Zdjęcie w tle

myoniwy

Fanatyk
  • 972wpisów
  • 8719komentarzy

#konstruktorelektrykamator

Oto i jest wielki dzień, dzień energetyka, więc czas się pochwalić swoim peselem, a przynajmniej jego pierwszymi 6 cyframi.

@RogerThat musisz dopisać mnie do listy osób z urodzinami

31 lat na karku, zapierdala ten czas. Dopiero co człowiek był w gimnazjum i czekał na osiemnastkę, a teraz zostały z tego wspomnienia, które by chętnie zmienił.

Na tą okazję zamówiłem sobie tort. Tak, sam sobie zrobiłem niespodziankę . Z dziecinnym humorem #2137 drugiej takie okazji nie będzie. Więc jeśli ktoś wie gdzie mieszkam, to zapraszam na kawałek.

Tak, pamiętam, do końca sierpnia papaton albo #pokazmorde


A propo, to mam kolejne wyznanie niczym @dildo-vaggins 3 tygodnie temu.

Za radą pewnej osoby (która wiem że to czyta ) od dwóch miesięcy chodzę na psychoterapię. W tym momencie jestem po 8 spotkaniach z psychologiem i 2 z psychiatrą.

Cóż mi tam wynaleziono przez ten czas?

PTSD, przewlekła depresja, syndrom opuszczenia, syndrom zamknięcia, parentyzacja, perfekcjonizm i prokrastynacja z tego wynikająca (sporo tego p), i jeszcze kilka których nie zapamiętałem.

Skąd to wszystko się wzięło?

A z ostatnich 30 lat życia.

PTSD to główna zasługa wypadku brata. Dwa lata temu we wrześniu zginął w wypadku motocyklowym. Sprawa do tej pory jest nie rozwiązana, winnego jeszcze nie wskazano, mimo że kierujący drugim pojazdem sam się przyznał do wymuszenia pierwszeństwa.

Kilka traumatycznych przeżyć z poczatku życia też by się znalazło.

Depresja jest pokłosiem tego wszystkiego i wcześniejszych wydarzeń z dzieciństwa.

W szkole raczej lekko nie miałem, ze względu na brak wspólnych zainteresowań (wolałem książki niż ganiać za piłką), nie byłem osobnikiem z gronem towarzyszy, a wręcz przeciwnie. Z tego też może wynikać mój wtórny a raczej nabyty introwertyzm. Bo teraz bardziej mi się wydaje że jestem ekstrawertykiem ale stłumionym przez otoczenie i czas. W domu wieczne problemy, chyba najpopularniejsze w Polsce czyli alkoholowe. Ojciec był wiecznie na rauszu, więcej problemu niż pożytku z okresowej pracy. Matka wiecznie w pracy żeby zapewnić jakikolwiek byt dzieciakom i żeby było co do gara włożyć.

Jak to śpiewał Kazik:

"Te kobiety co pracują aż po dwunastą godzinę...

...Te kobiety co wracają po katordze swej do domu"

Ale to z tego wywodzi się syndrom opuszczenia i parentyzacja.

Psychiatra na pierwszej wizycie przepisała mi leki (tritico CR, pozdro @az5tcxo4-niekibicujepilkarzom) które w założeniu są przeciwdepresyjne ale mają też funkcję nasenną. Bo od jakiegoś czasu spałem po 4-5h. Mimo dawki 100mg przed snem niewiele to pomagało, codziennie budziłem się ok 4 rano. Na kolejnej wizycie zmieniła dawkę na 150mg plus drugi lek, Ketrel 25mg. Teraz zazwyczaj śpię po 8 czasami 9h. Więc jest znaczna poprawa.

#bieganie zbiegło się w czasie z pierwszą wizytą, ale nie było to zaleceniem tylko tak sam z siebie zacząłem. #rower to samo. Ostatnia rekordowa trasa na rowerze właśnie wynika po części z tych zaburzeń. Jedna niepozorna pochwała potrafi zmotywować do takich postępów. Bo przez tyle lat niewiele osób mnie chwaliło, rekompensowałem to sobie rozbudowywaniem zasobu wszelakiej wiedzy i samopochwał z tego wynikających.

Tak że już wiadomo dlaczego były takie przestoje w publikacji na tagu. Po prostu nie chciało mi się nic robić i nic pisać. Dach wyremontowałem ponad 2 miesiące temu, (a do tej pory nie chce mi się wejść założyć obróbki blaszanej na kominy, i przyczepić kilkanaście metrów drutu do odgromówki - to można usunąć z listy, bo akurat wczoraj to zrobiłem). Mam do zrobienia nowe schody do domu, czekają już z rok na realizację. Mam balkon i inne schody do rozwalenia, również czekają około roku. Barierka na taras do znajomych czekała 4 miesiące zanim ją przerobiłem, ogólnie to był tylko 1 dzień roboty przy niej. Ale właśnie prokrastynacja i perfekcjonizm spowodował że pojechałem 35km do innego miasta po 2mb profila 30x18 żeby ładnie wyszło. Więcej kosztował czas i paliwo niż profil. Staram się nie brać robót które już z założenia mi się nie podobają, że będę się w nich męczył. Np klepanie kabli w domu. Wiem jak to zrobić, potrafię, bo robiłem to nie raz. Ale na samą myśl mi się nie chce. Najlepiej się czuje jak jest awaria, bo to wymaga szybkiego myślenia i improwizacji, to jest mój żywioł.

Mam uprawnienia które umożliwiają mi podpisywanie różnych papierów. Ale nie robię tego. Dlaczego? Bo to wymaga wzięcia odpowiedzialności, a ja już się na odpowiadałem, wynika to z parentyzacji.

Tak że przede mną pewnie jeszcze długa terapia. Ale jakieś efekty już są.


Z takich osiągnięć to na wypoku kiedyś miałem 2137 miejsce w rankingu, ustrzeliłem też (NE)555, raz nawet byłem w pierwszej setce. Ale to był czas, większość dnia przed kompem.

A z takich fajniejszych którymi można by się pochwalić to będąc w technikum zdobyłem 5 miejsce w kraju na jednej z olimpiad, i tu znów przypomina mi się tekst z piosenki PIDŻAMA PORNO Twoja generacja

"Na środku drogi i nie na szczycie

Nigdy ostatni i nigdy pierwszy".

Do tej pory nikt z mojej szkoły nie przebił tego osiągnięcia. Między innymi dlatego ściągnęli mnie na nauczyciela.

Ale teraz też widzę dlaczego nie pociągnąłem dalej nauki. Pewnie niewiele osób wie, ale ja nawet nie mam matury. Pisemne napisałem całkiem ok, ale na ustne nawet nie poszedłem. Była to forma mojego protestu, nie wiem przed czym, ale skoro mogłem to tak zrobiłem. Mógł to być efekt odwróconej psychologi, parcie na to bym poszedł na studia spowodował coś całkiem odwrotnego.


Tak że tak, nie jest to pełna moja historia, ale jej zarys. Bo aktualnie dzieje się znacznie więcej niż to co opisałem, i pełną historię to znam tylko ja, i się dziwię jak ja przeżyłem te 31 lat.

Do usłyszenia, do kolejnego wpisu. A będzie jeszcze jeden dzisiaj koło południa.

bfef027d-989f-43a9-84f8-27232b5e6d2d
74586bff-10fd-470b-a6d4-cb8921726244
0f38928a-bad3-4d80-8413-e14588c2c605
69411f91-abb9-4c07-a4bf-5b058e90edb1

@myoniwy Do przodu i z fartem chłopaku, jak mawiają niektórzy Walcz o siebie. Ściskam mocno u mnie też przewlekła depresja w pakiecie mam jeszcze lęk uogólniony, OCD i ADHD

@opornik po odkryciu że


@myoniwy

@myoniwy@myoniwy



@myoniwy

@myoniwy@myoniwy

@myoniwy

@myoniwy@myoniwy


to nie jakiś 50cio letni wąsaty janusz tylko młodzieniaszek

Edit: @Tomekku LOL dopiero teraz twój komentarz zobaczyłem

d5aee0fa-34e0-41c6-b0ad-dedcf4a1d447

Zaloguj się aby komentować

O kurde, masa użytkowników #hejto malaje.

Ważenie już po porannym posiłku z twarogu, po 400ml #codziennepiciu i po zrzuceniu balastu nad ceramicznym tronem.

Tak że jest za⁎⁎⁎⁎ście, #chudnijzhejto przynosi efekty. Dwa miesiące temu ważyłem ok 103kg.


A z kolejnych osiągnięć to zrobiłem 750 wpisów i 7000 komentarzy.

7b392cb3-134e-4764-ac34-3bbb9221eac1
ee0b50c8-3940-4be6-a0c7-2057255ea36b

@myoniwy Ja ni wuja nie umiem schudnąć.


Mam średnio 3,5h treningów (biegi + siłka) tygodniowo z ostatniego roku. Średnio tygodniowo od roku przebiegam 14,6km. Zredukowałem alkohol o 90% (wcześniej piłem mało, teraz prawie wcale). Porzuciłem białe pieczywo na rzecz pełnoziarnistego którego jem sporo mniej i w rok straciłem pół kilo.

I'm tired boss...

Zaloguj się aby komentować

207 176 + 42 = 207 218

#rowerowyrownik #rower

Ot i wczorajsze jeżdżenie z @Zielonywewszystkim

Idealny przebieg, odpowiedź na wszystkie nurtujące pytania #pdk

Na dwóch zjazdach udało nam się osiągnąć 48km/h co jak na nasze rowery jest pierwszą prędkością kosmiczną. Mi już brakowało przełożenia, bo bym więcej wykręcił. Chyba czas na zmianę przedniego suportu

Średnia prędkość słaba wyszła bo zajechaliśmy do sklepu i po paczki do allegromatu.

4be27c22-258b-4303-b3ec-ce6f063502d3

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Na start film. Tyle wody zostaje odessane z ok 8-10m2 skóry po farbowaniu, tyle że przed suszarką skóra przechodzi jeszcze przez wyżymaczkę. Dobre dwa litry wody i tak zostaje.

Skóry suszą się na metalowych stołach nagrzanych do 50°C i dodatkowo pod próżnią z ciśnieniem absolutnym ok 0,2 bara.

https://youtu.be/Whg2\_09AeaM


A teraz odpowiedź co się działo że nie działało i że musiałem tam pojechać.

Widzicie zdjęcie panela HMI?

Co prawda jest po włosku, ale jak człowiek naprawia takie maszyny to musi być trochę poliglotą. Pracownicy garbarni nie muszą być, oni mają tylko wykonywać polecenia.

Ale ich natura jednak czasami spowoduje że coś naklikają. Widzicie w lewym dolnym rogu taki czerwony suwak na szarym prostokącie? A widzicie jakie są opisy? Turbo on i Turbo off.

Jaki był problem? Że dodatkowa pompa czyli to turbo nie załącza się. Dlaczego? Bo któryś z fizoli kliknął na suwak i po prostu wyłączył. I nikt się nie domyślił że trzeba to włączyć.

Ot uroki tej pracy.

Przypomniał mi się mem:

Przesuń suwak w prawo!

Suma na fakturze rośnie niebożebnie! XD


Kolejne zdjęcie, czarno zielone. Samochód to Czerwona Subaru Impreza BugEye @Zielonywewszystkim szkoda że ją sprzedał.

A zdjęcie było zrobione w taki sposób:

Do silniczka przyczepiłem lusterko na które skierowałem laser, co dało efekt latającego punktu świetlnego. Długi czas naświetlania połączony z machaniem laserem

dał takie zdjęcie.

faca9dab-d7f5-42c1-91fd-6ac8a7a251c1
c087221b-09af-4551-b7fa-48209b9add44

z drugiej strony wspaniały pomysł, dać interfejs w innym języku, nie przeszkolić, nie mieć nikogo, kto wie o co w nich chodzi w firmie. Nawet nie winię pracownika, komu się coś przypadkiem na dotykowym ekranie nie kliknęło niech pierwszy rzuci kamieniem.

O matko ile ja miałem akcji tego typu. Raz dzwoni znajoma firma że im ładowarka nie chce zapalić. Pytam się czy paliwo jest. Sprawdzili, dolali pod korek. Dalej nie pali. Sprawdźcie czy pompka paliwa podaje. Sprawdzali, wszystko z paliwem git. To mówię czy na pewno wszystko sprawdzili z podstawowych rzeczy bo jak przyjadę to trzeba będzie zapłacić. Wszystko sprawdzili, przyjeżdżaj. Przyjechałem i wyciągnąłem grzyba przy kierownicy xD

Jeszcze mieli pretensje że nie kazałem im go sprawdzić jak dzwonili xD

Zaloguj się aby komentować

Kurrrr, miałem telefon w kieszeni, nie zablokowany, i coś mi się naklikało że teraz pojawia mi się taka ikonka jak dostaje SMS-y.

Ktoś wie jak to wyłączyć?

#android 11 wersja UI 7.0

#samsung #galaxy A25

eeea45f4-8341-4c0f-9bf2-2de82db79372

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Będzie długo i różnorodnie, zapiąć pasy, wziąć długopis czy pióro i do notatek.


Wczoraj siostra chciała posiekać ogórki na sałatkę. Ale okazało się że jest jakiś problem w napędzie maszynki i nie kręci się ostrze. Rozwiązanie było dosyć szybkie, wkrętarka #makita plus imbus 8 i robi robotę.


Raport informacyjny z wczorajszego wypadu do Piaseczna, tam gdzie mieszka Boner egzorcysta.

Dzwoni koleś że ma numer telefonu od człowieka D. (Ten to robi mi reklamę, ale w końcu ja na niego harowalem 8 lat) I dostał info że ja potrafię znaleźć uszkodzenie w kablu. No tak, potrafię.

Podjeżdżam na miejsce, osiedle bliźniaków w stylu nowobogacki dewloper. No i koleś od razu mówi że nie ma jednej fazy, on sobie odpiął oba końce kabla i przemierzył manometrem (tak, nie pomyliłem słowa XD) i wyszło mu że brązowa żyła nie przewodzi prądu. Akurat moment gdy przestała przewodzić zbiegło się z wizytą człowieka od alarmów. I oczywiście najłatwiej oczerniać kogoś kogo nie ma, a skrzynka teletechniki jest tuż pod RG i podejrzenia są o przewiercenie.

Zmierzymy, pobadamy i wydam werdykt.

Pierwsze co to pomiar czy faktycznie nie ma zasilania, no i nie ma jednej fazy.

Odpiąłem kabel w złączu kablowym przy liczniku, w RG otworzyłem rozłącznik tzw IS.

Pierwszy pomiar Riso, no i jak dwie fazy mają po >5GΩ względem PE, tak brązowa ma 1,5MΩ. Nie jest to tragiczna wartość ale ewidentnie coś jest nie tak.

Kolejny pomiar to TDR. I tu jest UWAGA!!!

Przed podłączeniem reflektometru rozładować kable po pomiarze Riso. Nie żebym tak zrobił, po prostu uczulam żeby tak przypadkiem nie zrobić.

Oscyloskop podłączony od strony rozdzielnicy w domu, sprawna para żył, wynik 340ns czyli ok 34m. Para z uszkodzoną żyłą, 240ns czyli ok 24m. Więc uszkodzenie jest gdzieś bliżej złącza kablowego, pewnie w ziemi, czyli alarmowiec został oczyszczony z zarzutów.

Czas na magic wand, czyli szukacz tras kabli. Generator podpięty, idę wzdłuż trasy, i okazuje się że WLZ idzie przez ogródek sąsiada. Sprawdzam na Geoportalu no i faktycznie tak jest. Sąsiad życzliwy i udostępnił swój podjaz i ogródek. Wyznaczyłem trasę, trochę się różni od tej z Geoportalu, a ramka do szukania uszkodzenia wykazała że przerwa w izolacji kabla jest dokładnie pod ładną, na oko 3m wysokości sosną, a może to była jodła, albo inny świerk. No iglaste coś. Na tym skończyła się moja rola. Teraz muszą się dogadać jak to zrobić, bo kabel jest ok 90cm pod bardzo ładnie zorganizowanym ogródkiem, prawie tak jak by robił go @Zielonywewszystkim

Ja swoje zrobiłem i zarobiłem.


Teraz czas na narzekanie.

Pewnie pamiętacie że mam hondę HRV. I to że gdzieś na wiosnę miała częściowy serwis zawieszenia przeprowadzony w warsztatach szkolnych w ramach praktyk zawodowych uczniów aspirujących do bycia mechanikami.

I wiecie co?

Za darmo to k⁎⁎wa za drogo!

W szkole (jako nauczyciel) spotkały mnie na razie dwie dobre rzeczy, i dział mechaników do nich nie należy, są inne fajniejsze

Wymieniali mi oba łożyska w przednich kołach. I co? I k⁎⁎wa lewa piasta ma teraz bicie 0,1mm, w c⁎⁎j, gdzie to tarcza powinna mieć maks 5 setek. Prawej nie sprawdzałem, bo miałem nerwa już. Śruba przedniej tulejki lewego wahacza nie dokręcona, przez co miała cały czas luz i stukała. A że dopiero od ok 2 miesięcy nią jeżdżę te nie zorientowałem się od razu, tylko tak powoli stukało co raz głośniej.

I najlepsze. Amortyzator jest dosyć chujowo montowany w zwrotnicy, bo po prostu jest włożony w otwór i jedna śruba ściska obręcz i unieruchamia amortyzator. 

(Zdjęcie poglądowe z internetu)

Dobrze że śruba też jest elementem blokującym w przetłoczeniu na rurze amortyzatora bo by mi koło odjechało, śruba dokręcona na maksa ile gwintu starczyło, ale nikt nie zauważył że amortyzator wcale nie siedzi sztywno w zwrotnicy. Przez co miała cały czas luz i klekotał. Podłożyłem jedną podkładkę pod łeb śruby żeby "skrócić" śrubę, dzięki czemu mocniej zacisnęła się zwrotnica na amorku i się usztywniło.

Tak że po raz kolejny mam nauczkę, że jak chcesz coś zrobić to zrób to sam. Albo będzie tanio i dobrze, albo przynajmniej tanio.


Chciałem zmienić sobie klocki i tarcze bo myślałem że są krzywe i dlatego biją w czasie hamowania. A tu się okazuje że muszę zamówić jeszcze piasty i łożyska które były wymieniane jakieś pół roku temu. Accchhhhhuuuujj z nimi. Sam sobie będę go serwisował. Tak jak z Foresterem było, raz był u mechanika, stwierdzili że to Subaru i ciężkie w serwisie to będzie drogo. Takiego wała, jest prosto i tanio.

I jak tu żyć w zgodzie z innymi fachowcami jak oni nie zasługują na to miano?


Aaa, w trakcie zabawy z samochodem dostałem telefon od jednego ze swoich uczniów, że potrzebuje kogoś do połatania kabelka od Orange, ledwie 30 żył, a potem się okazało że to 3 kable, dwa cienkie i jeden grubszy.

Finalnie koleś zgłosił uszkodzenie do Orange i niech się sami martwią. Ale na spokojnie bym to połatał. Wiem jak jest zrobione kodowanie par. 


Po niedzielnych wiatrach doszło do sytuacji gdzie nie miałem jednej fazy na zasilaniu #elektryka , ale już o tym pisałem i jak zasiliłem hydrofor przez kondensator. Z braku jednej fazy nie działała mi #fotowoltaika i dlatego muszę ogarnąć magazyn.

Dzisiaj koło 17 pojawiło się pogotowie energetyczne na wsi, dosyć szybko znaleźli przyczynę spalenia się jednego BMa, a mianowicie zwarcie dwóch linek na lini napowietrznej niskiego napięcia. I już można by się cieszyć że będą trzy fazy w domu i wszystko wróci do współczesnej normalności. Nic bardziej mylnego, bo okazało się że przez kolejne 4h nie będzie prądu w ogóle. Dlaczegóż to? Bo jak zamykali rozłącznik na SN przed stacją trafo to jeden z izolatorów wsporczych rozłącznika się połamał, i wraz z kawałkiem mostka spadł na konstrukcję doprowadzając do zwarcia doziemnego i wyłączenia całej linii SN. Energetyka musiała ściągnąć podnośnik koszowy i części naprawcze do nie produkowanego już typu rozłącznika. Dlatego zdjęcie jest tylko poglądowe, dla pokazania o co mi chodzi.

Postałem sobie z ekipą, pogadałem trochę. W międzyczasie napisałem większość tego wpisu.

Brak prądu jakoś mi nie doskwierał.


Aaa, teraz jadę do ulubionej garbarni, bo już wczoraj wieczorem zgłaszali że nie działa jedna pompa próżniowa w suszarce do skór.

59eccc1a-8037-412d-b3bd-5093bb323331
ffb59396-637e-4c61-91fe-6ee24f53d22a
38b89402-9542-499f-a08d-fa4e78bd809b
526f8bb5-2732-4e43-80c8-bbbb0d2f89e6
2cdf9fb6-48fb-4c0b-bb46-d495eaf63f6e

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Znowu nie ma jednej fazy.

Jak bym miał już magazyn do #fotowoltaika to falownik by się przełączył na offgrid i bym miał wszystkie. A tak trzeba kombinować z #elektryka Największy problem jest z hydroforem bo silnik 3F 1,5kW wymaga 3 fazy do pracy. A jak ma tylko 2 to buczy i tyle.

Ale mając dwie można łatwo zrobić trzecią. Wystarczy kondensator wpięty między brakującą fazę i którąś z obecnych. Tak jak na rysunku, z tym że zasilanie jest L1 i L2.

Robiłem tak już nie raz. Chyba muszę w końcu przerobić układ na pompę MHI1500. Jednofazowa, to łatwiej o zasilanie.

4fa0e704-4c72-4836-8cb5-460b4a91d68f

@myoniwy słuchaj, kolega inżynier elektryk mi powiedział w piątek, gadaliśmy w robocie z kolegami, że wprowadzili teraz przepisy że nie możesz mieć magazynu energii większego niż 20 kW.Tzn. jeśli chcesz mieć większą pojemność to jest to bardzo ciężko wywalczyć, są różne blokady urzędnicze, żeby człowieka zniechęcić.


Że to jest po to żeby ludzie się nie odłączali na stałe.

Prawda to?


żeby było śmieszniej przecież samochody el. mają dużo większą pojemność.

@myoniwy że chce ci się jeszcze pi⁎⁎⁎⁎lić.

Już dawno bym zainstalował wspomnianą przez ciebie pompę tylko wybrał bym model niższy 1300. 50L/4barach jest załkowicie wystarczające na domowe warunki.

Do tego przełacznik faz, kondensator na zapas i zapominasz o problemie.

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

No i dobra, temat awarii CWU można uznać za częściowo zakończony. #hydraulika

Wężownica została zaślepiona korkami, zbiornik zespawałem do kupy #spawanie

Na szczęście kiedyś jak go robiłem to pomyślałem i wstawiłem mufe 5/4", akurat na grzałkę. I tyle dobrze że taka mi się walała gdzieś w gratach. 3,5kW 3F, więc ładnie będzie grzała. Termostat jakiś z aliexpess za 2$, zasilacz i stycznik gdzieś z odzysku.

Z tydzień czasu jakoś sobie poradzę, #fotowoltaika szaleje to i nie szkoda mi grzać prądem.


Dziwne jest to że spawałem go w grudniu 2023r, a rurka wężownicy już dostała 3 perforacji. Chyba jakieś dziadostwo mi sprzedali.

f8f4c15b-c6ae-4814-a025-8bcc08eb1ed5
feb39622-a850-4061-a73a-1a94188c3096

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Nie ma jak to zacząć niedzielę od awarii #hydraulika


Rano dzwoni do mnie ojciec.

- Choć tu na dół bo chyba piec przecieka, trzeba będzie zaspawać.

- Zaraz, dopiero się obudziłem

To chyba normalne że o 7 rano w niedzielę się śpi.

