Zdjęcie w tle

Lopez_

Osobistość
  • 1043wpisy
  • 2004komentarzy

Mazurkowi chyba Nawrocki nie odpowiada jako kandydat PiSu, bo dziś niespodziewanie urządził sobie na nim orkę xD


Czyli raczej możemy uznać, że Nawrocki kandydować nie będzie, bo nie zdał testu. Zostają Czarnek lub Bocheński.


Czarnek oczywiście jest bucem i nikt poza betonem na niego nie zagłosuje, ale w przeciwienstwie do Bocheńskiego - jest jakiś i ma jaja. Bocheński skończyłby zaorany z ryzykiem niewejscia do 2 tury. A cel minimum to pewnie utrzymanie tego betonowego elektoratu 30 procent w I turze.


PiS wybierze Czarnka, żeby bezpiecznie przegrać. Czyli wejść do 2 tury i potem szukać usprawiedliwienia, że musieli walczyć z całą koalicją


#polityka #bekazpisu

Zaloguj się aby komentować

Piekło zamarza. Konfederacja uchodząca za partię antykobiecą robi atak w socialach mediach na Trzaskowskiego, że nie ustąpił w tramwaju miejsca kobiecie, a dotychczasowi jej krytycy cisną po Konfederacji, że są cuckoldami i podnóżkami kobiet xD


Ta żenująca dyskusja na linii prawica-centrum/liberałowie pokazuje tylko, że absolutnie nieistotne jest to, co uważasz, tylko grunt to rozpętać gównoburzę i dopiec sobie nawzajem.


W sumie ciężko stwierdzić kto jest bardziej żenujący. Prawicowa partia, która w mocno spermiarski sposób przymila się do kobiet (od momentu promowania Zajączkowskiej), czy druga strona, która żeby im do⁎⁎⁎ać, przeczy dotychczasowemu przekazowi, bo ktoś atakuje ich ulubionego polityka.


#polityka #bekazpodludzi #spermiarze

@Lopez_

Piekło zamarza. Konfederacja uchodząca za partię antykobiecą robi atak w socialach mediach na Trzaskowskiego, że nie ustąpił w tramwaju miejsca kobiecie

Przeciez to typowe reakcjonistyczne podejscie - chlop postoi, pani niech sie nie meczy

Zaloguj się aby komentować

Jestem prawakiem, ale ostatnio w polityce nikim tak nie pogardzam jak korwinistami paróweczkowymi, libertarianami i kucowymi anarchokapitalistami xD To są ludzie najbardziej oporni na argumenty i podjęcie jakiejkolwiek dyskusji.


Zawsze było mi blisko do wolnośćiowych postulatów gospodarczych, ale nigdy nie negowałem roli państwa i nie potrafię zrozumieć kuców, którzy postują bzdury o prywatyzacji wszystkiego co ma jakąkolwiek wartość finansową i podlega pod jakiś budżet.


Przeciętny kuc wyrastający na Korwinie prezentuje mniej więcej taki sam poziom oderwania od rzeczywistości co ideowy komunista.


Najlepiej jak kuce chcą dyskutować o tematach, o których nie mają pojęcia i przywołują przykłady służby zdrowia z USA czy Kanady, czyli powołują się na kraje, w warunkach których by zdechli pierwsi jako słabe jednostki bez wysokiego ubezpieczenia, ale w Polsce można grać kozaka xD Oczywiście żaden wanna be biznesmen libertariański nigdy w USA nawet nie był.


Warto dodać, że w przeciwieństwie do tego co było X lat temu (zwłaszcza podczas transformacji gospodarczej i chudych lat 2000-2010), dzisiaj przeciętny kuc ma zerowe pojęcie o ekonomii.


#polityka #korwin

Po pierwsze społeczność. Po drugie no wyrasta się. Po trzecie każdy polityk będzie twoim wrogiem, Korwin, Bosak Gowin czy Tusk. Bez znaczenia. Jak chcesz o swoje interesy zadbać to dbasz o własne interesy tak był polityka jak najmniej cię dotykała.

Zaloguj się aby komentować

Uwaga podaję przekazy dnia - prorządowy i antyrządowy


Przekaz nr 1: RAFAŁ TRZASKOWSKI JEDZIE TRAMWAJEM, DBA O KOMUNIKACJĘ MIEJSKĄ, ŚWIETNY CZŁOWIEK, MEGA SYMPATYCZNY FACET, DBA O MIESZKAŃCÓW WARSZAWY


Przekaz nr 2: PATRZCIE TRZASKOWSKIEGO, JEDZIE TRAMWAJEM, BO WYBORY NIEDŁUGO, HEHE, BĄŻUR, PANI TEŻ JEDZIE TYM TRAMWAJEM? TO JEDZIE WIĘCEJ NIŻ JEDEN TRAMWAJ? HEHEE


Generalnie od rana w politycznych dyskusjach istnieje tylko to, że


RAFAŁ

TRZASKOWSKI

JEDZIE

TRAMWAJEM


Zabarwienie pozytywne lub negatywne proszę dostosować sobie w zależności od poglądów politycznych. Polacy już nie mają o co gównoburzy robić xD


