Zdjęcie w tle

LeniwaPanda

Autorytet
  • 596wpisy
  • 1177komentarzy

"nie pyskuj" @bojowonastawionaowca

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: If These Trees Could Talk

Tytuł: The Bones of a Dying World

Rok Wydania: 03.06.2016

Gatunek: #postrock #postmetal


Odsłuch


If These Trees Could Talk to amerykański zespół post-rockowy. Został mi polecony przez kumpla od pióra który lubuje się w bardziej metalowych klimatach. The Bones of a Dying World jest albumem który najbardziej mi podchodzi z niewielkiej dyskografi tego zespołu. Pierwsze wrażenie po odsłuchu tego zespołu to skojarzenie z God is an Astronaut tylko w "mocniejszym" brzmieniu. Iron Glacier chyba jest dobrym tego przykładem. Bardziej metalowy utwór. Riffy w Earth Crawler bardzo mi się podobają. Ogólnie utwór sztos. Swallowing Teeth i grane na jednej z gitar schodzące? appregio które jest jednym z częściej przewijającycj się motywów tego kawałka. Napomknę jescze o Berlin. Jest tam nadający całości epickości riff.

Sam album lepiej brzmi na głośnikach (wreszcie zainwestowałem w jakieś znośne) niż na słuchawkach. 4/5


#muzyka #rock #metal

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

Zaloguj się aby komentować

wow, chciałem sprawdzić resztę na spotify, a tam 15 albumów. polecasz któryś na początek? czy lecieć tak jak zwykle gdy odkryję coś nowego (dla mnie), czyli od najstarszej płyty?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Rozpoczynam głosowanie trzeciej edycji #kacikmelomana


  • Głosujemy zostawiając komentarz z najlepszymi według nas pięcioma propozycjami muzycznymi z dostępnych zgłoszeń (lista poniżej) oceniając je w skali 5-1.

  • Głosowanie trwa do niedzieli do 17 lub do oddania głosów przez wszystkich uczestników. 

  • Głos oddają tylko osoby które zgłosiły swoje propozycje w #kacikmelomana  

  • Przypominam, że nie możemy głosować na własne propozycje


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


  • John Lee Hooker - Burnin’

  • Gary Clark Jr. - Gary Clark Jr. Live

  • O Brother, Where Art Thou? - OST

  • Christone "Kingfish" Ingram - Empty Promises/Empty Promises Live

  • Larkin Poe - Blood Harmony

  • Leszek Winder - Bezdomne psy

  • Maki Asakawa - Blue Spirit Blues

  • T-Model Ford - Bad Man


Wołam uczestników @ErwinoRommelo @HerrJacuch @radidadi @Sofon @totengott @Yes_Man @WatluszPierwszy

Maki Asakawa - Blue Spirit Blues - 5

O Brother, Where Art Thou? - OST - 4

Gary Clark Jr. - Gary Clark Jr. Live - 3

John Lee Hooker - Burnin’ - 2

Leszek Winder - Bezdomne psy - 1

5 - T-Model Ford - Bad Man

4 - Leszek Winder - Bezdomne psy

3 - John Lee Hooker - Burnin’

2 - Christone "Kingfish" Ingram - Empty Promises/Empty Promises Live

1 - Larkin Poe - Blood Harmony


@LeniwaPanda Przepraszam za opóźnienie i dzięki za taryfę ulgową z czasem na głosowanie. Bardzo napięte parę dni miałem ostatnio.

@LeniwaPanda

Larkin Poe - Blood Harmony - 5

Christone "Kingfish" Ingram - Empty Promises/Empty Promises Live - 4

John Lee Hooker - Burnin - 3

Maki Asakawa - Blue Spirit Blues - 2

T-Model Ford - Bad Man - 1

Zaloguj się aby komentować

@NiebieskiSzpadelNihilizmu umiejętności kierowców. Żeby było zabawniej, wsród widzów była taka zabawa polegająca na próbie dotknięcia jadących samochodów. Kierowcom zdarzało się znajdować pourywane palce w elementach pojazdów po wyścigu. No i niestety parę razy skosili, co było jednym z powodów zamknięcia grupy B.

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Sasha And John Digweed

Tytuł: Northern Exposure

Rok Wydania: 1996

Gatunek: #ambient #breakbeat #breaks #techno #progressivetrance #progressivehouse


Odsłuch

CD1

CD2


Sasha i Digweed. To djskie duo jest chyba kultowe na scenie progresiw. Przynajmniej tak wtłaczano to do głowy nastoletniemu Pandzie. Northern Exposure to klimatyczny old school. Sama różnorodność gatunkowa na tej kompilacji robi wrażenie. Odwalony kawał dobrej roboty przy selekcji utworów do tego miksu przez tę dwójkę. Tu ma być klimat, to ma być muzyczna opowieść. I to się tutaj udaje. Miksowanie poszczególnych utworów to majstersztyk według mnie. Przejścia miedzy niektórymi kawałkami są wręcz niezauważalne. Cięzko mi wyłapać kiedy przechodzimy do następnego utworu. Doceniam to szczególnie na bardziej 'żywym' CD 2.


#muzyka #muzykaelektroniczna

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką)

Zaloguj się aby komentować

@Rozpierpapierduchacz wspominał o wkładaniu kija w mrowisko to proszę bardzo...

...Mushoku Tensei Jobless Reincarnation to ponadprzeciętny isekai w tym całym szambie


Głównym bohaterem jest trzydsietokilkuletni japoński NEET. Obleśny, niewdzięczny wobec rodziców, obrzydliwy, leniwy, narcystyczny typ ze skłonnościami pedofilskimi, staje na drodze wyzwolicela wszelkiego przegrywu z ich problemów, Truck-kunowi i zostaje pośmiertnie przeniesiony do drugiego świata. Dostaje drugą szansę i odradza się w nowym świecie jako Rudeus Greyrat. 

Przez piersze pół sezonu mój żenadometr wywala poza skalę przy każdej dłuższej wypowiedzi bądź przemyśleniu tego osobnika. Chodząca antypatia. Uważam wręcz, że jest bardzo udanym portretem tej części anime(i manga) społeczności z którą wielu z nas wolałoby nie być kojarzonym. Z czasem jednak miękne a może zaczynam rozumieć naszego protagonistę. W poprzednim życiu miał kilka bardzo nieprzyjemnych sytuacji co nie jest wytłumaczeniem na jego kompletną ignorancję na ludzi którzy próbowali wyciągnąć do niego pomocną dłoń. Nowe życie pomaga mu jednak przejść jeden ważny etep w życiu do którgo nie dotarł podczas swojego japońskiego żywota. Dorastanie. Tak, ten trzydziestoparoletni koń powoli dorasta. Przechodzi ten etap w nowym świecie. Dostaje drugą szansę i ją wykorzystuje. Widać jakiś rozwój postaci z czasem. To chyba miałabyć idea tego typu isekai. A nie, z nudnego życia przenoszę się do nudnego życia z elementami fantasy. Żeby nie było Rudeus nie staje się nagle wzorem cnót. Jego charakter staje się bardziej strawny. Nawet potrafi wykorzystać swoje doświadczenia z poprzedniego życia i pomóc ludziom w sytuacjach podobnych do tych w których sam się znajdował. 


No dobra ale co według mnie Mushoku Tensei robi dobrze jako isekai. Nasz protagonista jest potęzny ale nie op. Sama jego droga do zwiększenia swojej mocy jest dość zwyczajna. Należy zaznaczyć, że Rudeus ma wielkie pokłady many oraz potrafi rzucać zaklęcia bez słownej inkantacji. Jednak same zaklęcia i wiedzę powiązaną z magią musi uczyć się jak inni magowie. Nie robi się też biegły w każdej dziedzinie. Ogólnie podoba mi się podejście do klas postaci (zaczerpnięte pewnie z DnD). Nie mamy tutaj jednosobowych armii (pomijam pewnych osobników będących bardziej bogami).Podczas walk nie ma power upów z tyłka tylko jest wykorzystywana nabyta wiedza. Dzięki 'nowemu' ojcu miał też szczęście przejść trening walki mieczem która też z czaasem mu się przydaje. I tu przechodzimy do kolejnego punktu. Może i Rudeus jest potężny ale nie jest niezwycieżony. Co jakiś czas nowy świat przypomina nam, że nie jest sielankowym miejscem. Błędy i głupota w tym miejscu mogą drogo kosztować o czym przekonuję się nasz główny bohater. Brutalność świata na plus. Poboczne postacie (oprócz haremiku ale o tym później) jak na isekaia mają głębie charakteru. Ruijerd Superdia, ojciec Rudeusa, Paul (ogólnie cała ekipa poszukiwaczy przygód której częścią był Paul) czy nawet Ariel (księżniczka, druga w kolejce do tronu królestwa Asury). Sam świat przedstawiony jak i frakcje w nim egzystujące wyglądają na przemyślane. Jest dużo szarości, nie ma tu dobrych i złych. Mamy różne zaszłości z minionych czasów. Trochę polityki w tle. Aspekt wizualny. To anime jest po prostu ładne. Krajobrazy które oglądamy podczas intr odcinków, animacje, jak i same walki.


Neutralnie oceniam fabułę. Na tyle ile się orientuję to "saga" o Rudeusie jest prologiem do całej historii. Przygody Rudeusa budują nam bazę pod przyszłe wydarzenia co może dla niektórych być problemem.


Minusy. Nie mogę uwierzyć, że to nie jest hentai. Czasami. Bezsensowne sceny seksu. Sprośny humor. Za dużo tego momentami, miałem wewnętrzny dysonans. Z jednej strony trochę brutalne fantasy z ciekawym światem z drugiej od czasu do czasu głupkowaty ecchi humor jak z jakichś upośledzonych komedii albo hentaje. No i nasz haremik, nieszczęsny. Mam wrażenie, że im mniej mają kontaktu z Rudeusem tym ich charaktery są bardziej wyraziste.


#anime #animedyskusja

Bezsensowne sceny seksu XD Żadna z tego typu scen niebyła bez sensu, a i tak większość kończy się zanim się coś zacznie. Nie dodałeś też jak duży nacisk jest tu położony na aspekt psychologiczny. Tak naprawdę całe anime do tej pory opiera się na rozwoju głównego bohatera ale nie jakieś skile perki a rozwój emocjonalny radzenie sobie z traumami itp. Z każdym sezonem Rudeus ma coraz bardziej poukładane we łbie a naprawdę ma co układać.

Animacja topowa.

Postaci z bardzo rozbudowanym profilem psychologicznym który się dodatkowo zmienia wraz z przeżyciami bohaterów. Coś co trzeba zaznaczyć bo to rzadkość.

Rozbudowany świat choć jednocześnie jest wiele niewiadomych.


trzy tytuły które mi się akurat przypominały a też mają nacisk między innymi na psychikę bohaterów

https://myanimelist.net/anime/52991/Sousou_no_Frieren

https://myanimelist.net/anime/9253/Steins_Gate

https://myanimelist.net/anime/47917/Bocchi_the_Rock


@LeniwaPanda

właśnie, fuj XD kto to w ogóle ogląda

Ja, i powiem więcej. Jest to jedyne anime na kontynuację którego czekam jak i na tłumaczenie książek.


Scena "SEKSU" jest trochę przycięta na yoytube ale nie z gorących fragmentów

https://www.youtube.com/watch?v=IdU2gTPMGDw

Nie będę kitu wciskał jest tu trochę golizny majtek i innych zboczeń ale nie są one bez sensu tak jak @LeniwaPanda napisał

@KUROT mea culpa w większości są bezsensowne. Tani fanservice i zdania nie zmienie. W przypadku takiej Elinalise wystarczyłoby raz bądź dwa pokazać i nawiązać do problemu z klątwą. To samo z rozbujałym libido ojca Rudeusa.

właśnie, fuj XD kto to w ogóle ogląda

to był żart. Samemu przecież to polecam i uważam, że jest warte uwagi.

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Rezo & Emannuel

Tytuł: 1749 De Emotii

Rok Wydania: 06.10.2008

Gatunek: #progressivehouse #tribalhouse


Pana Rezo poznałem przez seta nagranego ku pamięci niejakiego Ali Inzel. Młodego Dja i producenta który zginął w wypadku w wieku 17 lat.


1749 De Emotii (Original Mix) ten utwór to magia. Mimo tego, że już wtedy zaczynały mi się przejadać te wszystkie orientalne motywy to tu byłem bardzo miło zaskoczony. Niby house a wprowadza w trans. Zero nudy mimo chilloutowego charakteru. Tribalowo, melodyjnie i czarująco. 1749 De Emotii (Moshic Remix) to mroczniejsza odsłona tego utworu. Najbardziej mi przypadło do gustu przeniesieni melodii (motywu) do basu.


#muzyka #muzykaelektroniczna #house

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Tripo

Tytuł: EP

Rok Wydania: 2005

Gatunek: #progressivehouse


When I Dream (Moshic Edit) po raz pierwszy usłyszałem w jakimś secie od Moshica. Ten głęboki bas, mroczny klimat i hipnotyzujący wokal. Utwór świetnie wpasowywał się w nocne odsłuchy i problemy ze snem. Dzisiaj nie ma już takiego efektu 'wow' ale dalej daje radę. W przypadku My Dreams (Moshic Edit) jest innaczej. Z wiekiem bardziej go doceniam. Bas po raz kolejny jest atutem. Mam trochę taki vibe housów z początku lat 2000. W przypadku Lunar Eyes ( Moshic Edit ) nie jestem w stanie nic napisać oprócz tego, że w nocy o północy byłbym w stanie rozpoznać palce Moshica w tym utworze.


#muzyka #muzykaelektroniczna #house

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Zaloguj się aby komentować

Pełna lista zgłoszeń do piątej edycji #kacikmelomana o tematyce bluesowej


  • John Lee Hooker - Burnin’ / @ErwinoRommelo

  • Gary Clark Jr. - Gary Clark Jr. Liv e / @HerrJacuch

  • O Brother, Where Art Thou? - OST / @radidadi

  • Christone "Kingfish" Ingram - Empty Promises/Empty Promises live / @Sofon

  • Larkin Poe - Blood Harmony / @totengott

  • Leszek Winder - Bezdomne psy / @Yes_Man

  • Maki Asakawa - Blue Spirit Blues

  • T-Model Ford - Bad Man / @WatluszPierwszy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Susumu Hirasawa

Tytuł: Ice-9

Rok Wydania: 30.08.2005

Gatunek: #postrock #ambient #downtempo


Odsłuch


Susumu Hirasawa jest japońskim kompozytorem, twórcą muzyki elektronicznej i wokalistą. Gra także na gitarze. Swoją muzyką okrasza także filmy dokumentalne jak i animacje (m.in. Berserk, Millennium Actress czy Paprika)


Ice-9 album po części brzmiący epicko, po części kosmicznie. Pan Hirasawa tworzy tutaj coś niesamowitego. Hipnotyzuje od pierwszych dźwięków. Muzyka tak gęsto napakowana dźwiekami gitary, ambientowymi padami, syntezatorami, wokalami przeplatana odgłosami przyrody. A mimo to więcej tu przestrzeni niż w nie jednym "nudnym" ambiencie. Podczas odsłuchu miałem lekkie wrażenie, że to Biosphere spotakał God is an Astronaut. 5/5


#muzyka #muzykaelektroniczna

#muzycznanierecenzja  (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Susumu Hirasawa

Tytuł: Siren

Rok Wydania: 01.08.1996

Gatunek: #artpop #ambientpop #downtempo


Odsłuch


Susumu Hirasawa jest japońskim kompozytorem, twórcą muzyki elektronicznej i wokalistą. Gra także na gitarze. Swoją muzyką okrasza także filmy dokumentalne jak i animacje (m.in. Berserk, Millennium Actress czy Paprika)


Pop i to jeszcze japoński. Pomyślałbym, że zgłupiałem gdyby to nie było takie dobre. Psychodela, trochę surrealizm. Te dwa pojęcia określają świetnie ten album. Chociażby pierwsze Siren . Dźwięki syren zazwyczaj w muzyce zwiastują jakiś smutny bądź mroczny utwór. Nie tutaj jednak. To jest taki ciepły utwór. On Line Malaysia od pierwszych dźwieków polubiłem ten utwór. Im dalej tym lepiej. Orkiestrowe/operowe sample? w Nurse Cafe i cała dziwność tego kawałka. Poskładane z różnych elementów a jednak działa. Gemini to zacny ambiencik który Hirasawa dekoruje swoim głosem. Day Scanner tu nie ma bitu a buja niemiłosiernie. Zasamplowany motyw z harfą miło hipnotyzuje. Epickie zakończenie zaserwowane w Mermaid Song. Bass ewoluuje delikatnie podczas trwania tego utworu. Całość polubiłem chyba za bardzo. 5/5


#muzyka #muzykaelektroniczna #pop

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Zaloguj się aby komentować

@koszotorobur Pierwszy raz usłyszałem w kinie w filmie Mortal Kombat (w wersji "Halcyon + On + On") w 1996 roku i do dzisiaj regularnie katuje.

Zaloguj się aby komentować

Zbieranie zgłoszeń do piątej edycji #kacikmelomana zakończone (jeszcze do poniedziałku do wieczora czekam na propozycję od @WatluszPierwszy ) . Wszystkie propozycje znajdują się poniżej. Rozpoczęcie głosowania planowane na piątek 11.04. Miłego odsłuchu.


  • John Lee Hooker - Burnin’ / @ErwinoRommelo

  • Gary Clark Jr. - Gary Clark Jr. Live / @HerrJacuch

  • O Brother, Where Art Thou? - OST / @radidadi

  • Christone "Kingfish" Ingram - Empty Promises/Empty Promises live / @Sofon

  • Larkin Poe - Blood Harmony / @totengott

  • Leszek Winder - Bezdomne psy / @Yes_Man

  • Maki Asakawa - Blue Spirit Blues

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: Tone Depth & Soul Tan Feat. Stephanie Vezina

Tytuł: Broken

Rok Wydania: 24.05.2004

Gatunek: #progressivehouse #breaks


Tone Depth & Soul Tan (Sultan) to producenci muzyki elektronicznej i dje pochodzący z Kanady. Ta dwójka pojawiła sie na kompilacjach od Tiesto czy Armina van Buurena. Jednak nie z tym utworem.


Singiel Broken (w wersji maksi) oprócz oryginału zwiera kilka remiksów. Original Mix mnie osobiście ni grzeje ni ziębi. Mix od Jiva jest już czymś co przyciągnęło moją uwagę. Przynajmniej do połowy jest to ciekawy brejk. G-Pal Safe Haven Mix to moim zdaniem najlepsza odsłona tego utworu. G-Pal nadaje tutaj Broken przestrzeni i przerabia gitarowy motyw z breakdownu na swoją modłę, wplatając go w cały utwór. Lekko tribalowy Stel & Good Newz Remix z przyjemnym basem. W trochę wyższym tempie to nawet taki banger.


#muzyka #muzykaelektroniczna #house

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

@BurczekStefuha wrzucam pod swoim tagiem, tylko to nie zawsze są house czy breaki nawet nie koniecznie muzyka elektroniczna ale miło, że się podoba.

Zaloguj się aby komentować

Wykonawca: The Dave Brubeck Quartet 

Tytuł: Time Out

Rok Wydania: 14.12.1959

Gatunek: #cooljazz


Odsłuch


Dave Burbeck był amerykańskim pianistą i kompozytorem jazzowym. W raz ze swoim kwartetem stworzył Time Out. Będąc nieogarem jazzowym (w sumie dalej jestem) usłyszawszy ten album wiedziałem, że mam doczynienia z czymś niezwykłym. Metrum. Panda liczy, słabo mu to idzie ale wie, że coś tu jest innaczej. I to właśnie niecodzienne metrum wydaje mi się, że jest znakiem rozpoznawczym tego albumu jak i samego pana Brubecka.


9/8 w Blue Rondo à la Turk zainspirowane turecką muzyką turecką a dokładnie tureckim tańcem ludowym zeybeck. Take Five i 5/4. Perkusja, tak to jest główny bohater tego utworu. Jednak bez saksofonu i granej przez niego melodii stracilibyśmy coś z magi tego kawałka. Kwartet zaprasza nas też do nietypowego walca w Kathy's Waltz. Pan Brubeck czaruje na klawiszach a my pod koniec dostajemy polirytmią (?) po uszach. Luźne podejście do 6/4 w Everybody's Jumpin' oraz 'rozmowa' między pianinem a saksofonem. Dostajemy bardzo urokliwy klimat. Cały album trudno mi ocenić innaczej niż 5/5.


#muzyka #jazz #klasykajazzu

#muzycznanierecenzja (pandzie spojrzenie na muzykę wszelaką) tag do obserwowania/blokowania

Zaloguj się aby komentować