Zdjęcie w tle

nobodys

Gruba ryba
  • 1417wpisów
  • 3443komentarzy

Oglądałem, żeby nikt z was nie musiał


Nie jest to najgorszy film jaki powstał, ale ocena podchodząca pod 5/10 na imdb jest bardzo uczciwa. To, że budżet wyniósł dużo więcej od zarobku na produkcji też nie jest niczym dziwnym.


Film nawet da się oglądać, chociaż osoby które grały w grę/gry mogą być mocno rozczarowane. Już kiedy wyszedł trailer było wiadomo, że w większości role są przypasowane jak świni siodło. Najlepiej zagrał.. robocik Claptrap.


Borderlands jest na tyle krótki a fabuła filmu na tyle bez szału, że ciężko jest go komuś polecić. Szkoda, że nie powstał serial oparty na świecie Borderlands, tylko takie.. coś.


#filmy #borderlands #gownowpis

ac837a2f-ee02-4ce2-94bb-1d2dd614d13f

Zaloguj się aby komentować

@nobodys Ja miałam kiedyś podobną sytuację - byłam w sklepie, niby normalny dzień, ale wiecie, czasem coś w powietrzu czuć, że coś się stanie. Stoję w kolejce, a przede mną dwóch Rosjan – przynajmniej tak mi się wydaje, bo mówili coś takim tonem, jakby prowadzili naradę wojskową. Jeden z nich trzymał w ręku ogórka (tylko jednego, luzem, bez żadnej folii), a drugi coś, co przypominało otwartą paczkę makaronu, z której już trochę się wysypało. Pomyślałam sobie: „Dziwne zakupy, ale nie oceniam, może to jakiś ich specjalny przepis?”.

Zanim doszli do kasy, ten z ogórkiem stwierdził, że musi go powąchać – serio, wziął tego ogórka, podniósł do nosa i zrobił taki wyraz twarzy, jakby wąchał coś wyjątkowo egzotycznego. Drugi w tym czasie zaczął wyciągać drobniaki z kieszeni, ale były tam też jakieś papierki, chyba paragony, może bilety z metra. W końcu jeden z nich postawił ogórka na taśmie, ale w taki sposób, że ogórek się stoczył i uderzył w moją puszkę groszku. Myślę sobie: „No super, teraz mam fizyczny kontakt z ogórkiem Rosjanina, kto wie, co z tego wyniknie”.

Kiedy przyszła ich kolej, zaczęli coś tłumaczyć kasjerowi. Wyglądało na to, że chcieli zapłacić, ale nie w tradycyjny sposób – jeden wyjął jakąś dziwną kartę, która wyglądała jakby była zrobiona z metalu, a drugi zaczął coś pokazywać na telefonie, ale ten telefon był tak pęknięty, że prawie nie dało się nic zobaczyć na ekranie. Kasjerka była wyraźnie zdezorientowana, więc wzięła tego ogórka i spojrzała na niego, jakby szukała tam odpowiedzi na swoje pytania.

W końcu, po dłuższej dyskusji, ten z makaronem rzucił coś po rosyjsku, co zabrzmiało jak rozkaz, wyjął 100 złotych i powiedział: „Da, eto wsio!” – co zrozumiałem jako „Weź sobie resztę, bo nie mamy czasu”. Kasjerka chciała wydać resztę, ale oni już zaczęli się oddalać, w ogóle się tym nie przejmując.

Zapłaciłam za swoje zakupy, czyli standardowy zestaw: pomidory, chleb i coś słodkiego, a potem wyszłam na zewnątrz. Rosjanie stali przy wózku na zakupy, ale nie żeby go odprowadzić – tylko jakby prowadzili jakieś tajne negocjacje z tym wózkiem. Jeden w końcu wrzucił tam makaron, drugi tego ogórka, a potem obaj po prostu poszli w przeciwnych kierunkach, zostawiając wózek na środku parkingu. A, zapomniałam dodać - to była środa.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego nie sprawisz mu transportera albo w postaci klatki kennelowej, plastikowego podróżnego otwieranego z jednej strony, czy takiego rozkładanego kojca w kształcie torby?

Miałby spokój w podróży.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kto pracuje w korpo ten z cyrku się nie śmieje.

Znam sytuację niestety od środka bo sam jestem jej częścią i ciekawi mnie, jak się zakończy.


Od wczoraj zostało już napisanych kilka artykułów (np. dla money.pl, dlahandlu, wprost...)


Oczywiście na takich stronach całość trzeba napisać właściwymi słowami.


Skoro jednak jesteśmy na hejto, to mogę po ludzku napisać w skrócie jak sprawa się ma:


  • pracodawca chce po cichu zwolnić kilkuset pracowników z całej Polski albo zmusić ("zachęcić") do pracy stacjonarnej w Gdańsku (o biurze też bym coś napisał, ale to już oddzielny temat)

  • w wiadomości o "powrocie" do biura już w pierwszym zdaniu jest napisane, że "przed covidem wszyscy pracowaliśmy stacjonarnie".. jest to pierwsze z wielu kłamstw. Ja w biurze miałem okazję być całe 2 razy, bo umowa nadal wskazuje na typową telepracę, co po jakichś 7 latach firmie już nie pasuje

  • główny argument czyli poufność danych klientów jest inwalidą, bo bez wchodzenia w szczegóły mamy wielki kaganiec + nie było ze strony osób zdalnych wycieku

  • od prawie 2 lat pracodawca miał brzydko mówiąc w d⁎⁎ie związek zawodowy i do dzisiaj nie dostarczył wszystkich wymaganych dokumentów/informacji, a przed rozpoczęciem ostatnich negocjacji związek po prostu ignorował

  • oczywiście firma blokuje też związek zawodowy przed kontaktowaniem się z pracownikami a konsekwencji tego działania j.w., mają w d⁎⁎ie

  • wiele innych zachowań firmy podchodzi/ło pod nieetyczne oraz manipulacyjne

  • powtarzam się, ale ich argumenty o "powrocie" do biura są inwalidami i widać jednostronność a nie poprawę pracy i wyników (oddzielny temat)

Bardzo mnie ta sytuacja irytuje, bo nie są to typowe zwolnienia grupowe albo nawet indywidualne, tylko takie dziwne kombinacje. Nadal tak naprawdę nie znamy dalszych intencji firmy i ich dalsze plany w PL. Można by pomyśleć, że się po prostu zawijają z tego rynku, ale w takim razie czemu nadal zatrudniają nowych pracowników na podobnych stanowiskach? Cały oddział rumuński ostatnio został zlikwidowany, więc jeżeli mieliby podobne plany to czemu tego samego nie zrobią w Polsce zamiast gierek?


Ah, no i po przeczytaniu różnych komentarzy pod artykułami, pamiętajcie: "Praca zdalna, to nie praca"


#pracbaza #gownowpis

bb373aa5-6afc-4490-9c55-ba6da85ecc20

@nobodys globalny trend. Wiele korpo tak robi obecnie. Podaje się że chce się zwiększyć innowacyjność oraz poprawić współpracę ale wszyscy wiemy że chce się w ten sposób zredukować etaty. Odejdą ci co są mało zaangażowani/związani z firmą albo ci co i tak odeszliby w przeciągu roku. Moje korpo robi to samo na całym świecie.

@nobodys Usłyszałem kiedyś, ale jest to niepodparte żadnymi danymi, że wielu ważnych ludzi w wielu korpo sporo poinwestowała między innymi w powierzchnie biurowe i chcą w ten sposób podbić ich wartość, poprzez ściąganie ludzi do biur.

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj myślałem, że zasnę trochę szybciej.


Kładziemy się z różową do spania, jeszcze chwilę rozmawiamy i cisza.

Wszystko wskazuje na to, że można się wygodnie ułożyć i obudzić już kolejnego dnia.


No tak nie do końca. Jakieś pół godziny później (około 2 w nocy) słyszę od niej takie głośne:


  • EJ, A CZYM SIĘ RÓŻNI BOCZEK OD BEKONU?!

¯\_(ツ)_/¯


#gownowpis #takbyloniezmyslam

17057da8-7a85-4b44-ac91-74894fe88402

Mam to samo. Potrafi obudzić mnie zapytaniem, czy śpie xD potem pretensje ze "krzycze na nią" w nocy i w ogole kaze jej spać.


Albo gorzej jak sie na mnie gapi xD

Idziemy spac, po pol h otworze oko na ulamek sekundy, a ona sie gapi xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Planujecie mieć w swoim mieszkaniu/domu w tym roku choinkę?


#ankieta #choinka #kiciochpyta

da9342be-5ca8-490b-8a7c-20de623d9fa0

W tym roku:

315 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś do mojego arbait-campu przyszedł na⁎⁎⁎⁎ny chłop się spytać o pracę dla spawacza, mój kolega będący dyrektorem produkcji się pyta: jakimi metodami pan umie spawać? A kolo podpity do niego: kochianiutki, wszystkim. Jak to wszystkim? No.... czym tylko sobie zażyczysz, migiem, magiem, tigiem, tagiem.....to ile mi dajesz na godzinę?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kilka lat temu zaczęła mi się nietolerancja histaminy, co jest ogólnie 2/10, ale na szczęście można się poratować tabletkami.


Jest o tyle śmieszna, że okresowa (czyli np. przez rok może jej nie być, po czym znowu się zaczyna). Miałem przez wiele miesięcy spokój a ostatnio znowu się zaczęło. Zjadłem 200g śledzika i już godzinę później pojawił się świąd na losowych częściach ciała, tam gdzie się lekko drapałem wyskakiwały znajome bąble/zmiany skórne jak po pokrzywce.


Ma ktoś z was tę "pseudo-alergię"? Jeżeli tak to jak sobie z nią radzicie? Wcinacie w miarę wszystko i ratujecie się tabletkami czy unikacie wielu produktów bogatych w histaminę?


#zdrowie #histamina #kiciochpyta

0384003f-a02a-4c54-8019-b9d61d5d5935

@fisti ciężko mi powiedzieć, bo ostatnio nic szczególnego się nie zmieniło + na wiosnę kiedy w teorii reakcja powinna być największa to nie miałem kompletnie objawów.

@nobodys U mnie po kilku latach okazało się, że to nie nowe leki powodują alergię, a orzeszki ziemne. Może kosmetyki, płyn do prania, szampon, a może seler. Niestety, jest mnóstwo możliwości :(

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować