Zdjęcie w tle

Z_buta_za_horyzont

GURU
  • 839wpisy
  • 5530komentarzy

"Lepiej bez celu iść naprzód niż bez celu stać w miejscu..."

68 kilometrów pieszo przez Góry Apuseni w Rumunii. Trzy noce pod namiotem i dziesiątki godzin marszu – pokazały piękno tego pasma: rozległe połoniny, wapienne skały, lasy pełne malin i jagód, jaskinie, wodospady oraz źródła, które ratowały w upale. Był to wysiłek, ale taki, który daje satysfakcję – bo w zamian za ciężar plecaka i zmęczenie, góry oddały spokój, dzikość przerywaną beczeniem owiec i prostą radość z bycia blisko natury.


Większe szczyty po drodze:

Piatra Graitoare (1658 m)

Biharia (1597 m)

Bihor (1845 m, najwyższy szczyt pasma)

#rumunia #trekking #gory #wedrujzhejto

e346c7a1-d127-405d-b781-113cae644dfd
563b6c2e-442a-4b8b-a58f-d252c6d80165
bfc200b3-c280-46b2-8803-011193ef943e
a65727da-4501-46c6-aa62-1981abd75441

@Z_buta_za_horyzont Przyroda Rumunii jest za⁎⁎⁎⁎sta. Bukowina, Bicaz czy inne bajery na południu. Szkoda że tak mało u nas popularna, bo Rumunia jakoś kojarzy się z obciachem, a to rewelacyjny kraj.

@Z_buta_za_horyzont znaczy kojarzy się może i dobrze, bo cyganów tam jest mnóstwo, ale błędnie u nas bardzo dużo ludzi stawia znak równości rumun=cygan.

Zazdraszczam. Byłem jakieś 20clat temu w Rumunii i się zakochałem. Ciekawe jak się zmieniła. Trzeba by się na jakiś festiwal wybrać i przy okazji pozwiedzać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@onpanopticon Drugi mój wypad do Rumunii i niedzwiedziów na szczęście brak. Akurat sami mieszkańcy mówili, że u nich tylko jakieś pojedyncze sztuki czasami się trafią. Najwięcej ich z tego co czytam to jest na łuku Karpat.

@Z_buta_za_horyzont Ja widziałem sporo, ale głównie z auta. Na Transfogarskiej jest ich od zasrania. Tylko jakieś takie nieduże są jak na niedźwiedzie. Ale to pewnie przez grizzly mam wykrzywiony obraz tych brunatnych

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Idąc dwa dni plażą zbierałem różne bursztynowe świecidełka. Zaliczyłem też jeden nocny wypad na plażę z latarką UV. Prawie połowa znalezionych za dnia nie była bursztynem. Zdjęcie niestety nie oddaje w pełni jak ładnie to się mieni w kolorach żółci i zielonego.


#bursztyn #bursztyny #morzebaltyckie #baltyk

7e27fa82-01ce-405a-b727-05b9bdc24be8
7e0be194-16ec-4c27-9290-8d1832b76448

Zaloguj się aby komentować

Szlak Parawanów i Gotowanej Kukurydzy – Część 2 Ustka - Ostrowo


Dwa dni, ponad 105 kilometrów po bałtyckiej plaży, plecak 7 kg i głowa pełna nadziei na łagodny wiatr. Start w Ustce – przywitała mnie pochmurna pogoda, 21°C i mewy, które najwyraźniej planowały koncert. Początkowo piasek był tak idealny, że można by zorganizować uliczny maraton. Potem plaża pustoszała, kamyki chrupały pod stopami, a słońce opalało tylko prawą rękę, tworząc efekt „przed i po urlopie” na jednym człowieku.


W Rowach złapałem cień, zjadłem pikantną zupę rybną i placek po węgiersku, a w Czołpinie wpadłem do „Czerwonej Szopy” na pomidorową i stripsy z menu dziecięcego. Po drodze spotkałem Artura – debiutanta, który idzie ze Świnoujścia na Hel w szczytnym celu. Dzień zakończyłem w hamaku pod Łebą, licząc, że brak sprayu na komary nie skończy się nocnym atakiem krwiożerczych potworów .


Drugiego dnia pobudka o 4:45, śniadanie w wiacie i wschód słońca w złoto-pomarańczowych barwach. W Łebie musiałem trzy razy wchodzić na plażę, bo zapominałem to zakupów, to kijków trekkingowych. Po drodze mijam wrak statku „West Star” i pierwsze parawany przy latarni Stilo. W Lubiatowie nagroda w postaci zupy rybnej i pierogów, w Dębkach – schabowy u Hani tak duży, że mógłby nakarmić całą wioskę.


Końcówka trasy przez Karwieńskie Błota to zasłużony chłód lasu, a w Ostrowie – pierwsze dni odpoczynku. Bałtycka plaża raz twarda i prosta, raz pełna przeszkód, ale zawsze warta przejścia.


#podroze #hamak #wedrowki #morzebaltyckie #plaza #baltyk

a69a34bb-4a26-4d60-8e9c-d64446df35e3
6a14701e-4ef7-4e84-869c-69ea8b4ac886
84c03483-de44-45c7-aca8-afd4f347b9bd
d747e817-8f80-4396-b226-5f90b36dce62

@Z_buta_za_horyzont bleah


Spanie na plaży w Polsce w namiocie bez zezwolenia jest generalnie zabronione i może skutkować mandatem. Samo spędzenie nocy na plaży, np. na kocu czy w śpiworze, jest legalne, jeśli nie jest to traktowane jako biwakowanie. Rozbicie namiotu bez odpowiedniego zezwolenia jest jednak wykroczeniem, za które grozi mandat w wysokości do 500 złotych, informuje Dzień Dobry TVN. 


Zakazać, wszystkiego zakazać!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Z_buta_za_horyzont

O, fajnie. Dzień mojego zodiakalnego zwierza, z którym rzeczywiście się utożsamiam (zdjęcie całkowicie przypadkowe ;))

66ac4537-c212-4425-9c12-f1e18448c24c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować