Zdjęcie w tle

Statyczny_Stefek

Fanatyk
  • 1443wpisów
  • 2899komentarzy
Statyczny_Stefek userbar

O, dzień dobry.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przy okazji jakichś tam wspominek powiedziałem:

- Pamietasz, jak ...naście [17, sprawdziłem zamówienie]lat temu kupiłem planszówkę i jednak nie chciałaś grać?"

- To było dawno, teraz to bym zagrała w sumie.


Say no more, karty i pudełka już czekają.


#gryplanszowe #gownowpis #grybezpradu

34209a5a-333e-4a9f-82ba-56fe1a097b20
0cda9f85-7037-4b51-867e-8d6e30d111bc
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj wcześniej, bo w sumie kontent się pojawił, to po co będę czekał do wieczora?


Rano miałem umówione badanie #hejto40plus Wychodzi na to, że mam śledzionę, trzustkę, prostatę, nerki i jeszcze kilka innych rzeczy we właściwych miejscach i we właściwym rozmiarze. Nie mam za to przepukliny.

Wracając od lekarza pocałowałem autobus w zderzak, a jako że kolejny był za 20 minut, to uznałem, że nie będę czekał, gdy mogę iść i minąłem kilka przystanków, depcząc sobie radośnie po śniegu. Przy okazji podszedłem kawałeczek i zaliczyłem jeden kwadracik - dziurę, dzięki czemu Yardinho wzrosło o sztuk 5 #kwadraty

Zrobiłem małe czyszczenie #czarnolisto pod wpływem nieuzasadnionego optymizmu i - pomijając trzy osoby, które mają mnie zwrotnie - wyrzuciłem z niej kilka osób. Mam nadzieję, że nie będę żałował, a korzystanie z Hejto jednak na tym zyska.

Na wieczór mam w planie albo trochę spaceru, albo trochę wspinania, tak czy inaczej będzie ruszane, więc z góry wiem, że fajnie.


#zyciejestdobre (9/14) #zimowewyzwania

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem, czemu to jest tak niesprawiedliwe, że dni się kończą tak późno i wpis trzeba robić jakoś przed spankiem, zamiast elegancko rano, przy kawusi. Bez sensu, ale jest jak jest.


Dziś miałem służbowy obiad. Taki normalny obiad, tylko w restauracji i nie za moje pieniądze. Po tylu latach dużo ze mnie zostało wewnętrznego studenta: za darmowe jedzenie zawsze można mnie kupić.

Świat pożywienia jakoś ciągnął się za mną, więc - już po pracy - wyskoczyliśmy najpierw na smoothie, a potem - jako że jakość tej miejscówki od smufi obniżyła się w ostatnim czasie - na lody. Bo w końcu jest zima, musi być zimno.


#zimowewyzwania (8/14)

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

II (CXLIII) dzień #wspinaczka w ramach #trenujzhejto

#stefeksiewspina


Drugi dzień spokojnego wspinanka. Jako że już rozgrzewka pokazała, że idzie dużo przyjemniej niż poprzednio, ustawiłem sobie określony poziom trudności, którego nie zamierzałem przekroczyć. I który udało mi się utrzymać!


Przyjemne wspinanie na ilość, z naciskiem na technikę, bez nacisku na jakiekolwiek wyciągnięcia, dynamiczne ruchy, wszystko po to żeby się rozruszać, ale nie porozrywać.

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

O, mamy półmetek mojego #zimowewyzwania!


Dziś miałem dzień pracy z biura, co samo w sobie nie jest w żadnym wypadku pozytywne, ale wstanie długo przed świtem i wschód słońca, gdy już siedzę sobie przy biurku – są dla mnie dziwnie satysfakcjonujące.

Po pracy, jako że miałem trochę luźnych kalorii, odwiedziłem sobie cukiernię (po drodze z apteki, hehe #hejto40plus)

Dzień zakończyłem przyjemnym wspinankiem, drugi dzień, a mi się już dużo lepiej wspina, a do tego nie zrobiłem sobie żadnej krzywdy xD


#zyciejestdobre (7/14)

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Adam Ondra o "prawdopodobnie najbardziej płytowym 9a na świecie".


Trochę pisania, trochę mówienia i trochę wspinania. Dla samego wspinu (i kluczowego bulderka) warto rzucić okiem. Kto się wspinał w pionach lub połogach po czymś trudnym ten sobie może wyobrazić co może ze sobą nieść 9a. Zresztą sam Adam pod koniec mówi, że wymagana jest wytrzymałość... stóp, ze względu na niskie tarcie.


#wspinaczka

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zadanie, które dostałem od @bojowonastawionaowca w ramach #zimowewyzwania niosło za sobą echo porażki. A treść brzmiała: "Przeorganizuj domową biblioteczkę według koloru lub gatunku".


Problem jest taki, że ja... nie mam papieru w domu, proszę państwa. Pół życia stresowałem bibliotekarzy zapełniając karty biblioteczne szybciej niż @pingWIN zdobył pioruny do #gejuru, potem, owszem, miałem krótki epizod czytania książek w zbiorkomie, co poskutkowało kupieniem z 10 tomów Pratchetta, ale dość szybko przesiadłem się na dojazdy rowerem i książki w formacie audio. A wiele lat później (i wiele lat temu) doszliśmy do miejsca, gdzie jestem teraz - czyli zero papieru, tylko elektronika.


Moja biblioteczka elektroniczna jest solidna, wypchana i... pod żadnym pozorem nie będę jej sprzątał, bo nie widzę w tym żadnego celu, niewiele rzeczy czytam obecnie po dwa razy.


WTEM!


Sprzątając sobie zajrzałem wczoraj do szafki, w której trzymam nieliczne książki, które kupiłem dlatego, że potrzebuję ich w papierze (albo nie było wersji "e-") i stwierdziłem "no doooobra, spróbujemy coś zrobić".


Po pierwsze: wyleciało do pojemnika sporo makulatury (załączam kilka fotek), które były albo schematami dróg z czasów kursu taternickiego, albo wydrukami topo z czasów, gdy internety nie było tak wygodnie dostępne jak obecnie (i nie było Cragsów, Vertical Life ani innych takich).


Po drugie: część map, których dawno nie używałem, pojechało do pudełka na mapy.

Po trzecie: zrobiłem przemeblowanie i do tyłu poleciały m.in. książki szachowe, na które nie mam obecnie czasu, książki o rowerach (które w sumie znam na pamięć) i kilka książek zawodowych (w tym kilka, które gdzieś dostałem i ani ich nie przeczytam, ani nie chcę wyrzucać) a za to wysunęło się to, z czego faktycznie może skorzystam.


Zatem tak, od lewej: mapy (głównie Włoch), przewodnik turystyczny po Cortinie, wspinanko we Włoszech, Tatry, dwa poradniki treningowo-sprzętowe, Zen, Słowacja, Jura i na końcu - niewidoczne - Sokoliki.


Nie wiem czy pan Owcen mię to zaliczy, zrobiłem co mogłem, poświęciłem czas, starałem się, bardzo proszę zaliczyć.

a7ad5cc3-b7e1-4696-a786-6f30c73dd504
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

190 + 1 = 191


Tytuł: Rytm Wojny część 2

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: MAG

Format: e-book

ISBN: 9788366712454

Liczba stron: 624

Ocena: 10/10


Męczy mnie brak możliwości oznaczania fragmentów jako spojlery na Hejto. Bo w zasadzie do omówienia tej części (jak i większości poprzednich) trzeba użyć konkretów, a nie ogólności. W ogólności mogę powiedzieć, że pochłonąłem tę część jeszcze szybciej niż tom 1, trochę ciesząc się książką, trochę czekając na straszenie kolejną częścią (której 1 tom już w tym momencie mam skończony od kilku dni).


Może też powinienem robić relacje w momencie ukończenia książki, wówczas moje ogólniki byłyby na pewno lepsze, ale tę akurat kończyłem w trakcie urlopu, a to nie była pora na robienie notatek.


Jeśli dotarłeś(aś) do Rytmu Wojny, to trzeba już dokończyć. Pojawią się nowe zagadki, ale powoli dostajemy też coraz więcej odpowiedzi. Przyznam, że o ile Słowa Światłości i Dawca Przysięgi troszeńkę przymuliły akcję, zostawiając za dużo pytań, o tyle RW jest dużo przyjemniejszy w odbiorze.


#bookmeter #ksiazki #sciencefiction #archiwumburzowegoswiatla

49a36ed5-1fc3-4da7-9870-6397c7899b73
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

246 915 + 14 = 246 929


Nie było mi dane dojechać do biura w czasie mrozów, więc biorę co jest.


W pierwszą stronę nawet miło, nawet jakaś uliczka z grubą pokrywą lodu się trafiła.


Na powrocie planowałem powrót przez las. I nie planowałem. Nie mogłem się zdecydować, bo z jednej strony może być lód, z drugiej - będzie zabawa, przynajmniej do czasu (cały czas miałem przed oczami mema @Rzeznik). Koniec końców zanim dojechałem do pierwszego miejsca, gdzie stromy zjazd ścieżką mógł zakończyć moje fantazje, ugrzązłem w roztopionym śniegu i tyle było mojego, na pchanie po lasach to ja się nie piszę, dziękuję.


#rowerowyrownik #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Dziś dzień sprzątania i to takiego fest, zgarnąłem kurze z miejsc, gdzie zwykle się nie sięga ani nie patrzy. Jak zawsze: dziwnie satysfakcjonujące.
Wyczyściłem sobie też klawiaturę, mysz, lampkę i laptopy (w końcu będę miał czysty monitor, pewnie najdalej do jutra). Figurka Buddy też poszła pod prysznic, siedzi lekko zdziwiony w kuchni, obok kubka z jednorożcem.

Przy okazji zajrzałem też do szafki z książkami, przypomniałem sobie wyzwanie od Owcena i stwierdziłem "a co mi tam, dobra" - i mam co opisywać.

Dzień zakończony przyjemnym spacerem po cichych osiedlach i w śnieżnym terenie.

#zyciejestdobre (6/14)

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

327 305,34 - 9,40 = 327 295,94


#kwadraty (małe) tam gdzie poprzednio

Miał być zimowy spacer po mieście, wyszła połowa z tego tak, jak myślałem, a reszta... no, mogłem w sumie patrzeć na mapę rysując ślad, to bym wiedział.

Spacer wydeptaną, śnieżną ścieżką przy torach, niewielki las po ciemku (miałem czołówkę, ale jak się świeci, to nie ma zabawy :P ), a na koniec okazało się, że moja "ścieżka" nie istnieje w terenie i prowadzi prosto przez czyjś płot, co skończyło się obchodzeniem terenu, przechodzeniem po lodzie przez kanał dwukrotnie.

Squadratinhos: +31, Yardinho: +36


#ksiezycowyspacer

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Po wspinanku od razu lepsze spanko i lepsze wstawanko, #czujedobrzeczlowiek jak nie wiem, mniej puchaty jakiś taki, wszystko się zgina tak, jak powinno

Wyspałem się dobrze, jak zawsze w weekend, czyli do 11:00.

Przygotowałem sobie fajną trasę po lesie, którą potem, mimo zachodu, udało się skończyć.

Na powrocie znaleźliśmy bardzo przyjemną kawiarnię. A jako że dziś ominął mnie obiad, to zastąpiłem go lodami.


#zyciejestdobre (5/14)

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować