Tytuł to trochę żart, bo chodzi o odchudzenie osłon ablacyjnych i zastąpienie ich polem magnetycznym (a właściwie indukowaną osłoną elektromagnetyczną). Ten system ma dużą przyszłość, bo płaszcz plazmowy można dodatkowo kształtować, wpływając na właściwości aerodynamiczne.
Z początku chciałem to przywołać jako argument w wątku o trzech nierozwiązanych problemach fizyki, ale zasługuje to na odrębny wpis.
Istnieją problemy, które są trudne, bądź o których wiemy, że są nierozwiązywalne.
Wielu z Was od razu pomyśli o jakiś problemach z kategorii pomiędzy fizyką kwantową i ezoteryką. I to jest błąd.
Zapewne pamiętacie z czasów szkolnych sposób na rysowanie elipsy. Trzy ołówki/patyki i sznurek. Dwa wbijamy w piasek, sznurek ma mieć długość większą, niż ta pomiędzy wbitymi. Trzecim wiedziemy tak, by sznurek był napięty. I voila - jest elipsa.
To teraz trzebaby umieć policzyć jej obwód, to pewnie banał, jak w innych figurach geometrycznych. Coś, pomnożyć przez coś, jakieś PI i po kłopocie...?
No kurde nie. Nie ma takiego wzoru, który możnaby wyrazić w funkcjach elementarnych. Jest wzór, który zasadza się na całkach eliptycznych drugiego stopnia, ale jest nieredukowalny do funkcji elementarnych (można to udowodnić korzystając z twierdzenia Liouville'a). Co więcej, obliczenie tych całek musi być numeryczne, więc zawsze jest błąd precyzji tychże.
Czy można z tym żyć? No można, ale co to za życie. Dość pomyśleć, że taki Sławosz pomykał po orbicie eliptycznej. Że też się gość nie bał kumulacji błędu operacji zmiennoprzecinkowych .
Reasumując, rzeczywistość bywa tajemnicza i nieprzewidywalna dużo bliżej nas, niż sie wydaje.
#nauka #matematyka #ciekawostki
P.S.1: Przypadkiem szczególnym jest, gdy ogniska elipsy są tożsame, D1=D2. Wtedy mamy okrąg. I to jedyny przypadek, w którym można wyliczyć obwód używając funkcji elementarnych. Też nie możemy tego zrobić z praktycznie dowolną dokładnośćią, bo liczba PI ssie.
P.S.2: To mój ulubiony przykład. Innym jest banalne na pozór odwzorowanie logistyczne. Może o nim kiedyś napiszę. Ale jest tego sporo więcej.
Pierwsza kwestia dotyczy jednego z najdonioślejszych pytań we współczesnej fizyce – czym właściwie jest czas, gdy próbujemy połączyć ogólną teorię względności (opisującą grawitację) z mechaniką kwantową. A właściwie, czym rzeczywiście jest czas w jakimkolwiek ujęciu. Czy czas jest po prostu oddzielnym parametrem tła, według którego wszystko się dzieje? A może czas jest czymś dynamicznym, zmieniającym się razem z przestrzenią i materią? Istnieją też postulaty, wedle których czas w ogóle nie istnieje fundamentalnie – jest zjawiskiem powstającym z innych, głębszych procesów zachodzących we wszechświecie.
2. Eksperyment SAGE z neutrino i galem
Problem jest z pozoru prosty - dlaczego eksperyment SAGE (polegający na wychwytywaniu neutrin przez gal) daje wyniki inne, niż przewidywane – otrzymuje się tylko 75% oczekiwanej ilości germanu. Ten problem nie dotyczy filozofii fizyki, lecz konkretnego, mierzalnego zjawiska: eksperymentatorzy bardzo dokładnie wiedzą, czego się spodziewają, ale wyniki nie zgadzają się z teorią. Powód deficytu nie jest znany, a kolejne eksperymenty wykluczyły jedynie proponowane wyjaśnienia.
3. Dlaczego metal rośnie włosy?
Ten problem jest z pozoru równie banalny, jak poprzedni. Lepiej, jest makroskopowy i obserwowany globalnie, nie tylko przez fizyków w super wypasionych laboratoriach, ale przez elektryków i elektroników (może @myoniwy ma jakieś doświadczenia z gąszczem włosków :D). Niektóre metale, jak cyna, cynk, antymon, itp. potrafią spontanicznie "zapuścić włosy/wąsy"? Chodzi tu o zjawisko powstawania drobnych, cienkich włosków (whiskers) wyrastających z powierzchni metali. Problem jest bardzo praktyczny – takie włoski mogą powodować zwarcia w urządzeniach elektrycznych (i je powodują), a na ten moment nie ma dobrego wyjaśnienia, dlaczego tak się dzieje.
podobno dobrze chroni przed nimi dodatek ołowiu do cyny którą sie to lutuje, ale z uwagi na szkodliwość dla pracowników fabryk z tego zrezygnowano. Kiedy nowa elektronika zaczęła mieć problemy przez włoski wrócono do skromnej domieszki ołowiu (bodajże 2%)
Sabina wyjaśnia 10 popularnych mitów fizycznych, które nie są faktami wbrew temu co często można przeczytać, czy obejrzeć.
No dobra, upraszcza w paru sprawach za bardzo - ale w gruncie rzeczy ma rację, bo te chwytliwe hasełka w mitach zaciemniają rzeczywisty obraz tym, którzy mogliby chcieć się czegoś dowiedzieć.
Tytułowy "brokat" to tysiące odłamków satelitów i innych kosmicznych śmieci krążących po niskiej orbicie. Według najnowszych modeli Miroslava Kocifaja i współautorów już dziś podnoszą one naturalną jasność nieba o około 8 µcd/m² – to 5-10% ponad to, co powinniśmy widzieć gdyby niska orbita była "czysta". A będzie gorzej: jeśli megakonstelacje (takie jak Starlink czy BlueBird) urosną zgodnie z planami, do 2035 r. dodatkowy "poświatowy smog" może sięgnąć 19 µcd/m², czyli wzrosnąć niemal trzykrotnie. Dla astronomów oznacza to utratę najcenniejszego tła do obserwacji słabych obiektów, a dla reszty z nas – bledszą Drogę Mleczną nawet daleko od miast.
Drugi wymiar problemu to ryzyko zderzeń. ESA szacuje, że w LEO (Low Earth Orbit - niska orbita wokółziemska) lata już ponad 40 tys. większych skatalogowanych odłamków i ponad milion mniejszych niż 1 cm, które trudno śledzić. Każdy z nich sunie szybciej niż kula karabinowa i przy kolizji rozpada się na mniejsze kawałki – efekt Kesslera w praktyce. Im więcej komercyjnych satelitów, tym większa szansa na „kosmiczny karambol”, a zarazem na jeszcze jaśniejsze niebo; każdy fragment działa jak mikroskopijny lusterkowy reflektor. Eksperci apelują więc o ostrzejsze reguły „sprzątania” nieczynnych satelitów i aktywne misje odśmiecające – inaczej grozi nam nie tylko śmietnik nad głowami, ale i wieczna poświata zamiast prawdziwej nocy.
Tym razem coś z innej beczki, czytałem artykuł źródłowy już wiele miesięcy temu - oto on: https://www.nature.com/articles/s41598-021-97778-3 . Artykuł został wycofany przez Nature z powodu marnej metodologii i snucia domysłów na bazie słabych dowodów.
W skrócie, coś się stało z miastem, które teraz jest już tylko kopcem ruin, skał i piachu - Tall el-Hammam (tall, tell, tel to kopiec, wzgórze, w wielu językach semickich). Autorzy ukuli hipotezę, że nad miastem rozerwał się meteoryt topiąc piasek i skały falą termiczną, a następnie burząc je falą akustyczną (uderzeniową). Możliwe. Ale problemem jest, że autorzy stworzyli całą otoczkę narracyjną pod tezę i pod publikę. Artykuł zaczął żyć własnym życiem i co jakiś czas wpada gdzieś na portalach popularnonaukowych. Bez notki o wycofaniu go przez Nature.
Jako, że wczoraj dyskutowałem sobie krótko z @Dziwen na temat rzetelności nauki, pomyślałem że warto tutaj przywołać ten przykład. Wycofanie artykułu świadczy na rzecz rzetelności, niemniej powstawanie prac z tezą pod publikę jest problemem. Wydaje się, że coraz bardziej znaczącym. Nie tylko powoduje to brak równowagi w dostępie do funduszy na badania w obrębie różnych dziedzin, ale skutkuje też skrzywioną świadomością społeczną dotyczącą tego, co ważne i doniosłe w nauce.
Niedawno zamieściłem ten wpis: https://www.hejto.pl/wpis/artykul-popularny-https-kopalniawiedzy-pl-prawo-kirchhoffa-promieniowanie-absorp przepowiadając, że zagadnienie, mimo że doniosłe, zniknie w szumie informacyjnym. I zapewne tak będzie, mimo że za parę lat każdy będzie używał efektów tego odkrycia w swoich urządzeniach elektronicznych. Ale to mało sensacyjne i mało "seksowne" odkrycie. I nie ma tam tych pięknych hasełek, które się sprzedają.
powstawanie prac z tezą pod publikę jest problemem
@ataxbras chyba dobrym przykładem z innej dziedziny jest ta "praca naukowa" o strukturach pod piramidami. Też stworzona otoczka pod publikę i to żyje własnym życiem, mimo że wszystkie fakty temu przeczą, a sama "praca" nawet nie była sprawdzona przez innych naukowców.
@ataxbras W tym kontekście "tell" oznacza nie tyle wzgórze, co sztuczny kopiec który powstały wskutek licznych nawarstwień będących konsekwencją długotrwałego osadnictwa w danym miejscu
Akurat sam kolekcjonuje meteoryty i się nimi interesuje, więc musze wrzucić swoje pięć groszy do tego usuniętego artykułu, bo sprawa tego meteorytu jest naprawdę dziwna.
Historia rozpoczeła się pod koniec 2021 roku, gdy grupa badaczy bliskliego wschodu, badająca starożytne ruiny w dolinie Jordanu ogłosiła kontrowersyjną tezę jakoby startożytne miasto Tall El-Hammam miałoby zostać zniszczone przez powietrzną eksplozję asteroidy lub komety o średnicy około 50 metrów, co utożsamiano z biblijnym zniszczeniem Sodomy i Gomory. Współczesnym przykładem podobnego wydarzena była eksplozja meteorytu czelabińskiego w 2013, ale tam meteoryt miał niecałe 20 metrów średnicy i wybuchł dość daleko od centrum miasta. Zdaniem badaczy o powietrznej eksplozji świadczyło to, że same fundamenty budynków ocalały, a w ich obrębie znajdowano szczątki ofiar. Gdyby doszło do zwykłego impaktu asteroida wybiła by krater podobny do słynnego Krateru Meteorytowego Barringera w Arizonie i żadne ślady bytności człowieka nie przetrwałyby kataklizmu. Na dowód, że doszło do takiego wydarzenia badacze zaczeli przedstawiać najróżniejsze dowody takie jak próbki kwarcu szokowego czy znaczne ilości irydu w próbkach gleby (iryd jest ekstremalnie rzadkim pierwiastkiem na Ziemi, ale meteoryty są w niego stosunkowo bogate). Samych odłamków meteorytu jednak nie znaleziono, chociaż próbowano to tłumaczyć tym, że ten obiekt mógł być kometą złożoną głównie z lodu, więc jego resztki się stopiły...
No i tutaj sprawa zaczeła się komplikować, bowiem zarówno znawcy meteorystyki, jak i inni archeolodzy zauważyli że ta historia się jakby nie do końca klei:
Przede wszystkim dowodów było.... za dużo. Niby super, bo im więcej dowodów tym mocniejsza teza. Problem w tym, że te dowody się wzajemnie wykluczały. Zacznijmy od kwarcu szokowego. Kwarc szokowy od zwykłego kwarcu gołym okiem niczym się nie różni. Pod mikroskopem jednak widać na nim idelanie proste i prostopadłe względem siebie kreski. One powstaja wyłącznie wtedy kiedy na kwarc działa w bardzo krótkim czasie gigantyczna siła, więc praktyce powstaje albo przez bezpośredni upadek asteroidy, albo sztucznie w wyniku eksplozji jądrowej. Wybuch powietrzny jest absolutnie zbyt słaby, szczególnie jeśli jakieś obiekty mimo wszystko przetrwały kataklizm. Druga rzecz to ten iryd. Meteoryty są w niego bogate, ale jak wcześniej wspominałem nie znaleziono żadnych fragmentów ciała macierzystego. Jeśli doszło do eksplozji powietrznej meteorytu to cała okolica powinna była być usiana odłamkami. Jeśłi doszło do wybuchu komety to irydu powinno być znacznie mniej.
Teoria była też krytykowana przez archeologów - zauważono że wszystkie rzekome ofiary kataklizmu spoczywały w domach zbyt głeboko, w dodatku w tej samej pozycji i niemal nigdy pprzy ścianie (mimo że rzuceni ogromną siłą powinni wylądować właśnie pod ścianą albo poza domem). Najprawdopodobniej to były po prostu pochowane ciała zmarłych domowników, gdyz pochówek podpodłogowy był bardzo rozpowszechniony na tamtym terenie.
Oto przed Wami bateryjka do splątania kwantowego, która umożliwia wykorzystanie w mechanice kwantowej cyklu podobnego do cyklu Carnota - https://en.wikipedia.org/wiki/Carnot_cycle . Każdy kto grzebał przy Passacie starego kojarzy (a przynajmniej powinien kojarzyć) pętlę histerezy tego cyklu.
Międzynarodowy zespół naukowców (z wiodącą rolą Wydziału Matematyki Uniwersytetu Warszawskiego) odkrył zasadę rządzącą fizyką kwantową, analogiczną do drugiej zasady termodynamiki, która rządzi manipulacją splątaniem kwantowym. Wyniki badań, opublikowane w czasopiśmie Physical Review Letters, pokazują, że splątanie – kluczowa cecha mechaniki kwantowej umożliwiająca m.in. teleportację kwantową i kryptografię – może być manipulowane w sposób odwracalny, podobnie jak energia w klasycznej termodynamice. Dotychczas uważano, że przy standardowych operacjach lokalnych i komunikacji klasycznej (LOCC) takie przekształcenia są nieodwracalne.
Przełom nastąpił dzięki wprowadzeniu pojęcia „baterii splątania”, czyli współdzielonego układu kwantowego, który może magazynować i dostarczać splątanie podczas transformacji stanów. Dzięki temu naukowcy udowodnili, że każda transformacja splątania stanów mieszanych może być przeprowadzona w pełni odwracalnie, co rozwiązuje wieloletni spór w teorii informacji kwantowej. Odkrycie to otwiera nowe możliwości efektywnego zarządzania zasobami kwantowymi i może mieć znaczenie dla rozwoju zaawansowanych sieci kwantowych oraz przyszłych technologii kwantowych.
I to jest duże "coś", bo odwracalność pozwoli na jeszcze ciekawsze triki w obliczeniach kwantowych.
Dzień dobry, z tej strony @ataxbras udający @bojowonastawionaowca , mamy środę 9 lipca 2025 roku, minęła 20:00, to dwudzieste ósme wydanie #hejtonews , zapraszam!
Świat:
Minister obrony Niemiec Boris Pistorius ogłosił plany znacznego zwiększenia liczebności Bundeswehry , wskazując na potrzebę co najmniej 60 tys. nowych żołnierzy oraz 200 tys. wyszkolonych rezerwistów. Motywacją są nowe cele NATO oraz zagrożenie ze strony Rosji. Rozważane są zmiany w systemie rekrutacji. Wojskowi wyrażają poważne wątpliwości co do wykonalności tych zamierzeń. Jednocześnie kanclerz Niemiec Merz ogłosił , że wyczerpały się dyplomatyczne możliwości zakończenia wojny w Ukrainie.
Rosyjscy żołnierze po powrocie z frontu masowo zmagają się z PTSD (no co za niespodzianka) i uzależnieniami, szczególnie narkotykami. Sytuacja wymknęła się spod kontroli – w każdej dywizji 10–15% żołnierzy sięga po środki odurzające, co jest ułatwione przez łatwy dostęp, także na terenach okupowanych. Tymczasem, zachodnie sankcje nałożone na Rosję doprowadziły do gwałtownego spadku produkcji wódki.
Elon Musk odniósł się do kontrowersji wokół chatbota Grok, podkreślając, że był on 'zbyt uległy' i dlatego publikował komentarze o charakterze antysemickim, w tym pochwały dla Adolfa Hitlera. Musk zapowiedział wzmocnienie moderacji oraz dalsze szkolenia AI, by ograniczyć szerzenie mowy nienawiści. Działania te są odpowiedzią na krytykę ze strony organizacji takich jak Anti-Defamation League i użytkowników platformy X.
Ochroniarze szwedzkiej rodziny królewskiej i najważniejszych polityków od 2015 r. wielokrotnie publikowali w aplikacji Strava dane ze swoich treningów , nieświadomie zdradzając lokalizacje tajnych wyjazdów m.in. króla Karola XVI Gustafa i królowej Sylwii. Ujawniono miejsca prywatnych wakacji na Seszelach, w Storlien oraz luksusowej willi na Lazurowym Wybrzeżu, co potencjalnie naraziło ich na niebezpieczeństwo.
Komisja Europejska dąży do zawarcia porozumienia handlowego z USA przed 1 sierpnia, by uniknąć drastycznego wzrostu ceł na eksport z UE do Stanów Zjednoczonych. Obie strony są w kluczowej fazie negocjacji. Przewodnicząca Ursula von der Leyen deklaruje gotowość UE do kompromisu, ale Unia chce również bronić swoich interesów i jest gotowa na różne scenariusze.
Polska:
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało nowy alert dla mieszkańców dziewięciu województw, ostrzegając przed intensywnymi opadami deszczu w dniach 9-10 lipca. Alert dotyczy m.in. województw: małopolskiego, mazowieckiego, śląskiego, świętokrzyskiego, lubelskiego i podkarpackiego. Mieszkańcy powinni przygotować się na możliwe podtopienia oraz uważnie śledzić zalecenia służb i bieżące komunikaty pogodowe. Dotychczas silne burze w Małopolsce spowodowały liczne awarie prądu, czasowy zakaz wstępu do lasów w Nadleśnictwie Dąbrowa Tarnowska oraz podtopienia górskich szlaków turystycznych.
Podczas debaty w Polskiej Agencji Prasowej eksperci, przedstawiciele rządu i branż energetycznych zgodzili się, że długoterminowo Polska nie ma alternatywy dla odnawialnych źródeł energii . Podkreślano konieczność uniezależnienia się od zagranicznych dostaw, wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego oraz odporności na cyberataki i katastrofy. Realizacja strategii transformacji energetycznej uznana została za priorytet dla przyszłości kraju.
Przewodnicząca państwowej komisji ds. pedofilii, Karolina Bućko, przyznała sobie nagrodę finansową w wysokości 20 850 zł bez podstawy prawnej . Według kontroli budżetowej NIK, zasady przyznawania nagród uchwalone przez Komisję budzą poważne zastrzeżenia, a decyzje przewodniczącej mogą naruszać jej niezależność. Bućko nie stawiła się na posiedzeniu sejmowych komisji, które zażądały wyjaśnień w tej sprawie.
Rząd planuje przeznaczyć miliardy złotych na rozwój polskiej zbrojeniówki, w tym m.in. 2,4 mld zł dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej na zwiększenie produkcji amunicji dużego kalibru. Największe firmy sektora obronnego otrzymają fundusze na rozwój systemów artyleryjskich, uzbrojenia i modernizację produkcji, co ma zapewnić uniezależnienie od importu i zwiększyć bezpieczeństwo kraju.
Rekonstrukcja rządu została przesunięta na 22 lipca na wniosek marszałka Sejmu Szymona Hołowni, który argumentował potrzebę uporządkowania spraw związanych ze swoją partią. Wniosek Hołowni zaakceptowali pozostali koalicjanci. Liderzy spotykali się ponownie, aby ustalić szczegóły zmian, a premier Tusk planuje poinformować o nowych rozwiązaniach dotyczących m.in. łączenia ministerstw.
Hejto:
@AdelbertVonBimberstein udał się na polowanie i złowił dużego zwierza .
@moll jest z siebie dumna, i obrywa wilki . Gratulujemy tunelu.
@onpanopticon buntuje się wobec erfrajerów i sprawił sobie icoocka pro . Będzie dym.
@pierdonauta_kosmolony prał w wannie w Korei . Można? Można.
@LovelyPL rozbawiła całka . Nie oceniamy, życzymy dobrej zabawy.
@Taxidriver popełnił filmik . Zazdrościmy widoków na żywo.
@PanNiepoprawny nie ustaje w wysiłkach, by stworzyć idealny pociąg LEGO .
@MementoMori planuje urlop dla singla. Na szczęście ChatGPT wyciągnął pomocną rękę .
@boogie uspokaja atmosferę serią zdjęć z raju dla perfekcjonistów .
@3zet skompilował webcomic .
@Wrzoo kontroluje nawodnienie .
@3t3r naprawił wiertarkę , co ją z korpo wywalili.
@radidadi rozdaje płyty , kolejka chętnych już się ustawia.
@pigoku był na urlopie w Szczecinie i spotkał @bartek555 .
@Nemrod wybrał się na rozmowę kwalifikacyjną z Finem . Życząc powodzenia czekamy na wyniki.
@Rozpierpapierduchacz lubi pieniądze i pióra. Mumia za 50k .
@pingWIN upiekł chleb, ale wyszedł średnio . Powodzenia następnym razem!
@wewerwe-sdfsdfsdf grzebie w szafie znajdując to i to . Archeologia elektroniczna.
@redve ma przypływ motywacji i ogarnia swoje życie . Życzymy powodzenia i determinacji!
@Bigos siedzi i bazgrze 200 ludzików . Również życzymy determinacji.
@HolQ dostał odpowiedź dotyczącą rekrutacji - pozytywna, acz negatywna . Widocznie czeka go
coś znacznie lepszego!
@cebulaZrosolu jedzie z prezentem do mamy , która jutro ma urodziny. Redakcja życzy Mamie
wszystkiego najlepszego!
@bartek555 zrobił młodemu plac manewrowy . Teraz pora na słupki :D.
Reklama ze znakiem Quality Content:
O oszukiwaniu przeznaczenia, nie zawsze w pełni udanym - @myoniwy
Deszcz z genami - @Eber
Wałkarz lipczyk - @Onestone
Regiony tworzące ponad 50% PKB Polski w latach 2002 i 2022 - @paulusll
Mgławica Motyl i LVT-7 - @Rzeznik
Krążownik szos - @Piechur
O Sławoszu co się wbił na ISS - @Rafcio600
Twórcy gier AAA chcą zatrzymania inicjatywy Stop Killing Games! - @bigbaddice
Chudnij, nie biegając - @GazelkaFarelka
@bori standardowo pominięty.
Dziękuję za uwagę, to było dzisiejsze wydanie #hejtonews .
Podczas debaty w Polskiej Agencji Prasowej eksperci, przedstawiciele rządu i branż energetycznych zgodzili się, że długoterminowo Polska nie ma alternatywy dla odnawialnych źródeł energii . Podkreślano konieczność uniezależnienia się od zagranicznych dostaw, wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego oraz odporności na cyberataki i katastrofy. Realizacja strategii transformacji energetycznej uznana została za priorytet dla przyszłości kraju.
Kartezjusza zna pewnie każdy i każdy czytał jego Discours de la méthode. W każdym razie tak by było w idealnym świecie materialistów. Na szczęście, prace tego bluźniercy były na indeksie ksiąg zakazanych aż do 1966 roku, dzięki czemu wiele duszyczek nie poznało jego ohydnych poglądów i osiągnięć. Zupełnie nie mogę zrozumieć, dlaczego w Polsce używa się kartezjańskiego (sic!) układu współrzędnych. Myślę, że powinien zostać zakazany (tu emotka szczerzenia zębów, bo emotki spadły z rowerka).
Jego obrzydliwe pomysły niestety przetrwały, zatruwając umysły biednych matematyków (i nie tylko nich). Do tego stopnia, że opublikowali niedawno rozwiązanie trzystuosiemdziesięcioletniego problemu przez tegoż heretyka sformułowanego. Problem dotyczy wzajemnego stosunku promieni stykających się ze sobą okręgów na płaszczyźnie. Do tego roku nie było znane rozwiązanie generalizujące dla dowolnej liczby okręgów. A teraz już jest znane, dzięki autorom przywołanej pracy i spinorom.
Czymże są spinory? Że to czarci pomiot, to chyba oczywiste, tym bardziej, że wywodzi się z opisu zjawisk kwantowych (tak, spin). Spinory to takie coś podobnego do wektorów, z tym że w przestrzeni zespolonej i zachowujące się odmiennie niż ich normalni bracia, bo po obrocie układu współrzędnych o 360 stopni zmieniają znak. I dopiero przy obrocie o 720 stopni wracają do pierwotnego stanu (wektor obrócony o 360 stopni jest tym samym wektorem). Najłatwiej wyobrazić je sobie rozmieszczone na wstędze Möbiusa prostopadle do niej. O, tak jak na tym obrazku z wiki: https://en.wikipedia.org/wiki/Spinor#/media/File:Spinor_on_the_circle.png .
Zagadnieniem postawionym przez te artykuły jest, czy można obalić teorię strun (a właściwie każdą teorię z tej działki) jakąś obserwacją, którą można wykonać w zderzaczu. Odpowiedź brzmi - można. Dziękuję, to wszystko .
A na poważnie, można bo zaproponowana metoda daje dosyć wygodne narzędzie falsyfikacyjne. Teorie strun (bo jest ich kilka) wykluczają pewne klasy cząstek ze względu na strukturę samych teorii i mechanizmy tworzenia cząstek. W tych teoriach, cząstki są wibracjami wielowymiarowych strun wokół wymiarów zwiniętych. Niezależnie od konkretnej teorii, nie dopuszczają one np. pentapletu z neutralnym fermionem Majorany. Model standardowy też go nie zawiera, ale są konkretne propozycje i opisy - https://journals.aps.org/prd/abstract/10.1103/PhysRevD.96.095017 lub https://arxiv.org/pdf/1106.1069 .
Wielki zderzacz hadronów ma wystarczającą moc, by wyprodukować pentaplety i nonoplety (400GeV-kilka Tev), więc ta droga falsyfikacji jest jak najbardziej sensowna. Wykrycie takich pentapletów położy wszystkie teorie strun.
@ataxbras Kurde, przypomniałeś mi jak ja k⁎⁎wa głupi byłem i czytałem na stronę LHC propozycje pracy dla programistów C# i k⁎⁎wa w głowie sobie powiedziałem, że "no nie ja jestem miekiszon nie dam rady, kim ja jestem ehh". To była dla mnie pracą marzeń.
@pokojowonastawionaowca strangelets - tak, ciekawe, czy istnieją. Mało prawdopodobne, żeby LHC je wyprodukowało. Ale zderzacze jonów może kiedyś dadzą radę.
Jeśli przy okazji położy model standardowy, to chyba są na to marne szanse? Ten, w przeciwieństwie do teorii strun, dał wiele sprawdzonych później predykcji
Teoria strun jest w zasadzie prosta. I jej opis matematyczny w najbardziej czystej postaci też (oczywiście wymaga zrozumienia matematyki w stopniu średnio-zaawansowanym, ale niewiele bardziej, niż funkcja falowa). Problemem jest tylko to, że o ile sama teoria (a właściwie wiele jej form, ale upraszczamy) jest piękna i elegancka, o tyle Wszechświat odmawia współpracy.
I stąd się wzięły te wszystkie naciągania. Bo może jak dorzucę jeszcze jedną transformację to Wszechświat w końcu pójdzie na współpracę. Ale on jest uparty.
Z mojego własnego podwórka - zawsze walczę z podejściem, że to trudne i skomplikowane, bo wymiary, bo przestrzenie, bo aksjomatyka nie pasi. To wszystko jest proste, o ile usiądzie się nad tym dosyć długo. Dotyczy to też teorii strun, bo ona wynikła z umiłowania do elegancji i prostoty (co nie znaczy, że jest prawdziwa).
Nie wiem, jaka będzie przyszłość tej teorii, na mój nos marna. Ale gdzie jest i jak wygląda ten opis pierwotnej i najbardziej podstawowej tkanki Wszechświata - nie wiem. Jedynie czuję, że gdzieś jest, mam jakieś pomysły, gdzie tego szukać (jak wielu). Ale żadnej pewności.
Tym razem będzie o cieple. Ciepełko lubimy (do pewnego stopnia). Ale z ciepełkiem jest problem taki, że prawo promieniowania cieplnego Kirchhoffa (bo gość bawił się nie tylko układami elektrycznymi) - https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Kirchhoffa_(promieniowanie) - wyklucza swobodne sterowanie jego przepływem.
Może się wydawać, że to mały problem, jednak nasza cywilizacja zależy od maszyn cieplnych dużo bardziej, niż się większości ludzi wydaje. Od turbin parowych w elektrowniach po silnik Passata Twojego starego. Ale to nie wszystko, a właściwie to dopiero początek. Ciepło jest koszmarnym ograniczeniem w elektronice i elektryce (@myoniwy może Wam coś o tym opowiedzieć). Główną przeszkodą w tworzeniu układów scalonych z jeszcze większą ilością tranzystorów w jeszcze większej ilości warstw nie jest tylko rozdzielczość litografii (która jest już i tak blisko limitu kwantowego - muszę o tym kiedyś przy okazji napisać), ale przede wszystkim odprowadzanie ciepła.
I ta praca, którą tu przywołuję jest przełomowa (choć pewnie zniknie w szumie informacyjnym), dużo bardziej niż następny nowy pomysł na baterię. Może niekoniecznie ta praca, może inne metamateriały będą jeszcze lepsze, ale drastyczne złamanie symetrii prawa Kirchoffa jest rzeczywiście doniosłym osiągnięciem, bo pozwoli na arbitralne i skuteczne sterowanie przepływem ciepła. Przełoży się to na elektronikę wysokiej skali integracji, na wydajniejsze ogniwa fotowoltaiczne i wiele innych dziedzin.
Tak przygotowaną próbkę podgrzano do temperatury 267 stopni Celsjusza i poddano oddziaływaniu pola magnetycznego o natężeniu 5T. W takich warunkach stosunek zdolności absorpcji do emisji wyniósł 0,43, podczas gdy zgodnie z prawem Kirchhoffa powinien wynieść 1
@inskpektor Prawo zachowania energii dalej obowiązuje, więc sama energia nie znika magicznie. I właśnie tutaj jest ten główny punkt programu, bo w przypadku absorbcji i emisji zgodnej z prawem Kirchoffa nie mamy wpływu na kierunek emisji. A tutaj mamy i to w znacznym stopniu (1 vs 0.41). Energia może zostać przekazana kierunkowo głębiej w materiał (tak jak w tym przypadku) lub wyemitowana w innej długości fali i w innym kierunku. W tym metamateriale uzyskano nieliniowość emisji i to jest podstawowe osiągnięcie.
Kolejny artykuł, który wpadł mi w feedzie ScienceDirect . Wydaje się być interesującą obserwacją, więc się tym podzielę.
Naukowcy, kiedy w okolicy brakuje jednostki podobnej to 731 głodzą robaki. Dlaczego robaki? Prawidłową odpowiedzią, wbrew pozorom, nie jest że są tańsze i komisje etyczne się nie przyczepią, jak w przypadku myszy, rezusów, czy ludzi. A w każdym razie nie jedyną prawidłową odpowiedzią. W tym przypadku chodzi o prostotę modelu biologicznego, jego przymitywizm, zarówno w budowie, jak i w zaawansowaniu ewolucyjnym.
Głodzono je po to, by obserwować zmiany metaboliczne. Okazuje się, że robaki pozbawione genu TFEB, po głodzeniu, a później dostarczeniu pożywienia, przełączały się w stan przyspieszonego starzenia się. To znaczy, znacząco zwiększał się poziom uszkodzeń komórek. Robaki nie mogły wyjść ze stanu uśpienia, anabiozy, w jaki wprowadzają się w przypadku braku pożywienia, a jednocześnie zestaw stresów związanych z podażą żywności (oksydacyjne, nitracyjne i inne) uszkadzał ich organizmy. Pojawiła się też deregulacja działania komórek macierzystych.
Wskazuje to, że ten gen (lub upośledzenie jego ekspresji) może być odpowiedzialny za proces starzenia się u organizmów wyższych, przynajmniej w części. Jednocześnie, praca sugeruje związek mechanizmu uśpienia obserwowanego u robaków z tym obserwowanym w komórkach nowotworów, co może otworzyć nowe kierunki badań nad niszczeniem tychże.
Kochamy te małe stworzonka, a jeszcze bardziej te mniejsze, które sobie w nich żyją, słodkie bakteryjki Borrelia burgdorferi. To one robią sobie impry w organizmach ludzi, czasem z niemiłymi konsekwencjami.
Może jednak istnieć mechanizm powstrzymania tych słodziaków. A właściwie, spowodowania, by nie mogły się łatwo przenosić za pośrednictwem kleszczy. Bo w kleszczach największym problemem nie jest ich miłość do naszej krwi, ale pasażerowie na gapę, których nam zostawiają, w szczególności bakterie Borrelia burgdorferi. Praca, którą podrzuciło mi ScienceDirect, dotyczy właśnie mechanizmu w jaki te bakterie zapewniają sobie przeżycie (i wektor infekcji) wykorzystując te biedne kleszcze. Co więcej, okazuje się, że ten mechanizm można sabotować. Bakterie wykorzystują aktywację receptora ATF6 odpowiedzialnego za regulację cholesterolu (którym te bakterie się żywią) za pomocą stomatyny.
I tutaj w końcu jestem w okolicach mojej działki (kiedyś się tym zajmowałem od strony obliczeniowej i modelowania). Podaż stomatyny i aktywację ATF6 można blokować, uniemożliwiając tym samym rozwój populacji bakteryjnych. Jeśli zrobi się to dobrze, bez znaczącej zmiany dla podaży w przypadku braku tych populacji, to jest to dosyć sprytny sposób na stłumienie tego wektora zakażeń przez borellię et consortes. Dzieje się tak dlatego, że nadpodaż cholesterolu to wydatek energetyczny dla nosiciela (kleszcza). Jest on zatem ewolucyjnie upośledzony, bo nie wydaje się, by był to stosunek symbiotyczny - bakterie są tutaj pasożytami. Zatem, wprowadzenie populacji zmodyfikowanych genetycznie kleszczy, które blokowałyby próby bakterii w kierunku wykorzystania cholesterolu, może doprowadzić do zastąpienia populacji kleszczy podatnych w jakimś horyzoncie czasowym (przy odpowiedniej ilości danych da się to estymować).
Dwa dni temu, drugiego lipca, udowodniono istnienie piątej liczby kroków w problemie pracowitego bobra. Wynosi ona 47,176,870. Tyle maksymalnie kroków wykona maszyna Turinga operująca na pięciu stanach wejściowych, zanim się zatrzyma (i jeśli się zatrzyma). Być może poznamy w przyszłości szóstą liczbę kroków, natomiast na siódmą są małe szanse (ilość kombinacji przyrasta lawinowo przekraczając możliwości jakiejkolwiek komputacji). Sama funkcja, do której stosują się te wartości, jest niepoliczalna. Co wiąże się wprost z problemem stopu sformułowanym przez Turinga - https://pl.wikipedia.org/wiki/Problem_stopu . No chyba, że znajdziemy jakieś prawo rozkładu tych wartości w inny sposób.
Skorygowane o CPI wskaźniki cen lokali mieszkalnych
Żal mi się zrobiło @bojowonastawionaowca, że chce czekać aż GUS wyprodukuje skorygowane dane (patrz wpis), a że miałem chwilkę i cały zestaw AI, żeby się ręcznie nie grzebać, no to poświęciłem te 15 minut i 30% .
Więc sam je skorygowałem o CPI (z tych danych GUS ), bazując na rocznych wskaźnikach, które skumulowałem. Ceny mieszkań za metr kwadratowy wziąłem z tych danych GUS .
Później tylko Python i matplotlib i voila.
Tutaj należałoby dalej pokorygować, ale 30% zobowiązuje.
#ciekawostki #nieruchomosci #polska #ciekawostkistatystyczne (sorki, że Ci na tag wchodzę )
@ataxbras Te fluktuacje sięgają około +/- 10%. Na podstawie tego wykresu mogę odnieść wrażenie że wyczekiwanie "najtańszego okresu" na kupno własnego mieszkania to jakaś abstrakcja. Jeśli jest potrzeba, zdolność, fajna lokalizacja, dobry układ to się nie zastanawiać tylko kredycić.
Chodzi generalnie o to, czy nasz Wszechświat skończy jako zimna, ciemna i martwa przestrzeń (śmierć termiczna), czy też będzie się rozszerzał wolniej i skończy tak samo, ale zajmie mu to dłużej (niestety, nie ma szans na Big Crunch, w każdym razie, nie w tym modelu) :D.
Wszystko zależy od oceny poziomu ciemnej energii i reszty tego naszego bałaganu. O bilans energetyczny.
Przeprowadzony eksperyment mierzący promieniowanie tła z niespotykaną dotąd dokładnością pokazał ogólną zgodność z modelem ΛCDM, a jednocześnie wskazuje na słabnięcie ciemnej energii. Albo czegokolwiek, co napędza ekspansję Wszechświata. Niezależnie od tego, dlaczego obserwujemy tą ekspansję i czy stoi za tym ciemna energia, czy też inne zjawisko (bo to wcale nie musi być ten czynnik - wspominałem o tym w tym wpisie: https://www.hejto.pl/wpis/https-www-youtube-com-watch-v-kfgwqicae8c-praca-naukowa-o-ktorej-mowi-sabine-jes), spowolnienie, jeśli potwierdzone, wydłuży czas potrzebny do całkowitej śmierci termicznej. Z 10^140 do 10^160. Cieszmy się zatem, te 20 dodatkowych zer to jest coś. Co więcej, rozpad protonów (jeśli możliwy) zajmie nie 10^34, tylko 10^36 (dwa zera więcej!!!). Więc jest się o co bić.