#polityka

@Lopez_ Co wybory jest jakaś szopka. Ten jedzie tramwajem. Ta szkołę maluje. Ten robi frytki. Cyrk jak co roku, żeby pokazać, że oni są tacy jak wszyscy, żeby się nie skupiali na programie. A potem i tak to sprowadzą do Pro/Anty LGBT i po wyborach

Zaloguj się aby komentować

Też jesteście tak mało wymagający co do tego, co żrecie? Mam na myśli urozmaicenia. Poza obiadem od pół roku jem praktycznie to samo na każdy posiłek. W moim menu są 2 pozycje na 1 posiłek, czyli rotacja naprawdę niewielka. Efektem tego jest to, że spadłem 6-7 kg z fatu, mam 4 pak pierwszy raz od podstawówki (przy wymiarach 185/87 kg, ale ćwiczę minimum 4x w tygodniu - 3x siłownia, 1x drążki i czasem basen dorzucę jako 5 trening) i moja dieta redukcyjna zamieniła się obecnie na "utrzymanie wagi" przez dodanie większej porcji białka i węgli w szamie. No na każdy posiłek poza obiadem, który uważam za celebrację, jem po prostu żeby zaspokoić głód xD


Najbardziej kamień z serca, że teraz jestem singlem, bo jak mieszkałem z ex, to ja często byłem odpowiedzialny za gotowanie (podział obowiązków. Ona więcej przy sprzątaniu), to non stop musiałem rozkminiać co tam do jedzenia przygotować nam do pracy czy na obiad, żeby smakowało jej i nie było to monotonne i na odpierdol, w efekcie czego przez te urozmaicenia zdarzało mi się czasem przyjebać na wadze niezdrowo, bo i tak żarłem 2x tyle co ona.


#jedzenie #dieta #silownia #trening #pytanie #gownowpis #przemyslenia

Uwielbiam smaczne jedzenie, mogę je celebrować i wydawać na nie majątek. Zawsze chętnie zjem coś dobrego czy nowego i nigdy nie odmówię.


Jednocześnie zupełnie mi nie przeszkadza jak się zdaża przez cały tydzień jeść na obiad pierogi z paczki albo pizzę a na śniadanie to samo musli od kilku lat

W zasadzie jem non stop to samo. Czasem coś wymyślę i nawet się tu pochwałę ale gros posiłków to mięso z frajera i warzywo typu cukinia, dynia.

Zaloguj się aby komentować

Nie rozumiem wątpliwości co do wyrzucenia Erica Ten Haga z United. Gość jedyne co był w stanie ugrać to puchar Carabao Energy Drink XD A wydano na transfery za jego kadencji jakieś 600 milionów euro.


#united #manchesterunited #pilkanozna #mecz

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ustawiłem się z taką fajną, młodą Ukrainką na kawę, co ją poznałem na imprezie, ale nie wiem co o tym myśleć xD Nie mam zupełnie żadnych oczekiwań, ale na imprezie najpierw podbiła do mojego kolegi, jak był na dworze chwilę sam o instagrama, potem do mnie przy barze. Kumpel odpuszcza temat, bo mu rodzinę od strony matki pomordowali na Wołyniu i Ukraińców nie toleruje (wyniósł to z domu).


Oczywiście nic poważnego to nie będzie, ale zastanawiam się w ogóle jak to ugrać, żeby nie przepalić głupio czasu. Z moich największych obaw: ma jakiegoś syfa, bo jest łatwa/wywiozą mnie gdzieś do lasu jej kumple z Kijowa i wytną mi nerkę lub się po prostu nie dogadam, bo ma braki w języku polskim. Muszę jechać tam 30km do innego miasta, tak ogólnie.


A może po prostu zluzować gacie i pojechać ją pobajerować i może będzie ciekawie.


#randkujzhejto #randki #logikarozowychpaskow #seks

Zaloguj się aby komentować

Ewa Zajączkowska do każdej swojej wypowiedzi wrzuca swoje zdjęcie. Magnes na spermiarzy. Taktyka wręcz idealna.


->Treść<-

->Zdjęcie młodej babki z ładnym ryjem<-


I starczy xD


#polityka #konfederacja

Zaloguj się aby komentować

78 letni amerykański Korwin i aferzysta oraz czarnoskóra kobieta*, która ma poglądy aż za mocno na lewo nawet jak na Demokratkę, a mimo to uchodzi za pionka wielkich korporacji.


Największe mocarstwo na świecie, świetne to wybory dla obywateli tego kraju xD


*kobieta nigdy nie była prawdziwym prezydentem USA, a czarnoskóry był tylko Obama xD


#usa #polityka

Próbuję obejrzeć Trumpa u Rogana, ale nie da się tego przetrawić na 1-2 razy, zejdzie mi pewnie jeszcze ze 3 dni.

"We had the best economy, beautiful economy, I made great economy, lots of money, beautiful money"

Zaloguj się aby komentować

W naszym kraju za największe autorytety uchodzą resortowe dzieci. To jest naprawdę ciekawe zjawisko, gdzie ludzie związani lata temu z Solidarnością często podziwiają tych, którzy doszli do wysokiej pozycji głównie dzięki ich krzywdom sprzed lat i autostradzie do sukcesu po 89 poprzez układy ze starymi komuchami.


#polityka #bekazpodludzi #gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Ja pi⁎⁎⁎⁎le, Panowie, wczoraj pojechałem do miasta 30km dalej na imprezę z moim ziomkiem i nie dość, że z kim chcieliśmy potańczyć i pogadać to wszystko się udało, to jeszcze podbiła taka blondyna na dworze na szlugu do naszej grupy i mówi do jakiejś laski, że jestem za⁎⁎⁎⁎ście przystojny i czy przyjdę na jakieś otwarcie salonu kosmetycznego xD To co tam się odpierdoliło przeszło moje najśmielsze oczekiwania, na koniec se wziąłęm insta do barmanki, która była super juleczką, ogólnie przejechaliśmy się jak taran po tej imprezie, trochę jak pójść z wędką do mocno zarybionego stawu.


Chłopa tak dowartościowały juleczki, że będzie cały tydzień pyszny chodzić.


#impreza #logikarozowychpaskow #p0lka #redpill #heheszki #gownowpis

97e2e361-fdea-44ae-ae7b-83a94521f675

Zaloguj się aby komentować

Kosiniak-Kamysz wychodzi z inicjatywą, by Koalicja Rządowa wystawiła jednego kandydata na prezydenta. Scenariusz świetny dla rządu, a nawet Konfederacji, a fatalny dla PiSu.


Koalicja - robi świetny wynik

Mentzen - ma szanse na głosy "niezdecydowanych głosujących na Hołownię" + niechętnych wobec Trzaskowskiego + rolasów popierających PSL

PiS - ponosi srogą porażkę już w 1 turze i w drugiej jest tylko formalność


Wygląda to tak, że Koalicja ma wtedy jakieś 99 % szans na zwycięstwo, PiS żadnych, a kandydat Konfederacji robi +10 % i odtrąbiają w socialach sukces.


Przy takim scenariuszu, mamy w 2 turze powtórkę z pierwszej i paradoksalnie, mimo że kandydat PiS przechodzi do 2 tury, to tylko on nie miałby żadnych szans w niej powalczyć. Nawet jakiolwiek inny kandydat (czy byłby to Mentzen czy Bosak, czy np Hołownia chcicałby iść sam) miałby szanse na zebranie głosów PiSowców+niezdecydowanych+konserw+nielubiących Trzaskowskiego.


Osobiście natomiast nie wierzę, że do tego dojdzie, bo Hołownia ma za duże parcie na ten urząd, a Lewica nie będzie chciała być zmarginalizowana, kiedy w ostatnich wyborach zbliżali się do progu.


#polityka

Po prostu PSL nie ma kogo wystawić, a przy ostatnich zwrotach na prawo i tarciach w 3d nie bardzo im w smak poprzeć Hołownię. Chodźby Kosiniak wystawił samego Kamysza, to i tak poparcie rozwodni się na Hołownię, Mentzena, KO i PiS. Granie na wspólnego kandydata to jedyna opcja by ogłosić sukces.

Zaloguj się aby komentować

Poziom dyskusji o polityce w polskim internecie to już jakiś matrix XD Nawet na #hejto Fanatyzm partyjny wjeżdża internautom mocniej niż leki pacjentom szpitala w Tworkach. Najlepsze są sytuacje, kiedy gotuje się mocno pod kopułą, jak ktoś śmie podważyć jakiś autorytet politycznego guru lub ulubionej partii.


Bawi mnie, jak ktoś mając świadomość tego, że jestem raczej prawicowy z automatu w dyskusji zaczyna cisnąć po Konfederacji/Zajączkowskiej/Mentzenie. Mogę nawet powiedzieć, że z tego co wiem, to Mentzen to trochę buc i egocentryk (mój kumpel miał z nim spotkania i sprzedał jego firmie pewną usługę), a Zajączkowska to typowy magnes na spermiarzy i maskotka partii. Totalnie mam w c⁎⁎ju ludzi z którymi nie jestem w żaden sposób powiązany, a głos w wyborach na jakąś partię nie świadczy u mnie o jakiejkolwiek więzi emocjonalnej. Po prostu idę i głosuję jak uznam za stosowne, potem obserwuję czy warto za 4 lata zrobić to samo. Moje poglądy nie są programem i przekazem partii, bo jestem świadomy tego, co popieram i jakie mam zdanie (czasem nawet zgodzę się z Lewicą, np pogardzając paróweczkowym libertarianizmem i widząc jednak jakąś rolę państwa pod kątem programów socjalnych dla najbardziej potrzebujących/poszkodowanych przez los etc)


No, ale najlepsze jest wtedy, kiedy ja się wypowiem w jakimś temacie i pocisnę po rządzie/kimś z jedynej słusznej partii lub ich przyjaciół xD Wtedy odpowiedź w stylu "K⁎⁎WA KONFEDEPISOWCU ZAJEBANY C⁎⁎JU WYPIERDALAJ K⁎⁎WO JAK ŚMIESZ ZOBACZ ILE NA PLUS SIĘ ZMIENIŁO" xD


#polityka

#usa

@Lopez_ chlopie ja pamietam jak zaczynales na hejto od twardej konfederuskiej propagandy przeklejanej bez zastanowienia xD


i nie tylko ja to pamietam, nie dziw sie ze w tematach polityczno spolecznych kazdy ma cie za debila

@Lopez_ Chłopak, zrób sobie przerwę, bo ci się jakaś mania odpaliła znowu, to raz


Jak głosisz te same hasła co pewna grupa, to jesteś przyrównywany do pewnej grupy, tak to działa. Nawet jak nie zgadzasz się ze wszystkimi postulatami, to popierasz kogoś i za to popieranie jesteś postrzegany jako ktoś, kto idzie z nimi, to dwa.


A że dyskusje polityczne w internecie prowadzą z reguły ludzie zapatrzeni w daną partię, to jesteś odbierany z automatu jak bojówka, to trzy.


To są proste rzeczy. A jak do tego zaczynasz jeszcze wrzucać coś, co jest niezgodne z prawdą, a wpisuje się w narrację partii X, to jesteś tym bardziej postrzegany jako bojówka partii X i do tego troll. A jak zamiast naprostować temat i udowodnić, że to wcale nie jest niezgodne z prawdą robisz z siebie męczennika z którym nikt nie chce dyskutować, to jeszcze dodatkowo cię biorą za debila. To też naturalne


Więc raz jeszcze - zrób sobie może przerwę, bo wpadłeś w taką spiralę, że zaczynasz niepokoić

Zaloguj się aby komentować

Trump idzie po prezydenturę. Co to oznacza dla Polski? Według przekazu medialnego, rzekome zajęcie wschodniej Europy przez Rosję, w tym Polski. Jak to wygląda realnie? Totalny bullshit, ponieważ jesteśmy w strefie wpływów amerykańskich, podobnie jak inne kraje, więc ot tak Amerykanie sobie oddadzą wszystko Rosji.


Druga sprawa - Kamala jest wybitnie ch⁎⁎⁎wa, skoro z tak wielomilionowym wsparciem największych korporacji, te wybory może przerżnąć xD Można mówić o Amerykanach, że to debile, ale Amerykanie nie płyną z nurtem jak gówno w kanale jak Polacy.


Gdyby u nas największe korporacje i media jednoznacznie poparły jednego, wybranego kandydata i pompowały hajs, to prezydentem nawet mógłby zostać taboret xD


Oczywiście, Trump to 78 letni amerykański light Korwin (tyle, że on akurat w życiu pracował i jest prawdziwym biznesmenem), tym bardziej śmiać mi się, że Harris ze swoimi oligarchami za plecami może dostać kopa w d⁎⁎ę od Jankesów xD


#usa #polityka #heheszki #takaprawda

@Lopez_ powiedziałeś, co wiedziałeś, a że wiesz najwidoczniej niewiele o USA, to wyszły ci trzy akapity bzdur. Trzy, bo pierwszy jeszcze się broni.


A już tagowanie tego jako #takaprawda, to albo prowokacja albo ci się palce omsknęły podczas lizania własnych jaj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Będzie powtórka z suki ambasador Mosbacher i ciągłego ataku żydów na Polskę. To było tak obrzydliwe za jego prezydentury że szkoda słów.

Nie każcie mi tego udowadniać.

@Lopez_

Druga sprawa - Kamala jest wybitnie ch⁎⁎⁎wa, skoro z tak wielomilionowym wsparciem największych korporacji, te wybory może przerżnąć

Niekoniecznie.


Można mówić o Amerykanach, że to debile, ale Amerykanie nie płyną z nurtem jak gówno w kanale jak Polacy.

xD Zobacz sobie sklad partyjny izby reprezentantow, to moze sie ockniesz.


Gdyby u nas największe korporacje i media jednoznacznie poparły jednego, wybranego kandydata i pompowały hajs, to prezydentem nawet mógłby zostać taboret xD

Tak by bylo, muwie ci

Zaloguj się aby komentować

Jest wiele rozkmin na temat "młodego, dynamicznego zespołu" i dlaczego pracodawcy zatrudniają młodych. Wielu patrzy na to przez pryzmat kosztów. I macie rację, ale nie tylko.


W mojej firmie pracuje chłopak, który ma 37 lat. I od dłuższego czasu zaniedbuje swoje rzeczy. Ma to samo stanowisko co ja, a muszę po nim przejmować tematy. I gdzie jest clue? Chłop jest żonaty, ma dwójkę dzieci. Nie dogaduje się w małżeństwie, często w czasie pracy ogarnia tematy domowe (odbiera dzieci, zawozi je gdzieś), pracuje w większości zdalnie i nie angażuje się mocno.


Przeciwnie ja - po wielu zawirowaniach w poprzedniej pracy, mam w końcu coś, czego chciałem, jestem niecałe 10 lat młodszy. Po rozstaniu po wieloletnim związku, z czystą kartą. I u mnie jest tak, że ja się angażuje na 101 % i widzę dla sieibe duże profity związane z tą pracą (przede wszystkim kontakty, relacje i nauka zarządzania całym procesem sprzedaży właściwie samodzielnie), bo kiedyś chcę mieć coś swojego.


Jest temat, żeby zatrudnić nową osobę na to stanowisko. Jak myślicie, jaka była moja pierwsza myśl? A no chłopak/dziewczyna lat max 24, który/a ma ambicję i dużo motywacji do zdobycia doświadczenia i nauki. Typowo zatrudnić osobę, która po pierwsze nie będzie dużym kosztem w razie niewypału, a po drugie jej pensja może rosnąć wraz z jej własnym rozwojem. I tu potrzeba kogoś, kto w pracy będzie widział większą wartość niż samo wykonywanie obowiązków, ale czerpanie z niej tego, co może przydać ci się w twoim dalszym życiu zawodowym i prywatnym (prosty przykład: nasz klient zrobił koledze usługi remontowo-budowlane ze zniżką 10 tysięcy, nasz jeden były pracownik sam rozwinął własną firmę, niekonkurencyjną dla nas).


Dodam, że sytuacja na tyle klarowna, że opłaca się nawet zatrudnić tę osobę i powiedzieć "działaj, rób, popracujesz 2-3 lata, nie będziemy już jak się rozwiniesz spełniać twoich oczekiwań, będziesz chciał iść krok do przodu, to podajemy sobie rękę i droga wolna, trzymamy za Ciebie kciuki i liczymy, że nasze drogi zawodowo się kiedyś przetną w innym charakterze".


Ogólnie sam pracowałem w ten sposób jako student i muszę powiedzieć, że to sytuacja win-win, jeśli pracodawca ma dobre podejście i ty wiesz, czego od życia oczekujesz.


Dodam, że pracuję w niedużej firmie, bo korpo to raczej się nie tyczy.


#pracbaza #rozwojosobisty #przemyslenia #takaprawda #pieniadze #korposwiat #gownowpis

Spotkałeś na zawodowej drodze kogoś, kto nie ogarnia swojej roboty, a może jej nie ogarniać, bo sobie pracuje zdalnie.

Ja spotkałem dużo bardzo młodych ludzi, którzy na zdalnej siedzą na Netfliksie, albo grają w gry, niektórzy też śpią, bo grają w nocy.


Stanowisko, które opisujesz faktycznie wydaje się dobre dla młodej osoby z ambicjami, ale daleko byłbym od stwierdzenia, że lepiej jest zatrudniać młodych w ogóle.

Zgodzę się tylko, że jak się ma zasoby, to często lepiej się sprawdza wziąć młodego i nauczyć jak robicie, niż starego co umie, bo jego zwykle dużo trudniej przystosować do przyjętych standardów.

"która po pierwsze nie będzie dużym kosztem w razie niewypału, a po drugie jej pensja może rosnąć wraz z jej własnym rozwojem."


Rozmażyłeś się Ale jeden wniosek jest poprawny, chcesz się rozwijać dostać większe pieniądze, 2-3 lata i następna jak już musi być etat.

@Lopez_

ja się angażuje na 101 % i widzę dla sieibe duże profity związane z tą pracą (przede wszystkim kontakty, relacje i nauka zarządzania całym procesem sprzedaży właściwie samodzielnie), bo kiedyś chcę mieć coś swojego.

Spokojnie, to mija

Zaloguj się aby komentować

Mama mi całe życie powtarzała, że ludziom sympatycznym i ładnym łatwiej w życiu. I zawsze mówiłem, że to totalne bzdury. A teraz jeżdżę spotykać się z firmami (handel b2b), to zawsze widzę, że baby kupują emocjami. A tak się zdarza, że czasami kobieta jest menadżerem/kierownikiem, więc osobą współdecyzyjną. W mojej dość krótkiej przygodzie w nowej firmie miałem co najmniej kilka sytuacji, gdzie owe kobiety były ze mną w jednym szeregu do przekonania zarządu do wyboru naszej oferty.


Jestem dość krytyczny wobec siebie, choć jakieś komplementy na temat swojego wyglądu udało mi się usłyszeć od płci przeciwnej. Dziś siedzę na spotkaniu z jedną menadżerką (na oko 33-34 lata). Przez telefon taka dość neutralna, a nawet sroga. Przychodzę, wyjmuję laptopa, gadam, jestem wesoły


No i typiara patrzy nam nie cały czas, zaczyna się uśmiechać, potem już cały czas siedzi z bananem na ryju, robi gimnastykę brwi. Pakuję laptopa i mówię, że zapomniałem pokazać jednej rzeczy, ale nie chcę zabierać jej czasu, na co ona "A ja mam dużo czasu" XD Wychodzę, mówię kiedy spodziewać się oferty, a ona, że już idzie pogadać do szefa.


W sumie zawsze uważałem, że po prostu jestem odbierany jako sympatyczny. Tyle, że po takim przykładzie jak dziś to nie wiem. Od klientek dostaję maile "Bardzo się cieszę, że będziemy razem współpracować" (ze 4 takie maile przez 3 miesiące), od chłopów generalnie praktycznie wcale. Są bardziej analityczni, trudniej ich kupić, zaufanie nie równa się od razu dużej sympatii, co najwyżej pozytywnej ocenie mojej osoby.


Ogólnie mam 185 cm, jestem dobrze zbudowany (4x na siłowni w tygodniu), z ryja nie jestem jakiś brzydki, na spotkanie zawsze ładnie się ubiorę i jestem bardzo dobrym mówcą i zawsze wiem, kiedy mogę skrócić dystans i zażartować, z babami zawsze też warto wplątywać jakieś anegdotki z życia prywatnego, ale cały czas uważałem, że to się nie liczy na spotkaniach w pracy, bo nikt na to nie zwraca uwagi i ocenia tylko to, z czym przychodzisz + to jaki jesteś jako człowiek.


Do sedna: To co one w końcu mnie kupują jako chłopa czy jako merytorycznego i sympatycznego przedstawiciela firmy?


#logikarozowychpaskow #pracbaza #zycie #gownowpis #przemyslenia #blackpill #redpill

>bardziej analityczni, trudniej ich kupić, zaufanie nie równa się od razu dużej sympatii


dziwisz się?

chłopa każdy rozlicza co do grosza gdy podejmie kiepskie biznesowo decyzje ( ̄︿ ̄ °)


ale ty chyba nie o aspekcie roboty samej w sobie piszesz ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


edyp: dziwią cię próby koślawych flircików? xD

bo mogą, bo mają w biurze dużo czasu, bo będzie o czym siać ploty, bo ten z takiej firmy to wiecie i tak dalej

Zaloguj się aby komentować

Polecacie jakieś fajne książki z zakresu: psychologia, psychoanaliza, perswazja, budowanie relacji, czytanie ludzi etc? Na razie mam:


1.Wywieranie wpływu na ludzi - teoria i praktyka (Robert Cialdini)

2.Sztuka czytania w myślach. Jak zrozumieć innych i wpływać na nich tak, by tego nie zauważyli (Henrik Fexeus)

3.Czarna księga perswazji (Rintu Basu)

4.Sztuka prezentacji (Steve Jobs)


Z góry dzięki


#ksiazki #psychologia #biznes #rozwojosobisty

To nie są książki zakresu psychologii, tylko kołczingowe poradniki manipulacji (° ͜ʖ °) psychologia a coaching to bieguny. To jak realizator dźwięku i audiofil.

@smierdakow Cialdiniego do połowy, bo go szukałem po przeprowadzce i wczoraj dopiero ogarnąłem, a te nowa na razie niecale 3 rozdzialy. No ale teraz jesienia bede czytac. Steve Jobs'a zostawiam na koniec. Czarna sztuke perswazji - jeszcze nie mam, ale kupie dzis, zeby miec motywacje zeby byla 3 w kolejce

NIe siedzę w tym bardzo mocno, ale najwięcej zapamiętałem i staram się wdrażać z książki o trochę przaśnym tytule: "Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi".

Zaloguj się aby komentować

Mam straszny problem z cierpliwością, skupieniem się na teraźniejszości i zdrowym balansem. Nie wiem jak temu zaradzić. Prawdopodobnie jest to związane z dwoma rzeczami:


1.Jestem nadpobudliwy, bardzo dynamiczny, potrzebuję dużej ilości bodźców, jestem ogólnie przeładowany emocjami

2.Moje życie jakiś czas temu zmieniło się o 180 stopni i dążę do tego, by jak najszybciej sobie zapełnić luki.


Obecnie pracuję w firmie, gdzie po 3 miesiącach podpisałem kilka "kalorycznych umów", dostałem kilka klientów drugiego handlowca/opiekuna i obecnie mam pod swoją opieką tych, co płacą najwięcej. Zacząłem trochę ogarniać w firmie to, co kulało i teraz sam dużo wymagam od współpracowników (nieduża firma, dostałem trochę decyzyjności, sporo ustalamy wspólnie) i chcę to wszystko bardzo szybko pchać do przodu.


Sam kiedyś chciałbym mieć swoją działalność. Ale już teraz wiem, że byłbym strasznie wymagający i sam byłbym pracoholikiem. Moim problemem jest też perfekcjonizm, jeśli mi na czymś zależy, przesadnie chcę, żeby było najlepiej, idealnie. Nadinterpretuję często problemy, idealnością chcę wymazać katastroficzne myśli i negatywne scenariusze, generalnie wpadam ze skrajności w skrajność. Najczęściej jak się za coś zabieram jestem bardzo efektywny, ale kosztuje mnie to sporo sił psychicznych. Mam wrażenie, że istnieje dla mnie czarne i białe - idealnie i beznadziejnie. Jeśli się coś nie udaje, to jest bardzo źle, jak się udaje, to jest dobrze, ale nie znaczy, że zawsze będzie i musi być lepiej. Nie doceniam małych rzeczy, progresów w swoim życiu i drobnych kroków.


Przeszedłem przez absolutne piekło w swoim życiu w ostatnich miesiącach. Jeszcze pół roku temu nie miałem pracy, miałem rozwalone zdrowie (i to 2 problemy - pooperacyjny + choroba, którą nabyłem w międzyczasie), byłem świeżo po końcu 6 letniego związku, wróciłem na tarczy do domu rodzinnego z dużego miasta, spędzałem 24h w domu leżąc na łóżku z depresją, moje plany życiowe legły w gruzach, straciłem ok 15k oszczędności. Ale się nie poddałem i walczyłem o siebie jak lew i dalej to robię.


Dziś mam fajną pracę, duże możliwości, nowe plany na życie, moje zdrowie uległo znaczącej poprawie, dostałem sporo wsparcia od bliskich i spędziłem za⁎⁎⁎⁎ste lato z przyjaciółmi, otworzyłem się na nowe znajomości (zawsze byłem tu hermetyczny), poznałem fajnych ludzi, wróciłem po problemach pooperacyjnych do sportu i nawet udało mi się formę życia zrobić, z leżenia w wyrze i zamartwiania się co dalej, udało mi się wejść na tempo 5 bardzo intensywnych treningów w tygodniu.


Czy doceniam? No właśnie problem jest taki, że nie. A różnica jest kolosalna, naprawdę. Dlaczego? Bo nie wszystko ze zdrowiem jest jeszcze tak jak chcę + mam czarne myśli o to, jak się to dalej potoczy (przede mną kilka weryfikujących miesięcy, badań i leczenia). Kolejna rzecz - nie mam jeszcze tego, co chciałbym osiągnąć życiowo/zawodowo i gonię za tym. Wiem, że prędzej czy później przy ciężkiej pracy mi się to uda, ale mam problem z cierpliwością i skupieniem się na teraźniejszości, bo moje myśli wypełnia lęk przed jutrem.


Wydaje mi się, że źle to wszystko znoszę, bo miałem ciężki krzyż do udźwignięcia, a w pewnym momencie zabrakło osoby, która mnie wspierała i dawała mi poczucie spokoju. Samotność to nasiliła. Wiecie, brakowało mi takiego wieczoru, że siadam z kimś przy paczce chipsów, oglądam film i gadam o pierdołach.


Wsparcie - moja mama rozmawia ze mną jak Adaś Miauczyński w dniu świra, generalnie mnie nie rozumie. Mój ojciec w ogóle niewiele rozumie, bo jest inteligentny, ale inteligencja emocjonalna u niego jest zerowa, nie czuje ludzi i ich problemów, zawsze był trochę z boku. Moja siostra dała mi mega dużo wsparcia, ale obecnie jesteśmy 100km od siebie, a ona sama nabawiła się depresji po 15 latach wspinania się po drabinie kariery w korpo (aż po dyrektora) i obecnie się leczy i sama szuka we mnie wsparcia jak gadamy, co zawsze jej daję.


Czuję się trochę wypompowany. Chciałbym zwolnić, pożyć trochę z dnia na dzień. Nie martwić się przyszłością, mieć odrobinę spokoju. Moim marzeniem jest założenie rodziny, własna działalność i czerpanie z życia ile się da.


Problem w tym, że wszędzie czuje presję. W pracy presja, bo muszę (w sumie to nawet chcę) poukładać tak procesy sprzedaży i obsługi, żeby wejść na wyższy poziom (dla mnie to ekstra kasa). Zaoszczędzić pieniądze. Założyć działalność (2 kumpli mnie już piłuje czy możemy zacząć planować).


Na domiar złego - mieszkam w rodzinnej kamieniczce i moja babcia w drugim mieszkaniu (które kiedyś dostanę) jest bardzo schorowana, ma alzheimmera. Tego lata uratowałem jej praktycznie życie, bo byłem na zdalnej i usłyszałem huk, rozwaliła se łeb i była kałuża krwi, ojciec oczywiście nic nie słyszał i sam musiałem wezwać pogotowie i tamować krwawienie. I tutaj też się martwię, ale to nie wszystko.


Kamieniczka/dom jest generalnie do remontu. Ojciec typowa sknera, ma kasę, że mógłby sobie kupić jeszcze spokojnie jedno mieszkanie w powiatowym, ale twierdzi, że to na czarną godzinę, a jak nie to w spadku odda mi i siostrze XD A my potrzebujemy termomodernizacji budynku. Ja na razie nie mam oszczędności, by się za to zabrać. A opieka nad domem spadnie na mnie, ja mam być tym, który się wszystkim zajmie. Wiecie - założe rodzinę, wprowadzę się tam, wyremontuję dom. A do tego wszystkiego bardzo daleka droga.


Chciałbym tak po prostu sobie chodzić do pracy, na zajęcia dodatkowe, być w pełni zdrowym i nie mieć takich wysokich oczekiwań i dużej presji na sobie. Pożyć sobie z dnia na dzień. A zarówno zawodowo, jak i prywatnie, są duże plany, które wymagają bardzo dużego nakładu sił. I goni mnie czas. Mam jeszcze drugą babcię, która też chce mnie widzieć jak najwięcej, bo ma 88 lat i też potrzebuje pomocy. Zawieź tu, pomóż tu, przywieź babcię, załatw.


W skrócie: muszę pracować na wysokich obrotach (handel b2b), przestawić się za rok-dwa na własną działalność (jest pomysł i narzędzia), nawiązywać dalej kontakty, a przy tym uzbierać kasę jeszcze na remont domu, poznać kogoś, zaim będę starym zgredem, założyć rodzinę.


Mi to chyba najbardziej przeszkadza to, że jestem toksycznie męski. No wiecie - mężczyzna to ten, co spłodzi syna, posadzi drzewo, ogarnie dom i będzie głową rodziny, a reszta niech się niczym nie martwi. W dodatku męzczyzna musi być silny, wyzbywać się słabości, tłumić emocje i zawsze stawiać czoła problemom, nigdy nie uciekać przed niczym.


#psychologia #depresja #zycie #zycieismierc #rozwojosobisty #nerwica

@NatenczasWojski Akurat nie mam nic z tego, wszystko wynika z mojej dużej nadpobudliwości i tego, że życie mi się wywróciło do góry nogami i próbuję je sprzątać na nowo. Czasem chodzę do bardzo dobrej terapeutki z renomą, która kształci innych i wykluczyła u mnie jakiekolwiek inne zaburzenia niż te wynikające z mojej osobowości + natręctwa i nerwica.


Zresztą, stary, osoby z dwubiegunówką to nie mogą normalnie funkcjonować, a ja mam tylko gonitwe myśli, kiedy mam za dużo czasu na rozmyślania.


Jak byłem w związku i miałem nieco mniejsze tempo życia i brak wykraczających planów i mniejsze kłopoty ze zdrowiem, to takich problemów nie miałem. A depresyjnych stanów już nie mam, wiązały się one z rozstaniem i powyższymi problemami.

@Lopez_ Może musisz sobie zarezerwować czas tylko dla siebie, choćby to nawet było z pół godziny w ciągu dnia gdzie wyłączasz telefon, odcinasz się od wszystkiego i po prostu robisz coś co jest dla Ciebie przyjemne, książka, odcinek serialu, gorąca kąpiel. Po prostu zmarnuj ten czas na odpoczynek i wyciszenie się. Przez to że tak wszystko dobrze ogarniasz to otoczenie się przyzwyczaiło że może na Ciebie zrzucić wszystko i jakoś to pochytasz - powiedz czasem nie, nie mam siły, ochoty, czasu.

Zaloguj się aby komentować

Zastanawialiście się kiedyś, jak będzie wydolny nasz system emerytalny za te 30-40 lat? Mnie to przeraża. Obecnie utrzymujemy ludzi na wysokich emeryturach, którzy mieli bardzo niski wkład w nasz budżet. Proponuję policzyć sobie prognozowaną wysokość emerytury przy zarobkach rzędu 5-6k miesięcznie, to jest chyba poniżej 2 tysięcy złotych xD


Wysokie emerytury pobierają ci, którzy pracowali w państwówce, ale także różnej maści stare komuchy i nie tylko. Weźmy sobie starego dziada, co pracował w ubojni czy innej fabryce smrodu, potem na 15-20 lat do Policji i cyk emeryturka.


Utrzymujemy też stos emerytów, którzy zarabiali równowartość od kilkudziesięciu do kilkuset dolarów miesięcznie przez całe swoje zawodowe życie. No i okej, nie ich wina, ale takie są brutalne fakty.


Teraz weźmy sobie taką sytuację, że ktoś jest np handlowcem. Zarabia z premią z 8k netto. No i teraz wkład w jego pracę: Za niego składki płaci pracodawca, składki płaci też on. Teraz to czym handluje, to przy każdym dealu odprowadzane podatki i hajs zasila budżet regularnie. Wkład jego pracy w nasycenie budżetu naprawdę wysoki, no a chłop skończy z emeryturą 3 tysiące złotych xD (mierząc dzisiejszą wartością pieniądza). Strażnik miejski po 20 latach spacerów po parku, czy przypadkiem ktoś piwa na ławce nie pije, pójdzie jeszcze na kilka lat na stróża pocieciować i dostanie więcej xD


A teraz przyjrzyjcie się temu problemowi szerzej. Mamy gro osób na działalności B2B, inni pracują za granicą przez agencje, jeszcze inni za wspomnianą średnia krajową, gdzie emerytura jest niska. Czas zapierdala szybko, wydatki rosną, generalnie ciężko w obecnych czasach jest. Ludzie zakładają rodziny. Nie każdy zdąży zainwestować, ulokować gdzieś kasę, odłożyć w ogóle.


Rozumiem, że czeka nas zmierzenie się z falą ubóstwa, kiedy nasze pokolenie przejdzie na emeryturę? Bo przy niżu demograficznym i chujowym ZUSie, to wydaje się być nieuniknione.


A jeszcze jakbyś chciał inwestować, rozwijać swoją działalność, to też kapitan państwo staje ci na drodze i robi wszystko, żeby cię udupić xD Natomiast politycy zawsze największa wygoda - dymanie obywateli na dodatki, premie, przekręty, regularne podwyżki pensji, mieszkania, lobbing i inne cuda. Przecież to jest chore.


#pracbaza #pieniadze #polska #gospodarka #zus #ekonomia #rozwojosobisty #cotusieodpierdala #zycie #emerytura #biznes

@Lopez_ Mówisz, że inni "piszą bzdury" w komentarzach, a sam nie używasz mózgu. Piszesz, że utrzymujemy emerytów, którzy zarabiali XX-XXX dolarów miesięcznie. Tych ludzi już wśród nas nie ma, dawno pomarli. Jeśli w 1990 roku ktoś przeszedł na emeryturę w wieku 65 lat to musiałby się urodzić w 1925 roku. Czyli dzisiaj miałby prawie 100 lat. Sam sobie zobacz ilu tych ludzi zostało:

12450dd5-b6c3-41bd-9150-f7d7e3f6a9e5

Dobrym porównaniem jest Korea Południowa. Tam emeryci są biedni, bo pracowali za grosze, więc grosze mają płacone. U nas emeryci pracowali za grosze, ale mają emerytury wielokrotnie wyższe, niż ich składki.

Zaloguj się aby komentować