K⁎⁎wa, to jest lepsze niż wszystkie polskie kabarety i pardokumenty razem wzięte xD
#chatgpt #heheszki


UK, muzyka, lata 90, bloki w simsach, winyle, ośmiobitowce, jedzenie, radom i tak dalej
K⁎⁎wa, to jest lepsze niż wszystkie polskie kabarety i pardokumenty razem wzięte xD
#chatgpt #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Jeżdżę autem po tej Anglii już kilka lat i wkurwiają mnie następujące rzeczy:
permanentne wyjebanie na wrzucanie kierunków, weź zgaduj gdzie on jedzie. Nie chcę być rasistą, ale ciapki taryfiarze w Priusach wiodą w tym prym, drugie miejsce baby w Nissanach Micra, Toyotach Yaris i Fiatach 500. Widzę te auta na drodzę i wiem że już coś odjebią.
wleczenie się 30-40mph w momencie kiedy na drodze można jechać 60. Rozumiem jak droga jest bardzo wąska czy coś ale normalna droga, szeroka widoczność a jedzie taka p⁎⁎da i nie ma nawet jak wyprzedzić bo góry doliny
wjeżdżanie na pasie rozbiegowym na autostradzie z prędkością 20 mil na godzinę, no doprowadza mnie to do białej gorączki xD Rozbiegówka jest po to żeby płynnie włączyć się do ruchu z tą prędkością minimum 50-60, ale nie - zawsze jakaś p⁎⁎da z przodu jedzie tam jakby miała wjeżdżać na parking do Tesco
lewy pas szybszy od prawego na autostradzie, zwłaszcza przy wjazdach xD No kuriozum jakieś to jest że ja wjeżdżam na autostradę i jadę szybciej niż auta obok mnie na teoretycznie szybkim prawym pasie. Nie występuje tylko tam gdzie jest odcinkowy pomiar prędkości i wszyscy jadą poniżej tych 70, ale tak to nagminnie. Główna obserwacja na M40 pomiędzy Wycombe a Londynem bo nie ma tam kamer.
jazda bez świateł w trudnych warunkach atmosferycznych - rozumiem jak świeci słoneczko, czy nawet jest lekko zachmurzone, okej. Ale jak napierdala deszcz albo jest szarówka to wypadało by chociaż te światła załączyć, nawet nie tyle dla własnej widoczności co tego żeby ciebie było lepiej widać!
buspasy w miastach dla jednego czy dwóch autobusów na godzinę - strata czasu, korki w godzinach szczytu w imię jednego autobusu co pół godziny xD Dotyczy zwłaszcza drogi A4 pomiędzy Heathrow a Maidenhead.
Ale są tez plusy
puszczanie przy wyjeździe
generalna znajomość jazdy na suwak
zjeżdżanie na pobocze w momencie przejazdu karetki
nikt nie mruga światłami na ciebie jak jedziesz z przepisową prędkością - a miałem tak raz jak w Polsce jak pożyczyłem auto z lotniska. Na S7 z Warszawy do Radomia jechałem na tempomacie przepisowe 120 i nie było 5 minut żeby mi ktoś nie mrugał i wyprzedzał xD
Dodalibyście coś czy może te moje uwagi to lokalna specyfika w mojej okolicy? xD
#uk #motoryzacja #ciekawostki
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Nic śmieszniejszego dzisiaj nie zobaczycie w temacie #audiofile xD
#muzyka #heheszki #audiovoodoo
? Nie rozumiem, o co ci chodzi. Gość ma sprzęt, z którego jak widać jest w cholerę zadowolony i zdecydował się monetyzować dostęp do odsłuchów dla ludzi, którzy są ciekawi, czy upgrade wzmacniacza faktycznie coś im da. Albo, co by chcieli posłuchać słynnego hi-fi.
Nie wiem, czy to dobry wzmacniacz, nie znam się na kolumnowym torze. Firmy wypożyczające za kasę sprzęt do testów/użytku też złe?
Zaloguj się aby komentować
Widzę w mediach społecznościowych mnóstwo postów, filmików itd. o tym że Konfederacja rośnie w sondażach, jak to Konfederacja wygra wybory z dwucyfowym wynikiem (FB, Tik-Tok) i powiem że akurat niespecjalnie mnie to cieszy w tym układzie sił. Przy słabym wyniku PiS, Konfederacja może okazać się tym koalicjantem który pozwoli pisiorom na trzecią kadencję i dalszy rozpierdol kraju w imię patriotyczno-katolickich wartości, zwłaszcza z takim Bosakiem i Braunem u sterów, jakoś dziwne chowanymi na czas kampanii za przyjemną twarzą Mentzena - no bo na sojusz liberalnej opozycji z konfederacją ciężko mi uwierzyć xD Korwin też gra tam coraz mniejsze skrzypce, a nie ukrywam że to na jego marce i sentymencie jedzie duża liczba zwolenników tych ruchów i partii w których JKM jest obecny.
Jako korwinista z długim stażem (przeszedłem od Krula w UPR, KNP, polsatowskiego Tak czy Nie i pojedynkami JKM z różnej maści ''lewakami'', słynnego mema z rurkowcami, potem były pamiętne wybory 2014, 2015, 2019 i potem entuzjazm jakoś... upadł) przyznam się że nigdy, przenigdy nie byłem fanem Konfederacji, zwłaszcza że skrzydło narodowe zaczęło grać tam dużo większą rolę niż wolnorynkowe paróweczki Korwina, taki Bosak głosował np. ZA ZAKAZEM HANDLU w niedzielę i tego mu nie daruję w życiu, bo jak partia która mianuje się wolnościową może popierać takie coś? Grzegorz Braun to też jest inna śpiewka, jakkolwiek cenię go za charyzmę, styl wypowiedzi, mówienie prosto z mostu o co trudno w dzisiejszej poluityce, ale Boże uchowaj żeby jego pomysły ktoś zaczął wprowadzać w życie.
Boli mnie najbardziej to że znowu w tych wyborach nie ma całkowicie liberalnej alternatywy, zarówno gospodarczo jak i obyczajowo a czuję że tych liberalnych wartości obyczajowych brakuje obecnie w Polsce jak deszczu, kraj taki piękny a tak umoczony w ciemnogrodzie tym całym mezaliansem kościoła z władzą...
#polityka
Mi się najbardziej podoba jak wyznawcy konfederacji mówią o tym "trzecia siła w polityce", ale jak się im wytknie ichniejsze idiotyzmy to z kolei skrypt mówi "ale ja nie lubię tej części konfy, ja wspieram tamtych innych". 11 posłów mają w sejmie, a ich fani potrafią spośród nich wybrać tego, który akurat robi im dobrze (a raczej "popiera" ich postulaty w danej dyskusji). Najchętniej pałują się do doktora memcena, którego rozprawy próżno szukać w internecie. Czemu? Nie wiem, choć się domyślam. Wszak można znaleźć tytuł "Koszty długu publicznego i bankructwa państwa" i abstrakt
W pracy zestawiono wyniki badań empirycznych dotyczących wpływu wysokości długu publicznego, deficytu budżetowego i bankructwa państwa na gospodarkę. Otrzymane rezultaty wskazują, że nadmierne zadłużenie jest bardzo szkodliwe dla rozwoju gospodarczego, w przeciwieństwie do ogłoszenia bankructwa, które na ogół uzdrawia gospodarkę i jest początkiem wyjścia z kryzysu.
ale kurła umówmy się, to nie opisuje absolutnie nic. Czemu taki wolnościowiec nie udostępni swojej pracy? Nie wiem, nie wiem, może wyszłoby, że jednak jest słabym ekonomistą...
EDIT: Udało mi się znaleźć "coś" co opublikował:
http://www.aunc.ekonomia.umk.pl/Pliki/2012/06_Mentzen.pdf
Jego praca doktorska niestety jest widmem i nie ma do niej dostępu xDD
@MarianoaItaliano PiS ma tyle w sondażach że raczej obejdzie się bez koalicji z Konfą, tak mi się wydaje.
Alternatywa w wyborach jest, jest nią Lewica - jedyne lewicowe ugrupowanie, które składa się z resztą z mniejszych.
Ty jako prawacka spierdolina masz pełno prawackich tworów do wyboru: Konfederację, PiS, KO, Wolnościowców, Porozumienie, Kukiz 15. I jeszcze narzekasz na "brak alternatyw".
Ja jako lewak mam tylko z obecnie sejmowych to Lewica i KLD.
"Boli mnie najbardziej to że znowu w tych wyborach nie ma całkowicie liberalnej alternatywy, zarówno gospodarczo jak i obyczajowo "
Nowoczesna taka jest, składowa KO.
Albo możesz zmarnować głos na plankton typu "Polska Liberalna–Strajk Przedsiębiorców", jakiś Libertarian, UPR czy którąś inną z tysiąca partyjek pokorwinowych. Tego gówna jest w Polsce dużo i wciąż pojawiają się i znikają następne. Nawet ci prawacy nie wiedzą już jak się odróżnić od innych prawaków w oczach wyborców, bo w gruncie rzeczy są podobni przecież.
@MarianoaItaliano Na tym właśnie polega koń trojański Konfederacji. Puszczają populistyczne gadki o obniżaniu podatków ale nic z tego i tak nigdy nie wyniknie.
Za to będą ramie w ramie głosować z PiS w celu dalszego niszczenia demokracji. Bo jak wiemy dobrze Konfederacja demokracji nienawidzi najbardziej.
Zaloguj się aby komentować
Żeby nie było że tylko samych winyli i kaset słucham, trochę płyt CD też się znajdzie, orginalny singiel z ''numa numa jej'' nawet mam - czaicie że to ma już 20 lat a wydaje się jakby było wczoraj xD


Zaloguj się aby komentować
Zniknęły mi obrazki i avatary, coś z serwerem?
#hejto
Zaloguj się aby komentować
No i po urlopie, za to że już w domu jestem to będzie z tej okazji pyszny obiad: kotlety mielone zaraz zacznę smażyć, ziemniaki już też osolone to się podłączy a i surówka z kiszonej kapusty się znalazła, pychota.
#gotujzhejto #jedzenie

Zaloguj się aby komentować
Jako że dzisiaj na chodzenie po plaży i nad morzem pogoda była zbyt ch⁎⁎⁎wa i mój plan wybrania się na Wyspę Wight legł w gruzach to od rana miałem czas przejrzeć najbliższe sklepy z winylami i tak parę krążków wpadło do kolekcji :D
Zacznijmy od Chichester - tu znajduje się Helter Skelter Records - sklep Colina, którego miałem okazję poznać już wcześniej na jednym z car-bootów pod Londynem. W tym niewielkim metrażu za sklepem z antykami znajduje się prawdziwa jaskinia skarbów - a ceny bardzo umiarkowane. Większość płyt nie przekracza 5-10 funtów, single 50p - funta i tak stałem się posiadaczem kompilacji najlepszych przebojów Bonnie Tyler za całe 3 funty i kilku singli, które co prawda już miałem ale bez okładek - i tak ja uzupełnie swoją kolekcję a tamte pójdą do kogoś innego
W Bognor Regis natomiast znajduje się Straikes Vinyl Records - sklep należący do Steva. U Steva mamy podział alfabetyczny na stołach, pod stołami kilkanaście skrzynek z płytami po 1 funcie ze względu na stan okładki czy jakieś drobne zarysowania, niemniej jednak wszystkie grają jak trzeba bo na miejscu miałem okazję przetestować. U Steva wzbogaciłem swoją kolekcję o ''Les Chants Magnetiques'' - Jean Michel Jarre'a za 5 funtów w stanie niemalże idealnym, 1st pressa pierwszego albumu OMD ze słynną piosenką Electricity za 8 funtów (no niby na discogsie można znaleźć taniej ale nie 1st pressa i nie w takim stanie, chociaż z przesylką wychodzi podobnie) no i 7 płyt po 1 funta w tym m.in. Bon Joviego, 2 albumy Status Quo, ''Off the Wall'' Micheala Jecksona i kompilację przebojów Queen
Największe zaskoczenie przeżyłem jednak po drodze do Littlehampton, gdzie miałem mieć kolejny przystanek swojej podróży, po drodze zahaczyłem o sklep w Arundel, miasteczko żywcem wyjęte z ''Listonosza Pata'' z wąskimi, krętymi dróżkami w centrum, ale ku mojemu zaskoczeniu darmowym parkingiem wzdłuż ulicy! Sklep nazywa się Ray Of Delight Collectors Records & CDs i należy do Malcolma. Po wejściu okazał się prawdziwą jaskinią winyli w stanie fabrycznie idealnym, z czego większość po 5 funtów - uwagę moją jednak zwróciła półka z world music gdzie znalazłem 5 płyt wydanych w Polsce, reedycje z MTJ jeszcze w folii
Oczywiście z racji tego że nie często widzi się polskie płyty, a na pewno nie takie nowe spytałem się go skąd ma te polskie, odpowiedział że skontaktowali się z nim kilka la temu na mejla przedstawiciele tej firmy (MTJ) czy nie chce od nich katalogu i do tego przysłali kilkanaście darmowych egzemplarzy płyt, spytałem się oczywiście czy ma więcej, i mówił że miał, ale był u niego jakiś inny Polak i też wziął sporo :D Po 5 funtów to jak za darmo, w Empiku najtańsze z tej serii są po 50-60zł.
Do Littlehampton dotarłem niestety zbyt późno i sklep który chciałem odwiedzić był już zamknęty, ale nic straconego, jutro też jest dzień
#muzyka #uk #winyle





Zaloguj się aby komentować
Jeden z moich ulubionych filmów - "Wąż w cieniu orła" z Jackie Chanem. Jedyna prawilna wersja zgrana z VHS z nieodżałowanym Lucjanem Szołajskim jako lektorem, oryginalną muzyką Jean Michela Jarre'a i niewyciętą sceną walki kota z wężem. W ówczesnej hongkońskiej kinematografii mieli mniej więcej tak samo wyjebane na prawa autorskie czy prawa zwierząt że dzisiaj taki film by w tej wersji w TV by nie poszedł :D
Zaloguj się aby komentować
Miało padać ale na szczęście jest piękna pogoda. Wdycham jadu, odpoczywam i rozmyślam o życiu
#wakacje



Zaloguj się aby komentować
Najtańszą a jednocześnie mniej śmieciową niż KFC/McDonald's wersją jedzenia na mieście w [[#UK](/tag/UK)](/tag/UK) są puby sieci Wetherspoon. Za to co na talerzu plus puszkę białego monsterka zapłaciłem 6.67! No w McDonald'sie jest k⁎⁎wa teraz drożej żeby się najeść i musi człowiek łapami z papierka jak jaskiniowiec a tu elegancko przynoszą do stolika, sztućce, szklaneczka.W sieciówkach jest też dobre to że jak jest się w nieznanych okolicach to ma się chociaż gwarancję że będzie smakowało jak w domu xD
A czemu w nieznanych okolicach? A wyskoczyłem sobie na kilka dni nad morze odpocząć :D




Zaloguj się aby komentować
Tak apropo pedofilli w kościele - to w zasadzie przypomniało mi się że jak byłem w III klasie podstawówki, nagle w środku roku przeniesli księdza który uczył nas religii w Radomiu, do Zakopanego na drugi koniec Polski, teraz z tego co wygooglowałem jest rektorem domu zakonnego na południu Polski - myślicie że mogło to być wtedy to związane z jakimś tuszowaniem i interwencyjnym przeniesieniem?
Ja miałem wtedy 10 lat to w sumie się tym nie interesowałem ale teraz po latach się tak zastanawiam - bo ten ksiądz ogólnie był jakiś dziwny, wszystkim nam wstawił trójki poza dwiema koleżankami które dostały piątki na koniec roku w II klasie bo rzekomo źle się zachowywaliśmy jako klasa, oburzał się gdy chłopaki nie chcieli zostać ministrantami po komunii a mi na przykład odmówił zapisania się do scholi bo twierdził że to tylko dla dziewczynek mimo że ja wolałem śpiewać.
#polska #kosciol #religia
Zaloguj się aby komentować
No, wołowna miękka więc zostało tylko dosypać pokrojone w kostkę ogórki kiszone i moja popisowa zupa węgierska gotowa
Kluseczki gotowe, bo nie chciało mi się gotować ziemniaków i kręcić kulek a'la śląskie.
#gotujzhejto
#jedzenie
Przepis inspirowany zupą gulaszową / strogonoffem ale IMHO lepszy, mogę się podzielić

@Jason_Stafford A ile u ciebie? Najtańsze widziałem w Sainsbury's ostatnio po 3.75 lurpak, ten 500g taki, ale normalnie ok. 4.5-5 funtów bez promki. Zresztą ogólnie wszystkie margaryny poszły w górę bo i olej poszedł w górę. Nie tak dawno, jakiś rok temu litr oleju rzepakowego/słonecznikowego kosztował w markecie 1.09 a dzisiaj juz widziałem po odpowiednio 1.99 i 2.40... no złodziejstwo. 3 litry za 5.20 w Tesco ostatnio kupiłem i żałuję teraz że nie wziąłem więcej, bo by było na zaś.
Zaloguj się aby komentować
Ten nagły atak zimy to znowu będzie pretekst żeby wy⁎⁎⁎ać ceny warzyw i owoców w górę ''bo wymroziło'', oczywiście rolnik dostanie z tego gówno, zyskają jak zwykle pośrednicy xD
#ekonomia
@Okrupnik Przypomniałeś mi jak jeszcze w PL u nas zimą w przedpokoju zawsze stał akumulator podpięty pod prostownik i obok radio takie z rączką jeszcze wkładane w kieszeń bo tata zabierał na noc żeby nie ukradli a akumulator żeby rano Ładę odpalić i zawieźć mnie do przedszkola
@Jason_Stafford Chodziłem na pieszo z mamą, ale potem jak mama pracowała w sklepie i miała na 5 rano żeby odebrać pieczywo, to przeważnie i tak tata mnie woził i zostawiał z cieciem jeszcze bo pierwsza nauczycielka przychodziła na 6 rano a on też miał na 6 rano jak miał I zmianę
Kto by to widział dzisiaj żeby zostawiać czterolatka z obcym starym chłopem, ale on mnie elegancko wpuszczal do przedszkola, włączał mi telewizor w sali (przeważnie kawa czy herbata albo jakaś kaseta) i czekałem sobie grzecznie na pierwszą panią
Zaloguj się aby komentować
Oświećcie mnie jeżeli się mylę, ale w sklepach w Polsce dalej nie można zwrócić kupionego produktu bez powodu?
Czytam właśnie artykuł o Biedronce, która niby pozwala na zwrot produktów ale...
Zwracać nie możemy m.in.: produktów spożywczych, alkoholu i papierosów, kwiatów, środków higieny osobistej, elektroniki, bielizny i skarpetek, środków farmaceutycznych itd.
To co tam można zwracać i to za voucher (!) skoro nic nie można zwrócić, WTF?
#zakupy #polska #biedronka
@zryyytyyy błąd. Ty też nie rozróżniasz zwrotów od reklamacji. To że zwrócili Ci kasę nie znaczy, że to jest "zwrot towaru" zwracać możesz produkty niespożywcze.
To co zrobili to rozpatrzyli na miejscu reklamację/rękojmię oddając Ci pieniądze.
Mała różnica ale to wciąż była reklamacją na jakość produktu z natychmiastową decyzją o zwrocie gotówki.
Artykuł mówi o zwrotach czyli kupiłeś sobie tam mikser ale jednak go nie chcesz i oddajesz i wtedy dostaniesz voucher na zakupy.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pisałem dzisiaj na tagu #uk o tej szkole i ukraińskich dzieciach w Polsce i naszło mnie na wspomnienia jak to 15 lat temu bywało w podobnej sytuacji jako Polak w UK i swoje stare świadectwa znalazłem, w załączniku dla ciekawych - pierwsze z ósmej klasy i ostatnie z 11 klasy i dla porównania ostatnie polskie z 5 klasy. Tak, też mnie dziwiło brak jakichkolwiek formalnych druków, wzorów itd. ale tak już jest, jedyne co jest z hologramem to dyplom z każdym przedmiotem osobno ale za dużo tego, więc wrzuciłem zbiorcze oceny
Jako że miałem 12 lat jak trafiłem do angielskiej szkoły, trafiłem ówcześnie do ósmej klasy, tj. drugiej klasy szkoły średniej. System szkolny dzielimy tutaj na primary education czyli klasy 1-6 i secondary education czyli 7 do 11 i potem albo dwie klasy Sixth Form liczone jako 12 i 13 albo 2 lata College, ja wybrałem to drugie żeby się wyrwać ze szkoły i z tego środowiska na coś nowego no i potem ewentualnie są studia jak ktoś chce. Ja byłem ostatnim rocznikiem który mógł skończyć edukację w wieku 16 lat, czyli kończąc tylko 11 klas - późniejsze rządy przedłużyły ten obowiązek do ukończenia 18 roku życia. Szkołę secondary skończyłem akurat w sam raz na Euro 2012, o miesiąc wcześniej niż zwykle bo w czerwcu a zazwyczaj kończyło się w 3 tygodniu lipca
Charakterystycznym dla ówczesnego brytyjskiego systemu było to że chodziło się połówkami roczników tj. tak jak na przykłd u mnie była druga połowa 1995 z pierwszą połową 1996 (ja jestem lipiec '96), do końca sierpnia tak żeby każdy miał ukończone dany wiek we wrześniu, w momencie pójścia do szkoły, czyli nie chodziło się rocznikami kalendarzowymi jak w Polsce, więc teoretycznie mimo że powinienem być rocznikowo w 7 klasie, poszedłem do ósmej. Nie ma też przypadków powtarzania klas w UK, klasy są za to podzielone na tzw. sety według umiejętności od 1 do 6 - 1 jest najlepszy i ma najtrudniejsze zadania i teoretycznie najwyższy poziom a 6 to zlot tumanów
Klasy 7-9 to Key Stage 3 i takie normalne nic nie wiążące lekcje jak w Polsce, tak jak widzicie na tym niebieskim świadectwie, kończące się ówcześnie egzaminami SAT a Klasy 10-11 to już przygotowania do egzaminów GCSE i pisanie prac na BTEC (obecnie też zmienione na pół na pół egzaminy/praca roczna) i uczliśmy się tylko tych przedmiotów co są na egzaminy. Godzin lekcyjnych w tygodniu u mnie w szkole było 25 - codziennie 5 x 60 minut między 9 a 15 z 15 minutową przerwą pomiędzy 2 a 3 lekcją i 35 minutową na drugie śniadanie między 3 a 4 lekcją. Obecność sprawdzano na tzw. rejestracji z wychowawcą o 8:50 i potem po lunchu o 12:50, tak żeby na 13:00 być już gotowy na 4 lekcję
Karaniem były przeważnie tzw. detention czyli albo trzeba było zostać godzinę po szkole albo zamiast na lunch trzeba było iść do nauczyciela u którego sobie przeskrobaliśmy. Na szczęście ja byłem dość grzeczny a poza jedną starą raszplą od plastyki w klasach 7-9 nauczyciele nie stosowali odpowiedzialności zbiorowej więc mi detention się nie przyrafiało
Oceny czytamy tak w KS3 były poziomy national curicculum od 1 do 8, przy czym 1 był najgorszy a 8 najlepszy.
W KS4 (klasy 10 i 11) są trzy rodzaje ocen: GCSE miał skalę od A* do F przy czym A* było odpowiednikiem 6+ a F polskiej 1. W BTECach system był oparty na Fail, Pass, Merit, Distinction czyli tak jakby od dwójki do piątki a w Literacy i Numeracy mozna mieć było tylko Pass albo Fail czyli zdać albo nie zdać
Oczywście sprawy przez te 10 lat mogły się zmienić, a że mam akurat w tym roku siostrę w 11 klasie to wiem że na pewno się dużo pozmieniało, także nie traktujcie tego jako stan faktyczny a tego co było jak ja chodziłem do szkoły
Pytajcie więcej to opiszę, z głowy przychodzi mi na razie to




@tptak O, to czyli dobrze wiedzieć że później staje się to bardziej poważne w tych polskich szkołach, ja nie chodziłem nawet bo naturalnie miałem zainteresowania w kierunku książek od dziecka, mnie nie musieli przymuszać do czytania więc pod tym względem rodzice mieli ze mną łatwo. GCSE z Polskiego zrobiłem ale A-Level już nie, bo w college do którego chodziłem akurat nie oferowali (zresztą to też temat na osobny post - zajęcia miałem zaledwie 16 godzin w tygodniu, było to ustawowe minimum wtedy :D, w dodatku wypłacali nam 15 funtów na tydzień jako zachętę jak ktoś miał w danym tygodniu 100% obecności i brak spóźnień) a w sixth formie nie chciałem zostawać, zresztą uznałem że znam tak czy tak więc nie ma takiej potrzeby, ale wiem że moja siostra chce robić - ona ma trochę inny plan na siebie niż ja, interesują ją bardziej humanistyczne kierunki niż mnie
Co do tych polskich szkół, klubów czy stowarzyszeń, wydaje mi się że w bardziej rozrzuconych miejscach dobrze spełniają swoją rolę spajając te społeczność, niemniej jednak tu gdzie żyje w okolicach: jest Slough, High Wycombe, Maidenhead czy generalnie zachodni Londyn (Ealing, Hayes, Hounslow, Uxbridge) - Polaków jest aż nadto i ludzie się aż tak nie integrują, bo mają więcej polskich znajomych niż może się wydawać
@MarianoaItaliano widzisz, ja zacząłem w Harringay, a praca w City. Żona która siedziała w rejonie poznała trochę osób, a mi przychodziło trudniej. Generalnie nie jestem osobą która tak o sobie kogoś pozna.
Druga sprawa, że cenię sobie kontakty w wielu bańkach społecznych i zawodowych. Takie instytucje pomagają. A raczej pomagały, teraz rodzice nie mogą wchodzić na teren szkoły i siedzieć w jadalni. To był mój sposób. Na szczęście znajomi już są, więc trzeba mi tylko pracować nad podtrzymywaniem, co też przychodzi mi trudno.
Przede wszystkim takie kontakty pozwoliły mi zniszczyć stereotypy o polskich migrantach. To nie jest element czy odpad społeczny. Miałem zaszczyt poznać wspaniałych ludzi. A zawód nie określa wartości człowieka.
Ja musiałem się zmierzyć z innymi problemami niż moje dzieci
Zaloguj się aby komentować
Czytam sobie na Onecie o problemach z aklimatyzacją ukraińskich dzieci w polskich szkołach i mam niesamowite dejavu z tym co sam przeszedłem jako polak, z podstawami angielskiego w angielskiej szkole
Też był to ten okres masowej imigracji, na 150 uczniów w moim roczniku, 36 było z Polski w tym tylko może 3-4 co chodziło już tu do szkoły wcześniej, ale też niewiele więcej i z tego co pamiętam też łatwo nauczycielom nie było, tylko wydaje mi się że w UK podeszli do tego z trochę lepszej strony. Na początku też eksperymentowali - jak przyszedłem od razu do ósmej klasy to zrobili nam polską klasę i zatrudnili nauczycielkę co znała polski jako asystenkę i zamiast różnych innych, uznali że mniej ważnych lekcji (muzyka, plastyka, o religiach, drama) mieliśmy dodatkowe lekcje angielskiego ale potem uznali że to głupi pomysł i porozdzielali nas po 6-7 osób po każdej klasie że niby tak się szybciej nauczymy. Coś w tym było no, bo widac że próbowali do tego jak najlepiej podejść
Dopiero w 10 klasie przy próbach do GCSE podzielili nas według umiejętności - było sześć setów i ja się wtedy załapałem do trzeciego a potem do drugiego i jakimś cudem w 11 klasie dostałem C z GCSE z angielskiego co wszyscy uznawali jako wielki sukces
Co więcej - mam 10 lat młodszą siostrę i tu obserwacje są już zupełnie inne, ich pokolenie które chodziło od 3-4 roku życia do szkoły w UK w szkole nawet między polakami mówi już tylko po angielsku, co dla nas było nie do pomyślenia, nie mają akcentu polskiego w mowie po angielsku, ale co ciekawe niektóre dzieci gdzie rodzice mniej pilnują mówią po polsku z angielskim akcentem
#uk #szkola #ukraina #edukacja #wspomnienia
@kodyak A ja w UK miałem i Polski, najwyższa możliwa ocena bo siłą rzeczy był to egzamin skonstruowany jako ''Polski jako język obcy'' ale tak czy tak, jestem dumny
Jako załącznik dodatkowy, moje ostatnie świadectwo z PL, z 5 klasy podstawówki


@Niggauke trochę tak, na szczęście nie byłem sam bo było nas po kilku polaków w klasie więc jakoś coś się dało porozumieć, jak ja nie wiedziałem albo zrozumiałem to ktoś inny zrozumiał i tłumaczył reszcie, potem ja tłumaczyłem innym jak się douczyłem
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj mi się znowu przypomniało o filmie ‘’Dirty Dancing’’ albo jak kto woli ‘’Wirujący seks’’ jak ochrzcili go ówcześni polscy dystrybutorzy w czasach słusznie minionych (1987, polska premiera 1989) i o tym że oprócz kasety z soundtrackiem udało mi się i dostać kiedyś #winyl z tymi samymi piosenkami
Z ciekawostek – jest to najlepiej sprzedająca się płyta w historii fonografii Niemiec, 13-krotne złoto i zawrotna ilość 3.25 miliona egzemplarzy! Łącznie na świecie płyta sprzedała się w ilości ponad 30 milionów egzemplarzy i załapała się na kilkukrotne złoto czy platynę w kilkudziesięciu krajach co tylko świadczy o popularności tego filmu. O ile dobrze pamiętam pierwszy raz obejrzałem go kiedyś z mamą na Polsacie i wydał mi się strasznie długi i nudny, podobnie zresztą jak uwielbiane przez rodzicielkę ‘’Przeminęło z wiatrem’’ – niemniej jednak teraz po latach wracam do niego co jakiś czas, chyba głównie ze względu na ten świetny soundtrack bo fabuły w nim tyle co mięsa w parówkach
#muzyka #winyle #lata80 #filmy




Zaloguj się aby komentować