@nbzwdsdzbcps a żeby to raz To jak w tym memie- świat i wszelkiej maści "autorytety" są zszokowani, że ktoś może grać 6 godzin dziennie, a nie tygodniowo albo miesięcznie, "bo to przecież nie jest normalne", a prawda jest taka, że moje pokolenie za dzieciaka takie rzeczy robiło ciągle. Nawet jak była szkoła i obowiązki. Coliny Diablo, NFSy, Warcrafty, Starcrafty, nawet głupie Wormsy. Człowiek siadał na chwilę po południu jak wszystko odrobił, a po chwili się orientował, że za oknem zaczyna świtać. Albo zgarniał od starszych opierdol gdzieś koło 22, że jeszcze nie śpi. Albo zgarniał solidny opierdol, że siedzi non stop przed tym komputerem, ale wiedział, że lepiej położyć po sobie uszy, bo jak tylko się odezwie, to zamiast opierdolu i spokoju będzie szlaban. A przecież właśnie się dostało Harrego Pottera.
Ale ja ich szczerze powiedziawszy nie winię- dla nas to już było coś normalnego, element codzienności w którym wyrośliśmy. Oni wychowali się w innych czasach, kiedy komputery w domu zwyczajnie nie istniały, kiedy tak w sumie to masowa rozrywka nie istniała, kiedy szczytem marzeń był kolorowy telewizor i po prostu oni tego nigdy nie mieli jak zrozumieć, że to, co dla nich jest kompletnie niezrozumiałą fanaberią, dla nas było sposobem na eskapizm, którego oni nie mieli.