Wchodzę do piwnicy, no i faktycznie, kałuża wody wokół kotła. Nie ma co się dziwić, w końcu ma już 15 lat. Ale świecę latarką skąd to kapie i widzę że nie z kotła a z zaworu bezpieczeństwa, ale dlaczego? Przecież jedynie PC grzeje CWU.

Patrzę na manometr a tam wskazówka zamyka skalę i opiera się o pin. A manometr jest do 1 bara, więc musiało być ok 1,5 lub więcej skoro zawór na 1,6 bara się otworzył.

Upuściłem wody żeby zeszło na 1 bar, ale po 1h wiedzę że wskazówka dalej ciśnie w prawą stronę.

No to gdzie może być przeciek? Skąd do CO może dostawać się woda? Tylko i wyłącznie ze zbiornika CWU przez wężownicę.

Więc spuściłem wodę, wytargałem go i zaczynam rozbierać. Do wieczora powinna wrócić ciepła woda #diy

Aaa, zanim wyjąłem zbiornik to wyjąłem skraplacz od klimy z #honda jutro muszę nowe oringi kupić i będę składał. Może będzie nawet działało.

https://youtu.be/SX-yc7XxckI

@myoniwy powiem Ci tak jak to zawsze mówimy przy takich awariach że jest ciepło i nie trzeba ciepłej wody xD zostaw do poniedziałku xD ale to jest w kontrze do ludzi którzy zawsze potrzebują wszystko na gwałt bo: wyjeżdżają do niemiec, mają małe dzieci, jadą na wakacje albo będą mieć gości xd takie hydrauliczne bingo

@myoniwy szacun. No cóż, dam wiem po sobie ze żeby mieszkać w domku trzeba być hydraulikiem/murarzem/stolarzem/ elektrykiem itp. Albo bardzo bogatym człowiekiem

Zaloguj się aby komentować

204 836 + 45 = 204 881

#rowerowyrownik #rower

Ot wczorajsza pojeżdżawka na rowerze.

Ledwie 45km, ale jak widać na załączonych obrazkach wystarczyło żeby zdobyć 17 achievementow.

Skąd to się wzięły takie wyniki? Z czterech prostych słów. I to od z pozoru obcego człowieka. W sumie znamy się jakieś 7-8 lat, ale bardziej jako znajomi niż kumple. Choć tyle wystarczy.

A słowa brzmiały:

"Jestem z ciebie dumny", chodziło o progres w treningu i efekty. Mam konto na #strava i widzi wszystko, z przedostatniego wypadu rowerem zdobyłem jakieś osiągnięcie w postaci 10 miejsca w ogólnej klasyfikacji. Chodził podjarany jak by to on zrobił, a sam ma średnią na rowerze po 33km/h.

Mi wiele nie potrzeba, kilka miłych słów i efekty same się robią.

Ciekawe co powie po kilku kolejnych wypadach.

A efekty widać, bo mimo wyższej średniej prędkości niż ostatnio to tętno się utrzymuje. A waga spada, myślę że za tydzień będę już poniżej 90kg.

67e63b91-bcdd-4407-9a51-ebc976f00ebd
ef76e77b-23a8-4c60-a3e7-de0424779127
5cc94ced-d59a-4020-96ff-8c5ba99a98e6
68a5f959-40b5-4b79-94c9-f6def4c4f9b3

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Ale żeście dojebali z piorunami pod wczorajszym wpisem

Idąc za ciosem mam kolejne historyjki.


Zacznijmy od tej do której nie mam zdjęcia.

Ale nada się na tag #budujzhejto

Kilka wiosek ode mnie stawia dom kolega z technikum. Jeszcze jak był na etapie fundamentów to tak się złożyło że wracając z jakiejś roboty spotkałem go na budowie więc zajechałem pogadać. O wszystkim i o niczym, ale przekazałem mu jedną cenną informację którą olewa większość ludzi którym ją przekazuję. Czyli ściany szczytowe mają skończyć się na wysokości dołu krokiew żeby można było wsadzić tam ocieplenie. A miałem idealny przykład do wytłumaczenia bo dom po sąsiedzku miał ściany szczytowe pod samo poszycie dachu. I tu dochodzimy do clue historii, wczoraj jak jechałem rowerem to zauważyłem że faktycznie zastosował się do rady i jest miejsce na izolację. Czuję dobrze w człowiek.


No to czas na #elektryka

Kilka dni temu znajomy mówi żeby wymienić mu gniazdo przyczepy w ciągniku i wtykę w samej przyczepie bo jeden pin się wytopił i nie idzie włożyć wtyki w gniazdo.

Akurat materiały zakupił sam, więc tylko kwestia wymiany. 7 kabelków, razy 2 to kilkanaście minut roboty. Sprawdzamy czy działa i jest ok, ale jedna pozycja z lewej strony nie świeci. Otworzyłem ją, i okazało się że po prostu blaszki trzymające żarówkę były luźne, przygiąłem je i już świeci.

Kolejnego dnia rano dzwoni że znów nie ma pozycji, a właśnie ma zamiar jechać długą trasę, sprzedać zboże do skupu.

Jakoś tak przypadkiem wyszło że dotknąłem kabla idącego do przyczepy. Był mocno ciepły, a że to było rano to nie możliwe żeby nagrzał się od słońca. Szybko zapiąłem miernik cęgowy i okazało się że płynie 20A, a skoro miernik to pokazał to znaczy że jest zwarcie do masy i wraca przez dyszel. No i od razu wiadomo że to pozycje, bo tylko to w danym momencie się świeciło. Kolejnym zbiegiem okoliczności dotknąłem przewodu idącego do tej lampki co żarówka nie łączyła. Też był ewidentnie ciepły.

Ściągnąłem klosz i ukazał się taki widok.

Wkręt trzymający obudowę do ramy jest tak blisko styku że czasami od wibracji do niego dotyka, a że ten konkretny styk jest na plusie to robi się zwarcie. Żyły przewodów są dosyć cienkie, bo max 1mm², dosyć długie bo od wtyczki idzie na koniec przyczepy czyli jakieś 7-8m i potem wraca na przód czyli dodatkowe jakieś 5m to rezystancja jest spora i nie paliło bezpiecznika tylko styki w gnieździe. Tymczasowo lampka została odpięta.


Druga historia z elektryki.

Wczoraj w końcu podpiąłem sobie zasilanie w garażu. A jak tak to trzeba pomierzyć co się da.

Nie chciało mi się rozwijać przewodów do pomiaru rezystancji uziomu to zrobiłem to metodą pomiaru IPZ L-PE, wyszło 3,85Ω tylko w skład tego wchodzi kilka komponentów, a dokładniej to impedancja linii fazowej, uzwojenia trafa, i wypadkowa rezystancja uziomu trafa a raczej impedancja toru PEN w całej sieci.

Mam IPZ L-L 0,73Ω i L-N 0,58Ω czyli w ten sposób wiadomo że impedancja na rzecz uzwojenia w trafie to 0,15Ω czyli z L-N zostaje 0,43Ω na dwie linie, fazową i PEN, co daje wypadkowo ok 0,22Ω na każdą.

Więc z tych moich 3,85Ω odejmuję 0,15 na trafo, 0,22 na linie fazową i zostaje mi wartość która jest sumą rezystancji mojego uziomu i wypadkowej rezystancji (impedancji) uziomu PEN. Co daje wartość mojego uziomu poniżej 3,48Ω. Za⁎⁎⁎⁎sta wartość, ale nie ma co się dziwić, w końcu to jest 30mb bednarki w prawie otoku, bo na jedną krótką ścianę już mi zabrakło. I wyszła litera C, a w sumie to bardziej U, bo dwie długie ściany i jedna krotka.

01e7f851-ad48-40c0-87b2-843240f5fe86
371ded5c-da27-40b4-b56a-5a14daa16afb
59a567ca-894d-4d61-8f2c-d0aca083138a
a6b90eb6-24fb-418b-84f9-08a507cf998b

@myoniwy Do pierwszej historyjki mogę dać zdjęcie. Zapewne chodziło Ci o to, żeby robić tak jak tu widać, czyli między murem a membraną jest wstawka styropianu do którego od zewnątrz dochodzi styropian na elewacji a od środka ocieplenie dachu. To samo w ścianach szczytowych. Ogólna zasada jest taka, że wszędzie izolacja powinna stykać się z kolejną izolacją. Dlatego robiłem dom na płycie fundamentowej, bo wtedy także od spodu jest po całości grubo ocieplenia.

fb2f2425-5c5c-4925-bb4f-1f303efb2fcf

Zaloguj się aby komentować

203 226 + 40 = 203 266

#rowerowyrownik #rower

Jako że bieganie w tym momencie jeszcze nie jest dobrym pomysłem to zostaje mi rower. I tak wczoraj się wybrałem coś pokręcić.

Po prawej na mapie widać kawałek zielonej linii, że wolniej jechałem. Bo to była droga przez taki las że jak coś by mi się tam stało to przez miesiąc by mnie nikt nie znalazł. Droga zarośnięta ładną zieloną trawą, widać że od dawna a nie uczęszczana. I jak się nie mylę to akurat jest trasa dawnego Gościńca.

11eda21c-9b0c-4d5b-b214-5a3f13ce85ad

Zaloguj się aby komentować

Pod jednym z filmów na YT o trasie Paso Del A Stelvio ktoś dał info że droga ze Zwolenia do Góry Puławskiej przez Przyłęk jest ładna do jeżdżenia.

@cebulaZrosolu Znasz te okolice? Możesz potwierdzić? Bo jak tak to może by się tam któregoś dnia w weekend przejechał na #rower

29c827fa-c565-4c51-99e1-dd51567c0cf0

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator


Nie tak dawno temu pewna osoba powiedziała mi tak:

"bo Ty wszystko co robisz, robisz najlepiej jak potrafisz" [pisownia oryginalna]

No i tak mi to utkwiło we łbie że jak coś robię to mam obraz tych słów. Ale z czegoś musiało się wziąć to przekonanie. I pewnie właśnie z tego że jak coś robię to faktycznie albo najlepiej jak się da albo wcale (Podejście Walaszka, na 30% u mnie nie przejdzie), i to jest też problemem, bo roboty które powinny zająć 3h mi zajmują cały dzień. Ale nie o tym miało być.


Historie z życia #elektryka

Najpierw taka z wtorku.

Godzina 8 rano, dzwoni nieznany numer.

- Dobry

- Dobry, słucham

- A bo dostałem numer od człowieka D, i on mówił że ty lubisz zagadki. A mam jedną, wyciąg do gnoju mi nie działa, wczoraj wieczorem działał, a dzisiaj już nie. Silnik tylko buczy.

- Dobra, mogę zajrzeć, ale dopiero po południu.

- Ok, poczekam.

Dojechałem na podany adres. Wysłuchałem histori i jednej kluczowej informacji. Bo nie działają dwa wyciągi do gnoju, a to już jest ciekawe, bo żeby dwa na raz się popsuły?

Zaglądam do skrzynek sterujących wyciągami, mierzę zasilanie i wychodzi mi że nie ma jednej fazy. A na dwóch silnik nie ruszy. Sprawdzam zasilanie w rozdzielnicy elektrycznej, kontrolki się świecą, miernik pokazuje że są wszystkie fazy, ale już na wyjściu bezpiecznika są tylko dwie. Ewidentnie jeden tor wyłącznika nie przewodzi prądu.

Po zdemontowaniu okazało się że był mocno ubrudzony czerwonym pyłem z cegły. Bardzo możliwe że trochę się dostało do środka i stało się warstwą izolacyjną. Na szczęście miałem taki w skrzynce i podmieniłem go na Eatona.

Ogólny czas operacyjny na tej usterce to jakieś 15 minut. Plus dojazd.

I to jest kolejny raz gdy utrwalam się w przekonaniu żeby nie brać robót u rolników. Bo po tych 15 minutach ubrania nadają się do prania, człowiek do kąpania. Na szczęście zamknąłem okna w samochodzie, bo też by wymagał czyszczenia. Zapach kwaśnego gnoju przenika wszystko, gorzej niż w garbarni.


Historia nr 2, z wczoraj.

Godzina 11, dzwoni człowiek R (prawie jak zespół R z pokemonów, bo w sumie było ich dwóch)

- Ty, bo dałem twój numer na jednej robocie, będą do ciebie dzwonić. Akcja jest taka że wywala zabezpieczenie D40, i to w losowych momentach. A najgorsze że jako odejście są trzy kable siłowe, więc będzie zabawa.

- Spoko, takie zagadki to nie problem, niech dzwonią.

- Czyli masz czas teraz?

- No w sumie tak.

- To ja już do nich dzwonię żeby do ciebie dzwonili.

Po chwili dzwoni nieznany numer.

- Dzień dobry, mam numer od takiego łysego z brodą, mówił że będziesz wiedział o kogo chodzi.

- Tak, wiem, co się dzieje?

- Wywala nam zabezpieczenie i chcemy znaleźć przyczynę.

- Dobra, znam co nieco zarys sytuacji, potrzebuje adresu i zaraz podjadę.

Na szybko ukreciłem cewkę Rogowskiego z tego co miałem pod ręką. Ale chyba muszę zrobić taką z prawdziwego zdarzenia, z dużą liczbą zwojów i jakimś wzmacniaczem, bo ta słabo się sprawdziła.

Jestem na miejscu, koleś tłumaczy że wywala zabezpieczenie, że chłodnie się grzeją jak nie ma prądu, bo mają tam porzeczki, gdyż jest to plantacja takowej. Mają też nawodnienie i studnię głębinową.

Ostatnio wywaliło jak pracowały chłodnie i nawodnienie. No to załączajcie to to zobaczę jakie prądu płyną może akurat się trafi. Po włączeniu idzie ledwie 24A. No to to nie wyzwoli wyłącznika D40. Dawajcie coś jeszcze, pompę głębinową. Ale nawet z pompą szło 46A, a to potrzeba ponad godzinę takiego prądu żeby D40 zareagowało. A nigdy nie włączają wszystkiego na raz. Postałem tak z godzinę, nic się nie stało. Jak pisałem wczoraj, zaproponowałem pomiary Riso ale to za długo bez prądu by było i nie doszło do skutku. Więc zebrałem graty, mówiąc że jak coś się będzie działo to niech dzwonią.

No i zadzwonili, pół godziny później, jak dojechałem właśnie do domu.

Więc znów do samochodu i jedziemy jeszcze raz.

Tym razem kilka sprzętów więcej na pokładzie.

W tym wspomniana cewka Rogowskiego, detektor tras kabli i ramka do uszkodzeń #DIY i trochę #elektronika

Dojechałem na miejsce i od razu przypomniał mi się mem:

Ohhh shiet! Here we go again!

Akurat tak się złożyło że jak otworzyłem skrzynkę to wyłącznik był wyłączony, załączyłem go i po chwili go wywaliło. Ale nie zdążyłem zrobić pomiarów. Więc już z założonymi miernikami załączyłem go jeszcze raz, i tak stałem dobre pół godziny zanim zareagował. I wtedy udało mi się uchwycić że zwarcie było międzyfazowe, z prądami w grube setki amperów. Ale po kolejnym załączeniu znów dóbre pół godziny nic się nie działo. To poszedłem obejrzeć odbiorniki. Najpierw złącze kablowe z którego zasilana jest chłodnia i zestaw gniazd. Tu już mi się rzuciło w oczy brak selektywności. Bo BMy 80A na wejściu do ZK, 63A na zestaw gniazd i 50A na chłodnie. Który z nich zadziała przy zawarciu? Żaden, najszybszy będzie D40. A przy przeciążeniu? Też najprędzej zareaguje D40. Więc cokolwiek będzie się działo to wywali wszystko. I akurat tak się zdarzyło że wywaliło zasilanie. No to mówię, i tak nie ma prądu, to otwieram rozłącznik od zasilania, i idę mierzyć Riso.

Kabel chyba 4x50 aluminium, odpiąłem go od bloku rozdzielczego, zapinam miernik i wychodzi >5,5GΩ na każdym pomiarze. Czyli to nie ten, tyle dobrze.

Ale razem z nim na wiosnę był kładziony drugi kabel, 5x6 do zasilania przyszłościowej budki ochroniarza, a teraz jest zestaw gniazd. Więc też warto zmierzyć.

I co wychodzi? Lipa, każdy pomiar w pojedynczych kΩ, aż odpiąłem go z drugiej strony w zestawie gniazd żeby mieć pewność że nic nie przeszkadza. I dalej lipa, pojedyncze kΩ.

No to czas na TDR, najdłuższy czas na którejś parze żył ok 630ns, czyli dla szybkiego liczenia zakładam 63m długości kabla, ale już na innej parze pokazuje czas propagacji ok 280ns czyli jakieś 28m do uszkodzenia.

W końcu przydał się też szukacz tras kabli z ramką którą sam dorobiłem. Nadajnik podpięty, sprzęt przyszykowany, i idę wzdłuż trasy. Dosyć szybko właśnie gdzieś w połowie długości na wyświetlaczu miałem największe wartości. No to kopiemy. Dosyć szybko się znalazło uszkodzenia. Wypalone żyły i izolacja.

A teraz dlaczego wywalało zabezpieczenie w losowych momentach?

Odpowiedz jest prosta, zwęglona izolacja jest przewodnikiem, słabym ale jest, jak przepływał prąd to powoli się rozgrzewała, co raz lepiej przewodząc prąd, i co raz bardziej się grzejąc, taki efekt lawinowy, że w pewnym momencie zapalał się łuk elektryczny między żyłami który przewodził setki amperów i wywalał zabezpieczenie. A zanim ktoś załączył spowrotem to wszystko zdążyło wystygnąć i zanim się rozgrzało do etapu zwarcia to mijało kilkadziesiąt minut albo i godziny.

Uszkodzenie powstało prawdopodobnie w trakcie układania kabla, czyli jakieś pół roku temu. Wilgoć i prąd powoli wygrzewały to miejsce, a teraz po deszczach woda miała łatwiej wniknąć przez taką dużą dziurę.


