Noście kask! Jak idziecie na rower to zakładajcie ochronę na glowe, bo (w większości przypadków) to najcenniejsze, co macie. Skończyło się na wybitym obojczyku, ale jakby nie kask mogło się skończyć gorzej. Jechałem może max 5km/h, bo skręcałem w lewo, ale najechałem na dziurę, której nie widziałem, kierownica uciekła i poleciałem przez prawe ramię. W środku kask jeszcze bardziej spękany, także mogła łepetyna przyjąć solidny cios od asfaltu
#rower















