Zbieranie zgłoszeń do piątej edycji #kacikmelomana zakończone (jeszcze do poniedziałku do wieczora czekam na propozycję od @WatluszPierwszy ) . Wszystkie propozycje znajdują się poniżej. Rozpoczęcie głosowania planowane na piątek 11.04. Miłego odsłuchu.
John Lee Hooker - Burnin’ / @ErwinoRommelo
Gary Clark Jr. - Gary Clark Jr. Live / @HerrJacuch
O Brother, Where Art Thou? - OST / @radidadi
Christone "Kingfish" Ingram - Empty Promises/Empty Promises live / @Sofon
Wykonawca: Tone Depth & Soul Tan Feat. Stephanie Vezina
Tytuł: Broken
Rok Wydania: 24.05.2004
Gatunek: #progressivehouse #breaks
Tone Depth & Soul Tan (Sultan) to producenci muzyki elektronicznej i dje pochodzący z Kanady. Ta dwójka pojawiła sie na kompilacjach od Tiesto czy Armina van Buurena. Jednak nie z tym utworem.
Singiel Broken (w wersji maksi) oprócz oryginału zwiera kilka remiksów. Original Mix mnie osobiście ni grzeje ni ziębi. Mix od Jiva jest już czymś co przyciągnęło moją uwagę. Przynajmniej do połowy jest to ciekawy brejk. G-Pal Safe Haven Mix to moim zdaniem najlepsza odsłona tego utworu. G-Pal nadaje tutaj Broken przestrzeni i przerabia gitarowy motyw z breakdownu na swoją modłę, wplatając go w cały utwór. Lekko tribalowy Stel & Good Newz Remix z przyjemnym basem. W trochę wyższym tempie to nawet taki banger.
#muzyka #muzykaelektroniczna #house
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania
Dave Burbeck był amerykańskim pianistą i kompozytorem jazzowym. W raz ze swoim kwartetem stworzył Time Out. Będąc nieogarem jazzowym (w sumie dalej jestem) usłyszawszy ten album wiedziałem, że mam doczynienia z czymś niezwykłym. Metrum. Panda liczy, słabo mu to idzie ale wie, że coś tu jest innaczej. I to właśnie niecodzienne metrum wydaje mi się, że jest znakiem rozpoznawczym tego albumu jak i samego pana Brubecka.
9/8 w Blue Rondo à la Turk zainspirowane turecką muzyką turecką a dokładnie tureckim tańcem ludowym zeybeck. Take Five i 5/4. Perkusja, tak to jest główny bohater tego utworu. Jednak bez saksofonu i granej przez niego melodii stracilibyśmy coś z magi tego kawałka. Kwartet zaprasza nas też do nietypowego walca w Kathy's Waltz . Pan Brubeck czaruje na klawiszach a my pod koniec dostajemy polirytmią (?) po uszach. Luźne podejście do 6/4 w Everybody's Jumpin' oraz 'rozmowa' między pianinem a saksofonem. Dostajemy bardzo urokliwy klimat. Cały album trudno mi ocenić innaczej niż 5/5.
#muzyka #jazz #klasykajazzu
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania
Odd Taxi - Mors taksówkarz i sprawa zaginionej idolki
Hiroshi Odokawa głowny bohater tego anime jest taksówkarzem. Małomówny, trochę gruboskórny (dla obcych) mors. Na jego nieszczęście, przewoził nastoletnią idolkę która po kursie z Odokawą, zagineła.
Odd Taxi jest komediodramatem detektywistycznym. Akcja dzieje się powoli. W pierwszych odcinkach poznajemy postacie które w mniejszy lub większy sposób są powiązane z zaginioną lub naszym morsem. Wraz z rozwojem seri dostajemy nowe elementy układanki powiązanej z dręczącą nas zagadką. Jak na serię detektywistyczną przystało nie wszystkie poszlaki prowadzą w dobrym kierunku. W ten sposób poznajemy trochę głębiej postacie poboczne oraz ich motywy. Dostajemy też zwroty akcji które mogą być faktycznie zaskakujące.
Historia mnie bardzo wciągneła. Rozwiązywanie tej całej zagadki jest bardzo klimatyczne, nie miałem wrażenia, że fabuła się przeciąga. Postacie są dość ciekawie napisane. Nawet te pozytywne posiadają jakiś element szarości w swoich charakterach jeśli dobrze pamiętam. Seria zamyka się w jednym sezonie (jest film pełnometrażowy ale z tego co rozumiem to recap, dostajemy tylko dodatkowe 15 minut wydarzeń po zakończeniu serialowego anime). Odd Taxi było dla mnie miłym zaskoczeniem i może nawet taką perełką.
O bluesie wiem nie wiele. Nigdy się zbytnio nie zagłębiałem. Chcąc uczestniczyć w aktulanym #kacikmelomana trochę pokopałem i tak o to przedstawiam wam panią Maki Asakawe. Japońska woklalistka, kompozytorka muzyki blues jak i jazz. Wiki pisze, że była znana jako królowa undergroundu w Japonii.
Do Blue Spirit Blues (tak jak do innego jej albumu) przyciągnął mnie lekko zachrypnięty głos Maki. Jeśli chodzi o warstwę instrumentalną to dominuje tutaj gitara. Same aranżacje też są niczego sobie chociażby numer 3 na płycie (trochę awangardowy). Mimo, że nic nie rozumiem o czym tutaj jest śpiewane to wszystko wydaje się lekko melancholijne.
@LeniwaPanda Och, jakże mi miło! Bardzo mocna i dobra edycja, szczerze, to obstawiałem najwyżej jakieś miejsce na "pudle" u siebie, ale nie wygraną. Polecę sztampowo i komercyjnie - wybieram pop. Ciekaw jestem propozycji
Zawsze miałem poczucie, że ścieżka dźwiękowa do Cowboy Bebop jest dobra ale nigdy nie poświęciłem jej wytarczająco uwagi. Odtwarzałem pojedyńcze utwory a podczas oglądania nie była moim priorytetem. To był błąd który naprawiłem.
Cały album otwiera nam Tank! . Intro samego anime. Znane i lubiane przeze mnie. Od pierwszych dźwieków kontrabasu wiem, że to jest to. Sekcja dęta wymiata. Szaleństwo i energia w Bad Dog No Biscuits . Internet mówi, że Hard Bop ja na to tupaj nogą Panda. Space Lion kosmiczny chillout z tribalowymi motywami. I jeśli chodzi o motyw saksofonowy należy wspomnieć o wariacji na jego temat czyli Goodnight Julia . Odsłuchane dziesiątki jak nie setki razy. I zawsze tak samo czarujące dwie minuty.
Piano Black wbija w głowę to pianino i związany z nim motyw. Całość dekoruje nam saksofonowa improwizacja (?). Album powinno zamykać Rain . Nadawałoby się do tego świetnie. Roszady w końcówce albumu mi się marzą ale to moje widzimisię. Całość warta przesłuchania od deski do deski. Oceniam 5/5.
#muzyka #anime #muzykafilmowa
#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania i blokowania
Nie wiem czy to przesilenie, #kakao czy tak po prostu. #leniwapandachilluje
Dobrze czasem czerpać radość z małych rzeczy. I tak o to dzisiaj 'opijam' swojego pierwszego obserwującego @twombolt , dwie osoby obserwujące mój tag autorski (niestety hejto nie pozwala mi podejrzeć kto to) w którym polecam i próbuje pisać o muzyce. Oraz całą brać z tagu kącik melomana która podrzuciła mi dużo ciekawej muzyki.
Wasze zdrowie mordki. Trzymajcie się, gdziekolwiek tam jesteście.
Rozpoczynam Piątą Edycje #kacikmelomana której gatunkiem przewodnim jest
------------------------------------------------------- BLUES -------------------------------------------------------------------
swoją chęć uczestnictwa w tej edycji zgłaszamy zostawiając komentarz
dozwolone są hybrydy z innymi gatunkami muzyki
swoje propozycje wrzucamy do 05.04.2025 (sobota) do północy z tagiem #kacikmelomana
minimalna długość naszej propozycji powinna wynosić +/- 20 min. Jeśli ktoś chce polecić artystę za pomocą singla (a nie np.albumu) to teraz wypada podrzucić 3/4.
dozwolone są albumy, epki, single, kompilacje czy ścieżki dźwiękowe z filmów, gier itp pod warunkiem, że są dostępne do bezpłatnego odsłuchu i dotyczą tematu przewodniego danej edycji
post z propozycją muzyczną powinien zawierać: wykonawcę i tytuł plus kilka słów na temat zapostowanej muzyki
głosowanie na najlepszą propozycję tej edycji odbędzie się w weekend 11.04-13.04
w razie potrzeby dodatkowego czasu na odsłuch/głosowanie proszę o kontakt
przoszę o zaobserwowanie tagu przez uczestników którzy jeszcze tego nie zrobili
Myślałem czyby sobie nie sprawić kaktusa. Roślina w sam raz dla mnie. I tak się zasanawiam czy byłby ktoś w stanie polecić małą odmianę kaktusa ale jakby mu się zdarzyło zakwitnąć to zrobił taki efekt wow? A cenowo raczej tani był.
A dokładnie teraz seria nazywa się Spice and Wolf: Merchant Meets the Wise Wolf.
Dla tych co nie wiedzą o czym to anime to tak pokrótce. Spice and Wolf to wstęp do ekonomi...wróć to anime z gatunku dramat i romans. Wędrowny kupiec Lawrence spotyka na swojej drodze Holo tytułującą się "wise wolf". Nasza wilczyca jest boginią plonów w wiosce do której akurat Lawrence przyjechał pohandlować. Zapomniana przez mieszkańców wioski i stęskniona za swoim domem postanawia opuścić wioskę z pomocą kupca. I tak rozpoczynają podróż przeplatną handlem, kontrabandą, przekrętami podatkowymi, wywoływaniem krachów na rynkach a w między czasie rozwija się ich relacja.
Czy ten remake był potrzebny? Czy dowiózł? Wydaje mi się, że tak. Jest bliższy materiałowi źródłowemu czyli nowelce co w mojej opini wpływa pozytywnie na jakość. Dostajemy story arc którego nie ma w oryginalnym anime. Uważam, że remake lepiej oddaje charaktery naszej dwójki głównych bohaterów. Nie martwcie się Holo to dalej Holo. No może poza jej wilczą formą tutaj niestety się nie udało. Dostajemy przerośniętą shibę inu a nie wilka. Jeśli ktoś lubił dynamikę relacji między Holo a Lawrencem to nie powinien czuć się zawiedziony. Szata graficzna jest bardziej kolorowa, cieplejsza niż w oryginale. Sezon drugi jest zapowiedziany więc jest szansa, że cała historia zostanie zekranizowana. Przynajmniej pójdziemy z historią dalej niż w pierwowzorze.
Polecam sprawdzić. Ze swojej strony byłem bardzo zadowolony, że moja ulubiona para z anime wróciła i to w takim stylu.
Po pierwsze główny bohater jest strasznie wycofany. Ten gość jest nudny jak flaki z olejem, i równie skomplikowany. Czyli w ogóle.
Po drugie, panna też jakoś nie uwodzi swoim profilem.
Samo anime to takie fantasy aspirujące do slice of life, ale postacie są tak mało zajmujące, jakieś takie pozbawione pasji i celu... Większość szkolnych dziełek w stylu slice of life ma ciekawsze pomysły.
Ale jak ktoś lubi wyjątkowo niespieszne historyjki z ludźmi, którzy nie potrafią wydusić z siebie podstawowych pytań, to ok, można.