Zdjęcie w tle

Piechur

Gruba ryba
  • 926wpisów
  • 4842komentarzy

Lubię chodzić po górach i oglądać filmy.

Zaloguj się aby komentować

647 + 1 = 648


Napalony Lancelot. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: First Knight

Rok produkcji: 1995

Reżyseria: Jerry Zucker

Kategoria: #romans #kostiumowy #melodramat

Czas trwania: 134 min

Moja ocena: 5/10


Wędrowny wojownik imieniem Lancelot zakochuje się w uratowanej przez siebie księżniczce Ginewrze, mającej zawrzeć związek małżeński z samym królem Arturem.


Taki niezbyt porywający Robin Hood, którego klimat unosi się nad produkcją (stroje, makiety, zdjęcia). Fabuła dość naiwna, ale w sumie w jakimś stopniu pasująca do motywów znanych z romansów rycerskich (np. Tristan i Izolda). Końcówka napisana na kolanie. Ogólnie nie jest to jakieś ambitne dzieło, do oglądnięcia i zapomnienia. Polecam jako film do zasypiania, na który od czasu do czasu zerka się okiem.


#filmy #kino #filmmeter

2096699e-395a-4733-8c3f-980ae07658bc

@Telezajaczek Oh yeah, bardzo lubię. Pamiętam jak zabierał księżyc z nieba i zamieniał w monetę. No i końcówka, gdzie chodzi i opowiada te historie, by nareszcie po latach... Muszę odświeżyć

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

632 + 1 = 633


Niestraszny horror w #piechuroglada

----------

Tytuł: The Rite

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Mikael Håfström

Kategoria: #horror

Czas trwania: 114 min

Moja ocena: 6/10


Przeżywający kryzys wiary młody diakon zostaje wysłany do Rzymu, gdzie ma pomóc radykalnemu duchownemu w przeprowadzaniu egzorcyzmów.


Potrzebowałem odmóżdżacza na wieczór i odmóżdżacz dostałem, choć był ambitniejszy, niż się spodziewałem. Bardzo dużo czasu poświęcono na wprowadzenie głównego bohatera, jego przeszłości i rozterek. Wyglądało to wręcz na jakąś próbę rozkręcenia serii filmów, jakby myślano już o sequelach, miało to też trochę przygodowy vibe. W dalszej części obrazu wydarzenia, w których uczestniczy młody diakon, są przez niego racjonalizowane i poddawane w wątpliwość, co było całkiem fajnym zabiegiem, wprowadzającym brak jednoznaczności. To co mi nie pasowało, to aktor grający główną postać - był zbyt nijaki i bylejaki, a cała struktura historii opierała się na nim, więc szkoda, że nie wybrano kogoś z większą ikrą. Mogło być też straszniej, bo jak na horror, to w żadnym momencie nie czułem napięcia. Było też trochę za długo, półtorej godziny zupełnie by wystarczyło. Polecam tym, którzy lubią się bać, ale tylko troszeczkę.


#filmy #kino #filmmeter

124c7da7-23b0-4da5-a00a-fd479724123f

Kolega chojny z tym 6/10 ja to widzialem dekade temu i dalej sie zastanawiam kto i jak wciagnol anthoniego w tego gniota scenariusz bym napisal lepszy w 30 min na telefonie.

@ErwinoRommelo Nie wiem, wydawało mi się, że miał potencjał na jakiś lekki film przygodowy z egzorcyzmami i innymi diabłami w tle, no ale nie z tym leadem. A Hopkins raczej nie płakał jak dostał wypłatę xD

Zaloguj się aby komentować

632 + 1 = 633


Prawdziwa ludzka fasolka w #piechuroglada

----------

Tytuł: Drive

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Nicolas Winding Refn

Kategoria: #akcja

Czas trwania: 100 min

Moja ocena: 7/10


Bezimienny i tajemniczy kierowca wplątuje się w sytuację, która w krótkim czasie bardzo skomplikuje jego dotychczasowe życie.


Film zestarzał się gorzej, niż przypuszczałem, ale i tak można oglądnąć go z przyjemnością. To, co w dalszym ciągu robi największe wrażenie, to sceny akcji, a przede wszystkim ujęcia przemocy - reżyser wprawnie buduje przed nimi napięcie i rozwiązuje go w eksplozji nagłej i dosadnej brutalności. Synthwave'owy soundtrack dobrze współgra z ładnie skomponowanymi i oświetlonymi kadrami. Przechodząc do tego co nie działa, to niestety jest to poprowadzenie Goslinga. Celowo piszę o poprowadzeniu, bo uważam, że Refn kilkakrotnie przekroczył granicę fajności i wkroczył na terytorium cringu ze stworzoną przez siebie postacią silnego, stoickiego bohatera. Cała historia to trochę fantazje miękiszona na temat tego co wydaje mu się męskie: jest milczący kierowca, który co prawda działa wbrew prawu, ale ma twarde zasady, jest szara myszka, jest i motyw zemsty. Wiem mniej więcej do kogo to trafia, bo widziałem w prawdziwym życiu dwóch gości ubranych jak główny bohater (jeden miał nawet rękawiczki do jazdy, choć jeździł autobusem xD) i jeśli chodzi o prezencję to bliżej im było do reżysera filmu niż do Ryana Goslinga. Tak czy siak, jeśli jakoś przełknie się te nieco zbyt przerysowane elementy oraz przeciągnięte pauzy w dialogach, to można oglądnąć ten obraz z przyjemnością. Mi najbardziej podobał się Albert Brooks w roli lokalnego gangstera. Polecam jako ciekawy miks powolnego kina z elementami Tarantinowskiej przemocy.


#filmy #kino #filmmeter

db0dba1c-81b8-4a25-8d7c-1202ee7b7aff

Fun fact: Postać kierowcy i Irene, którą gra Carey Mulligan, praktycznie ze sobą nie rozmawiają w trakcie trwania filmu. Był to celowy zabieg, który miał na celu skupienie się bardziej na nastroju ich wspólnych scen.

Btw, jestem prawie pewien, że scena w windzie była poniekąd inspiracją dla twórców serialu GOT przy pracy nad walką Góry z Oberynem Martellem, i gdzieś czytałem, że konsultowali się w sprawie realistycznego efektu eksplodującej głowy, ale nigdzie nie jestem w stanie znaleźć na to potwierdzenia.

@kubex_to_ja Ten gatunek "akcja" to mocno na wyrost Z tego co kojarzę, to marketingowo był sprzedawany jako coś w stylu Fast and Furious, więc ludzie szli na niego ze złym nastawieniem, nic dziwnego, że się sporo osób rozczarowało. A to taki romans dla beciaka

@Piechur Dopiero rozczarowujący to był "Need for Speed" z Aaronem Paulem. Człowiek myślał, że to coś w stylu gry a tam taka wydmuszka.

Cała historia to trochę fantazje miękiszona na temat tego co wydaje mu się męskie

Heh, no trafne. Miałem to z tyłu głowy cały czas, jak ponownie film oglądałem.

Zaloguj się aby komentować

630 + 1 = 631


Pokażcie mi braci, którzy nigdy się ze sobą nie tłukli. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: Warrior

Rok produkcji: 2011

Reżyseria: Gavin O'Connor

Kategoria: #dramat #filmsportowy

Czas trwania: 140 min

Moja ocena: 6/10


Dwóch braci, których poróżniła trudna przeszłość, startuje w tym samym turnieju mieszanych sztuk walki i obydwoje są zdeterminowani, by zdobyć główną nagrodę.


Ten film jest dobrym przykładem, czemu tak ważne jest, by coś pokazać, a nie tylko o tym mówić. Praktycznie każdy detal dotyczący przeszłości bohaterów i różnych związanych z nimi powiązań otrzymujemy z dialogów w formie średnio subtelnej ekspozycji. Wydaje mi się, że głównym mankamentem jest tutaj zbyt duża ilość dramatycznych elementów, które próbowano upchnąć w jeden scenariusz: nie wystarczy, że bracia mieli ciężkie dzieciństwo z ojcem alkoholikiem, dla każdego przewidzianych jest jeszcze kilka dodatkowych ciężarów, które trzeba włożyć na ich barki, aż robi się to coraz bardziej przekombinowane. Sam nie wiem, oglądało mi się to trochę jak telenowelę. Hardy z jednej strony fajnie gra nabuzowanego i wściekłego młodszego brata, ale z drugiej strony za każdym razem, gdy wchodzi do klatki, zaczyna wyglądać komicznie robiąc groźne miny, mające chyba wzbudzić niepokój. Na duży plus Nick Nolte grający ojca alkoholika, który w końcu się stara i próbuje, tylko że jest już zwyczajnie za późno. Jeśli chodzi o przedstawienie samego sportu, to pozwolę się wypowiedzieć eksporterom; według mnie mogło być gorzej, choć czasem chce się parsknąć śmiechem. Polecam twardzielom.


#filmy #kino #filmmeter

320f4337-8f4f-4c5b-9c32-bcff128a6bac

Fun fact: Rola ojca braci, Paddiego, została napisana właśnie z myślą o Nicku Nolte, z którym scenarzyści (Gavin O'Connor i Anthony Tambakis) sąsiadowali w Malibu. Studio filmowe początkowo było przeciwne obsadzaniu tego aktora, ale scenarzyści się uparli i dobrze, bo pasował jak ulał.

Zaloguj się aby komentować

628 + 1 = 629


Szalony Maksiu w #piechuroglada

----------

Tytuł: Mad Max: Fury Road

Rok produkcji: 2015

Reżyseria: George Miller

Kategoria: #scifi #sensacja #postapo

Czas trwania: 120 min

Moja ocena: 7/10


W postapokaliptycznym świecie, gdzie władzę sprawują ci, którzy mają dostęp do wody i paliwa, drogi gnębionego demonami przeszłości Maxa przecinają się ze zbuntowaną podwładną lokalnego watażki.


Trochę mi zajęło zanim załapałem klimat tego filmu, ale ostatecznie oglądałem go z umiarkowanym zainteresowaniem, bo o wsiąknięciu raczej nie było mowy - zwyczajnie nie moja bajka. Zarówno fabuła jak i warstwa wizualna oraz zbudowany świat są celowo przesadzone i wyolbrzymione, ale w jakiś wariacki sposób trzymają się kupy i są w miarę spójne. Scenom pościgu nie można odmówić rozmachu, są zwyczajnie nakręcone z jajem. To, co mnie trochę uwierało, to postać samego Maxa, który w żaden szczególny sposób nie zapadł w pamięć i został wręcz zepchnięty na drugi plan względem Furiosy; Hardy w tej roli się zbyt nie spisał, brak mu wystarczającej charyzmy, żeby z praktycznie milczącego bohatera zrobić kogoś kultowego. Za to Charlize Theron w roli wspomnianej Furiosy była bardzo fajna - zagrała twardą, zdeterminowaną babkę, która jest kowalem własnego losu. Polecam jako film akcji na sobotnie popołudnie.


#filmy #kino #filmmeter

53f71038-cee1-480d-8a54-998083388cb6

Fun fact: Według oficjalnie dostępnych informacji ponad 80% efektów w filmie zostało wykonanych praktycznie, natomiast CGI użyte zostało głównie do rozszerzenia scenografii, usunięcia olinowania kaskaderów, czy też ramienia Charlize Theron, której postać nie ma lewej ręki.

Zaloguj się aby komentować

17 784,36 + 12,2 = 17 796,56


Bida w tym tygodniu. Taka piękna pogoda, a obydwie młode chore i kolejny tydzień też się taki zapowiada.


#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy bieg około trailowy w tym roku. Nie byłem przekonany do trasy, ale o tej porze roku i o tej godzinie było super


#piechurnatrasie


#bieganie #pogorzewisnickie

7cc9cc24-fc3d-4e70-91b8-3cb8ec69eb26

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Gorcowanie z dzieciakami w #piechurwedruje

---------

Szczyt: Magurki (Gorce)

Data: 3 maja 2026 (niedziela)

Staty: 11.6km, 6h35, 540m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Wypad ze znajomymi, łącznie trójka dorosłych z trójką dzieci, w tym moje dwie Myszy. Czas przejścia - jak zwykle przy dzieciarni - mnożony razy dwa.


Informacje praktyczne:


  • Samochód zostawiliśmy na tym parkingu (prywatne pole) w cenie 10 zł za dobę. Pokrzyżowało mi to plany, bo chciałem zaparkować gdzieś tutaj , ale ponoć nie można było wjeżdżać.

  • Część trasy leży w granicach Gorczańskiego Parku Narodowego, jednak sam szczyt Magurki wraz z wieżą widokową są już poza nim, więc można tam rozpalać ogniska.


Co było fajne:


  • Pogoda siadła jak złoto, a i przejrzystość była bardzo dobra, przez co można było nacieszyć oko ładnymi widokami oraz piękną panoramą Tatr.

  • Trasa od wieży do wyjścia z GPN bardzo ładna - po drodze strumyczki, pomnik bombowca Liberator i stojąca obok chatka, małe oczko dla płazów. Dzieciom się podobało.

  • Na miejsce jechałem bardzo malowniczą trasą, która była miłą odmianą od klasycznej Zakopianki (przez Dobczyce, Dąbie, Żerosławice, Mstów).


Co było mniej fajne:


  • Jak zwykle przy wchodzeniu starsza Mysz musiała dramatyzować, marudzić i kwękać. Na szczęście wszystko przeszło, gdy teren się wypłaszczył.

  • Ten odcinek pod górę, mimo kilku punktów z ładnym widokiem, był raczej bez szału. Asfaltowy fragment w drodze powrotnej na parking też na minus.


Wycieczka, mimo mniej ciekawych fragmentów, ogólnie na plus. Dzieci powyżej 4 lat powinny sobie na tej trasie poradzić (oczywiście z narzekaniem). Największym jej minusem pozostaje dla mnie jej odległość od mojej miejscowości - przynajmniej 2h drogi - i z tego względu będzie to raczej ostatni mój raz w tym miejscu na dłuższy czas.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #gorce

bec6d9b7-8f07-4a7f-9346-5bf11b1a1908
dbf23d82-6664-4101-9040-6399cd7be8c5
3d7eb37b-cc80-4fd5-bbf5-53660bb94410
448d9da9-6285-4c9e-9781-2f6bf7d40513
7dde2ee0-2f8d-4b61-a0f6-5ef6fe9726cf

Trasa super, a Gorce to najlepsze góry Małopolski i nawet nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym. Luźno top 3 gór w polskich Beskidach (obok Bieszczad i Beskidu Niskiego), a fanboye polskich Tatr czy Pienin niech ciągną fiflaka xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Znowu noc, znowu #piechurwedruje

---------

Szczyt: Mioduszyna (Beskid Makowski)

Data: 30 kwietnia/1 maja 2026 (czwartek/piątek)

Staty: 23.6km, 4h10, 885m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Kontynuacja odhaczania tras, na które szkoda byłoby mi czasu za dnia.


Informacje praktyczne:


  • Samochód można zostawić na dużym parkingu przy dworcu PKS/PKP w Makowie Podhalańskim, lub przyjechać na dworzec pociągiem regionalnym lub busem.

  • W drodze na Mioduszynę znajduje się taras widokowy z panoramą na Suchą Beskidzką. Jest dość blisko drogi, więc jeśli ktoś zatrzymuje się na chwilę w miejscowości i ma wolne pół godziny, to można tam podejść.


Co było fajne:


  • Ten krótki odcinek niebieskiego szlaku, będącego już częścią Beskidu Żywieckiego, z jakiegoś powodu mi się spodobał. Klimatem był zbliżony do wiejskich dróżek, które przemierzałem za gnoja będąc na wakacjach.

  • Na Mioduszynie była zaskakująco bogata i fajnie wyposażona zadaszona wiata, w której spokojnie można byłoby spędzić noc. Poza miejscem na ognisko był pieniek do rąbania drewna, jakieś garnuszki, piła, wieszaki, a także kijki na kiełbaski.

  • Nareszcie spotkałem w lesie dziki - wiedziałem, że są duże, ale i tak mnie zaskoczyły. Poza tym było sporo saren.


Co było mniej fajne:


  • Rzecz jasna długie asfaltowe odcinki, choć z tego, którym prowadził niebieski szlak z Makowa do Carchli, były przynajmniej ładne widoki.

  • Mniej więcej ten odcinek był mocno rozjeżdżony przez traktory - błoto i gnój.


Ogólnie trasa bez jakiegoś szału, choć miała swoje ciekawe momenty. Zastanawiam się, czy będę chciał wrócić na Mioduszynę, bo kusi mnie nocleg w tej wiacie. W razie czego dam znać.


#gory #wedrujzhejto #fotografia #beskidmakowski #beskidzywiecki

c15cdac7-00c7-4a0f-9ad0-ef996c2beec8
4d15d00b-413b-48a1-b465-408fa94c7784
b4902bcd-7a3b-4462-bdfb-db1dd6cfe1b4
12811886-23c6-4b4c-bdc9-38181809a00d
5759961d-cdb2-47ba-b5df-213777b3b645

Zaloguj się aby komentować

579 + 1 = 580


Co się obejrzało, to się obejrzało. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: Tenet

Rok produkcji: 2020

Reżyseria: Christopher Nolan

Kategoria: #scifi #akcja

Czas trwania: 150 min

Moja ocena: 5/10


Światu grozi zagłada, bo można odwrócić @entropy_


Unikałem tego obrazu, bo spodziewałem się, że będzie zbieraniną najgorszych reżyserskich nawyków Nolana, ale w końcu postanowiłem dać mu szansę i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że miałem rację. Beznadziejne dialogi, źle poprowadzeni aktorzy, kiepska choreografia, zauważalnie słabi statyści, chaotyczny montaż, przekombinowany prosty pomysł. To nie jest film, który trudno zrozumieć, on zwyczajnie jest beznadziejnie nakręcony. Ładne zdjęcia i kadry? Owszem, jak zazwyczaj u Chrisa, ale poza zwykłym "patrzcie co mogę" nic nie wnoszą, to tylko wydmuszka. Wisienką na torcie jest wręcz tragiczny Washington, prawdziwy charisma void. Dałbym mu niższą ocenę, ale patrząc na lokalizacje podejrzewam, że Nolan wyciągnął kasę od studia, żeby sobie pojeździć po świecie i nie mogę go za to nie szanować. Polecam tylko zatwardziałym, ale to naprawdę mocnym fanboyom Nolana.


#filmy #kino #filmmeter

24dc8269-aaf4-4658-969a-3abbc040aac9

@Piechur Totalnie się nie zgadzam. Tenet dla mnie to arcydzieło, a ludzie oceniający po statystach i innych rzeczach o których piszesz po prostu przegapili monumentalną historię i scenariusz. Tenet wykręca mózg i to jest to co w filmach Nolana jest najlepsze - wszystkie są ambitne, mają świetne plot twisty i zaskakujące rozwiązania. Jak chcesz oglądać idealnie nakręcone firmy rzemieślnicze, to nie oglądaj Nolana, proste. Jego się ogląda dla historii.

@Budo Nie uważam, żeby wykręcał mózg, nie miałem jakiegoś specjalnego problemu, żeby nadążyć za tym co się działo. A wszystko, co wymieniłem, niestety składa się na ogólny odbiór filmu, zwłaszcza męczący i chaotyczny montaż. Nolan zresztą sam powiedział, żeby nie próbować filmu zrozumieć, tylko go poczuć, bo wie, że przy skrupulatnej dekonstrukcji nie będzie trzymać się kupy, jak zwykle filmy, w których podróż w czasie jest głównym motywem. Koncept ok, realizacja taka sobie. Nie zmieniam zdania co do filmów Nolana, które jak już napisałem traktuję jako wydmuszki.

Super mi się podobał. Akurat sobie po długiej przerwie zajarałem.


Tylko dźwięk do d⁎⁎y, trzeba było napisy włączyć. Myślałem, że nie po angielsku mówią, ale to p prostu typowy Nolan

Zaloguj się aby komentować

578 + 1 = 579


Wielki gad, czyli Gadzilla. Zapraszam na #piechuroglada

----------

Tytuł: Godzilla

Rok produkcji: 2014

Reżyseria: Gareth Edwards

Kategoria: #scifi #akcja

Czas trwania: 123 min

Moja ocena: 5/10


Po katastrofie w japońskiej elektrowni jądrowej pracujący w niej naukowiec próbuje dotrzeć do prawdy na temat jej przyczyny. A był nią duży potwór.


Co za paździerz. Nic w tym filmie nie gra, a zwłaszcza główny bohater, którym nie jest o dziwo Cranston. Scenariusz pisany na kolanie wypełniony po brzegi banałami, sceny nie wywołujące w widzu żadnych emocji, brak jakiegokolwiek napięcia i jedna myśl - po co to właściwie oglądam? Byle jakość bije z tego filmu na kilometr i nie ratują go sceny z olbrzymimi potworami ani pojawiająca się w końcu Godzilla. Aktorsko bardzo słabo. Szkoda czasu ogólnie. Nie polecam, może jako film w tle, na który zerka się co kilkanaście minut się nada.


#filmy #kino #filmmeter

a2e9a23d-3731-4370-bb50-64dbba4a7a65

Fun fact: Pomysłem naczelnego Japończyka amerykańskich produkcji było wprowadzenie nazwy tytułowego potwora nie jako "Godzilla", ale "Gojira", czyli tak jak w oryginale.

4/10 dałem na filmwebie 12 lat temu. Mnie się ogólnie te wszystkie amerykańskie godzille nie podobają, łącznie z tym serialem od apple.

Mi tam się podobała tylko Shin Godzilla z ostatnich produkcji o godzilli. Minus one ma fajne sceny ale jakoś tak fabuła wtórna

Zaloguj się aby komentować

Kurde, nie ma to tamto, wrocławskie Afrykarium to absolutny sztos Myślałem, że tydzień po majówce w piątek rano będzie mało ludzi w Zoo, a tu Pepiki miały dzisiaj święto i ruch jak sto pięćdziesiąt


#zoo #wroclaw #wycieczka

4537176d-cd76-468f-b8cb-8e5ee0f0c1c0

@Yes_Man Dobrze, że można wypożyczyć te drewniane wózeczki, bez nich byłoby ciężko zmusić dzieciarnię do zwiedzania

@Piechur Ano jest świetne, ale jest jedna podstawowa zasada. Nie idzie się do Zoo we Wrocławiu gdy są dni wolne, bo ludzi jest tyle że idzie zdechnąć.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

568 + 1 = 569


Robot Williams w #piechuroglada

----------

Tytuł: Bicentennial Man

Rok produkcji: 1999

Reżyseria: Chris Columbus

Kategoria: #scifi #romans #melodramat

Czas trwania: 130 min

Moja ocena: 7/10


Zakupiony przez pewną rodzinę Android zaczyna zachowywać się w dość nieoczekiwany sposób, przejawiając oznaki inteligencji.


Mam słabość do tego filmu. Ja wiem, że jest ckliwy, naiwny, w wielu momentach ociera się o żenadę, ale ma w sobie coś przytulnego, ciepłego, coś co sprawia, że czuję się dobrze. Polecam na wieczór z drugą połówką, najlepiej pod kocem i z kubkiem kakao.


#filmy #kino #filmmeter

df0f71ab-9861-48f2-acdd-0fa7db7257c2

Fun fact: Naturalnie włochaty Williams musiał zgolić włosy ze swojego ciała, żeby zagrać robota Andrew, gdy ten zaczyna już modyfikować swój wygląd tak, aby być bardziej podobnym do ludzi.

Zaloguj się aby komentować

565 + 1 = 566


Klasyk w #piechuroglada

----------

Tytuł: Jurassic Park

Rok produkcji: 1993

Reżyseria: Steven Spielberg

Kategoria: #scifi #przygodowy

Czas trwania: 122 min

Moja ocena: 7/10


Para paleontologów zostaje zaproszona do znajdującego się na wyspie parku tematycznego, którego właścicielowi udało się wskrzesić do życia dinozaury.


Klasyczny Spielberg. W tym obrazie zostały wykorzystane prawdopodobnie wszystkie sztuczki z jego katalogu, które zapewniły mu popularność i rozpoznawalność. Wydaje mi się, że ten styl kręcenia może wydać się współczesnemu widzowi przestarzały, ale jako film familijny, który można oglądnąć z nastolatkami wprowadzając ich w świat thrilleru i trochę horroru, robi robotę. Efekty w niektórych momentach w dalszym ciągu robią wrażenie, w innych natomiast zestarzały się jak mleko. Mimo wszystko, jeśli zna się historię produkcji, tego jak wyglądało modelowanie i animacja komputerowa w tamtych czasach (mowa o filmie sprzed ponad 30 lat!), to nie sposób nie oddać hołdu programistom i artystom zaangażowanym w stworzenie tego dzieła. Polecam jako obowiązkową pozycję przedstawiającą styl przygodówek lat 80. i 90. poprzedniego już wieku.


#filmy #kino #filmmeter

53f4914c-319f-4fbb-a2ee-f30d94df0b27

@PlatynowyBazant Byliśmy w kinie parę klas jednocześnie. Pamiętam jak się zaczynał to jakieś gwizdy, buczenie, itp. Był już hajp na ten film i niektórzy chcieli się wykazać, że oni mają to w dupie. Po pierwszej scenie z klatką, w kinie nastała cisza absolutna

Ejjjjj. To film, który wpłynął na pokolenia. Był przełomowy, niegłupi, ciekawy.

To dzięki niemu dzieciaki z wypiekami na twarzy bawiły się dinozaurami

A TY MU DAJESZ 7/10 ????

nie będzie pioruna

Zaloguj się aby komentować