334 694,71 - 12,1 - 4,19 - 6,27 = 334 672,15
Z tego tygodnia, w tym wczoraj wycieczka do lasu po kwadraty, wpadło 5 dużych, nowych.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer



O, dzień dobry.
334 694,71 - 12,1 - 4,19 - 6,27 = 334 672,15
Z tego tygodnia, w tym wczoraj wycieczka do lasu po kwadraty, wpadło 5 dużych, nowych.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
460 954,0 - 15,0 - 15,0 - 40,0 = 460 884,0
(27 IX)
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
1361 + 1 = 1362
Tytuł: Fundacja i Imperium
Autor: Isaac Asimov
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Format: e-book
Liczba stron: 220
Ocena: 7/10
Na trzy książki przed końcem serii w końcu coś, co faktycznie jest zauważalnie lepsze od reszty. Nie ma takiego skakania co kilkadziesiąt lat, jak w poprzedniej serii, mamy wprowadzenie i spójną całość, która nie nudzi po drodze. Końcówka jest w sumie oczywista od połowy książki, ale mimo to nie przeszkodziła w odbiorze całości.
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction


Zaloguj się aby komentować
Spokojnej końcówki #weekend
https://youtu.be/vDUezRQZV0k?si=4o3M5v7Pn1btddyf
#reggae #polskiereggae #muzyka

Zaloguj się aby komentować
Jakiś czas temu dostałem nakaz noszenia okularów przy okazji pracy. I czytania. #hejto40plus
Dni pierwsze: "Kurde, paproszek mi przeszkadza <pucuje> kurde, teraz jakiś ciapek jest <pucuje dalej> no dobrze"
Od drugiego tygodnia: "Coś mi tu z boku przeszkadza, usiądę inaczej, to będzie się inaczej światło rzucało i nie będzie trzeba od razu myć"
Po miesiącu: "Widzę na czarno-biało, chyba trzeba wymyć szkła."
#truestory #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
1356 + 1 = 1357
Tytuł: Made in Abyss, tom 2
Autor: Akihito Tsukushi
Kategoria: komiks
Wydawnictwo: Kotori
Format: książka papierowa
Liczba stron: 150
Ocena: 9/10
Tom 2 serii. Ciężko tutaj opisać cokolwiek bez spoilerowania, wiec mogę tylko napisać, że robi się mroczniej, ciemniej, co zestawione z lekko cukierkową otoczką otoczenia i bohaterów budzi, zapewne zamierzony, dysonans i pogłębia doświadczenie mroku.
#bookmeter #komiks #manga


Zaloguj się aby komentować
Wpadło kolejne 8C+. Zachęcam do rzucania okiem na filmik, na mnie wrażenie zrobił ten dynamik z wyjechaniem nóg i pilnowaniem żeby niczego nimi nie dotknąć.
#wspinaczka #bouldering
https://wspinanie.pl/2025/09/koreanczycy-gora-sosa-8c-dla-sungsu-lee

Zaloguj się aby komentować
31 446 635 - 720 = 31 445 915
#deskaprzezrok

Zaloguj się aby komentować
24 787 000,0 - 100,0 = 24 786 900,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu #pompujwpoprzekziemi

Zaloguj się aby komentować
1350 + 1 = 1351
Tytuł: Fundacja
Autor: Isaac Asimov
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Format: książka papierowa
ISBN: 9788381883405
Liczba stron: 204
Ocena: 5/10
Przyszedł czas na powrót do książki napisanej przez samego Asimova. Obawiałem się, że powrócimy do nudnego wałkowania nie wiadomo czego, aż do wielkiego finału pod koniec, ale na szczęście nie!
Książka z cyklu: "Galopem przez historię". Świat toczy się zgodnie z przewidywaniami Seldona, którego przygotowane instrukcje pojawiają się co jakiś czas. Poznajemy kilka osób, które w danym momencie mają wpływ na losy świata (przynajmniej tego skrawka, który obserwujemy), widzimy jak sobie z nimi radzą i cyk, przewijamy o kilkadziesiąt lat do przodu do kolejnego delikwenta.
Ogólnie jest to zbiór ciekawych historyjek, które mają luźny związek z całą fabułą i które, jeśli są niezbędne, można by zastąpić po prostu krótkim, chronologicznym rozdziałem informującym o tym co się działo co ile lat. Postacie tam wymienione zapewne pojawią się co najwyżej jako nazwiska, bez wpływu na fabułę.
Z plusów: poszczególne rozdziały są nawet wciągające, więc nie było nudy.
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction


@kubex_to_ja Nie oglądałem serialu, nie mam porównania. Gdybym jednak wiedział, że to jest taka książkowa mamałyga, miejscami sięgająca o bełkot godny Cixina, gdzie przez kilkanaście stron mamy jakieś teoretyczne socjologiczne rozważania wyniesione do skali kosmosu (które to rozważania nie mają żadnego wpływu na fabułę) - to w życiu bym nie wdepnął.
Nazywanie tego czegoś "kanonem science fiction" to jak nazywać pierwszą małpę, która potknęła się o krzemień "wynalazcą".
Zaloguj się aby komentować
1349 + 1 = 1350
Tytuł: Tryumf Fundacji
Autor: David Brin
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Format: e-book
Liczba stron: 288
Ocena: 6/10
Druga książka w tej serii o której można powiedzieć "ciekawa" i nie czuć się, jakby się bardzo skłamało.
Podglądamy ostatnie lata życia Hariego Seldona, które - po zamknięciu projektu Fundacji - zamiast na spokojnym oczekiwaniu na koniec mijają na niespodziewanych aktywnościach i nietypowych spotkaniach.
Zamysł jest fajny: widzimy zarówno historię ludzkości i wpływ robotów na to wszystko, w praktyce wychodzi z tego trochę za dużo analizy, powtórzeń i odwołań do tego, co już było napisane. To zresztą niekonsekwencja całej serii: ludzkość niepamiętająca swojej historii to jedno (jest to uzasadnione), ale ludzkość, która nie wie co to jest "religia", po czym - tylko 50 lat później - nagle ten termin jest już znany, a odniesienia do chrześcijaństwa i ogólnie terminologii potocznej pojawiają się normalnie w rozmowach.
#bookmeter #ksiazki #sciencefiction


Zaloguj się aby komentować
461 334,0 - 40,0 - 30,0 - 15,0 - 15,0 - 20,0 - 15,0 - 15,0 = 461 184,0 (24 IX) Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu #rokmedytacji

Zaloguj się aby komentować
1347 + 1 = 1348
Tytuł: Made in Abyss, tom 1
Autor: Akihito Tsukushi
Kategoria: komiks
Wydawnictwo: Kotori
Format: książka papierowa
ISBN: 9788365722997
Liczba stron: 160
Ocena: 9/10
Polecana tutaj na tagu anime manga została mi dostarczona znienacka i w paczce z innymi, ale jako główny i docelowy produkt czytelniczy. Pomijając pojedyncze panele i to oglądane wcześniej jako anime, nie miałem do tej pory do czynienia z zeszytem mangi, szczególnie takiej, o której nie wiedziałem nic. No dobrze, wiedziałem - z zajawki na YT - że może być grubo.
Pojawiamy się w świecie, w którym w ziemi tkwi sobie kawał solidnej dziury zwanej Otchłanią. Jak to z dziurami bywa, ludzie muszą tam z czasem zacząć włazić, szczególnie, gdy można tam znaleźć rzeczy. A jeśli w środku robi się ciekawie, to część zaczyna tam włazić często, a niektórzy robią z tego cel życia, spośród nich z kolei - jak w prawdziwym życiu - wyłania się niewielka podgrupa wyjątkowych, którzy stają się wyjątkowo zafiksowani i wykazują się specyficznymi cechami, które pozwalają im osiągać więcej, wchodzić częściej, obciążać się mocniej.
Nasza bohaterka jest dziewczynką, która uczy się właśnie na takiego dziurołaza - "czeluśnika", by zgłębiać Otchłań śladami swojej matki, która... no cóż, jest z tej ostatniej kategorii, maksymalnie przystosowanych i zafiksowanych na Otchłani ludzi. Jedno przypadkowe spotkanie i jedną przesyłkę później...
Wciągnęło mnie mocno i żałowałem (i żałuję!) tylko jednego: że te zeszyciki są tak cienkie - gdyby to był napisany maczkiem tekst, to już bym i tak miał przeczytane, a skoro to są obrazki, to, nawet skupiając się na szczegółach, całość została połknięta w sumie nie wiem kiedy. Już pierwszy tom spowodował kilka trzęsień ziemi i niecierpliwe oczekiwanie na tomy kolejne.
#bookmeter #manga #komiks


@Statyczny_Stefek To jest jedną z mang, która dokupuję gdy pojawi się nowa część. Cześć wydanej historii jest również zekranizowana pod postacią serialu oraz filmów. Gorąco polecam ale warto mieć na uwadze, że nie jest to tytuł dla dzieci pomimo mylącej grafiki i trzeba być gotowym, że świat tam przedstawiony jest brutalny.
W sumie w wolnej chwili może przeczytam jeszcze raz to wtedy również dodam bookmeter.
Zaloguj się aby komentować
1345 + 1 = 1346
Tytuł: Zasada Trójek
Autor: Tomasz Spell
Kategoria: komiks
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-66128-95-8
Liczba stron: 189
Ocena: 7/10
Pierwszy komiks, który przeczytałem od niepamiętnych czasów wieku nastoletniego. Historia zdaje się zaczynać trochę infantylnie, trochę relaksacyjnie: ot, komiks z fajną historyjką dla młodzieży. W miarę jednak upływu kolejnych obrazków, scenariusz staje się coraz głębszy i coraz bardziej poważny. Nie powiem, że jest to książka z dobrym zakończeniem, nie jest to też książka ze złym zakończeniem: jest to po prostu coś, co ma zakończenie, które każdy musi ocenić samodzielnie. Ja odebrałem to jako smutne – wyjąwszy dosłownie samą końcówkę – być może dlatego, że bohaterach widzę odrobinę siebie, zresztą podejrzewam że każdy tam ujrzy jeśli nie siebie, to kogoś, kogo zna.
Dodatkową radością dla oczu są obrazki, które nie są ograniczone do samej akcji i "bąbelka" wokół głównych postaci, przeciwnie, przypominają mi się różne książki z dzieciństwa, które zawierały masę detali, każda z rzeczy ma jakiś cel, postacie w tle zajmują się swoimi sprawami, a samo tło, zabudowania, okolica, jest również narysowana z wyjątkową dbałością o szczegóły. Do tego stopnia jest to warte uwagi, że po przeczytaniu całej historii, przeszedłem komiks raz jeszcze, teraz już przyglądając się jeszcze dokładniej grafice.
#bookmeter #komiks


Zaloguj się aby komentować
Ej @WujekAlien @Wrzoo czy na bookmeter wolno wrzucać przeczytane mangi? Niby to komiks, niby jest opcja do wybrania na bookmeter.xyz, ale nie widziałem, żeby ktoś do tej pory wrzucał.
(Wybrałem Was, bo najwięcej wrzucacie, ergo: macie najwięcej doświadczenia. A nie chcę tagować, bo po co zaśmiecać tag)
#gownowpis

Zaloguj się aby komentować
LXXXV (CX) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto
Dzisiaj (wczoraj) bulderowanko, czyli siła. Cierpienie zostało dokonane, chociaż dość daleko od tego, co nazwałbym "komfortowym" (w znaczeniu przyjemności) wspinaniem. Routesetterzy zrobili solidną przekrętkę i najwyraźniej robili na ilość, nie na jakość, więc chociaż fragmentów w odpowiedniej trudności miałem sporo, to nie miałem (i nie mam) za bardzo szans zatopować ze względu na albo fakt, że problem sięgał górnej granicy stopnia (ale na szczęście bliżej topu) albo że któryś kolejny przechwyt łączył się z ryzykiem niekontrolowanego lotu, co jednak nie mieści się w mojej strefie komfortu.
Warto zauważyć, że ponownie - trzeci raz z rzędu (i umówieni jesteśmy na czwarty) wpadł kolega z koleżanką, najwyraźniej motywacja do wspinania jest, trzeba chuchać na ten płomyczek, póki nie gaśnie

Zaloguj się aby komentować
Kto poszedł spać zmęczony i zdecydowanie za późno, a dziś rano dziwił się, że powieki takie ciężkie i świat taki zły?
Ano ja.
#oswiadczenie #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Siła to ostateczność, do której uciekają się nieudolni.
Isaac Asimov - Fundacja
#cytaty

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować