Zdjęcie w tle

Statyczny_Stefek

Fanatyk
  • 1455wpisów
  • 2932komentarzy
Statyczny_Stefek userbar

O, dzień dobry.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Może i prawie od godziny jestem w pracy, ale za to skończę tuż po 14:00 i #poniedzialek stanie się lżejszy.


Ale jeśli nie ma to dla Ciebie sensu, to #wracajdolozka póki spisz, trwa weekend.


#gownowpis

#dziendobry #hejto znad #porannakawa #2

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

333 792,61 - 6,37 = 333 786,24

Leśne kwadraty.

Miałem dostać zestaw ćwiczeń stabilizujących kolano, ale po pierwsze pani mi go nie wysłała, a po drugie - w sumie nie wiem jak mogę jeszcze bardziej je ustabilizować Ono się nie stegowało z powodu braku stabilizacji, tylko z powodu tego, że stabilizacja pozwoliła mi robić głupie rzeczy zbyt długo bez alarmu (który nie nadszedł).

Ale taki spacer, po nierównych ścieżkach, po pniach i kępach traw, powinien spełniać wszystkie wymagania tego, co pani rehabilitantka zaplanowała.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#kwadraty #squadrats małe 14.

#ksiezycowyspacer

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

XCII (CXV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


#stefeksiewspina


Ciężko nazwać to wspinaniem, ale w sumie trening wspinaczkowy i w miejscu, gdzie się ludzie wspinają więc...


Kolano nadal odpoczywa, ale na szczęście sprawne (przynajmniej częściowo) ramiona pozwoliły mi się doszczętnie zniszczyć na chwytotablicy, kampusie i po prostu na drągu. I odpychając się od gleby.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

333 871,84 - 2,5 = 333 869,34

A historię tego spaceru nie każdy zrozumie...

... jeśli muszę gdzieś już jechać autem, to bardzo, bardzo nie lubię płacić za parking. I to nie znaczy, że zaparkuję gdzieś na trawniku czy coś. Nie, nie: stanę na tyle daleko, żeby było za darmo, a potem pojdę z butam

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#ksiezycowyspacer

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Chciałem publicznie podziękować @Dziwen za to, że najwyraźniej położę się późno spać.


Po pierwszych rozdziałach Archiwum BŚ czuję się jakby nagle zaczęła działać tabletka przeciwbólowa: miło, pluszowo i chciałbym żeby tak było dłużej.


Wydaje mi się też, że istnieją pewne podobieństwa między światem Meekhanu, a tym tutaj. A przy okazji: pamiętacie, że Wegner za półtora miesiąca wypuszcza kolejny tom ?


Dziękuję za uwagę.

#gownowpis #fantastyka #ksiazki

a92ca600-c3c1-4a57-832b-c940388be0b5
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek właśnie kończę audiobooka, kiedyś czytałem i teraz sobie przypominam po woli. Świetna seria i jak już na początku Ci się podoba to będzie tylko lepiej( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Zaloguj się aby komentować

1435 + 1 = 1436


Tytuł: Fundacja i Ziemia

Autor: Isaac Asimov

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Rebis

Format: e-book

Liczba stron: 388

Ocena: 6/10


Nareszcie, ostatnia książka pana Asimova. Pozostała mi jeszcze seria "Imperium Galaktyczne", ale obawiam się, że się nie spotkamy. Postaram się tylko na 1 listopada zaświecić mu w duszy znicz, żeby czasem nie wstał z martwych i nigdy już niczego nie napisał.


Jeśli chodzi o ten konkretny tom, to był ciekawy, przyznaję. Jest przygoda, są podróże, są też - niestety - przydługawe rozmowy o niczym konkretnym, ale jest cel do którego bohaterowie zmierzają. Naprawdę fajnie się czytało, tak do 96% książki (patrzę po pasku postępu w apce).


I cóż. Życie mnie przygotowało, bo czytałem Sapkowskiego, więc wiem, że nie jest trudnym spierdzielenie zakończenia. I na tym zakończę, szkoda mi czasu się rozpisywać.


Cała twórczość (cykl "Roboty" i "Fundacja") - bo nie chce mi się tworzyć osobnego wpisu - przyznaję, jest utworzona naprawdę z głową. Koncepcja jest naprawdę ciekawa, świat rozbudowany, z perspektywy znajomości całej historii naprawdę jest się nad czym zastanowić . Pierwotnie myślałem, że jest pełen niekonsekwencji, ale teraz muszę przyznać, że prezentuje naiwność samego gatunku ludzkiego i swego rodzaju bezwład, który ciągnie nas wszystkich za sobą. Za koncepcję i uniwersum daję 10/10. Jeśli chodzi jednak o opisanie tego, to długie rozdziały pełne futurosocjologicznego bełkotu, rozmowy filozoficzne, albo całe fragmenty, gdzie nie wiadomo, co się dzieje i o co chodzi... z książek, które przychodzą mi na szybko do głowy, to tylko "twórczość" Cixina i Lord Jim (XD) są gorzej stworzone.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction

c775b41e-0ead-442a-bbe4-ece8e812fd11
Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek kurde, a ja ostatnio pierwszy raz coś od niego czytałem, "Równi bogom" i było spoko, mam nadzieję że reszta też mi bardziej podejdzie xD

Zaloguj się aby komentować

Za każdym, kurde, razem.


Dorosły ja: O, chyba kolano nie boli już w ogóle przy chodzeniu, super. I opuchlizna zeszła.

Mały, wewnętrzny ja: <bierze głeboki wdech>

Dorosły ja: NIE, NIE MOŻEMY JESZCZE IŚĆ DZISIAJ NA WSPINANIE!

Mały, wewnętrzny ja: [angy potato noises]


#gownowpis

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

XCI (CXIV) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto


#stefeksiewspina


Zaległy wpis z poniedziałku. Ale w sumie mi się nie spieszy. Pamiętacie, jak w piątek pisałem, że miałem wspaniały dzień wspinaczkowy, wszystko wchodziło, siłowe przechwyty jak miodzio i w ogóle? No, to wola i motywacja pozostały wysokie, ale najwyraźniej opakowanie nie nadążyło. Kolano powiedziało "przerwa".


Co prawda w poniedziałek poszedłem kontrolnie się pobawić - i wszystko się da, legancko, tego. Może i z przeprostowanym lekko kolanem, może i bez ruchów skrętnych, ale obwody - bo akurat i tak miałem je w planie - zrobiłem bardzo ładnie (szczególnie że gdy noga nie nadąża, to trzeba kompensować rękoma, nie?).


Rąk na szczęście nie popsułem, ale zrobię sobie tak z tydzień przerwy od używania kolana w niecnych celach. Rąk mi nie urwało, więc na kampusie dam radę sobie sprawić ból, tag pompeczkowy też się nie obrazi.


A tak to, cóż: nic tragicznego się nie stało, trochę przeciążenia, trochę opuchnięte, trochę dowiedziałem się, że moja bujna, rowerowa przeszłość mogła mi załatwić uszkodzenie łąkotki (które się trochę zaktywizowało), więc teraz w domu smaruję, chłodzę, rehabilitacja i magiczne lasery, prądy i hipnoza (#pdk) - i czekamy sobie. Już w sumie nie boli jak chodzę (albo czasem kłuje), więc powoli, powoli.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Pigułom trzeba wierzyć, szczególnie gdy mówią "jutro może się pan czuć chory po tej szczepionce". Ała, rzeczywiście.


Dlatego też zaplanuj takie rzeczy z wyprzedzeniem, nie bądź jak Stefek, #wracajdolozka


PS. Są ludzie, którzy uważają, że szczepionki powinno się przyjmować w piątek, żeby nie psuć sobie dnia pracy - tylko na spokojnie odespać w weekend. Nie zadawajmy się z nimi.


#gownowpis

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek ja zawsze analizuję ryzyko. Na grypę bylem chory równe zero razy przez 35lat życia. Po szczepionce na grypę z dużym prawdopodobieństwem zdychałbym przez kilka dni co roku. Uznalem więc, że nie warto #chlopskirozum xD


a tak naprawdę to mi się nie chce nigdzie łazić. Moja żona by mnie mogła wprawdzie w aptece zaszczepić ale też trzeba by w metro wsiadać, do centrum jechać. Takie podróże to dla młodych a nie ludzi w podeszłym wieku

@Statyczny_Stefek raz jak byłem mały to mnie zaszczepili na grypę- zdało się, że zdechnę na tym łóżku, bo już taką gorączkę miałem. Od czego czasu jak tylko im wpadały do łba takie pomysły, to mówiłem asertywne "wypierdalać", na grypę się nie szczepiłem i przez te kilkadziesiąt lat miałem może raz coś grypopodobnego. A tyle to ja sobie mogę w wyrku poleżeć przez tydzień.

Pamiętam szczepionki na C19, jak prawie wszyscy narzekali, że po pierwszej dawce ich poskładało. Umówiłem się na sobotę rano, gotowy na najgorsze i co? Nic! XD Spodziewając, że po 2. dawce będzie podobnie, tego samego dnia na 12 wziąłem zmianę w ówczesnej pracy. Obróciło się to przeciwko mnie, od 13 tętno ciągle rosło, dobijając około 20:00 do ponad 160 bpm. Nic nie pomagało, rozpierdol.

Zaloguj się aby komentować

#szachy bullet to przekleństwo jak orzeszki solone: wiesz że to niezdrowe na dłuższą metę i że będzie potem źle, ale oderwać się nie można.


#oswiadczenie #gownowpis

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować