Zdjęcie w tle

Zarieln

Autorytet
  • 73wpisy
  • 1627komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cześć czołem, kluski z rosołem!


Parę miesięcy temu pisałem o tym, że udało mi się ukończyć książkę - w ostatnim czasie zacząłem orientować się jak wygląda rynek wydawniczy w Polsce i stwierdziłem, że wolę wydać ją samodzielnie, niż bawić się z wydawnictwami. Bo to co mi "oferowały" wyglądało jak żart xd


Więc tak, zabrałem się za selfpublishing. I szczerze, wygląda to na łatwiejsze zadanie niż współpraca z wydawnictwem.


No, nie licząc tego że sam pokrywam koszty xd


Tak czy inaczej, zatrudniłem redaktorkę, która poprawia to co napisałem i wczoraj dostałem od niej takiego maila. Postanowiłem się pochwalić, bo jak dla pisarza-amatora to miłe i zaskakujące słowa.


Z innych ciekawostek, po złożeniu do druku książka pewnie będzie miała nieco powyżej 500 stron. Wydruk 1000 egzemplarzy przy takiej długości to pewnie będzie koszt w okolicy 11000 zł (jak ktoś zna drukarnię, która zrobi to taniej, to proszę o namiary ). Premiera wyjdzie mi we wrześniu, ale na początek pewnie książka będzie dostępna tylko w formatach elektronicznych, bo muszę przekonać się, jaki będzie na nią popyt.


I na koniec - chciałbym poznać opinie na temat tego co napisałem. Zależy mi na szczerym feedbacku – co działa, co nie, ogólne wrażenia, ale niekoniecznie na profesjonalnej recenzji. Dlatego szukam kilku osób, które za 100 zł (blikiem) podejmą się tego zadania. Jak coś, to proszę pisać priv


#ksiazki #pisanie #chwalesie

eb7977c0-13b3-497c-acb2-845d4cd1c055

@JustKebab kryminał z domieszką thrillera i czarnej komedii. Poniżej jeden z blurbów, jakie mam:


Bracia King – twarze sukcesu, celebryci bez skazy. Biznesmen, aktor, sportowiec – elita, którą kochają media i miliony fanów. Za fasadą luksusu i charyzmy skrywają jednak coś więcej. Każdy z nich to seryjny morderca. I żaden nie wie, że to ich łączy.

Kiedy Jasmine Turner, zdeterminowana młoda kobieta, zaczyna wiązać śmierć bliskich z rodziną Kingów, rozpoczyna się wyścig – o prawdę, sprawiedliwość i przetrwanie. FBI, prywatne śledztwo i wewnętrzne zdrady splatają się w historię, w której trup ściele się gęsto, a groteska przeplata z tragedią.

To historia o krwi, władzy i wizerunku. Kiedy braterska lojalność pęka pod presją śledztwa, a wrogowie okazują się sojusznikami, jedno jest pewne – ktoś tu bardzo źle skończy.

@Zarieln Czyli wszystko czego dosłownie nienawidzę w fabułach ( ͡° ʖ̯ ͡°) Chyba nawet myśl o 100 na biedne pieski nie pomogłaby mi się przedrzeć przez aż 500 stron ( ͡° ʖ̯ ͡°) Ale na pewno znajdą się inni chętni

Pomysł fajny, żeby poznać opinię innych o swoim dziele.

Powodzenia, na pewno znajdziesz chętnych, bo na bookmeterze jest już ponad 1000 recenzji

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@maximilianan A po chuj ich oglądać? Ja naprawdę nie rozumiem tych milionów sadomasochistów. Jakby ludzie zaczęli mieć ten sport w dupie to może kasa od sponsorów by odeszła i w końcu ten beton sam by się skruszył, albo zniknął. A tak, dopóki ludzie będą to gówno oglądać to absolutnie nic się nie zmieni. Tak jest przecież od lat. Płacze i lamenty nad

reprezentacją.

@maximilianan Swoją drogą jak to jest, ze kraj od 35 lat poszedł tak do przodu, ze jesteśmy w topce, a nasza repra gra na stabilnym chujowym poziomie?

Zawsze podziwialem Niemcow, ze wybrali sobie trenera ktory był kilkanaście lat i robił mistrzow swiata, a u nas drzwi obrotowe na stołek selekcjonera by mogly czystą energię produkować.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Że też oni się tam nie gubią kto z kim i dlaczego.


#wiernoscjestsexy #heheszki #kradzionezkwejkaawczesniejzwykopu i w sumie też #heheszkipolityczne

e00da127-02ab-4c1e-8ab6-13bcebc5f48b

Zaloguj się aby komentować

Skoro ludzie niby głosują na Brauna tylko z powodu dezinformacji (ew. "nienawiści), to dlaczego inni też nie mogą myśleć nowocześnie i też szukać spisków?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jakim cudem ten portal został zdominowany przez śmieszkowanie z tego, że moderator ma owcę w nazwie i avatarze?


#owcaspam #heheszki #zbieramnabana

04af1e17-ccc6-44dd-8011-a0ebe5421f62

@Zarieln Lepiej śmiać się na Hejto z moderatorem, niż odczuwać na karku groteskę tego, że na innym portalu moderacja ma dodatkowy chromosom

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kolega @Mr.Mars wrzucił ten artykuł https://www.hejto.pl/wpis/podwojna-skladka-zdrowotna-dla-osob-30-pensje-moga-spasc-nawet-o-kilkaset-zlotyc o pomyśle de facto opodatkowania bezdzietnych. Pojawiło się pod tym artykułem już trochę interesujących komentarzy, które sprawiły, że chcę się z Wami podzielić ciekawym filmem, jaki wczoraj mi się napatoczył na YouTube.


https://www.youtube.com/watch?v=KLendQPfY6E&t


Fakt, że dotyczy USA, ale mimo wszystko uważam, iż wiele z tego, co tutaj usłyszymy dotyczy również i nas. Poniżej tłumaczenie opisu filmu:


Pytanie, dlaczego nikt już nie chce mieć dzieci, stało się kluczowym tematem rozmów o współczesnym społeczeństwie, zwłaszcza w obliczu ciągłego spadku światowych współczynników dzietności. Przez kolejne pokolenia – od Baby Boomers po Millenialsów i pokolenie Z – odchodzenie od tradycyjnego planowania rodziny odzwierciedla głębsze problemy związane z systemową nierównością majątkową, niestabilnością ekonomiczną i rosnącymi dysproporcjami dochodów. Nie jest to tylko kwestia osobistych preferencji; to odbicie strukturalnych wyzwań, które przeobraziły samo pojęcie rodzicielstwa.


Dla wielu osób rosnące koszty życia sprawiają, że założenie rodziny wydaje się coraz mniej osiągalne. Od kosztów mieszkaniowych po opiekę zdrowotną – każda dziedzina współczesnego życia staje się coraz droższa, a wynagrodzenia nie dotrzymują kroku temu wzrostowi. Ta rosnąca przepaść między zarobkami a wydatkami tylko pogłębia nierówności dochodowe, utrudniając młodszym pokoleniom wyobrażenie sobie stabilnej przyszłości. W rezultacie pokolenie Z i Millenialsi odkładają lub całkowicie rezygnują z rodzicielstwa, nie dlatego że mniej je cenią, lecz dlatego że ekonomiczne fundamenty, które kiedyś wspierały zakładanie rodziny, przestały istnieć.


W przeciwieństwie do pokolenia Baby Boomers, które korzystało z powojennego rozkwitu gospodarczego i programów wsparcia rządowego, młodsze pokolenia muszą się mierzyć z rzeczywistością niestabilnego rynku pracy, rosnącego zadłużenia i ograniczonych szans na awans społeczny. Marzenie o wychowywaniu dzieci w bezpiecznym otoczeniu zostało zastąpione rzeczywistością pracy dorywczej, nieosiągalnego rynku nieruchomości i szybko zanikających zabezpieczeń socjalnych. W efekcie wytworzyła się zmiana kulturowa, w której decyzja o nieposiadaniu dzieci często jest podyktowana koniecznością, a nie wyborem.


Obawy o spadek liczby ludności nie są już odległą perspektywą. Wiele rozwiniętych krajów doświadcza obecnie współczynników urodzeń poniżej poziomu gwarantującego zastępowalność pokoleń, co oznacza szeroko zakrojoną zmianę demograficzną z potencjalnie dalekosiężnymi konsekwencjami gospodarczymi i społecznymi. W obliczu dalszego spadku dzietności rządy nie wiedzą, jak skutecznie zareagować. Jednakże samo oferowanie ulg podatkowych czy dotacji na opiekę nad dziećmi nie rozwiąże podstawowych przyczyn tego zjawiska. Prawdziwy powód, dla którego nikt już nie chce mieć dzieci, jest głęboko powiązany z systemowymi strukturami gospodarczymi, które pozbawiły stabilności i podważyły warunki niegdyś sprzyjające ciągłości pokoleniowej.


Rozmowy na temat malejącej dzietności muszą uwzględniać także rolę nierówności majątkowej. Koncentracja bogactwa w rękach niewielkiego odsetka populacji pozostawiła większość społeczeństwa z ograniczonymi zasobami do realizowania długoterminowych celów. Posiadanie własnego domu, oszczędności emerytalne, a nawet dostęp do opieki zdrowotnej stały się luksusem, a nie czymś gwarantowanym. Dla Millenialsów i pokolenia Z wychowywanie rodziny w takich warunkach często wydaje się nieodpowiedzialne – nie z powodu indywidualnych ambicji, lecz z powodu niewydolności systemu, który nie zapewnia bezpieczeństwa.


Zrozumienie, dlaczego nikt już nie chce mieć dzieci, wymaga wyjścia poza powierzchowne założenia. Nie chodzi tu o egoizm czy zmianę wartości – chodzi o przetrwanie. Dopóki podstawowe problemy związane z nierównością dochodów i podziałem bogactwa nie zostaną rozwiązane, trend spadku dzietności oraz obawy o spadek populacji prawdopodobnie będą się utrzymywać. To nie porażka pokoleniowa, lecz społeczny rachunek sumienia, który wymaga szczerej refleksji i reform strukturalnych.


#depopulacja #dzieci #antynatalizm #historia #demografia #edukacja

@Zarieln Bardzo dobre podsumowanie. Ludzie nie decydują się na dzieci bo ich zwyczajnie nie stać a sytuacja gospodarcza jest na tyle niestabilna, że ciężko jest planować z wyprzedzeniem kilkunastu lat do przodu. Śmiejemy się ze starszego pokolenia które całe życie przepracowało w fabryce smrodu, ale oni, w przeciwieństwie do nas, w wieku ~20 lat mieli stabilną pracę z perspektywą zatrudnienia aż do śmierci bez zbytniego rozwodzenia się nad rozwojem kariery. Biednie ale stabilnie.


Dzisiaj potrzeba dużo więcej wysiłku żeby zapewnić sobie i rodzinie stabilność - poprzez studia i komercjalizację rynku pracy zazwyczaj ten okres stabilności następuje gdzieś po trzydziestce. Wtedy część ludzi decyduje się na dziecko ale często okazuje się, że podstarzały organizm (nie oszukujmy się - trzydziestka, wbrew temu co wmawiają nam media, to dla organizmu wiek średni a nie młodość) wykończony kilkunastoma latami zapierdolu za karierą nie jest już taką dobrą maszyną do rozrodu. Wśród moich znajomych znam kilka takich par które grubo po trzydziestce starają się o dziecko i niestety to się nie udaje. Natury nie da się oszukać.


Cały system jest zjebany bo zakłada, że będziemy świetnie wykształceni, na dobrych stanowiskach, zaradni, samodzielni - i jednocześnie bardzo płodni. Coś za coś - albo kapitalizm zrewiduje swoje założenia co do kultury zapooerdolu albo za jakiś czas zabraknie proli do pracy w fabrykach.

A ja się z tym nie zgodzę bo to spłycanie problemu do jednego źródła. Sytuacja ekonomiczna to tylko jedna z przyczyn i nie jest ona kluczowa dla wszystkich. Zresztą kiedy była największa dzietność? Po wojnie i w czasach głębokiego kryzysu gospodarczego. Na pewno wtedy się przelewało wszystkim.


Problemem jest mentalność, która się zmieniła. Ludzie są teraz zafiksowani na punkcie własnego samorozwoju. Ten egoizm nie sprzyja rozmnażaniu się. Dzieci przeszkadzają w rozwoju wielu własnych pasji. Państwo niewiele tu może skoro obecnie ludzie wolą podróżować, niż babrać się w pieluszkach.


Ogólnie rzecz ujmując państwo tu za wiele nie może. Może lepiej wypadałoby skupić na rozwiązywaniu skutków nieuchronnej zmiany demograficznej niż próbować zawracać kijem Wisłę i zachęcać ludzi do posiadania dzieci mimo iż oni tego wcale nie chcą.

Zaloguj się aby komentować