Jakiś czas temu zauważyłem, że ubywa płynu chłodzącego i trzeba czasem dolać Borygo (wiadomo, po Borygo się nie rzygo).
Dzisiaj natomiast najpierw zauważyłem, że ogrzewanie nie działa (pizgało o 5 rano), a potem temperatura silnika dobiła do maksa (co się nigdy nie zdążyło).
Zatrzymałem się, pod autem na wysokości środkowego tunelu, ciut przed miejscem, gdzie jest lewarek od biegów, spód auta był cały upierdolony cieczą.
Na szczęście blisko był cpn i dolałem trzy litry Borygo
Mam swoją hipotezę co to może być, ale słucham państwa.
Pacjentka to Meganka, ale to raczej bez znaczenia.
@FoxtrotLima u mnie jakiś czas temu rozjebało jeden przewód ale dalej gdzieś coś kapie a jak doleje to kapie mocniej a potem nic... I chyba mam wyciek na zbiorniku wyrównawczym bo lałem dzisiaj wody i strumień poszedł na ściankę zbiornika i tam jest takie wgłębienie jakby od łączenia części... i mi na zewnątrz wychlapało. Chyba bingo mieli zbiornik w Intercars za 70 zł jutro spróbuję wymienić.
Ukazał się wstępny raport z wypadku Boeinga 737-800 linii Malta Air (Ryanair), kiedy to po starcie z lotniska w Salonikach doszło do urwania się łopaty wentylatora oraz rozhermetyzowania kabiny poprzez wybite okno.
Funkcja jaką wykonuję zawodowo to bycie tzw. Integrated Project Team Leadem. To znaczy, że mam zdefiniowany problem do rozwiązania, angażuję niezbędnych specjalistów wewnątrz firmy, definiuję im zadania i rozliczam z ich wykonania. Na koniec zbieram wszystko do kupy w finalny raport, który prezentuję i daje do podpisu tym wyżej ode mnie.
I teraz mam taki trochę impostor syndrome, bo jak sobie dobrze dobiorę zespół do danego problemu to praktycznie, poza napisaniem końcowego raportu, nie mam nic do roboty. Moi koledzy i koleżanki siedzą, dłubią sami jakieś dane, czytają inne raporty itd. a ja staram się delegować jak najwięcej specjalistom, bo wychodzę z założenia, że oni znają się na tym lepiej ode mnie.
Zastanawiam się, czy dobrze robię czy jednak powinienem napinać więcej?
Pozwolę sobie zawołać @WujekAlien jako specjalista od korpo-kołchozów i tego typu dylematów.
@FoxtrotLima jeśli nie przypisujesz sobie całej zasługi tylko na spotkaniach mówisz o tym że oni to zrobili (a bardziej zespół który stworzyłem, zeby było uczciwie) to imo jest dobre i uczciwie podejście.
Bo są tacy co delegują całą robotę i mówią potem "Pa jaką dobrą robotę odwaliłem".
Z drugiej strony jeśli nie znasz się na temacie to możesz podpytywać o szczegóły żeby rozumieć lepiej ale mikro zarządzanie przez kogoś kto nie zna tematu jest wkurwiające dla teamu.
Widać na nim, że doszło do wypadnięcia łopatki wentylatora (Fan blade-off). Reszta uszkodzeń to następstwa tegoż.
Rzadko, ale się zdarza. Ale zazwyczaj łopatka zostaje uwięziona gdzieś dalej w silniku, ewentualnie wypada tyłem.
#lotnictwo
@FoxtrotLima Powinni mu policzyć dodatkowo za lot krajobrazowy
Ale generalnie wszyscy mieli farta i konstrukcja sprawdziła się pod kątem bezpieczeństwa. Choć łopatka nie powinna móc dolecieć do kadłuba z wystarczającą siłą, by móc go uszkodzić.
Pojawiło się ciut więcej informacji na temat dzisiejszego wypadku Cirrusa na warszawskich Babicach.
Dla niewtajemniczonych: krąg południowy jest specyficzny, bo składa się z dwóch dość ciasnych zakrętów na niskiej wysokości.
Na filmie widać samolot w głębokim przechyle na lewe skrzydło ze znaczną utratą wysokości.
Cirrus jest dość szybkim samolotem i trudnym w pilotażu przy małej prędkości.
Za około miesiąc można spodziewać się raportu wstępnego PKBWL, w którym opisane będą wszystkie fakty i obserwacje jakie uda się zebrać. Raport ten nie będzie zawierał ani przyczyny wypadku ani tym bardziej środków zaradczych proponowanych przez Komisję. Raport końcowy pewnie zobaczymy nie wcześniej niż za rok.
Turbopiekarze zasłużone P1 i P2 w kategorii LMP2. Niezwykłe osiągnięcie.
AF Corse #83 wysokie P7, biorąc pod uwagę, że startowali z P17. Chciałoby się więcej, ale 10 miejsc w górę to też niezły wynik.
Jak ktoś chce szczegółowy live timing z bogatą analizą danych na żywo to zainteresujcie się https://www.timing71.org/
Można sobie cały pit wall zmontować w przeglądarce.
#wec #lemans
No i c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę i na imię.
Takim widokiem przywitało mnie dzisiaj moje Renault.
Olej to nie jest, bo kolor trochę nie taki, a i na bagnecie poziom jest ok.
Za to poziom płynu chłodniczego jest na minimum. A był wymieniany w sierpniu, bo cały rozrząd był robiony.
Oby to jakaś pierdoła była w stylu rurki czy innego zacisku.
Sprawdź wężyki przy złączach, niech pochodzi i się nagrzeje. Zabezpiecz twarz i kukaj, szukaj mokrych śladów. Jak nic nie ogarniesz to kup taki zalepiacz do chłodnic i wsyp do zbiornika- jak jest mała dziura to zalepi.
Jeśli chcesz dojechać a boisz się o przegrzanie silnika, to lekko odkręć korek od zbiorniczka wyrównawczego. W ten sposób nie będzie tak dużego ciśnienia w obiegu i nie rozwali tego co pęknięte. To rada od mojego mechanika, testowałem na własnej skórze.
Chcecie usłyszeć coś strasznego i śmiesznego zarazem? No to posłuchajcie.
W zeszły czwartek Lufthansa nie mogła wykonać lotu LH2446 z Monachium do Kopenhagi z powodu intensywnych opadów śniegu powodujących zakłócenia na lotnisku wylotu. Lot zaplanowany na godzinę 21:30 opóźniał się. W pewnym momencie przewoźnik zdecydował, że lot należy odwołać, a pasażerów przebukować na kolejne połączenia. Nic nadzwyczajnego, ot zdarza się.
Niestety, było już tak późno w nocy, że lotnisko zdążyło się już zamknąć, a pracownicy rozjechać do domów. Nie było więc komu podstawić schodów do samolotu i zawieźć pasażerów autobusami do terminala.
Z tego co widzę na FR24 to ok. 24:00 samolot kołował w kierunku pasa startowego, a następnie zawrócił na stanowisko postojowe oddalone od terminala.
Pasażerowie i załoga spędzili całą noc uwięzieni w samolocie i dopiero nad ranem obsługa lotniska zdołała ich z niego wydostać.
Komentarz z mojej strony: xD
Ja nie ogarniam, dlaczego nikt nie zdecydował się na chociażby telefon na 112 i wezwanie na pomoc np. lotniskowej straży pożarnej. Komentarze o wysiadaniu z samolotu za pomocą trapów ratunkowych bym sobie darował - ryzyko kontuzji jest większe niż to warte.
D⁎⁎y dali wszyscy: Lufthansa, lotnisko i załoga na pokładzie.
@FoxtrotLima brzmi jak stereotypowa niemiecka mentalność xD
Pracowałem kiedyś dla niemieckiego klienta, na początku współpracy chcieli żebym do nich przyleciał, a ogólnie po⁎⁎⁎⁎ne połączenie lotnicze bo dwie przesiadki po drodze (w tym na lotnisku w Monachium xd). Oni ogarniali hotel, bilety, taksówkę, no wszystko. Miałem się pojawić w robocie w poniedziałek o 8 rano, więc wylot miałem w piątek o 9 XD. Dostałem bilety lotnicze + info, że taksówka zgarnie mnie z lotniska, zawiezie do hotelu i da broszurę z informacjami co i jak XD
Z powodu opóźnienia w je⁎⁎⁎ym Monachium, jakoś koło 15 już uciekł mi jeden samolot i pojawiło się ryzyko że w ogóle nie zdążę ostatni lot tego dnia do lotniska docelowego - piszę maila do babki z kadr, która mi tam wszystko ogarniała i była moim kontaktem, że mogę się nie załapać na samolot, co wtedy z taksówką, jaki mam hotel, itp. Dostałem odpowiedź, cytuję całość:
"Adres naszego biura to: xxxxx.
Jest 15:30 i kończę pracę"
I wszelki kontakt się urwał do poniedziałku do godziny 7:30 XD
Widzę, że niektórzy chcą bronić tego durnego zwyczaju napierdalania w sylwestra twierdząc, że to nasza kultura itp. A dodatkowo powinniśmy wszyscy jeszcze płacić za sprzątanie po tej zabawie, bo patus jeden z drugim na⁎⁎⁎⁎ny nie potrafi zabrać po sobie tego, co po petardach zostało.
Oświadczam, że jesteście je⁎⁎⁎ym egoistami mającym w d⁎⁎ie innych ludzi, którzy nie mają ochoty uspokajać przerażonych dzieci lub zwierząt. O sprzątaniu po sobie nie wspomnę, bo to i tak przekracza ich zdolności.
Pomijam już fakt, że odpalanie pirotechniki w gęstej zabudowie i tłumie ludzi przez na⁎⁎⁎⁎nych amatorów jest po prostu niebezpieczne. Pół biedy jak to Wam porywa palce, ale często obrywa się też niewinnym ludziom.
C⁎⁎j Wam w d⁎⁎ę i na imię.
Nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym.
#sylwester