Komentarze (8)
@nbzwdsdzbcps naszemu pokoleniu to jeszcze jedzenie tam wydawało się jakimś ekscytującym przeżyciem, lata 90" początek 00" kiedy gówno było. Mając do czynienia z obecnymi nastolatkami zauważam że traktują to jak my zupki vifon. Tanie syfiaste żarcie.
@Ten_koles_od_bialego_psa bo to zawsze było i jest tanie syfiaste żarcie. Po prostu nasze pokolenie dorastało w czasach, kiedy tego jeszcze jako społeczeństwo nie rozumieliśmy. To, co na zachodzie już wtedy było uznawane za "fast food", za ten "syf", u nas się wydawało luksusem. Czymś nowym. Świeżym. Rewolucyjnym. McDonald był restauracją, ten wymiętolony burger jakimś rarytasem, bo i swoje jak na tamte czasy kosztował. No a przecież jak drogie, to musi być dobre, nie?
No tyle że od tych czasów minęło 30 lat, zmieniła się optyka, zmieniły się zarobki i niestety zmieniła się też jakość, jak dawno temu jeszcze to było "jakieś", tak teraz to już serio jest dno dna, po drodze powychodziło trochę aferek z tym jak to reklamy są kręcone vs jak burgery są składane, ile w tym musi być chemii skoro zamknięty w szklanym pudle burger od dekad dalej nie gnije ani nie pleśnieje i wychodzi, że to teraz już nawet nie że nie jest kusząca propozycja raz za kiedy, co jak to napisałeś tanie syfiaste żarcie jak jakieś zupki instant. No od wielkiego dzwonu zjem, wiadomo. Ale tak szczerze to jak mam zamawiać maka, to autentycznie wolę sam w domu sobie zrobić burgera. Nawet z takich typowo domowych składników, na normalnej bułce, z gotowym burgerem z jakiejś biedry i tak dalej. I nieważne co oni tam wrzucą za sezonową kanapkę, bo nawet ten słynny drwal nic nie zmienia i tak szczerze to totalnie nie kumam tego zbiorowego szaleństwa o tą kanapkę. Przecież hajp na to kręci się chyba tylko przez to, że jest dostępna przez ograniczony czas.
No ja nie wiem czego wy się ciepiacie🤔
Bułka....V
Coś co ma przypominać mieso...V
Ser....V
Pomidor, sałata-pewnie gdzieś się schowały.....V
Burger jak burger,stali bywalcy i takiego opierdolą😉
@nbzwdsdzbcps za małoświadomego dzieciaka reklamy kanapek Macka uważałem za reklamę zabawek w kształcie kanapek, bo wyglądały nierealistycznie perfekcyjnie, myślałem, że to się jakoś kolekcjonowało czy coś. Nie zwracałem uwagi na warstwę audio gdzie były przekazywane informacje, tylko byłem zahipnotyzowany obrazem.
@nbzwdsdzbcps dla mnie za gowniaka wypad do pierwszego maka w calym wojewodztwie to bylo swieto wieksze niz urodziny bo byl o wiele rzadszy. Do momentu pojscia do szkoly sredniej w maku bylem moze z 4 razy w zyciu. Dzisiejsze pokolenie nie zrozumi
Zaloguj się aby komentować

