Zrobiłem sobie 2 tygodniową przerwę między tomami i na dobre mi to wyszło. 8 tom połknąłem w 10 dni :)
Nowa międzygalaktyczna wojna wisi w powietrzu. Załoga Rosynanta zostaje rozproszona po różnych układach. Aczkolwiek każdy na swój sposób podejmuje walkę z tyranią Lakonii.
Dostajemy również perspektywę tej planety oczami 3 bohaterów, w tym nowej postaci - Teresy, córki imperatora Duarte.
Tak, jak część z was mi tutaj zapowiadała, nie zawiodłem się na Gniewie Tiamat. Pozostaje mi tylko finałowa cześć i zbiór opowieści do końca przygody :/
Jeszcze małe podsumowanie, może komuś się przyda #bikepacking wokół Tatr.
Podróż z Gdańska do Nowego Targu to ok 8 godzin PKP Intercity (bilet w 2 klasie 171 zł + 9,10 zł za rower). Bilet dałem radę spokojnie kupić 3 dni przed odjazdem. W wakacje pewnie już tak łatwo nie będzie.
Pierwotnie chciałem przejechać całość w 2 dni, po noclegu w NT polecieć 1 dnia 180 km i drugiego zrobić setkę. Natomiast poszedłem po rozum do głowy, że przecież nie chodzi o nabicie kilometrów tylko o przyjemność z jazdy w takich okolicznościach przyrody.
Jako, że pociąg miał opóźnienie i jeszcze trwały reszki burzy. Wiedziałem, że raczej ciężko będzie zdążyć na posiłek w pizzerii właściciela 1 noclegu na Słowacji. Także stołowałem się jeszcze przed granicą w Stacji Podczerwone - https://maps.app.goo.gl/iUBYS6hFQWziMyti8 Myślę, że największą zaletą jest umiejscowienie obok ścieżki rowerowej.
W obu noclegach na Słowacji (Orawskie Podzamcze i Poprad) dogadałem się w ten sposób, że osoby mówiły po słowacku, ja w po polsku i wszyscy rozumieli o co chodzi xD W restauracji w Popradzie młode kelnerki preferowały już przejście na angielski
Na Słowacji również mają kaucje na butelki, 0,15 eurocenta od jednej. Także byłem w plecy ponad 1 euro, bo przecież nie będę woził tych butelek ze sobą. Ogólnie w sklepach drożej po przeliczeniu na złotówki. W knajpie podobne ceny do naszych.
Trasa na szczęście przebiegała tylko około 10 % po drogach o dużym natężeniu. Bycie wyprzedzanym przez ciężarówkę z podwójną naczepą na zakręcie niekoniecznie jest przyjemnym doświadczeniem
Zwierząt za bardzo nie napotykałem, poza żmiją, którą prawie przejechałem. Na szczęście w porę odsunęła łeb.
Jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało
Linki do etapów: (gpx można ściągnąć po zalogowaniu)
@razorn3 pewnie to trochę sprawa indywidualna, jak jesteś wytrenowany, ale ogólnie narzekałem tylko na końcówce. Możliwe, że bardziej przez temperaturę, E 1 więcej zjeżdżania niż podjeżdżania - 331 m, E 2 - 1 205 m, E 3 - 1 169 m
Miałem 3 godzinki do pociągu to podjechałem fragment Velo Dunajec do jeziora czorsztyńskiego.
Po powrocie do Nowego Targu posiedziałem w strefie relaksu nad Białym Dunajcem. Fajne miejsce, obok jest lotnisko więc mogłem obserwować spadochroniarzy, startujące szybowce i małe samoloty.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@StaryPijany dokładnie ten szlak, bardzo fajny strome podjazdy tak naprawdę na samej końcówce w Polsce. Co do namiotu to się nie wypowiem bo tego nie sprawdzałem. Od Popradu widać dużo cyganów, więc nie wiem czy to takie bezpieczne xD
@Gilgamesh czyli najlepiej na lekko, na kwaterkach wygodnie sobie pospac, pomysle, jeszcze mam caly rok xd moze inny pomysl wpadnie, a nie jechac pociagniem przez cala polske znowu, jak na velodunajec.
Nażarłem się to sobie teraz chilluje na nowotarskim rynku.
Patrzę, 100 metrów dalej, na tym zadbanym trawniczku sra pies. Obok stoi właściciel, rozglądnął się i poszedł. Gówno zostało, i jak w tym kraju ma być dobrze?
Mam nadzieje, że jak właściciel będzie wracał tamtędy, to się potknie i wpadnie, mordą w to gówno i nauczy, że takich rzeczy nie zostawiamy, bo ktoś może się potknąć i mordą wpaść w to gówno.
Trzeci etap wokół Tatr - ostatni. Powiem wam, że dziś umarłem ale przeżyłem 😅
Zaczęło się pięknie, ścieżka nad rzeczką aż do Kieżmarka. Oprócz mnie tylko cygańskie kobiety z wózkami 😛
Później cyklostrada z najlepszym widokiem na Tatry Wysokie. Aż za często zatrzymywałem się na kolejne zdjęcia. Podjazd rozpoczynałem z wysokości 610 metrów ale okazało się, że nie było cały czas w górę więc rekordu nie pobiłem.
Najwyższy punkt na 1134 metrze i zjazd z górki na pazurki xD ale jak osiągnąłem 60 km/h to zacząłem hamować, był strach 😉
Wpadły rekordy na 5 mil i 10 kilometrów.
I przyznam szczerze, że ten zjazd zaczął mnie nudzić i trzeba uważać czego sobie życzymy 🙃
Wjazdu do Polski nawet nie odnotowałem, dopiero parasole Tyskiego mnie uświadomiły xD
W miejscowości Kacwin czekała na mnie pierwsza ścianka z kilkunastu procentowym podjazdem. Przed szczytem Garmin pokazał nawet 20 %
Niestety było jeszcze parę kolejnych a do tego nałożył się upał. Złapał mnie straszny kryzys, słońce wysysało ostatnią energię. Ledwo wdrapałem się na ostatni ciężki podjazd w Dursztynie. W nagrodę dostałem najlepszy widok na Tatry po polskiej stronie z całej wycieczki.
Następnie do sklepu po zimnego browara i loda aby odbudować morale 😉
Na koniec przed Nowym Targiem mile zaskoczenie, trasa szła przez zacieniony las.
I to by było na tyle, jutro jeszcze się pokręcę nad Dunajcem w oczekiwaniu na pociąg
#bikepacking
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin