Miłego czternastego kwietnia wszystkim
#muzyka #muzykaelektroniczna ? #idm #aphextwin

Miłego czternastego kwietnia wszystkim
#muzyka #muzykaelektroniczna ? #idm #aphextwin
Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: Orkidea
Tytuł: Unity
Rok wydania: 1999
Gatunek: #trance #progressivetrance
Ostrzeżenie: ten wpis jest mocno sentymentalny
Cała moja fascynacj muzyką rozpoczeła sie od muzyki elektronicznej a dokładnie trancu. Nastoletni Panda zachłysnął się tym gatunkiem. Van buureny, Tiesta i inne Above and Beyond. Sety, albumy, dwa może trzy lata ostrej fascynacji. Z czasem prawie cała magia którą czułem w tej muzyce uleciała. Na szczęście znalazłem ją w innym miejscu i muzyka elektroniczna wraca do mnie z mniejszymi lub większymi przerwami ale wraca mimo upływu lat.
Zdarzyło mi się też być użytkownikiem różnych forów. I tak na jednym z nich został zapostowany ten utwór wraz z krótką rozprawką na temat wyższości starego transu nad nowym. Lubiłem Orkidee więc i utwór mi się spodabał choć nie rozumiałem zachwytów. Przecież Metaverse też było fajne (dzisiaj nie jestem w stanie przesłuchać nawet jednego pełnego utworu z tej płyty). I tak przeglądając hejto wpadł mi w oko Orkidea i przypomniałem sobie o tym utworze. Odpaliłem i po 15 latach magia wróciła. Rozumiem teraz te "stare marudy" a może to ja stałem się jedną z nich.
Te pady wyciągnięte wprost z ambientów, energiczna sekcja perkusyjna i bit, zsamplowany wokal, piękny breakdown i ta różnorodność pomysłów zawarta w tym kawałku. Dziękuję panie Orkidea, że przypomniałeś mi o mojej pierwszej muzycznej miłości i związanych z nią emocjach.
#muzyka #muzykaelektroniczna #classictrance
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)
Zaloguj się aby komentować
Rozpoczynam Szóstą Edycje #kacikmelomana której gatunkiem przewodnim jest
------------------------------------------------------- POP -------------------------------------------------------------------
minimalna długość naszej propozycji powinna wynosić +/- 20 min. Jeśli ktoś chce polecić artystę za pomocą singla (a nie np.albumu) to proszę o 3 bądź 4.
swoją chęć uczestnictwa można zgłosić zostawiając komentarz. W ten sposób przed końcem zbierania zgłoszeń będę w stanie przypomnieć uczestnikom którzy jeszcze tego nie zrobili o wrzuceniu swojej propozycji
dozwolone są hybrydy z innymi gatunkami muzyki oraz pochodne (wiki )
swoje propozycje wrzucamy do 21.04.2025 (poniedziałek) do północy z tagiem #kacikmelomana
dozwolone są albumy, epki, single, kompilacje czy ścieżki dźwiękowe z filmów, gier itp pod warunkiem, że są dostępne do bezpłatnego odsłuchu i dotyczą tematu przewodniego danej edycji
post z propozycją muzyczną powinien zawierać: wykonawcę i tytuł plus kilka słów na temat zapostowanej muzyki
głosowanie na najlepszą propozycję tej edycji rozpocznie się 25.04
w razie potrzeby dodatkowego czasu na odsłuch/głosowanie proszę o kontakt
przoszę o zaobserwowanie tagu przez uczestników którzy jeszcze tego nie zrobili
zasady dotyczące głosowania są np. tutaj
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wołam uczestników poprzednich dwóch educji może będą zainteresowani
@ErwinoRommelo @Yes_Man @HerrJacuch @totengott @BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta @radidadi @xepo @bishop @Villdeo @zuchtomek @roadie @WatluszPierwszy @Sofon oraz @SUM
#muzyka #pop
#kacikmelomana tag do obserwowania blokowania

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: If These Trees Could Talk
Tytuł: The Bones of a Dying World
Rok Wydania: 03.06.2016
Gatunek: #postrock #postmetal
If These Trees Could Talk to amerykański zespół post-rockowy. Został mi polecony przez kumpla od pióra który lubuje się w bardziej metalowych klimatach. The Bones of a Dying World jest albumem który najbardziej mi podchodzi z niewielkiej dyskografi tego zespołu. Pierwsze wrażenie po odsłuchu tego zespołu to skojarzenie z God is an Astronaut tylko w "mocniejszym" brzmieniu. Iron Glacier chyba jest dobrym tego przykładem. Bardziej metalowy utwór. Riffy w Earth Crawler bardzo mi się podobają. Ogólnie utwór sztos. Swallowing Teeth i grane na jednej z gitar schodzące? appregio które jest jednym z częściej przewijającycj się motywów tego kawałka. Napomknę jescze o Berlin . Jest tam nadający całości epickości riff.
Sam album lepiej brzmi na głośnikach (wreszcie zainwestowałem w jakieś znośne) niż na słuchawkach. 4/5
#muzyka #rock #metal
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)
Zaloguj się aby komentować
@voy.Wu tak jak @AdelbertVonBimberstein pisze. Ja miło jeszcze wspominam Far from Refuge ale dawno już słuchałem. Tytaj tytułowy utwór
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze jedno wrzucę bo jest tu chyba więcej ujęć ze środka co dobrze oddaje te prędkości
#hydepark #motoryzacja #wrc #niewiemjaktootagowac
Zaloguj się aby komentować
Rozpoczynam głosowanie trzeciej edycji #kacikmelomana
Głosujemy zostawiając komentarz z najlepszymi według nas pięcioma propozycjami muzycznymi z dostępnych zgłoszeń (lista poniżej) oceniając je w skali 5-1.
Głosowanie trwa do niedzieli do 17 lub do oddania głosów przez wszystkich uczestników.
Głos oddają tylko osoby które zgłosiły swoje propozycje w #kacikmelomana
Przypominam, że nie możemy głosować na własne propozycje
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
John Lee Hooker - Burnin’
Gary Clark Jr. - Gary Clark Jr. Live
O Brother, Where Art Thou? - OST
Christone "Kingfish" Ingram - Empty Promises/Empty Promises Live
Larkin Poe - Blood Harmony
Leszek Winder - Bezdomne psy
Maki Asakawa - Blue Spirit Blues
T-Model Ford - Bad Man
Wołam uczestników @ErwinoRommelo @HerrJacuch @radidadi @Sofon @totengott @Yes_Man @WatluszPierwszy
5 - T-Model Ford - Bad Man
4 - Leszek Winder - Bezdomne psy
3 - John Lee Hooker - Burnin’
2 - Christone "Kingfish" Ingram - Empty Promises/Empty Promises Live
1 - Larkin Poe - Blood Harmony
@LeniwaPanda Przepraszam za opóźnienie i dzięki za taryfę ulgową z czasem na głosowanie. Bardzo napięte parę dni miałem ostatnio.
Zaloguj się aby komentować
@NiebieskiSzpadelNihilizmu umiejętności kierowców. Żeby było zabawniej, wsród widzów była taka zabawa polegająca na próbie dotknięcia jadących samochodów. Kierowcom zdarzało się znajdować pourywane palce w elementach pojazdów po wyścigu. No i niestety parę razy skosili, co było jednym z powodów zamknięcia grupy B.
Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: Sasha And John Digweed
Tytuł: Northern Exposure
Rok Wydania: 1996
Gatunek: #ambient #breakbeat #breaks #techno #progressivetrance #progressivehouse
Odsłuch
Sasha i Digweed. To djskie duo jest chyba kultowe na scenie progresiw. Przynajmniej tak wtłaczano to do głowy nastoletniemu Pandzie. Northern Exposure to klimatyczny old school. Sama różnorodność gatunkowa na tej kompilacji robi wrażenie. Odwalony kawał dobrej roboty przy selekcji utworów do tego miksu przez tę dwójkę. Tu ma być klimat, to ma być muzyczna opowieść. I to się tutaj udaje. Miksowanie poszczególnych utworów to majstersztyk według mnie. Przejścia miedzy niektórymi kawałkami są wręcz niezauważalne. Cięzko mi wyłapać kiedy przechodzimy do następnego utworu. Doceniam to szczególnie na bardziej 'żywym' CD 2.
#muzyka #muzykaelektroniczna
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Rozpierpapierduchacz wspominał o wkładaniu kija w mrowisko to proszę bardzo...
...Mushoku Tensei Jobless Reincarnation to ponadprzeciętny isekai w tym całym szambie
Głównym bohaterem jest trzydsietokilkuletni japoński NEET. Obleśny, niewdzięczny wobec rodziców, obrzydliwy, leniwy, narcystyczny typ ze skłonnościami pedofilskimi, staje na drodze wyzwolicela wszelkiego przegrywu z ich problemów, Truck-kunowi i zostaje pośmiertnie przeniesiony do drugiego świata. Dostaje drugą szansę i odradza się w nowym świecie jako Rudeus Greyrat.
Przez piersze pół sezonu mój żenadometr wywala poza skalę przy każdej dłuższej wypowiedzi bądź przemyśleniu tego osobnika. Chodząca antypatia. Uważam wręcz, że jest bardzo udanym portretem tej części anime(i manga) społeczności z którą wielu z nas wolałoby nie być kojarzonym. Z czasem jednak miękne a może zaczynam rozumieć naszego protagonistę. W poprzednim życiu miał kilka bardzo nieprzyjemnych sytuacji co nie jest wytłumaczeniem na jego kompletną ignorancję na ludzi którzy próbowali wyciągnąć do niego pomocną dłoń. Nowe życie pomaga mu jednak przejść jeden ważny etep w życiu do którgo nie dotarł podczas swojego japońskiego żywota. Dorastanie. Tak, ten trzydziestoparoletni koń powoli dorasta. Przechodzi ten etap w nowym świecie. Dostaje drugą szansę i ją wykorzystuje. Widać jakiś rozwój postaci z czasem. To chyba miałabyć idea tego typu isekai. A nie, z nudnego życia przenoszę się do nudnego życia z elementami fantasy. Żeby nie było Rudeus nie staje się nagle wzorem cnót. Jego charakter staje się bardziej strawny. Nawet potrafi wykorzystać swoje doświadczenia z poprzedniego życia i pomóc ludziom w sytuacjach podobnych do tych w których sam się znajdował.
No dobra ale co według mnie Mushoku Tensei robi dobrze jako isekai. Nasz protagonista jest potęzny ale nie op. Sama jego droga do zwiększenia swojej mocy jest dość zwyczajna. Należy zaznaczyć, że Rudeus ma wielkie pokłady many oraz potrafi rzucać zaklęcia bez słownej inkantacji. Jednak same zaklęcia i wiedzę powiązaną z magią musi uczyć się jak inni magowie. Nie robi się też biegły w każdej dziedzinie. Ogólnie podoba mi się podejście do klas postaci (zaczerpnięte pewnie z DnD). Nie mamy tutaj jednosobowych armii (pomijam pewnych osobników będących bardziej bogami).Podczas walk nie ma power upów z tyłka tylko jest wykorzystywana nabyta wiedza. Dzięki 'nowemu' ojcu miał też szczęście przejść trening walki mieczem która też z czaasem mu się przydaje. I tu przechodzimy do kolejnego punktu. Może i Rudeus jest potężny ale nie jest niezwycieżony. Co jakiś czas nowy świat przypomina nam, że nie jest sielankowym miejscem. Błędy i głupota w tym miejscu mogą drogo kosztować o czym przekonuję się nasz główny bohater. Brutalność świata na plus. Poboczne postacie (oprócz haremiku ale o tym później) jak na isekaia mają głębie charakteru. Ruijerd Superdia, ojciec Rudeusa, Paul (ogólnie cała ekipa poszukiwaczy przygód której częścią był Paul) czy nawet Ariel (księżniczka, druga w kolejce do tronu królestwa Asury). Sam świat przedstawiony jak i frakcje w nim egzystujące wyglądają na przemyślane. Jest dużo szarości, nie ma tu dobrych i złych. Mamy różne zaszłości z minionych czasów. Trochę polityki w tle. Aspekt wizualny. To anime jest po prostu ładne. Krajobrazy które oglądamy podczas intr odcinków, animacje, jak i same walki.
Neutralnie oceniam fabułę. Na tyle ile się orientuję to "saga" o Rudeusie jest prologiem do całej historii. Przygody Rudeusa budują nam bazę pod przyszłe wydarzenia co może dla niektórych być problemem.
Minusy. Nie mogę uwierzyć, że to nie jest hentai. Czasami. Bezsensowne sceny seksu. Sprośny humor. Za dużo tego momentami, miałem wewnętrzny dysonans. Z jednej strony trochę brutalne fantasy z ciekawym światem z drugiej od czasu do czasu głupkowaty ecchi humor jak z jakichś upośledzonych komedii albo hentaje. No i nasz haremik, nieszczęsny. Mam wrażenie, że im mniej mają kontaktu z Rudeusem tym ich charaktery są bardziej wyraziste.
#anime #animedyskusja
Bezsensowne sceny seksu XD Żadna z tego typu scen niebyła bez sensu, a i tak większość kończy się zanim się coś zacznie. Nie dodałeś też jak duży nacisk jest tu położony na aspekt psychologiczny. Tak naprawdę całe anime do tej pory opiera się na rozwoju głównego bohatera ale nie jakieś skile perki a rozwój emocjonalny radzenie sobie z traumami itp. Z każdym sezonem Rudeus ma coraz bardziej poukładane we łbie a naprawdę ma co układać.
Animacja topowa.
Postaci z bardzo rozbudowanym profilem psychologicznym który się dodatkowo zmienia wraz z przeżyciami bohaterów. Coś co trzeba zaznaczyć bo to rzadkość.
Rozbudowany świat choć jednocześnie jest wiele niewiadomych.
trzy tytuły które mi się akurat przypominały a też mają nacisk między innymi na psychikę bohaterów
https://myanimelist.net/anime/52991/Sousou_no_Frieren
https://myanimelist.net/anime/9253/Steins_Gate
https://myanimelist.net/anime/47917/Bocchi_the_Rock
@LeniwaPanda
właśnie, fuj XD kto to w ogóle ogląda
Ja, i powiem więcej. Jest to jedyne anime na kontynuację którego czekam jak i na tłumaczenie książek.
Scena "SEKSU" jest trochę przycięta na yoytube ale nie z gorących fragmentów
https://www.youtube.com/watch?v=IdU2gTPMGDw
Nie będę kitu wciskał jest tu trochę golizny majtek i innych zboczeń ale nie są one bez sensu tak jak @LeniwaPanda napisał
@KUROT mea culpa w większości są bezsensowne. Tani fanservice i zdania nie zmienie. W przypadku takiej Elinalise wystarczyłoby raz bądź dwa pokazać i nawiązać do problemu z klątwą. To samo z rozbujałym libido ojca Rudeusa.
właśnie, fuj XD kto to w ogóle ogląda
to był żart. Samemu przecież to polecam i uważam, że jest warte uwagi.
Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: Rezo & Emannuel
Tytuł: 1749 De Emotii
Rok Wydania: 06.10.2008
Gatunek: #progressivehouse #tribalhouse
Pana Rezo poznałem przez seta nagranego ku pamięci niejakiego Ali Inzel. Młodego Dja i producenta który zginął w wypadku w wieku 17 lat.
1749 De Emotii (Original Mix) ten utwór to magia. Mimo tego, że już wtedy zaczynały mi się przejadać te wszystkie orientalne motywy to tu byłem bardzo miło zaskoczony. Niby house a wprowadza w trans. Zero nudy mimo chilloutowego charakteru. Tribalowo, melodyjnie i czarująco. 1749 De Emotii (Moshic Remix) to mroczniejsza odsłona tego utworu. Najbardziej mi przypadło do gustu przeniesieni melodii (motywu) do basu.
#muzyka #muzykaelektroniczna #house
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania
Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: Tripo
Tytuł: EP
Rok Wydania: 2005
Gatunek: #progressivehouse
When I Dream (Moshic Edit) po raz pierwszy usłyszałem w jakimś secie od Moshica. Ten głęboki bas, mroczny klimat i hipnotyzujący wokal. Utwór świetnie wpasowywał się w nocne odsłuchy i problemy ze snem. Dzisiaj nie ma już takiego efektu 'wow' ale dalej daje radę. W przypadku My Dreams (Moshic Edit) jest innaczej. Z wiekiem bardziej go doceniam. Bas po raz kolejny jest atutem. Mam trochę taki vibe housów z początku lat 2000. W przypadku Lunar Eyes ( Moshic Edit ) nie jestem w stanie nic napisać oprócz tego, że w nocy o północy byłbym w stanie rozpoznać palce Moshica w tym utworze.
#muzyka #muzykaelektroniczna #house
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania
Zaloguj się aby komentować
Pełna lista zgłoszeń do piątej edycji #kacikmelomana o tematyce bluesowej
John Lee Hooker - Burnin’ / @ErwinoRommelo
Gary Clark Jr. - Gary Clark Jr. Liv e / @HerrJacuch
O Brother, Where Art Thou? - OST / @radidadi
Christone "Kingfish" Ingram - Empty Promises/Empty Promises live / @Sofon
Larkin Poe - Blood Harmony / @totengott
Leszek Winder - Bezdomne psy / @Yes_Man
Maki Asakawa - Blue Spirit Blues
T-Model Ford - Bad Man / @WatluszPierwszy
Zaloguj się aby komentować

W 245. odcinku "Czytamy naturę" usłyszymy o:
pierwszym udanym przeszczepie modyfikowanej genetycznie wątroby świni do człowieka;
mapie rozpływania się genów człowieka po Ziemi;
robocie zdolnym wytrzymywać ciśnienie 11 km słupa wody.
#nauka #ciekawostki #copernicus #czytamynature...
Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: Susumu Hirasawa
Tytuł: Ice-9
Rok Wydania: 30.08.2005
Gatunek: #postrock #ambient #downtempo
Susumu Hirasawa jest japońskim kompozytorem, twórcą muzyki elektronicznej i wokalistą. Gra także na gitarze. Swoją muzyką okrasza także filmy dokumentalne jak i animacje (m.in. Berserk, Millennium Actress czy Paprika)
Ice-9 album po części brzmiący epicko, po części kosmicznie. Pan Hirasawa tworzy tutaj coś niesamowitego. Hipnotyzuje od pierwszych dźwięków. Muzyka tak gęsto napakowana dźwiekami gitary, ambientowymi padami, syntezatorami, wokalami przeplatana odgłosami przyrody. A mimo to więcej tu przestrzeni niż w nie jednym "nudnym" ambiencie. Podczas odsłuchu miałem lekkie wrażenie, że to Biosphere spotakał God is an Astronaut. 5/5
#muzyka #muzykaelektroniczna
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania
Zaloguj się aby komentować
Wykonawca: Susumu Hirasawa
Tytuł: Siren
Rok Wydania: 01.08.1996
Gatunek: #artpop #ambientpop #downtempo
Susumu Hirasawa jest japońskim kompozytorem, twórcą muzyki elektronicznej i wokalistą. Gra także na gitarze. Swoją muzyką okrasza także filmy dokumentalne jak i animacje (m.in. Berserk, Millennium Actress czy Paprika)
Pop i to jeszcze japoński. Pomyślałbym, że zgłupiałem gdyby to nie było takie dobre. Psychodela, trochę surrealizm. Te dwa pojęcia określają świetnie ten album. Chociażby pierwsze Siren . Dźwięki syren zazwyczaj w muzyce zwiastują jakiś smutny bądź mroczny utwór. Nie tutaj jednak. To jest taki ciepły utwór. On Line Malaysia od pierwszych dźwieków polubiłem ten utwór. Im dalej tym lepiej. Orkiestrowe/operowe sample? w Nurse Cafe i cała dziwność tego kawałka. Poskładane z różnych elementów a jednak działa. Gemini to zacny ambiencik który Hirasawa dekoruje swoim głosem. Day Scanner tu nie ma bitu a buja niemiłosiernie. Zasamplowany motyw z harfą miło hipnotyzuje. Epickie zakończenie zaserwowane w Mermaid Song . Bass ewoluuje delikatnie podczas trwania tego utworu. Całość polubiłem chyba za bardzo. 5/5
#muzyka #muzykaelektroniczna #pop
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania
Zaloguj się aby komentować
@LeniwaPanda - jeśli Halcyon to tylko ten: https://youtu.be/3SwwljI-8JY
Zaloguj się aby komentować