Jak rozmowa albo lektura, albo intensywne rozmyślanie wprowadza w błąd podróżnych, bo wcześniej stwierdzają przybycie do celu niźli zbliżanie się do niego, tak samo jest z tą ciągłą i bardzo pospieszną podróżą życia, którą odbywamy jednakowym krokiem, czuwając i śpiąc: ci, którzy są nią zajęci, zdają sobie z niej sprawę dopiero na samym końcu.
Jeśli skupiamy się na drodze to cel sam przyjdzie. Jeśli zajęci jesteśmy tą drogą możemy zatracić cel do jakiego dążymy i odkryjemy go dopiero jak go znajdziemy.
Nie jestem pewny interpretacji tego tekstu.
Ale jest dobry, bo skłania do myślenia. Chociaż dzisiaj mi nie wychodzi myślenie xD
Dla mnie ten tekst ma znaczenie takie, że ludzie są zajęci ciągłym dążeniem do czegoś, przez co nie mają czasu, żeby żyć. Chwila obecna nam umyka, bo myślami wybiegamy a to w tył, a to w przód. Może zdarzyć się tak, że pod koniec życia człowiek sobie uświadomi, że ciągle za czymś gonił, bądź się przejmował, zamiast żyć w chwili obecnej i to życie zleciało nie wiadomo kiedy.
Przepraszam za opóźnienie i już rozpoczynam CXXXIII edycję #nasonety ! Akurat dziś wróciłem z trasy i mam sporo rzeczy do nadrobienia, a energii niewiele, więc wrzucam pierwszy sonet, który wpadł mi w ręce!
Zenon Martyniuk - Sonet Dla Miłości
Miłość zesłał nam los
A mnie obiecał raj
Byłem jak inny ktoś
Z nadzieją na życie naj
Sonet, sonet, sonet dla miłości
Choć poeci opiewali ją nie raz
Sonet zaufania i zazdrości
Bo była, jest i będzie tak jak czas
Miłość to Ty i ja
I życie co nie jest grą
Słowa niepewne tak
A kruche, jak cienkie szkło
Miłość samotne dni
I kłamstwo odejdź, gdy chcesz
Pustka, zbyt słone łzy
Ach nie to tylko deszcz
Utwór musiałem trochę skrócić, bo miał refren i podejrzanie dużo wersów, jak na sonet. No ale skoro jak byk w tytule stoi "Sonet ", to musi być to sonet! Prawda?
Proszę dobrze się bawić i pisać jak najbardziej przaśne rymowanki!
@splash545 Bycie w "tu i teraz" w pewnym sensie wiąże się z z zaciekawieniem dziecka, z postrzeganiem tego, co przed oczami, jakby było po raz pierwszy. Użyłem "zdziwienia" chcąc opisać coś co może być opisane "obecnością", "ciekawością", "byciem".
Bynajmniej nie mowa o "procesie intelektualnym" - brak zrozumienia, grymas, niewiedza. Choć "niewiedza" ma jakiś związek z tym stanem.
(...) niezliczeni są, którzy mieli władzę nad ludami i miastami, jakże niewielu, którzy ją mieli nad sobą. Co jest naprawdę ważne? Wznieść się ponad groźby i obietnice Losu, niczego nie liczyć do rzeczy godnych oczekiwania. Cóż bowiem posiada Los, czego by warto pożądać? Ilekroć od obcowania z rzeczami boskimi spadniesz z powrotem pomiędzy ludzkie, nie inaczej będziesz zaćmiony jak ci, którzy ze słonecznego dnia wchodzą w gęsty mrok. Co jest naprawdę ważne? Umieć z pogodą ducha znosić przeciwności. Tak przyjmować wszystko, co cię spotyka, jak byś chciał, żeby cię spotykało (powinieneś bowiem chcieć tego, jeżeli wiesz, że wszystko się dzieje ze zrządzenia boskiego: płacz, narzekanie i lament są oznaką buntu). Co jest naprawdę ważne? Duch przeciw klęskom dzielny i nieustępliwy, nie tylko niechętny rozkoszom, ale i wrogi, nie chciwy niebezpieczeństw i nie tchórzliwy, umiejący nie wyglądać szczęścia, ale je tworzyć i wyzywać spokojnie i bez trwogi zarówno zły jak i dobry Los, duch nieporuszony ani zgiełkiem powodzenia, ani piorunem nieszczęścia.
Najkrótsze i najbardziej niespokojne jest życie tych, którzy zapominają o przeszłości, lekceważąc teraźszość, lękają się przyszłości. Kiedy dochodzą do kresu, zbyt późno pojmują, nieszczęśni, że byli tak długo zajęci niczego nie robiąc.
Już za tydzień i 1 dzień – 25.07.2026 o godzinie 18:00 na Plaży Miejskiej Rudnik odbędzie się #hejtoognisko w Grudziądzu. Udało mi się ściągnąć taką masę ludzi na tą imprezę, że docierają mnie słuchy, że zaczyna brakować miejsc noclegowych, i wcale nie jest to spowodowane, że tego dnia na grudziądzkich błoniach odbędą się koncerty Lata z Radiem. Także jeśli ktoś myśli o noclegu, to radzę się spieszyć, bo zostały resztki.
Zainteresowane osoby proszę o potwierdzenie swojej obecności w komentarzach.
Dopóki nic się nie zmieni to +1. Dalej przypominam że mogę kogoś zabrać. I mam nadzieję że uda się w siatkę zagrać bo zamierzam was złoić, choć amatorsko
@LesnyZenek @zomers parking dla klientów hotelu jest obok na terenie hotelu. Natomiast parking pod plażą miejską jest duży, ogólnodostępny i bezpłatny, więc polecam na nim.
Podobny bądź do skały, o którą się ciągle fale rozbijają. A ona stoi, a koło niej usypiają bałwany wody. "O ja nieszczęśliwy, że mnie to spotkało". - Ależ nie tak! Lecz: "O ja szczęśliwy, że chociaż mnie to spotkało, żyję bez smutku, nie gnębi mnie teraźniejszość ani nie boję się przyszłości".
@dzangyl no nie jest to łatwe, żeby myśleć w ten sposób, w szczególności, kiedy coś takiego właśnie się dzieje. Gdy już jest po wszystkim, to nieraz udaje mi się odczuwać satysfakcję, że dałem radę. A czasem bywa i tak, że jakaś trudna sytuacja wcale na złe nie wyjdzie, ale to wychodzi dopiero po dłuższym czasie. Jestem w stanie przypomnieć sobie przynajmniej jedną taką sytuację, że faktycznie mogę po czasie powiedzieć, że jestem szczęśliwy, że mnie to spotkało.
Wszyscy oni, powiadam, zmierzają do radości, lecz nie wiedzą, skąd wziąć radość trwałą i całkowitą. Tamten oto szuka jej na ucztach oraz w rozpuście, ów w zaszczytach i w zgromadzonym wokół siebie tłumie klientów, ten u kochanki, a kto inny jeszcze chce ją uzyskać z czczego popisywania się opanowaniem nauk uważanych za godne ludzi wolnych i znajomością niczego nie naprawiających pism. Wszyscy oni dają się zwieść zdradliwym i krótkotrwałym uciechom, takim, jak pijaństwo, które jednogodzinne wesołe szaleństwo okupywać każe długim okresem obrzydzenia; jak poklask i życzliwe okrzyki przyjaźnie ustosunkowanego tłumu, które i zapewnia się sobie, i przypłaca tylko wielkimi kłopotami. Zważ więc, że zawsze jednakowa radość jest wyłącznie skutkiem mądrości. Usposobienie mędrca jest takie, jak stan niebios powyżej księżyca: