Trochę trzeba było pospamować ale już niebawem będzie najlepsza ranga na tym portalu. Z takich powiązanych sukcesów to zapoznałem rodzinę z Fanatykiem Wędkarstwa i bardzo im się spodobał. Byłem w szoku, że można tak dobrze zekranizować pastę.
Dzisiaj chciałbym napisać o serii jaka jest przepełniona pozytywną energią. Mowa o K-ON!, które na pierwszy rzut oka może wydawać się zwykłym anime w stylu "cute girls doing cute things", ale oferuje znacznie więcej.
Historia opowiada o grupie licealistek, które reaktywują szkolny zespół muzyczny. Główną bohaterką jest Yui, która bez umiejętności muzycznych dołącza do tytułowego klubu "lekkiej muzyki". Jej naiwność, niezdarność i entuzjazm sprawiają, że cała grupa zaczyna się scalać, a muzyka staje się tylko jednym z wielu pretekstów do pokazania przyjaźni, dorastania, codziennych wzruszeń i zabawnych sytuacji między przyjaciółkami. To co mnie najbardziej urzekło to atmosfera, poczucie humoru i sposób, w jaki przedstawione są relacje między dziewczynami. Nie ma tu wielkiej fabuły, twistów czy dramatów.
Jak na muzyczne anime przystało to sama oprawa muzyczna zasługuje na szczególną uwagę, a fikcyjny zespół Ho-kago Tea Time składający się z aktorek głosowych nagrał sporo pełnoprawnych piosenek, które naprawdę wpadają w ucho. Zaintrygował mnie szczególnie kontrast pomiędzy pierwszym openingiem oraz endingiem gdzie widać potencjał rozwoju bohaterek jako pełnoprawnych muzyków.
Zdecydowanie polecam każdej osobie, która była kiedyś w zespole bo dobrze ukazuje odczucia z występów czy wspólnego spędzania czasu pomiędzy członkami. Jest to jeden z tytułów, który sprawia, że człowiek czuje się lepiej i dobrze wpasowuje się w spokojny wieczór z herbatką i deserem.
Poniżej dodaję opening z pierwszego sezonu oraz jeden z paneli oryginalnej mangi. W pierwszym komentarzu dodam pierwszy ending by można było porównać kontrast, o którym pisałem. Seria składa się z dwóch sezonów, odcinków specjalnych oraz filmu, polecam obejrzeć film przed ostatnim odcinkiem drugiego sezonu.
"cute girls doing cute things" to niespecjalnie moja kategoria ale niektóre pozycje potrafią mnie wciągnąć. K-ON! niby to zrobiło ale w pewnym momencie zaczęło mnie nudzić, może przesyt tego samego co odcinek?, obejrzałem do końca, niby finalnie całkiem dobre (7 dałem na MALu) ale za cholerę drugi raz bym do tego nie zasiadł.
@nbzwdsdzbcps od dawien dawna miałem to na liście do oblężenia, po twoim wpisie w końcu się za to zabrałem. Pierwszy sezon obejrzany, było za⁎⁎⁎⁎ste. Na plus animacja.
Ten krótki filmik przypomniał mi o zakończeniu jednej dobrej książki. Tytuł książki zaszyfruje w rot13 by nikomu nie spojlerować. Przeczytałem ją kiedyś po polecajce z Hejto.
W tej kampanii najbardziej zaskoczył mnie jeden z moich sąsiadów, który ma duży baner cały rok, że jest anty zielony ład i żeby go zatrzymać. Wieczorem przed ciszą wyborczą wywiesił plakat Nawrockiego.
Rozumiem mieć inne poglądy ale jak można uważać coś za tak złe i niebezpieczne dla kraju oraz popierać kandydata partii, która to wprowadziła?
@FriendGatherArena Aż trudno uwierzyć, że nie wiedzą kto wprowadził program jaki ich aż tak boli przecież to nie jest wiedza tajemna, wystarczy sprawdzić kiedy zostało podpisane.
@nbzwdsdzbcps wyborcy PiS nie są zbyt inteligentni. Nie łączą kropek, nie analizują, siedzą na d⁎⁎ie. Nie lubią zmian. Boją się świata. Bozia i KRK wyznacza im azymut.
@PanNiepoprawny ja byłem zdziwiony jak z wiekiem dowiedziałem się że "palenie judasza" w wielki czwartek to bardzo lokalna tradycja. pamiętam z dzieciństwa dwa razy spalenie kilkumetrowej słomianej kukły na drewnianym szkielecie, z workiem 30 srebrników (kamieni ). jednak w większości przypadków "judasz" przybierał formę kilkumetrowej sterty opon polanej benzyną xD czasami takich "judaszów" można było naliczyć kilkanaście jednocześnie na horyzoncie, a w całej gminie do rana śmierdzało jak w Mogadiszu. dopiero jakoś w drugiej połowie lat 90 służby zaczęły na poważnie tą piękną tradycję zwalczać
edit: o kurwa sprawdziłem teraz w internecie i jest o tym na wikipedii, nawet gwara się zgadza (palenie judosa) i o oponach napisane xDDDD
Oglądałem peppera i widziałem promocję KFC z okazji dnia matki. Rozśmieszyło mnie tam dodane zdjęcie i to dlatego, że z moich doświadczeń papier jest nieodzownym punktem takiego posiłku. Jak jest u was czy to wyjątek czy reguła I czy to dobry pomysł postawić mamie kubełek z KFC w dowozie?
U mnie rok temu na krzyżówce tir wyładowany belami drewna nie wyrobił i się przewrócił. Bele drewna poleciały na pobliskie pole i kawałek drogi. Nic się nikomu nie stało, ale widząc taką sytuację na pewno u wielu wzmocniło się przekonanie że jazda za lub nawet obok takiego auta jest trochę niebezpieczna
@korfos Ja zawsze wychodząc z windy kurczowo trzymałam klucze w dłoni albo wręcz unikałam wyciągania ich już w windzie, bo ubzdurałam sobie, że mi wpadną w tą szczelinę między windą a szybem. Potem się dowiedziałam, że komuś znajomemu tak faktycznie się przydarzyło, to doprawdy pomogło XD
@nbzwdsdzbcps za małoświadomego dzieciaka reklamy kanapek Macka uważałem za reklamę zabawek w kształcie kanapek, bo wyglądały nierealistycznie perfekcyjnie, myślałem, że to się jakoś kolekcjonowało czy coś. Nie zwracałem uwagi na warstwę audio gdzie były przekazywane informacje, tylko byłem zahipnotyzowany obrazem.
@nbzwdsdzbcps dla mnie za gowniaka wypad do pierwszego maka w calym wojewodztwie to bylo swieto wieksze niz urodziny bo byl o wiele rzadszy. Do momentu pojscia do szkoly sredniej w maku bylem moze z 4 razy w zyciu. Dzisiejsze pokolenie nie zrozumi