A teraz jadę po tulejki, termokurcze i inne duperele do hurtowni. A potem załatać tą usterkę. Jak już będę na miejscu to dorzucę parę zdjęć w komentarzach.

A uszkodzony odcinek pewnie zostawię jako eksponat do szkoły.


A i też ciekawą konstrukcje więźby dachowej mają w budynkach. W mojej okolicy raczej nie spotykane takie rozwiązanie. Na pewno daje więcej przestrzeni, wyższe wozy z sianem mogły wjeżdżać.

eeea52e9-f865-4bf4-9f25-deff332741bf
8dd847f9-408d-40fa-9aa0-1d14dd86ad29
a4d1af9d-3fff-49cb-be3a-5df04ffd6b39
1397844e-845e-4bc4-8661-278449284744
0c7b7d59-d9b4-4226-94d1-f37c72987fa5

Jeśli chodzi o zapach to raz z kolegą mieliśmy robótkę na jakimś wysypisku śmieci. Siedzieliśmy pół dnia tam więc zdążyłem się przyzwyczaić do zapachu a jebało mocno. Na koniec wracam do auta a w środku piekarnik bo stało na słońcu. To pomyślałem że przewietrzę kapke. Pootwierałem drzwi a sam siadłem sobie w cieniu obok. Kolega wraca i jedziemy. Nie dość że w aucie jebało to jeszcze do środka zleciały się muchy takie grube xD

@myoniwy Pan myoniwy to jest jednak fachowiec. Bez cienia szydery. A co do perfekcjonizmu (czy jak ja to nazywam, perfekcjozy), to mam ten sam "problem". Zamiast wziąć i zrobić na 95% i wyjść, to siedzę 3h dłużej, żeby było na 101%. I to pomimo że wiem, że te małpy i tak tego nie rozróżnią i nie docenią.

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Kurrrr, zawsze tak jest.

Panie, przyjedź pan bo bezpieczniki wywala i nie można nic zrobić.

Dobra, pojechałem. I co? I jajco. Stoję godzinę przy rozdzielnicy, włączone wszystko co się da i nic, zero reakcji.

Mówię że teraz to mogę wyłączyć wszystko, odpiąć przewody i zmierzyć rezystancję izolacji, ale to się zejdzie trochę i będzie bez prądu.

Aaa to nie, bo my mamy chłodnie i żeby się nie rozmroziły.

No to dobra, coś będzie się znowu działo to dajcie znać.

I jak myślicie, kiedy dali znać?

Jak ledwo wróciłem do domu.

Usterka widmo, jak tylko pojawia się doktor to znika.

Biorę więcej sprzętu. Szukacz kabli na wszelki wypadek, cewkę Rogowskiego zrobioną na szybko z kawałka kabla antenowego i DNE 0,4. I resztę mierników typu Riso.

Oj faktura będzie na grubo.

#elektryka #zalesie

db8235c5-b35d-4873-939e-c8dbc86cda98

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#zdrowie

I takie zalecenia od lekarza to ja rozumiem.

Nie pracować, dieta oparta o lody i zimny twaróg.

@cebulaZrosolu tak że nici z jutrzejszej pojeżdżawki na rowerze. Ale możemy pogadać przy lodach XD.

33960cd9-5a0d-4032-8fee-45be471fad0b
98fa34ec-42b0-4efb-bf61-cdf2248fd972

Zaloguj się aby komentować

201 634 + 28 = 201 662

#rowerowyrownik #rower

Wczoraj wieczorem jakoś mnie naszło żeby jeszcze się dojeździć przed snem. No to rower między nogi i ognia. Zwiedziłem kilka nieznanych mi dróg, że jak wyjechałem z lasu to jedyne pytanie było "Gdzie jak do cholery jestem?" Ale kilka znaków orientacyjnych na horyzoncie wystarczyło żeby trafić do cywilizacji.

Zagadałem jednego z biegaczy, bo akurat go mijałem. Zrobił 5km, nie wiem w jakim czasie ale pogratulowałem i życzyłem dalszego progresu. Może chłop się ucieszy z tego.


Może i daleko mi do rzeźby @AdelbertVonBimberstein ale uda i łydki już mi się wyrzeźbiły że aż morda się cieszy, że nie są obłe od tłuszczu. Powoli i resztę wyrzeźbię. Brzuch mimo że jeszcze przykryty to czuję że się robi.


A jak już przy nowym właścicielu hejto jesteśmy, to może @Moderacja zrobi coś z powiadomieniami o PW?

Czy za każdym razem muszę pisać wpis i wołać adresata że ma PW ode mnie? Licząc na to że dostanie powiadomienie o wzmiance?

Tak że wszyscy co tu dotarli, sprawdźcie PW, może coś macie ode mnie.

9bd2686d-7e88-4942-aa37-b5b66861290a
8ca91f7d-13ac-4422-a08a-7316a448e42e

@myoniwy jak masz uwagi co do funkcjonowania portalu proszę o kontakt na


[email protected]


Moja administracja zajmie się tym niezwłocznie.


Pozdrawiam

#nowywlascicielhejto


(PS brzuch się rzeźbi dietą i ćwiczeniem tak jak każdą inną partię mięśni, minimum 2 razy w tygodniu do odcinki: cable crunch, weighted crunch, paralel leg raises, knee raises, AB wheel- wybierz sobie coś).

Zaloguj się aby komentować

337 393,2 - 6,29 = 337 386,91

#chodzenie #ksiezycowyspacer

Dokładamy swoją małą cegiełkę.

Zamiast biegania wyszło po części chodzenie.

Ale i tak jest git. W międzyczasie pogadałem z Zielonym, nie był skory jechać na basen, a samemu to mi się nie chce.


3h mnie nie było w domu.

Przez ten czas straciłem 2,5kg na masie.

Pomimo zjedzenia obiadu wyszło 91,6kg, ale teraz wleciało jeszcze 400ml codziennego piciu wiec 92kg.


Chyba się wezmę za przygotowanie żywicy do zatopienia ważki i czterolistnej koniczynki

49fb2534-7fe7-46f8-b40c-571df9151706

Zaloguj się aby komentować