Komentarze (18)

@nbzwdsdzbcps też w Diablo 2, ale to może z 16 godzin na maksie. Z tym, że wstawałem i grałem dalej. Dobrze, że nie było jeszcze steamow, bo nie chciałbym wiedzieć ile łącznie przewaliłem czasu na tę grę.

@nbzwdsdzbcps Ja tam mimo wszystko z sentymentu poprzechodziłem jeszcze wszystkimi postaciami na hardcore solo self found Tak po kilka razy. Oczywiście to nie to samo co granie na pełnym serwerze z ludźmi, ale ja nadal lubię. Chociaż ostatni raz grałem z 3 lata temu. Tylko że to teraz granie, to było po 2 godzinki, a nie takie nolifienie jak kiedyś

Kiedyś na melinie zostawiłem laptopa z colinem 2.0, to jak jeden ziomek siadł tak za trzy dni w tym samym miejscu siedział jak przyszedłem i ziomki mówili że gra od tamtej pory tylko po razie dał się przejechać, ale był naćpany amfą, to nie wiem czy się liczy.

Moj rekord to będzie jakieś 30 godzin z cywilizacją 4

@Gepard_z_Libii Pewnie się liczy ale ze wspomagacze to tylko energetyki i pizza. W tamtych czasach nie miałem pojęcia skąd narkotyki załatwić.

@nbzwdsdzbcps jakoś 30 godzin w Total War: Warhammer, i to w co-op z kumplem. Ja leżałem unieruchomiony po zerwaniu Achillesa, on ze złamaną nogą;)

@nbzwdsdzbcps a żeby to raz To jak w tym memie- świat i wszelkiej maści "autorytety" są zszokowani, że ktoś może grać 6 godzin dziennie, a nie tygodniowo albo miesięcznie, "bo to przecież nie jest normalne", a prawda jest taka, że moje pokolenie za dzieciaka takie rzeczy robiło ciągle. Nawet jak była szkoła i obowiązki. Coliny Diablo, NFSy, Warcrafty, Starcrafty, nawet głupie Wormsy. Człowiek siadał na chwilę po południu jak wszystko odrobił, a po chwili się orientował, że za oknem zaczyna świtać. Albo zgarniał od starszych opierdol gdzieś koło 22, że jeszcze nie śpi. Albo zgarniał solidny opierdol, że siedzi non stop przed tym komputerem, ale wiedział, że lepiej położyć po sobie uszy, bo jak tylko się odezwie, to zamiast opierdolu i spokoju będzie szlaban. A przecież właśnie się dostało Harrego Pottera.


Ale ja ich szczerze powiedziawszy nie winię- dla nas to już było coś normalnego, element codzienności w którym wyrośliśmy. Oni wychowali się w innych czasach, kiedy komputery w domu zwyczajnie nie istniały, kiedy tak w sumie to masowa rozrywka nie istniała, kiedy szczytem marzeń był kolorowy telewizor i po prostu oni tego nigdy nie mieli jak zrozumieć, że to, co dla nich jest kompletnie niezrozumiałą fanaberią, dla nas było sposobem na eskapizm, którego oni nie mieli.

30c67985-1b95-4380-b18f-68ab7a47e05b

Zaloguj się aby komentować