Mój ja to fanatyk samsunga, cała chata zajebana samsungami... Jednak w tym roku byłem wyjątkowo twardy i mimo pokus w postaci telefonów z sieci czy aby nie chcę s24u stwierdziłem że poczekam i zobaczę czy jest sens. Jak s23 dostanie pelne galaxy ai to pieprzę, zostaję przy obecnym
Jednak "Ordnung muss sein" to za⁎⁎⁎⁎sta sprawa. Jakiś czas temu strajkowali niemieccy rolnicy. Tydzień wcześniej rozpiska gdzie, o której, do ktorej, co i jak. Można było spokojnie zaplanować przejazd. A polska jak zwykle: Poglądowa
mapka ze znaczkami, żadnych innych informacji i radź sobie...
#hejto @hejto Szczęść Boże, pytanie formalne: czy tutaj są ograniczenia czarnej listy jak na pewnym portalu na "w"? Obecny najazd miłośników BARDZO DUŻYCH LOTNISK powoduje u mnie pewne obawy o pojemność w/w i zastanawiam się czy powinienem ostrożnie gospodarować czy też mogę rozwinąć skrzydła.
@Fishery nie chce bronić apple,. ale faktycznie ci twoi mają te google ujowo założone xD
Przez takie wpisy Apple staje się popularne xD Bo zawsze ludzie się śmieją z produktów apple,. a później wychodzą i się okazuje że to były plotki. Ale taka taktyka apple widocznie, a ludzie nadal łykają ten marketing
Kolejne zwierzaki z menażerii Różowej. Połoz amurski (elaphe schreneckii). Bardzo przyjazne i kontaktowe węże. Jeśli ktoś chciałby zaczynać z hodowlą to jak najbardziej polecam. Ten na ostatnim zdjęciu to dwumiesięczną sznurówka;)
Kolejne stwory z kolekcji Różowej: Kilogram ślimaków Achatina achatina. Bezproblemowe, ciche, jednak interakcji nie należy się po nich spodziewać;) Po prostu są, żrą, srają i na tym ich życiowe ambicje się kończą.
W sumie to podziwiam tych rolników za umiejętność zorganizowania się. Tysiące obcych sobie ludzi sparaliżowało cały kraj w zorganizowany perfekcyjnie sposob. W PL poza wkurwieniem na PiS to wszelkie ogólnokrajowe strajki kończą się tym że jeden się rozchoruje a drugi mówi że sam nie będzie strajkował...
Ps: Różowa zrobiła z 10 litrów kawy i zawiozła strajkującym kilometr od nas. Wróciła w obstawie 5 ciągników i zapewnieniami ze do końca życia ma zagwarantowane dostawy wurst und schinken od lokalnych bauerów ¯\_(ツ)_/¯
Dość sensownie to robią, chociaż dla niektórych podróżujących może być to problem. Ciekawe, czy niemieccy politykierzy to zauważą. Z moich ostatnich informacji, ludzie wykształceni problem i protest widzą, ale aż tak tego nie przeżywają.
Szkoda, że chociaż jakiś ładnych i eleganckich nie kupuje xD. Chciałbym zobaczyć jak ktoś podpisuje jakąś umowę nie wiem kredyt itp długopisem z bałwankiem xD
Dzień jak co dzień w transporcie. Dzisiaj wczesnie rano gość usiłował podstawić się busem pod rampę nie zważając iż odjeżdża z niej właśnie mój kierowca. Zdarza się, straty nieduże: lampa, lekkie wgniecenie blach, jakiś plastik połamany. Mówię do kierowcy aby dal mi typa do telefonu. Za chwilę daje i tłumaczę gościowi że piszemy oświadczenie i po sprawie. Typ się odpala i zaczyna piłować mordę ze to wina mojego kierowcy, że on już 30 lat jeździ i nic nie będzie podpisywal... Szkoda mi było czasu, zadzwoniłem do dyspozytora aby podał mi numer do jego szefa. Dzwonie i kolejny agresor, z tego co dowiedziałem się Turcy. Moja dobra wola się skończyła więc kolejny telefon na polizei. Dosyć szybko przybył patrol, obejrzal miejsce zdarzenia i rozpoczął czynności. Okazało się że Pan turek ma 0,9 promila i dodatkowo test wykazał użycie substancji psychoaktywnych (nie chcieli powiedzieć jakich). Pana zapakowano do radiowozu, mój kierowca dostal numer sprawy i byłby na tym koniec gdyby nie to że za godzinę zadzwonił w/w szef tego pacjenta z pretensjami po co wzywałem polizei...
Reasumując:
Pań pozbędzie się prawa jazdy. Combo alko, prochy i kolizja to na sto procent unieważnienie prawka.
Kara pieniężna zapewne w tysiącach euro.
Szef zabuli za nie podstawienie pojazdu na linię z winy przewoznika. Do 500 euro.
Kolejna ofiara losu z naszego zoo. Hildegarda, żaba rogata wykluła się lekko zdeformowna, hodowca chciał przeznaczyć ją na karkówkę jednakże Różowa odpaliła tryb "ratujmy ją!!!" i za symboliczną złotówkę trafiła do naszego domu. Hodowca ostrzegał że prawdopodobnie "skończy się " za miesiąc czy dwa. 6 lat później, co jak na ten gatunek jest sędziwym wiekiem nadal twardo żyje.
Deformacja jest widoczna jednak nie przeszkadza w codziennym życiu (które polega na siedzeniu w torfie i czekaniu aż coś pojawi się na tyle blisko aby to zjeść)
Prawda, oglądałem te frajewerki przelotem rowerowym i podziwiałem jak sobie ludzie robili krzywdę tym badziewiem jak co roku, współczuję ratownikom i medykom na SORach ;/
Co myślicie o zapowiadanym przez samsunga tłumaczeniu w czasie rzeczywistym które ma zadebiutować za nieco ponad 2 tygodnie wraz z samsungiem s24? Ma być to usługa oparta na AI i wspierać 35 języków na początku. Hit czy kt?
Jako iż razem z różową w pakiecie była jej miłość do wszelakiego zwierzyńca, tak więc mamy w domu małe zoo. Pies, węże, żółwie, żaba, jaszczury i najnowszy nabytek, przedstawiciel drobiu: Hans.
Hans trafił do nas około miesiąc temu drogą zakupu od ekhm "profesjonalnego polskiego hodowcy". Ów przemiły pan stwierdził iż Hans jest około 5 miesięczną samiczką która siedzi z boku stada gdyż "od początku była mała, słaba i wypychana z gniazda". Różowa oczywiście włączyła "miękkie serduszko Mode on" I Hans (wtedy jeszcze Helga) trafił do naszego domu. Standardowo, jak przy każdym nowym zwierzaku dwa dni później skoczyliśmy do Autoryzowanego Serwisu Papug (znajomy weterynarz).
Wtedy okazało się iż Hans jest Hansem, przebieg zdecydowanie skręcony (przynajmniej 1,5-2 lata), wychudzony, choruje na chlamydię, zapalenie spojówek i coś tam jeszcze... Typowo polskie.
Miesiąc intensywnej terapii antybiotykami, kropienia oczu, zaprawiania ziaren lekami i obecnie Hans jest całkowicie innym ptakiem. Z osowiałego stał się w pełni interaktywny, reaguje na każdy ruch w pokoju. Jego obsesją są sygnały karetek, policji. Kiedy tylko je słyszy od razu na baczność i darcie się do oporu, aż sygnał przestanie być słyszalny.
Ps: zadzwoniłem do Janusza z informacją co mi sprzedał, to usłyszałem że "widziałeś co kupujesz". Stwierdziłem że zgadza się, tak więc nie ma problemu, jednak chciałbym złożyć życzenia świąteczne. Początek był "żebyś zdechł gnido, najlepiej w czasie kolacji wigilijnej..." resztę pominę, nie chcę zaniżać poziomu ;)
@Gepard_z_Libii Ja się nie przejmuję, zupełnie spokojnie życzyłem mu zgonu. Cieszę się Rózowa wybrala tego ptaszora bo zapewne beż opieki weterynarza za jakiś czas by zszedł. A tak ma chatę na wypasie, najlepsze żarcie i częste przejazdy karetek ;)