Zdjęcie w tle

Endrevoir

GURU
  • 890wpisów
  • 3562komentarzy

Piję herbatę i czytam Tolkiena. Jak każdy prawdziwy Polak, ekspert w każdej dziedzinie życia :P

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

395 + 1 = 396


Tytuł: Conan Barbarzyńca

Autor: Robert E. Howard

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: audiobook

Liczba stron: 701

Ocena: 6/10


To podobnież klasyka fantasy, a znalazłem ten zbiór opowiadań na Audiotece, więc stwierdziłem że czemu nie!

Jest to dość ciekawa pozycja, zbiór opowiadań o tytułowym barbarzyńcy. W sumie to zdecydowana większość opowiadań jest napisana na to samo kopyto, czyli straszny barbarzyńca spotyka piękną kobietę, broni ją przed jakimś potworem/demonem/magiem i odchodzi w stronę zachodzącego słońca. Najciekawsze dla mnie opowiadania to były te, w których był władcą Aquilonii. Pozycja ciekawa, ale dla mnie po pewnym czasie zbyt odtwórcza. 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

6ad1d63b-a504-4288-9fd3-f8deef402f87

Zaloguj się aby komentować

Może po prostu domowa lasagna nie służy do podgrzewania w mikrofali? a jak masz marketówę to rób według instrukcji. Nigdy mi nic źle nie wyszło jak trzymałem się instrukcji.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj wyciągnąłem z odmętów mojej szafki herbacianej ciekawego oolonga Shanlinxi Yan Xiang Oolong 2023. Jest to tajwański, jasny oolong, który z założenia miał być dalej przetwarzany na palonego oolonga z podtypu Gui Fei. I tutaj się chwilę zatrzymamy ;) 


Gui Fei to herbata powstała po tragicznym w skutkach trzęsieniu ziemi z 21.09.1999 r, w wyniku którego na Tajwanie zginęło ok 2200 osób. Trzęsienie miało 7.7 w skali Richtera, a jego epicentrum znajdowało się prawie na środku Tajwanu, w okolicy powiatu Nantou, czyli miejsca z którego pochodzi dzisiejsza herbata. Po tym trzęsieniu rolnicy mieli wiele do roboty, przez co trochę zaniedbali swoje pola, które zaatakowało sporo szkodników, w tym Jacobiasca formosana. Rolnicy nie mieli zbyt dużego wyboru, mogli albo wyrzucić liście albo spróbować zrobić z tego herbatę. Okazało się że dzięki tym małym szkodniczkom herbata uzyskała unikalny smak miodu oraz dojrzałych owoców. 


Do gaiwana o pojemności ok 80ml wsypałem niecałe 5g suszu. Parzyłem wrzątkiem który przestał bulgotać, parzenia szły tak: I:45s, II:30s, III:35s, IV:50s, V05, VI20, VII50, VIII: 2:20. Herbata szczególnie mi smakowała w pierwszych 4-5 parzeniach, miała bardzo ładny, słodko-kwiatowy aromat, w smaku była mocno miodowa, sporo słodkości, w tle kwiaty.  od ok 6 parzenia zmienił się smak na bardziej mineralny, herbata straciła sporo aromatów, pozostały te kwiatowe. Aromat również był słabszy. Myślę że na przyszłość od 5 parzenia będę parzył jeszcze dłużej, nawet kosztem mniejszej ilości parzeń. 

Herbata jest ciekawa, nie należy być może do moich ulubionych, ale jak się nawinie przy szukaniu czegoś do zaparzenia to chętnie po nią sięgam :) 


#herbata #hejtoherbata #herbatacodzienna

fdcc2757-793d-4c5c-bfe2-5aea3ab190cf

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

374 + 1 = 375


Tytuł: Miecz Przeznaczenia

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: SuperNOVA

Format: audiobook

Liczba stron: 400

Ocena: 9/10


Drugi tom opowiadań o wiedźminie Geralcie, po raz kolejny w formacie rewelacyjnego audioserialu realizowanego przez Audiotekę. Świetnie się słucha tych opowiadań. Tym razem oczko niżej, bo w tym tomie jest wg mnie najgorsze opowiadanie, mianowicie "Okruch Lodu", którego nie trawię, uważam je za zbyt przeintelektualizowane. Ale całe szczęście w tym tomie jest moje ulubione opowiadanie "Wieczny Ogień" które jest tak dobre, zabawne No i oczywiście tytułowe "Miecz Przeznaczenia" które jest chyba najlepsze ze wszystkich opowiadań o Geralcie. 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

04e1d41e-daba-4e0c-9975-c8c6789a74aa

@Endrevoir Okruch lodu to moja pierwsza styczność z Wieśkiem, czytałem je jeszcze w jakiejś Fantastyce w latach 90. Mam do niego sentyment, no ale fakt, są lepsze.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

348 + 1 = 349


Tytuł: Ballady Beleriandu 

Autor: J.R.R. Tolkien

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i Spółka

Format: książka papierowa

Liczba stron: 504

Ocena: 5/10


No, wymęczyłem. 


Ballady Beleriandu są 3 częścią "Historii Śródziemia", czyli zebranymi do kupy oraz zredagowanymi przez syna Tolkiena, Christophera. Ta część jest skupiona na poetyckich zmaganiach autora z historią Turina oraz Berena i Luthien.


Nie wiem dlaczego, ale na razie z cyklu HoME tą część czytało mi się najgorzej. Chyba po prostu mój mózg nie jest stworzony do czytania poezji. Może to też dlatego że J.R.R NIE UMIAŁ wziąć i skończyć to co zaczął. Obie historie są przerwane, ta o Turinie Turambarze mniej więcej w połowie, a o Berenie i Luthien prawie u końca historii, zostało może z 15%... Co nie przeszkodziło Tolkienowi porzucić to i zacząć pisanie historii zdobycia Silmarillu od nowa xD 

Dziwna jest to książka, ale mnie to nie zraża, na pewno dalsze części Historii Śródziemia zakupię i przeczytam ;) 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #lotr

86113fba-e896-4310-9c6a-14ba6c5370ff

Zaloguj się aby komentować

340 + 1 = 341


Tytuł: Katastrofa Challengera. Historia bohaterstwa i dramatu na krawędzi kosmosu

Autor: Adam Higginbotham

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Format: audiobook

Liczba stron: 622

Ocena: 9/10


Dużo ostatnio zdjęć wahadłowców, a ja całkowitym przypadkiem skończyłem ostatnio książkę o jednej z tych fascynujących maszyn. Jest to książka autora rewelacyjnego reportażu o katastrofie w Czarnobylu. Książka ta wywarła na mnie ogromny wpływ, pamiętam jak myślałem po jej skończeniu że ruscy to najwięksi debile ever i dobrze że u nas myślimy inaczej.

Po lekturze tej książki już tak nie myślę. 


Autor tak samo ja w "O północy w Czarnobylu" zatacza ogromne koło z faktami, cofając się aż do czasów Apollo 1 oraz katastrofalnej próby tego statku kosmicznego, która zakończyła się śmiercią trzech astronautów. Opisuje dość dokładnie mnóstwo faktów dotyczących doboru sprzętu, problemów technicznych, ale również jak wiele było w tych wyborach polityki, również w kwestiach doboru załogi. W książce jest mnóstwo dla mnie przerażających faktów o tym jak osoby decyzyjne zakłamywały rzeczywistość pomimo przedstawiania badań przez inżynierów.


Książka naprawdę trzyma czytelnika za jaja. Bardzo smutna jest refleksja która płynie z tej książki. Mianowicie nikt z NASA niczego się nie nauczył, ponieważ po katastrofie Challengera zostały wprowadzone rygorystyczne procedury które miały zapobiec kolejnej takiej katastrofie. Niestety w miarę czasu procedury zostały zapomniane, co poskutkowało kolejną katastrofą wahadłowca w 2003 roku. 


Takim refrenem oraz podsumowaniem tej książki niech będzie cytat pierwszego Amerykańskiego astronauty, Alana Sheparda. Zapytany, o czym myślał, przygotowując się do startu na pokładzie rakiety Mercury-Redstone, odpowiedział: „O tym, że każda część statku została zbudowana przez oferenta, który zaproponował najniższą cenę”


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #astronomia #wahadlowce

@Endrevoir o, właśnie jestem w trakcie jej lektury (a właściwie wysłuchiwania) i też bardzo mi się podoba. Swoją drogą, też zapamiętałem z niej ten cytat, który Ty przytoczyłeś.

@informatyk właśnie zapomniałem napisać, świetny lektor, c’nie? Bardzo mi się podjął, ten sam co w poprzedniej książce. Bardzo klimatyczny, głęboki głos

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#biedronka to #chlewobsranygownem odc 2137

Bylem w Biadrze na małych zakupach i przechodząc po dziale higieny zobaczyłem świetna promocje 500ml Listerine. Ale niespodzianka, kartki z promocja były dwie-jedna za 13zl, druga za dychę. Zastanawiacie się która promocja weszła? Zgadza się, ŻADNA


Przy kasie samoobsługowej poprosiliśmy panią o pomoc dlaczego nie weszło. Pani patrzy, mówi: to dwa takie same trzeba wziąć(promocja na pojedyncze sztuki). Próbuje tak wpisać, nie wchodzi. Pada decyzja: idziemy do półki. Tam skanuje apka i nigdzie nie widzi promocji. Cóż, wola kierowniczkę.


Kiero ledwo podeszła mówi ze to inne trzeba wziąć. Tsaaaa…. Znowu do polki, teraz skanuje skanerem. No k⁎⁎wa nie ma promocji! Bierze te moje listeriny, idzie do kasy samoobsługowej i nabiła mi je według promocji.


Osobny akapit co do obsługi: pierwsza asystentka zachowywała się jakby obsługiwała mnie za karę. Przy półce jak szukała rozwiązania i nie mogła nic znaleść to rzuciła tekstem w stylu: no i co ja panu zrobię? Jak zacząłem mówić ze sklep ma obowiązek sprzedać towar po cenie jaka widnieje od razu mi przerwała i powiedziała ze każdy zna ten przepis.

Wiec jednak wiedziałaś co trzeba zrobić!!

Kierowniczka to zimny profesjonalizm, zero uczuć, czuć było ze zajęta i jestem jej potrzebny jak pchły psu.


Po takich akcjach naprawdę mam ochotę przestać chodzić do tego sklepu, ale jest po drodze…

fc0cff46-0645-438f-b133-04808333965e

Zaloguj się aby komentować