
WujekAlien
- 2959wpisów
- 9280komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
415 + 1 = 416
Tytuł: Magik
Autor: Sarah J. Naughton
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Storytel
Format: audiobook
Liczba stron: 257
Ocena: 5/10
Zakończenie trylogii Becoming Sherlock, retellingu przygód Sherlocka Holmesa i doktora Watsona, ale umiejscowionej w mocno futurystycznym Londynie, a już na pewno w jego Orwellowskiej, dystopijnej wersji. Futurystycznym wziąłbym może w cudzysłów, bo jednak jak zaczniemy czytać, że karetką jest dorożka zaprzęgnięta w konie, to się to trochę kłóci, ale jest to jedna ze skrajności tej trylogii.
Fabularnie jest to mniej więcej odpowiednik Doliny Strachu z pewnymi naleciałościami innych opowiadań. W Magiku, bossowie lokalnych mafii w poszczególnych dzielnicach zaczynają ginąc, a nasz protagonista musi rozwikłać zagadkę kto stoi za tymi zbrodniami, bo choć pomaga pozbyć się policji najgorszego elementu z ulic, to jednak zagadka zbrodni jest zagadką i trzeba ją rozwikłać. Trochę na siłę są tu umieszczeni niemal wszyscy bohaterowie, jakby autorka pomyślała - dajmy się im pożegnać z czytelnikami.
Nie przekonała mnie ta trylogia, może jestem już starym dziadem i wyrosłem z Sherlocka, a może Sherlock w tym wydaniu przestał być tym bohaterem, którym się zaczytywałem 20 lat temu. A może po prostu autorka nie udźwignęła tego ciężaru i choż w trylogii pomagał jej Horowitz, mój ulubiony pisarz-reteller, którego dzieła do mnie nie trafiają, ale inspirowane historie już zdecydowanie tak. Tu trochę mam mieszane uczucia, bo Horowitz popełnił już dzieło o Moriartym, o właśnie takim tytule i do dziś pamiętam jakie napięcie mi towarzyszyło przy czytaniu, gdy rozwikłałem zagadkę, a to dla mnie była książka 8/10, więc Magik nie zbliży się nawet do tej oceny.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 35/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
206 + 1 = 207
Tytuł: Powrót
Rok produkcji: 2022
Kategoria: Czarna komedia / Dramat
Reżyseria: Adrian Panek, Krzysztof Rak
Czas trwania: 6x 45min
Ocena: 6/10
Platforma: Netflix, Canal+
Serial o facecie, który zmarł na zawał i chwilę później zmartwychwstał. Serial o poszukiwaniu sensu, siebie, próbie zrozumienia tego, czego brakuje w związku i rodzinie. Próbie startu od zera i bycia lepszym, gdy dostało się drugą szansę.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #seriale #ogladajzhejto #ogladajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
345 449,9 - 4,42 - 2,41 = 345 443,07
Ależ wieje
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien - k⁎⁎wa jak nic od lat się nie zmieniło (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Obecnie 6 osób, które są wyżej, chce coś ode mnie i ma oczekiwania i wpływ na moją karierę - jak mi się ma k⁎⁎wa chcieć gdy jak oni złamią obietnicę to nie ponoszą żadnych konsekwencji a ja nie daj Boże raz coś opóźnię lub się pomylę to od razu idzie to w papiery?
I takim właśnie oto sposobem zmuszają mnie do robienia minimum z minimum i marnują mój potencjał bo gdy mi się chce to robota się w rękach pali - ale nie ma z tego lepszej wypłaty, awansu (bo jestem na najwyższym technicznym poziomie jaki się da osiągnąć poza główną siedzibą w Ameryce) czy lepszego bonusu.
A jak będę robił więcej to i oczekiwania i odpowiedzialność wzrośnie a w zamian dostanę tylko stres (wiem bo próbowałem).
@koszotorobur Skąd ja znam ten ból, właśnie dostałem moją ocenę roczną - 3 w 5 stopniowej skali z uzasadnieniem, że to, że zasuwałem cały rok - super, moje zespoły zdobywały nagrody - super, brak grubych incydentów - super, ale na moim stanowisku (niestety dyrektorskim) to się już więcej jak 3 nie dostaje i bajo. Awansu nie dostaniesz, bo jesteś tylko polaczkiem, a awanse są dla braci z USA. Dzięki Wujek, oby tak dalej, a teraz lęcę bo mam taką samą wiadomość do przekazania twoim kolegom
@WujekAlien - ja zostałem zatrudniony by zbudować zespół - dwa lata z rzędu dostałem budżet i dwa razy już mi go obcięli i musiałem świecić oczami przede dobrymi kandydatami na różnych stopniach rekrutacji.
Jestem odpowiedzialny za WSZYSTKO dla strategicznego projekt i łatam ludźmi pożyczanymi od innych zespołów (na szczęście ludzi na moim poziomie to wyrozumiałe i pomocne duszyczki będące w podobnej dupie jak ja).
Awans mogę dostać tylko jak wyjadę do Stanów uczestniczyć w wyścigu szczurów.
Ja tak samo dostałem 3 na 5 - choć dwóch moich managerów biło się o 4 - ale po "kalibracji" gdzie pupilki ze stanów dostały po 4 ja ostatecznie dostałem 3.
Jedziemy na tym samym wózku Tomeczeku
Zaloguj się aby komentować
345 511,67 - 10,18 = 345 501,49
I jeden dłuższy spacer w jedno z moich ulubionych miejsc w Warszawie. Szkoda, że pogoda nie dopisała
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
345 533,23 - 2,02 - 1,1 - 1,11 - 2,62 - 2,89 - 2,37 - 2,22 - 5,22 - 2,01 = 345 511,67
Tygodniowa drobnica
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer
Zaloguj się aby komentować
To może dziś ja zacznę 😎
Dziś praca w biurze, więc wybór padł na największego komplemenciarza od Toma Forda, zapach Beau de jour. Trudno mi nawet powiedzieć dlaczego, ale ten zapach zbiera najwięcej pytań: czym pachniesz?
#sotd #conaklaciewariacie

@Lodnip Bardzo dużo dzieje się na raz. Jest dymny, przyprawowy. Ma trochę charakteru tego klasycznego, bordowego tytoniu fajkowego Amphora. Ciepły, niemalże słodkawy zapach. Mocny jak cholera, być może dałoby się zarzucić mu sztuczność, ale moim zdaniem jest świetnie zblendowany i po prostu nie dla wszystkich. Nic z obory. Nie za bardzo mogę go do czegokolwiek porównać. Ma owocowe niuanse, jednak nie jest to świeży zapach - są to bardziej "suszowe" klimaty. Wyślę Ci przy okazji - sam dostałem od dobrego człowieka.
Zaloguj się aby komentować
393 + 1 = 394
Tytuł: Żyj i pozwól umrzeć
Autor: Ian Fleming
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Format: e-book
Liczba stron: 352
Ocena: 7/10
Druga część przygód Jamesa Bonda to opowieść, w której Fleming zabiera czytelnika w podróż z Londynu przez Nowy Jork aż po egzotyczne Karaiby. Żyj i pozwól umrzeć to mieszanka kryminału, przygody i szpiegowskiej intrygi, w której nie brakuje brawurowych akcji i charakterystycznego dla Bonda cynicznego uroku.
Tym razem agent 007 musi zmierzyć się z tajemniczym panem Dużym (w oryginale Mr. Big) – bezwzględnym gangsterem powiązanym z sowieckim wywiadem, który handluje złotem i terroryzuje podziemie Nowego Jorku. Historia trzyma w napięciu, choć fabularnie nie jest szczególnie złożona. Najmocniejszym punktem książki jest jednak klimat – duszne zadymione jazzowe kluby Harlemu, niebezpieczne bagna Florydy i karaibska sceneria nadają opowieści egzotycznego charakteru.
Postać Bonda nadal pozostaje twarda i charyzmatyczna, choć w tym tomie pokazuje się również od bardziej wrażliwej uczuciowej strony. Dużą rolę odgrywa Solitaire – tajemnicza kobieta z darem jasnowidzenia, która staje się zarówno sojuszniczką, jak i obiektem fascynacji głównego bohatera. Fleming dobrze balansuje między szpiegowską akcją a romantycznymi wątkami, choć nie brakuje w książce charakterystycznej dla epoki mizoginii i stereotypów rasowych, które dziś mogą razić, a z których seria o Bondzie (przynajmniej na przestrzeni kilkunastu początkowych tomów) słynie.
Choć powieść nie jest tak porywająca jak Casino Royale, to nadal stanowi solidny kawałek literatury szpiegowskiej. Fleming umiejętnie buduje napięcie, a opisy miejsc i akcji sprawiają, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością. To klasyczna przygoda Bonda, która – mimo pewnych archaicznych elementów – nadal potrafi wciągnąć i dostarczyć rozrywki. Bardzo się cieszę, że Skarpa Warszawska wzięła się za wznowienie przygód, bo może w końcu uda mi się zebrać całą kolekcję przygód jednego z najbardziej kultowych bohaterów popkultury.
\
Sprawa ma charakter rozwojowy. Dopóki się nie rozwinie, traktujemy Dużego zgodnie z zasadą „żyj i pozwól żyć”.
Bond rzucił Dexterowi lekko zdziwione spojrzenie.
– Jeśli o mnie chodzi – zauważył – to gdy trafię na człowieka takiego jak on, kieruję się inną dewizą. Brzmi ona: „żyj i pozwól umrzeć”.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 34/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
391 + 1 = 392
Tytuł: Dziewczyna z pokoju 12
Autor: Kathryn Croft
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Mova
Format: e-book
Liczba stron: 368
Ocena: 5/10
W przypadku Dziewczyny z pokoju 12 wiele rzeczy poszło nie tak. Choć książka obiecuje wciągający thriller psychologiczny, fabularnie średnio się broni, a niektóre wątki są na tyle niedopracowane, że nawet grafik projektujący okładkę musiał poprawiać błąd autorki.
Historia kręci się wokół tajemniczego morderstwa i małżeństwa, które skrywa własne sekrety. Niestety nie zaskakuje niczym nowym. W miasteczku ginie młoda dziewczyna zamordowana w pokoju hotelowym nr 12. A nasza bohaterka przeszukując kieszenie w rzeczach męża do prania, znajduje kartę otwierającą drzwi jednego z pokoi w tym właśnie hotelu. Nie wie, czy to karta do drzwi tego pokoju, ale wyobraża sobie w głowie mnóstwo scenariuszy. Tu ukłony dla grafika, który projektując okładkę, użył zwykłego klucza z brelokiem i numerem pokoju, co dużo łatwiej i sugestywniej wpływa na potencjalne rozwoje fabuły, niż anonimowa karta z logiem hotelu.
Główna bohaterka ma swoje demony, jej mąż też, a fabuła początkowo wydaje się intrygująca, lecz szybko zaczyna wpadać w schematy. Croft stara się mylić tropy, ale zamiast budować zaskoczenie, momentami sprawia wrażenie, że pogubiła się w narracji.
Największym problemem jest brak konsekwencji – elementy historii nie zawsze do siebie pasują, a postacie nie mają odpowiedniej głębi. Kiedy już wydaje się, że fabuła nabiera tempa, pojawiają się nielogiczności, które psują wrażenie. Nawet finał nie przynosi satysfakcji, pozostawiając uczucie niedosytu. To książka, która mogła być solidnym thrillerem, ale ostatecznie jest przeciętna. Nie jest tragiczna, można ją przeczytać, jeśli ktoś lubi lekkie, niezobowiązujące zagadki, ale brakuje jej spójności i dobrze skonstruowanej intrygi. Niestety, Croft nie wykorzystała w pełni potencjału tej historii.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik 33/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
200 + 1 = 201
Tytuł: Konklawe
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Edward Berger
Czas trwania: 2h
Ocena: 6/10
Film na podstawie książki Roberta Harrisa pod tym samym tytułem. Toważyszymy kardynałom podczas konklawe, które ma wyłonić nowego papieża. Wpadniemy w sam środek politycznej rozgrywki między kardynałami ich walki o głosy, ze swoimi przeciwnikami i burzliwą przeszłością. Głównym bohaterem jest kamerling kardynał Lawrence, grany przez Ralpha Fiennesa.
Świetna gwiazdorska obsada, jeszcze lepsze symetryczne kadry i muzyka, ale fabularnie film nie porywa. W tej materii książka była dużo lepsza, stąd też ocena.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #ogladajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
Zawsze jak idę na spacer na dach Biblioteki Uniwersyteckiej, mam vibe miejsca postapo z panelami fotowoltaicznymi na filarach, obrośniętych zielenią, po zagładzie ziemi i przejęciu miejskiej dżungli przez naturę 😎
#fotografia #warszawa #postapo

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór,
Razem z @pingWIN wygraliśmy wczorajsze rymowanie, więc dziś podrzucamy wspólnymi siłami wybrany temat i rymy:
Temat: Epicki remont kuchni
Rymy: chlebaki – robaki – płytki – szybki
Powodzenia i udanego wieczoru
#naczteryrymy #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Byłem tam kiedyś z dostawą, ludzie tam pomieszkują?

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować