słowa w ten sposób, a ich angielski jest mierny

cododiaska

Normalnie, gdy obracasz się w międzynarodowym środowisku, gdzie polskiego używasz wyłącznie do komunikacji z dziouchą na recepcji. Zabawnie to jest wtedy, gdy zabrniesz w próbę użycia angielskiej gramatyki w wypowiedzi po polsku i nikt nawet się nie zająknie, że zrobiłeś coś źle.

To potrzebuje zrobienia. Preferująco z żadnymi usprawiedliwieniami. Jak ty to możesz pociągnąć, to zabijesz dwa ptaki jednym kamieniem. Nie mam innych opcji to wyboru z.

camonday

To akurat nie anglicyzmy tylko korpogadka, z drugiej strony znajoma się na mnie obraziła jak powiedziałam że mamy spotkanie na discordzie bo "spotkanie musi być w prawdziwości".


A o co chodzi z pick up? W zestawieniu z tymi słowami podejrzewam że chodzi o coś w stylu "no odbierz no" albo że odebrać paczkę, ale w polskim spotkałam się tylko z samochodem pick-up 🛻 i tu nie widzę problemu bo jest to produkt który przyszedł ze swoją nazwą, tak samo jak czipsy czy hot dogi a z nowszych zapożyczeń RPG chociażby


A co myślisz o OOO (out of office) albo 101 (one on one). Wiadomo, to tylko sposób zapisu i kto chce to przeczyta jako "nie ma go" albo "ma jeden na jeden" ale jednak to korpogadka z anglicyzmami

Giban

@razALgul Ja to mam flashbacki z Wietnamu jak je słyszę

rm-rf

@razALgul próbowałem to u siebie w firmie wyprostować ale jak grochem o ścianę. Jestem jedynym polakiem i średnio mi się udało.

Bojowy_Agrest

@razALgul no dobra, ale "mam calla" jak tak krótkie, precyzjne i bez DOBREGO* polskiego odpowiednika, że c'mon, od razu wiadomo o co chodzi


* - choć "zdzwonka" byłoby w sumie niezłe

razALgul

@Bojowy_Agrest mam rozmowę/połączenie

Zaloguj się aby komentować