Zdjęcie w tle

enron

Gruba ryba
  • 519wpisów
  • 1672komentarzy

20 563,13 + 6,02 + 10,08 + 10,02 + 8,02 + 13,21 + 10,02 + 5,02 + 12,02 + 13,02 + 7,05 + 7,35 + 17,05 + 11,13 = 20 693,14


I tak sobie spokojnie na człapaniu mijają kolejne dni od powrotu do #krakow - z początku sennie, a później leniwie xD

Staram się trzymać rygor i nie odpuściłem jeszcze ani jednego dnia w czerwcu, ale przebiegi są dużo skromniejsze niż by mogły być - a to się żona rano obudzi ze mną i zamiast szybkiego wyjścia na bieganie leniwa kawka, a to się człowiek zasiedzi w nocy przy serialu i obudzi tak późno że matkobosko :upside_down_face:


Na szczęście rok szkolny się kończy, a wraz z nim stresy poranne i stresy ogólne :zany_face: Będzie można się wyluzować. Choć może nie powinienem, bo aż za bardzo się luzuję i sobie człapię zamiast biegać? 


Niemniej życzę Wam wszystkim cudownego poniedziałku i takiegoż tygodnia - bo zapowiada się obłędnie!


#sztafeta #bieganie

49a931f8-51ea-480b-aa67-f0385c001b75

Zaloguj się aby komentować

18 665,74 +10,43 = 18 676,17


Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Dobrze, że wyjazd nie jest o jakiejś wściekle wczesnej porze, dzięki czemu mogłem sobie strzelić pożegnalną dychę po okolicy.


Będzie mi brakowało tego Zakrzówka.


Miłego dnia! ❤️


#sztafeta #bieganie

1338b9f9-dedc-4e22-a5d3-6e18a27a6bf1

Zaloguj się aby komentować

18 575,19 +23,00 = 18 598,29


Koniec wyjazdu za pasem, więc czas odwalić jakąś grubszą akcję 😎 Mianowicie góra, u której stóp stoi hotel, od pierwszego dnia mnie wkurzała swoją obecnością; męczyło mnie strasznie, że nie wiem jaki jest widok po drugiej stronie 😉 zwłaszcza przy wschodzie Słońca...


Parę dni temu zrobiłem testowy marszobieg do monastyru w 2/3 góry - podbieg (w większości w sumie wspinaczka) zajął 40 minut, więc byłem w miarę spokojny co do moich możliwości. Zaplanowana trasa to były niecałe 22 km i ok. 1100 metrów w górę. Szaleństwo, ale takie w miarę spokojne 😉


Niestety wyruszyłem lekko spóźniony, 20 minut po piątej. Myślałem, że się wyrobię na świt, ale jednak przeszacowałem swoje siły. Trzeba było ruszyć o tej 4:40 i by było pewnie optymalnie.


Pierwsze 40 minut poszło zgodnie z planem, a potem się zaczęły problemy. Najpierw pomyliłem szlaki (tu wszystkie szlaki są oznakowane jednym kolorem chyba) i zamiast w górę poszedłem w dół, a potem na 7. kilometrze zegarek się wziął zawiesił i tyle było współpracy z jego strony. Nie miałem zasięgu i nie znalazłem info jak się go resetuje - więc z martwym zegarkiem odpaliłem na telefonie edycję trasy w garminie, by wiedzieć mniej więcej którędy biec. W miarę to się sprawdzało, ale że nie biegłem z telefonem w dłoni (trochę zbyt stromo), to parę razy się konkretnie pogubiłem i musiałem wracać. Na szczyt dotarłem grubo po wschodzie Słońca, ale i tak było piknie 😍


Już wiedziałem, że jestem mocno po czasie, do tego zamiast spodziewanych łagodnych dróg asfaltowych po drugiej stronie góry były wąskie, strome, kamieniste ścieżki. Nie ma co, za⁎⁎⁎⁎sty risercz zrobiłem xD Ale i tak sporo tej części przebiegłem, zwalniając gdy robiło się trochę niebezpiecznie.


W międzyczasie kończyła mi się woda, ale szczęśliwie po drugiej stronie góry trafiłem na jakieś źródełko, które uratowało mi życie 😅 Gdy sobie nalewałem wodę, coś mnie posmyrało po nodze... miejscowy pieseł chyba cierpiał na brak towarzystwa i trzeba było go poczochrać ☺️


Chwilę później zaczęły się już cywilizowane drogi - czasem asfaltowe, czasem żwirowe, ale na wszystkich można było spokojnie biec. Po pół godzinie zacząłem już obiegać górę od zachodu i powoli się zbliżałem do "swojej" strony. Rodzinie dałem już znać, że nie mają na mnie czekać ze śniadaniem, a po chwili już trafiłem na znajome serpentyny. Koniec końców doczłapałem do hotelu, a zastawszy rodzinę w restauracji podłączyłem się do kawy i wyżłopałem ze dwa litry wody xD


Potem już tylko śmignąłem do pokoju, wziąłem orzeźwiający prysznic i już w trybie ociężałego Janusza wybrałem się na konkretną wyżerkę 😎


Coś czuję, że dzisiaj będzie leniwy dzień 😉


Miłego dnia! ❤️


#sztafeta #bieganie

2b14cfac-53b6-42e0-b28f-632dbc2c2981

Zaloguj się aby komentować

18 450,50 +21,37 = 18 471,87


Wczoraj musiałem króciutko pobiegać - zaspałem wykończony po powrocie z Rammsteina, a do tego trzeba było wcześnie zacząć dzień przez wzgląd na wycieczkę. Cud, że choć te 3 km zaliczyłem 🤪


Ale dzisiaj niedziela, rodzina wykończona łażeniem po Atenach - więc jak wstałem koło 5, to postanowiłem sobie potruchtać po okolicy. Chwilę mi zeszło na planowaniu trasy, ale w końcu zdecydowałem że polecę coś mniej ambitnego. Miało być kilkanaście kilometrów, ale im dalej byłem tym fajniej mi się biegło... i tak jakoś samo się dociągnęło do kremówkowego dystansu 😉


W końcu dotruchtałem do hotelu, wziąłem kawę dla siebie i dla żony i można było zacząć leniwy dzień 😎


Może jutro coś fajniejszego se pobiegam, dziś mam lenia😀


Miłego dnia! ❤️


#sztafeta #bieganie

89cbe671-87c3-4b68-b959-fca1853efffb

Zaloguj się aby komentować

18 377,33 + 6,02 + 3,43 = 18 386,77


Skromne zamknięcie maja i otwarcie czerwca - ale wypad na #rammstein był na tyle wykańczający, że zeszły dwie noce żeby to odespać xD


No i pozdrowienia znad Zakrzówka 😉


Miłego dnia! ❤️


#sztafeta #bieganie

23022194-fabb-4181-a20b-9731d78ed7d6

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

18 003,17 + 8,15 = 18 011,32


A dzisiaj luzik i relaks - po pierwsze wczoraj sobie dałem trochę w kość, po drugie

dzisiaj przede mną intensywny dzień, sporo jazdy autem po tym dzikim kraju i wybuchowy wieczór 😅


Miło tak zacząć dzień, w sumie nie wyobrażam sobie lepszej opcji na poranek ☺️


Miłego dnia! ❤️


#bieganie #sztafeta

f23be54b-b4a7-4436-8339-b0cfdf23b5c5

Zaloguj się aby komentować

17 915,19 + 12,15 = 17 927,34


A dzisiaj coś z trochę innej beczki. Miałem lekkie ambicje, by pobiec rano - ale wczorajszy dzień zaczął się o 4 rano, cały dzień minął w podróży, a spać poszedłem koniec końców grubo po północy. Do tego jeszcze ciutkę inna strefa czasowa (+1h) nie pomogła, przez co obudziłem się w sumie o 8 rano xD


Ale nic straconego - dzień jest długi, obowiązków mało, a wokół tyle biegowych pokus... no i jeszcze poczucie obowiązku, bo brakuje bardzo niewiele do zaliczenia pełnego miesiąca biegowego


No i tak jakoś pani rezydentka opowiadała o lokalnych atrakcjach, w tym o monastyrze blisko szczytu dość pokaźnej góry, u której się znajdujemy. Wysoko, ciężka minimum dwugodzinna wyprawa, piękne widoki... nie musiała więcej namawiać xD


Ze względów logistycznych nie mogłem sobie pozwolić na to, by polecieć tam na sam zachód Słońca - zbieganie z góry po ciemku mi się nie uśmiechało, ominięcie kolacji również tak więc grzecznie wyruszyłem nieco wcześniej.

Do celu dotarłem po niespełna 40 minutach  a potem zaczęło się zapierdzielanko w dół


Nie jestem wariatem, w dół już leciałem w 100% asfaltem - moje kolana niezbyt się lubią ze zbiegami w terenie, nie mówiąc już o tym że tu profil trasy pod górę był taki że najnormalniej w świecie bałbym się tamtędy schodzić. W załączniku jeden z fragmentów trasy.


Koniec końców na wszystko mi zeszło 1h15m + parę minut na fotki tu i ówdzie. Widoki faktycznie przepiękne, było warto 乁( ʖ̯)ㄏ


Jutro (update, dzisiaj xD) rano krótka przebieżka, bo zapowiada się intensywny dzień, który potrwa prawdopodobnie do bardzo późnych godzin nocnych.


Miłego!


#bieganie  #sztafeta

4384800f-756f-4b29-a6d3-3844c0004039

> @enron wtf, pincet metry w górę na 5km?

BIEGIEM ?

@Felonious_Gru No jak to tak teraz opisałeś to faktycznie głupio wygląda xD

Ale paaanie, jaki to bieg jak pod koniec to ponad 10 min/km było

Zaloguj się aby komentować

17 768,85 + 7,34 = 17 786,19


Kolejny dzień spokojnego i krótkiego – ze względów logistycznych – truchtania po bułki. Co tu dużo pisać: bułki kupione, kilometry odklepane, można kontynuować realizację planu ( ͡º ͜ʖ͡º)


#bieganie #sztafeta

41ecc1a2-7e9a-4f60-a9aa-3b253eccb3a9

Zaloguj się aby komentować

17 709,03 + 16,45 + 12,35 + 7,18 = 17 745,01


No i powolutku zbliżamy się do końca miesiąca. Parę grzecznych wypadów po bułki, w tym dzisiejszy - jedna z nielicznych przebieżek poniżej 10 km w tym miesiącu (jakoś sobie folgowałem, nie powiem). Jutro będzie jeszcze krócej ze względów logistycznych, ale co poradzić - siła wyższa. Ale będzie, bo bułki się same nie kupią! ( ͡º ͜ʖ͡º)


(update: nie jutro a dziś xD)


#bieganie  #sztafeta

d5ac979b-cbde-46ff-b65c-9d8f4fb395cb

Zaloguj się aby komentować

17 074,31 + 5,36 + 11,07 + 6,27 + 13,97 + 8,60 + 6,56 + 15,25 + 11,14 + 12,45 + 13,66 + 10,06 + 8,21 + 3,12 + 10,03 + 11,08 + 10,10 + 8,20 + 15,09 + 21,37 + 11,37 + 11,01 + 11,43 + 15,02 + 12,03 = 17 266,76


No dobra, dość tego. Prawie 3 tygodnie minęły a ja zabieram się do wpisu jak pies do jeża xD

Już parę razy pisałem, potem przerwałem, potem już w d⁎⁎ie człowiek był bo doszły nowe wpisy itd…


Wielki reset! Piszę krótki wpis, wrzucam dzisiaj i będę się starał jakoś trzymać harmonogramu!


Póki co w maju zrobione 349 km, byle tak dalej. Dziwnie mi się wspomina jak we wrześniu obiecywałem sobie że będę grzecznie klepał co parę dni te 5 km… uzależnienie to uzależnienie, można walczyć ale wygranie jest trudne.


W załączniku losowa fotka z losowego dnia.


Miłego dzionka!


#bieganie #sztafeta

bbba1095-659c-485f-a3a5-96179fb72769

Zaloguj się aby komentować

14 832,53 + 13,53 + 21,37 = 14 867,43


Po piątkowym wypadzie wczoraj już mi się tak nie chciało i postanowiłem sobie truchtem poczłapać do piekarni. Nie takiej najbliższej, bo ok. 5 km od domu - ale pieczywko mają pyszne. Wada taka, że resztę 13km trasy leciałem objuczony dwoma pełnymi plecakami xD O dziwo, nie poszło jakoś tragicznie - średnia 5:26/km. Pieczywo dostarczone, wszyscy bili brawa przy śniadaniu


A dzisiaj znowu mi się nie chciało - i choć przebudziłem się o 5 rano, to zamknąłem oczy i zacząłem się ślamazarnie zbierać dopiero półtorej godziny później. Może miał w tym udział wczorajszy popołudniowy wypad na rowerze - niby tylko 20 km, za to z młodym w siodełku Fajnie było i coś czuję że dzisiaj będzie "Tato pojedziemy?"


Tak czy siak dzisiaj stwierdziłem, że wypada być w domu jakoś na 9 rano, żeby akurat się wbić na śniadanie (wiem, sprytne xD) - a że dopiero dochodziła siódma, to wyszło że mam akurat budżet czasowy na półmaraton w luźnym tempie. Nie chciałem się wysmażyć - mimo względnie młodej pory Słońce już dawało się we znaki - i poleciałem sobie w kierunku Łąk Nowohuckich i Lasku Mogilskiego. Decyzja bardzo dobra, bo jak tylko dobiłem do łąk to było już znośniej, a w cieniu starych drzew Lasku Mogilskiego było wręcz idealnie Aż za dobrze mi było, zapomniałem się i zrobiłem przypadkiem pętelkę zamiast wybiec z lasu drugą stroną xD Nic to, pod osłoną nowohuckich drzew dotarłem do Zalewu Nowohuckiego, gdzie znowu było miło i rześko, i dopiero stamtąd poleciałem w okolice Kombinatu by już dolecieć na osiedle. Tam spotkałem ziomków z osiedla, wybierających się na bieganie po patelni na północ od Krakowa - podziwiam, mi by się tak nie chciało. Ale wiem, że przeżyli bo się właśnie umawiamy na popołudniowe rowery.


Jak już doleciałem prawie pod dom, okazało się że wyszedł idealny papatonik Tak widać było mi pisane.


Miłej reszty długiego weekendu!


#sztafeta #bieganie

db338f22-a89d-448b-a7d9-ead91b403586

@enron no to jeszcze podpiekłeś pieczywo w plecakach biegnąc do domu D

Pięknie pobiegane, nie odpuszczał w weekend upał za bardzo, trzeba było mieć juki z wodą lub 2 garby jak wielbłąd ^^

nie powiem, w piątek się złamałem i kupiłem picie w jakiejś żabce w połowie drogi, co raczej mi się nie zdarza 😉 Pogoda dopisała pięknie.

Tym bardziej podziwiam tych, co dzisiaj się porwali na Wings4Life

Zaloguj się aby komentować

14 627,55 + 27,02 = 14 654,57


W zeszłym roku tuż przed Majówka chwyciło mnie paskudne przeziębienie i niestety nie mogłem odklepać swojego swojej tradycyjnej przebieżki z flagą. W tym roku na szczęście zdrowy już dopisało, a w dodatku udało mi się namówić jednego kolegę żeby polecieć razem – oczywiście musiałem nieco odpuścić i zgodziłem się na start o 8 rano 😉


W planach było zrobienie miej więcej półmaratonu (nadal mnie wkurza że zapomniałem przebiec w kwietniu), na Rynek i z powrotem.


Wyruszyliśmy punktualnie i było bardzo fajnie. Słońce prażyło, ale było za lekkimi chmurkami i do tego wiał bardzo miły, przynoszący ulgę wiatr. Jak dużo dawał zorientowaliśmy się, gdy po którymś zakręcie trzeba było pobiec chwilę z wiatrem xD Co by nie mówić, choć pora była późna w moich kategoriach to nadal było dość wcześnie, więc szczęśliwie Słońce nie operowało z pełną mocą 😅


Kolega jest zdecydowanie sprawniejszy i tak jakoś wyszło, że cały czas lekko podkręcał tempo i przez dużą część trasy sobie lecieliśmy w okolicach 5:00/km. Dopiero później już trochę poluzowaliśmy i tempo spadło w okolice 5:15-5:20, z chwilowymi większymi spadkami przy jakichś podbiegach (zwłaszcza na morderczym finałowym podbiegu)


Dobiegając do centrum stwierdziliśmy, że lamersko by było nie zahaczyć o Wawel - więc wbiegliśmy na Wzgórze Wawelskie, a potem jeszcze je odbiegliśmy dookoła, by dopiero potem Plantami i Grodzką wlecieć na rundkę honorową po Rynku i Floriańską 😃


Cały czas było super, dużo pozytywnych reakcji u mijanych przechodniów, biegaczy i kierowców ☺️ Samo to dawało dużą motywację by pruć dalej 💪😎


Po Rynku jeszcze przelecieliśmy przez Plac Matejki, na którym szykowano się do oficjalnych obchodów trzeciomajowych, a stamtąd już grzecznie Alejami do Opolskiej. Pod koniec jeszcze zahaczyliśmy o Cogiteon - dopiero z bliska sobie zdałem sprawę, jakie to wielkie bydlę. Oczywiście nie mogliśmy odpuścić okazji, by wbiec na szczyt xD Potem już tylko poczłapaliśmy z powrotem na osiedle, gdzie nas zmasakrował ostatni podbieg 🤪


No i wyszło ciut 😉 więcej niż półmaraton xD


Lubię te flagowe wypady. Choćby miały ucieszyć choć jednego mijanego przechodnia, to było warto 😁


Miłego weekendu! ❤️


#sztafeta #bieganie

cec05474-45dd-4b64-ba97-b92b64357964

Zaloguj się aby komentować

14 572,20 + 11,32 = 14 583,52


Dzisiaj na leniwo i spokojnie, bo start dopiero tuż przed 9 rano. No ale zaspałem, potem kawka z żoną, potem mały się obudził i trzeba było poprzytulać... i jakoś tak zeszło.


Głupio było mi późno wracać, więc zaliczyłem tylko symboliczne 11 km, coby było ponad dyszkę. Niby był upał, ale wiaterek elegancko chłodził 😎 Tempo nawet wyszło spoko, 5:17 min/km.


Jutro spokojny long, coś se w końcu potruchtam ☺️


#sztafeta #bieganie

de36c2cb-2969-4df8-9b26-dfa8176a7809

Zaloguj się aby komentować

14 439,72 + 13,05 = 14 452,77


kromne rozpoczęcie majówki - ale się trochę zasiedziało w nocy, pospało rano, wypiło kawkę z żonką... i tak jakoś ekstremalnie późno wybiegłem, przez co też trzeba było raczej radykalnie skrócić wybieganie.


Ale nie będę narzekał - tempo niby spokojne, ale wymagało trochę wysiłku, być może dzięki mocnemu Słońcu. Niby tylko 13 km wyszło, za to - zupełnie przypadkiem - trasa wyszła z orzełkiem


Miłego Maja!


#sztafeta

99f2cf73-7fdc-436c-b3b1-9339ba60e2dd

Zaloguj się aby komentować

14 317,06 + 5,45 + 11,12 + 12,02 + 6,21 + 13,02 + 16,34 + 12,19 + 8,95 = 14 402,36


Tydzień mija, ja niczy...m leń śmierdzący nic do #sztafeta nie dopisałem. Intencje były dobre, ale czasu mało i za dużo na głowie. Cud, że biegać nie zapomniałem xD


Można się zagapiać, ale trzeba zdążyć przed północą. Na tym polega odpowiedzialność

Obiecuję już nie psuć miesięcznych statystyk


No ale coś tam biegałem. Nie jakoś dużo, ani też jakoś mało. Nudne te moje przebiegi - cały ostatni tydzień praktycznie równo, w tempie rzędu 5:30/km. Co gorsza, właśnie się dzisiaj zorientowałem że ani raz nie przebiegłem półmaratonu - jakoś tak wyszło w te weekendy że było mało czasu i musiałem się zadowolić kilkunastoma kilometrami. Śmiesznie, nie pamiętam kiedy tak ostatnio miałem (pomijając moją smutną absencję lipiec-wrzesień). Nic to, krzywda mi się nie dzieje, przynajmniej te 301 km nabiegane. Zawsze to coś


Od jutra mamy maj, może już trochę lepiej pójdzie. Oby! Pogoda się robi fajna, choć trochę zbyt ciepła - ale może mnie to zmotywuje do wcześniejszego wstawania?


Miłej majówki życzę i uśmiechniętej mordy, a co tam!


#bieganie

85ef6491-6224-4f0b-9e6c-6057cceaf800

Zaloguj się aby komentować

12 016,33 + 10,28 = 12 026,61


Tak jak obiecywałem, wybrałem się na odświeżającą przebieżkę przed południem 😉

Do trasy maratonu miałem zaledwie 5 km, więc wycelowałem żeby być na 30. km w momencie gdy nasi ulubieńcy tamtędy przemkną 😊 Co prawda ich nie rozpoznałem, ale u mnie to normalne xD ale według wszystkich statystyk im pokibicowałem 😉


Gratulacje dla wszystkich maratończyków! Kawał dobrej roboty w tym upale i wmordewindzie! 乁(♥ ʖ̯♥)ㄏ Dłonie mi spuchły od oklasków i przybijania piątek, a gardło zdarłem od zagrzewania hirosów do walki 😁


#sztafeta #bieganie

ae3aa34a-f53e-4956-8cf8-543f02b8b21d

Pięknie, ja skakałem jako rekinek na 22 i 35 kilometrze z Dominiczką i dziewczynami z Formy na Lata, po 2.5h patrzę... o weszło 21k kroków (I 1.5 litra wody) a myśmy skakali w miejscu praktycznie, nie komentuję jaką CYSTERNĘ wody musieli zabrać ze sobą biegacze dziś!

Zaloguj się aby komentować

11 519,19 + 4,06 + 6,41 + 8,18 + 10,41 + 11,18 + 4,19 + 6,04 + 10,01 + 11,01 + 12,41 + 13,62 + 21,37 + 10,38 + 11,58 + 10,02 + 11,02 + 10,07 + 12,02 + 3,18 + 7,30 + 8,02 + 18,13 + 11,12 + 8,01 + 10,02 + 1,08 + 7,01 + 13,01 + 10,06 + 5,29 + 7,82 + 10,00 = 11 823,22


Jak już wiecie od @scorp istnieję i żyję 😉 Po ponadmiesięczn obijaniu się we wpisach -ale bez unikania aktywności (no dobra, 2-3 dni odpuściłem) pojawiam się ponownie, by podziękować @scorp @randal i @Trypsyna za przefajne spotkanie przed moim dzisiejszym (w sumie już wczorajszym) biegiem nocnym 😁


Zgodnie ze znanymi powszechnie dobrymi praktykami biegowymi, na dwie godziny przed biegiem wrzuciłem w siebie pickę i dwa piweczka - jak wiadomo piwko wyrównuje nierówności na drodze (w Krakowie przydatne!) a picka jest okrągła więc można szybciej się toczyć 😎


Jeszcze w celu zweryfikowania tej teorii udaliśmy się na rytualną przebieżkę Plantami wokół Rynku. Przebyliśmy 1/10 maratonu i było super!


A bieg nocny wyszedł bardzo fajnie - super impreza, mnóstwo uśmiechniętych ludzi i w ogóle fajny bieg. Trochę ciasno, cały czas się przeciskałem do przodu ale nogi same niosły ❤️ Światła nie brakowało, ale byłem poobwieszany świecidełkami 😉 Na ostatnim kilometrze docianąłem i wyprzedziłem kilkanaście osób. Open 651, jak na 4,5k startujących to nawet ujdzie 😁 Zresztą to był bieg dla radochy a nie na życiówkę 😉


Miłej niedzieli no i przede wszystkim trzymam kciuki za naszych wymiataczy jutro! 💪😎


#sztafeta #bieganie

d22bf6ac-4645-42c9-8603-5cda2afd8be8

Zaloguj się aby komentować

7 800,81 + 8,21 = 7 809,02


Dzisiaj spokojne i delikatne człapanie za bułeczkami. Niby obudziłem się przed piątą, ale w łóżku było tak ciepło że wolałem się przytulić do żony No ale bułki się same nie kupią, więc z bólem serca się zwlokłem i kwadrans przed 6 ruszyłem sobie na spokojną przebieżkę.

Było jak najbardziej spokojnie, nie chciałem szarżować. Biegło się nawet dobrze, nic specjalnie nie bolało, temperatura była bardzo wysoka (ponad 7°C) ale z ratunkiem przyszła delikatna mżawka. Tym razem akurat biegłem tak, że nie groziło mi żadne błoto - jest to coraz trudniejsze, bo nasze osiedle, tkwiące między dwiema budowami wielkich węzłów S7 ma porozwalaną połowę chodników na obrzeżach.


Jakoś mi się nawet przeciągnęło (ale żona dzisiaj nie panikowała że musi wcześniej iść do pracy), więc o 6:30 wpadłem do piekarni, kupiłem co należy, a parę minut później już byłem w domu i robiłem kawę do pracy dla żony.


Potem już z górki - kąpiel, wyprawić trójkę dzieci, zrobić drugie śniadania, zjeść przy tym i odwieźć najmłodszego do przedszkola.


Teraz mogę się spokojnie brać do pracy i do remontu xD


Ważne, że wieczorem idziemy na Diunę do IMAXa


#sztafeta #bieganie

c1f4d233-faf9-495e-a0ef-ccfd2c504a1d

To był turbo orgazm na sterydach! Młody miał uśmiech od ucha do ucha, takoż i ja. Za tydzień idę jeszcze raz, oczywiście znowu IMAX 😎

Zaloguj się aby komentować

7 697,89 + 21,37 = 7 719,26


Wczoraj było leniwe człapanie, więc dzisiaj musiałem się trochę postarać.

Niewiele wyszło z pomysłu wcześniejszego wstawania - z synem do niemal pierwszej w nocy nadrabialiśmy "Diunę" przed poniedziałkowym wyjściem do kina i skutek był taki, że zwlokłem się z łóżka dopiero o 6 z groszami. Jakiś kwadrans później już biegłem - a że zależało mi na tym, by w miarę wcześnie wrócić do domu bo plany na dzisiaj dość bogate, to musiałem trochę się sprężyć. Jak się spiąłem, tak udało mi się całkiem nieźle przejść z truchtu do jakiegoś w miarę sensownego tempa - tym bardziej że po chwili było z górki

Nawet dobrze poszło, parę kilometrów się trafiło w okolicach 4:35 min/km choć niestety w końcu straciłem trochę wigoru i wróciłem w okolice spokojnego 510/km. Niemniej do końca dawałem z siebie wszystko (no dobra, prawie wszystko, nie chciałem się zajechać) i udało się zamknąć dzisiejszy poranek zgrabnym papatonikiem w tempie 5:07 min/km.


Po drodze puchy strasznie - biegacza spotkałem jednego (nad Zalewem Nowohuckim), aut też niewiele, takoż i spacerowiczów - mimo że było dziś ładnie i ciepło (3°C).


Może nie było za szybko, ale i tak mi się podobało


Miłej niedzieli!


#sztafeta #bieganie

46713afc-ec66-403b-8330-d5124faa28db

Nie mieszkam w PL wiec od razu przepraszam za ignoracje, te #papaton 'y to jakas zorganizowana akcja :)?

Zgaduje ze chodzi o ustrzelenie 21.37 dystansu?

ja Diunę obejrzałem w kinie - dwa razy, bo jak szwagier przyjechał to se jeszcze raz skoczyliśmy na ten audiowizualny arcyorgazm 😍Nie pamiętam, kiedy w kinie byłem aż tak zachwycony tym co zobaczyłem ❤️

Środkowy syn (najstarszy jakoś sceptyczny) podjarany, bardzo mu się spodobała część pierwsza 😃i dlatego wziąłem na jutro trzy bilety do ajmaxa 😎

Podobno część druga to jest totalny megaodlot. Jestem podjarany jak cholera!

@enron noo ja tysz czekam aż na zakopiańskiej będą luzy w imaxie w niedzielę

Btw Twoja Różowa brała udział w Biegu Kobiet ? Było Pań pod Tarłonem dziś od groma jak żeśmy z kijkami popylali

@enron pisałem wiadomość priv ale chyba nie widziałeś. Możesz polecić jakąś maskę w której biegasz na gorsze klimaty smogiwe? :D I jak rozmiar dobrać? Zastanawiałem się nad M-ką firmy 3m 6200 np

@Patalizator @enron chyba jakieś FAQ musisz założyć.

Ostatnio dla kolegi się pytałem to już Ci wklejam @Patalizator

3M7502 z pochłaniaczami 3M6038 (klasa P3 + węgiel aktywny)

Tak jak @pluszowy_zergling pisze, 3M7500 + pochłaniacze 6038. Ta 6200 o którą pytasz też jest OK, być może minimalnie mniej wygodna i ma wydech do przodu zamiast na dół (istotne dla okularników). No i jest jeszcze maska Elipse z Juli, ale zaznaczam że jeszcze nie miałem jej na sobie

Zaloguj się aby komentować