
DanielYT
- 59wpisów
- 272komentarzy
Każda Droga To Nowa Przygoda

Każda Droga To Nowa Przygoda
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Z okazji ostatnich godzin tańszego paliwa na stacjach wrzucam najciekawsze zdjęcia z tankowania





Zaloguj się aby komentować
A co mi tam, kto wie co tam trzymacie w swoich piwnicach?
#daewoo #motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
Jak przygotować samochód do rajdu? Im wcześniej, tym lepiej
Jeżeli planujemy dłuższy wyjazd, szczególnie rajd samochodem, który ma już swoje lata, przygotowania warto zacząć naprawdę wcześnie. Moim zdaniem optymalnie jest mieć samochód około roku przed wyjazdem.
I nie chodzi o to, żeby przez ten rok stał w garażu i czekał na wielki remont. Wręcz przeciwnie — trzeba nim jeździć, poznawać go i przede wszystkim samemu nauczyć się, jak działa.
To jest moim zdaniem jedna z najważniejszych rzeczy przy przygotowaniu auta do wyprawy.
Nie jestem zwolennikiem podejścia: „Oddam samochód mechanikowi, niech go przejrzy i zrobi wszystko, co trzeba”. Mechanik oczywiście jest potrzebny, szczególnie przy rzeczach, których sami nie potrafimy albo nie mamy możliwości zrobić. Ale to my powinniśmy znaleźć usterki i dokładnie wiedzieć, co chcemy, żeby zostało zrobione.
Dlaczego?
Bo poznając samochód, poznajemy jego budowę, zależności między poszczególnymi elementami i sposób działania różnych układów. A ta wiedza może być bezcenna, kiedy coś zepsuje się kilkaset czy kilka tysięcy kilometrów od domu.
Przykład z mojego Daewoo Musso. Pękła linka/cięgno zmiany biegów. Gdybym wcześniej nie wiedział, jak działa mechanizm skrzyni i jak można ręcznie wybrać przełożenie, byłby spory problem. A mając tę wiedzę, można było wrzucić konkretny bieg bez sprawnego cięgna i po prostu dojechać do mechanika.
Podobnych sytuacji można znaleźć mnóstwo.
Przewód paliwowy? Wiedząc, jak działa układ, można go czasem zaślepić, znaleźć awaryjne rozwiązanie i dojechać do miejsca, w którym da się przeprowadzić naprawę.
Problem z elektryką? Znajomość instalacji i schematu pozwala czasem odłączyć niesprawny element albo ominąć część układu.
Awaria innego podzespołu? Jeżeli wiemy, co robi i z czym jest połączony, dużo łatwiej znaleźć rozwiązanie awaryjne.
Oczywiście nie chodzi o wykonywanie prowizorycznych napraw układów, od których zależy bezpieczeństwo, w sposób zagrażający kierowcy czy innym uczestnikom ruchu. Chodzi o to, żeby rozumieć samochód i umieć wykorzystać tę wiedzę w sytuacji awaryjnej, zwłaszcza w miejscach, gdzie pomoc może być bardzo daleko.
Druga bardzo ważna rzecz: samochodem trzeba jeździć przed wyjazdem.
Nie wystarczy zrobić przeglądu, wymienić oleju i uznać, że wszystko jest gotowe.
Niektóre usterki pojawiają się dopiero po kilkunastu czy kilkudziesięciu kilometrach. Coś musi się rozgrzać, element zaczyna pracować w innych warunkach, pojawia się obciążenie albo problem termiczny.
Miałem właśnie taki przypadek z regulatorem napięcia. Na zimno wszystko działało prawidłowo. Dopiero po około 15 kilometrach regulator przestawał działać.
Tego nie zawsze znajdzie mechanik, który przejedzie samochodem kilka kilometrów albo w ogóle nim nie jeździ.
Dlatego przed rajdem trzeba obserwować samochód podczas normalnej jazdy.
Czy coś huczy?
Czy coś stuka?
Czy temperatura jest prawidłowa?
Czy ładowanie jest stabilne?
Czy samochód odpala tak samo na zimno i na ciepło?
Czy po rozgrzaniu nie pojawiają się nowe problemy?
Czy któryś element nie zaczyna się zachowywać inaczej po dłuższej jeździe?
I tutaj dochodzimy do mojej złotej zasady:
Mechanik nie powinien być osobą, która ma odkryć wszystkie problemy naszego samochodu. To my powinniśmy je znaleźć.
Jeżeli zauważymy zużyte przewody — mówimy o przewodach.
Coś huczy w kole — wskazujemy konkretne koło.
Samochód gorzej odpala — opisujemy dokładnie, kiedy i w jakich warunkach.
Jest słabe ładowanie — mierzymy i przekazujemy mechanikowi konkretne informacje.
Wtedy mechanik dostaje konkretną listę rzeczy do sprawdzenia i naprawienia, zamiast samochodu z poleceniem: „Proszę go przygotować do rajdu”.
Bo kiedy damy komuś kilkanaście czy kilkadziesiąt rzeczy do zrobienia, zawsze istnieje ryzyko, że najpierw zajmie się tym, co jest najłatwiejsze i najszybsze, a trudniejsze problemy zostaną na później.
A w rajdzie „później” może oznaczać gdzieś w środku Maroka, Mauretanii czy innego miejsca, w którym najbliższy warsztat jest kilkaset kilometrów dalej.
Dlatego przygotowanie samochodu do rajdu zaczyna się na długo przed rajdem.
Najpierw poznajemy samochód.
Potem nim jeździmy.
Szukamy usterek.
Naprawiamy to, co możemy sami.
To, czego nie potrafimy lub nie mamy czym zrobić, przekazujemy mechanikowi.
Potem znowu jeździmy i sprawdzamy.
I tak w kółko.
Bo najlepiej przygotowany samochód to niekoniecznie ten, w który wsadziliśmy najwięcej pieniędzy.
To ten, który znamy.
Bo kiedy coś wydarzy się na trasie, sama część zamienna i zestaw kluczy mogą nie wystarczyć. Czasami najważniejszą „częścią zapasową” jest po prostu wiedza o tym, jak działa nasze auto.
#motoryzacja #odgratadoświata #podroze

Zaloguj się aby komentować
Zajmuję się ogarnięciem Trabanta, na razie idzie bardzo źle i końca nie widać. Czego w sumie się nie dotkę to się psuje i tak sobie już mija 4 lata #trabant #odgratadoświata
Zaloguj się aby komentować
Znacie może jakiś ciekawy i przyjemny ośrodek na Mazurach gdzie jednocześnie będzie można się przespać i wynająć tanio jakąś kabinówkę?
Jadę z żoną która nie jest fanką żagli a ja chciałbym coś popływać, dlatego pomysł żeby znaleźć jakiś ośrodek w którym jednocześnie będzie port.
#mazury #zeglarstwo
Zaloguj się aby komentować
Na pożegnanie z Polonezem postanowiłem nagrać z nim film, generalnie zbierałem się do tego kilka lat, ale zawsze jakoś brakowało mi motywacji xD Wolę jednak jakieś spontaniczne filmy, niż taki ze „scenariuszem”
#kdtnp #polonez #daewoofso #motoryzacja #youtube
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czy to była dobra zmiana nie wiem
Oczywiście wrzucę coś więcej o Lublinie, bo jest to myślę że dość ciekawa sztuka
#motoryzacja #fso #polonez #fsclublin #kdtnp

Zaloguj się aby komentować
Ostatnio był Afrykański STAR, to dzisiaj Macedoński Maluch
#motoryzacja #fiat #fiat126p #macedonia #podroze


Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj prawdziwa gwiazda, czyli STAR spotkany na granicy Gwinea-Sierra Leone
#kdtnp #motoryzacja #podroze #afryka #ciezarowki

Tak było podobno:
Ciężarówki Star: Model terenowy Star 266 był w latach 1977–1981 eksportowany do Angoli (dostarczono blisko 2800 sztuk). Z racji niezawodności brał udział w tamtejszych konfliktach zbrojnych, a setki sztuk zdobyły siły RPA. Polskie ciężarówki Star 200 i Star 1142 do dziś kursują na międzynarodowych trasach w Afryce Zachodniej (w Gwinei i Liberii).
@WatluszPierwszy niezawodność != Star
Raz w życiu miałem okazję jechać w dłuższą trasę (ok 300km w jedną stronę) Starem 200 odebranym z warsztatów remontowych jako pasażer.
Zepsuł nam się 5 czy 6 razy i czas podróży wydłużył się do 24h
Kierowca to był jakiś magik co jak mu skrzynia w łapie została to śrubokrętem zmieniał bieg, a jak z cylindra zaczął olej/paliwo lecieć bokiem, to wyciągnął rurkę, wyginał na postoju i we dwójkę jakoś to podłączyliśmy żeby ostatnie 40km podjechać.
Ogólnie polecam dla osób nie bojących się atrakcji
Zaloguj się aby komentować
Kilka fotek z Rajdu Budapest-Bamako 2026, rajd to był z pewnością ciekawy - nie zapomnę go nigdy
TLDR: Po powrocie bardzo doceniłem Unię Europejską i Polskę
Afryki się nie zwiedza, Afryki się doświadcza – to taka ładniejsza wersja. A mówiąc prosto i dosadnie: Afryka potrafi naprawdę wku… dosłownie.
Dlaczego? Mówiąc wprost – przez ludzi, również dzieci, które będą Cię zaczepiać na każdym kroku, pytając w kółko, jak się masz, rzucając jakieś „hello”, albo wprost: „gimme money” czy słynne „kadu”.
Jak ktoś Cię zagada, chce w czymś pomóc, to po 15 sekundach często uważa, że należy mu się za to datek. Czy tak podchodzili wszyscy? Nie. Wiele załóg spotkało się z ogromną sympatią i pomocą zupełnie za darmo.
Ale tracą na tym wszyscy – zarówno odwiedzający, bo po 50. osobie, która zagaduje tylko po to, żeby coś dostać, gdy trafi się 51., który naprawdę chce pogadać, może zostać olany albo potraktowany niezbyt przyjaźnie.
Wszędobylskie dzieci, które liczą na „kadu”, często są przeganiane przez lokalnych dorosłych, którzy wprost proszą, żeby nic im nie dawać.
Wprost napiszę, że są liczne załogi, które „rozdają”, a w zasadzie, jadąc, wyrzucają przez okno jakieś datki. Nie dość, że dzieci rzucają się na nie i biegną bez opamiętania, więc może się to skończyć potrąceniem, to jeszcze przyzwyczaja się je do tego, że auto białasa oznacza datki i że trzeba stać przy drodze oraz liczyć na coś. W dodatku silniejsze dzieci zabierają słabszym rzeczy, więc o jakiejkolwiek „sprawiedliwości” raczej nie ma mowy. Absolutnie odradzam wszystkim poruszającym się po Afryce taką formę rozdawania.
Nam zdarzyło się coś rozdać, ale nie było to przy drodze i nie daliśmy niczego dzieciom, które przyszły tylko w tym celu. Datki daliśmy dzieciom w warsztacie. Tak, w Senegalu to chyba normalne, że dzieci w zamian za miejsce do spania i pewnie jakieś jedzenie tam pracują… Inne pojawiły się wyłącznie po datki. Wtedy nic nie dostały. Gdy po dłuższym czasie znudziło im się proszenie i zaczęły po prostu bawić się jakimś starym wiadrem, stwierdziłem, że jednak coś im dam (nie wiem, czy słusznie w tej sytuacji).
Pomimo że skroili mi telefon (głupio zostawiony na chwilę w samochodzie), określiłbym Afrykę jako bezpieczną. Oczywiście ktoś może próbować zamiast wydać 40, wydać 20. Dostać jakiś datek, bo Ci coś podał. Ale chodziłem z telefonem, aparatem i sakwą pełną pieniędzy i nikt nie próbował mi tego wyrwać ani zdobyć w jakiś typowo przestępczy sposób.
Oczywiście, gdy szliśmy przez bazary, pojawiały się jakieś dziwne dzieciaki, które pewnie od razu, gdyby nadarzyła się okazja, coś by skubnęły.
Do tego przejścia graniczne. Najpierw coś im nie pasuje, coś się nie zgadza. Po paru takich scenach zazwyczaj datek o wartości 1 euro rozwiązuje problem. Ale za to ma się ten komfort, że finalnie i tak wszystko zaraz się ogarnie. xD W Polsce czasem podpis nie w tym miejscu może narobić masę problemów – doświadczenie osobiste.
W zamian każdy dzień na rajdzie był totalnie inny, absolutnie zaskakujący i różniący się od planów o 180 stopni. Zatem, jeżeli masz wątpliwości, czy jechać na taki rajd – ja polecam. Pewnie nie zakochasz się w Afryce. Zniszczy Cię psychicznie, będziesz tęsknił za Polską i Unią Europejską. Ale zdobędziesz doświadczenia, których w naszym wygodnym i bezpiecznym kontynencie już nie nabędziesz. I to właśnie one zostaną z Tobą na długo, a być może kiedyś, w jakiejś kryzysowej sytuacji, pozwolą Ci podjąć dobrą decyzję
#budapestbamako #motoryzacja #afryka #daewoo #kdtnp





@roadie Trochę długa historia, największy problemy był z cięgnem zmiany biegów, które pierwszy raz padło na ziemi niczyjej pomiędzy Maroko w Mauretanią, później w nocy w Senegalu, a na koniec w Sierra Leone.
Co w konsekwencji spowodowało to że jakieś 150 kilometrów Musso musiało zrobić na jednym biegu. No i też byliśmy holowani przez T4 bez świateł stopu w nocy, pomiędzy stojącymi na poboczu tirami
Może filmik coś więcej wyjaśni, ale to jakieś 30% historii xD
Na granicy Mauretańskiej zerwała się linka w Daewoo Musso


@DanielYT O pamiętam jak jakoś rok temu robiłeś zbiórki i promowałeś ten wyjazd. Trafiliśmy na ciebie na jakimś zlocie przy re-otwarciu knajpy pod Dębem Wielkim. Wtedy myślałem, że to nieosiągalne bo te Musso to rzadkie, części trudno dostępne, jak całe dełuu też nie za dobrze wykonane i zanim dojedziesz do Afryki to się rozpadnie
Zaloguj się aby komentować
Już minęło sobie 4 lata od padniętego silnika w Trabancie, i nie to że nic nie robię… Trabant był u mechanika, kupiłem jeden silnik ale nie działał, następny który lewo działał. Teraz kupiłem trzeci, ale padła cewka, rozrusznika, a teraz moduł… więc tak to płynie życie graciarza xD
#trabant #kdtnp #ddr #2t #motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
Fajną drogę odkryłam w swojej okolicy, szutrowa na kilka kilometrów, a nawet nie dojechałam do końca, więc jeszcze czeka mnie eksploatacja
W sumie to byłem ponagrywać Poloneza, bo miał być to ostatni dzień kiedy byłem w jego posiadaniu, bo jutro miałem jechać wymienić go na Lublina, ale chłop się rozmyślił…
#fso #daewoofso #daewoo #polskiedrogi #polonez

Zaloguj się aby komentować
Nikt nie pytał, ale gdyby ktoś miał ochotę sobie zobaczyć film z Oplem Monza to zapraszam
Na filmie występują w sumie dwie Monzy, jedna z Niemiec, a druga z Korsyki - więc można ocenić którą ruda polubiła bardziej
#opel #monza #youtube
Zaloguj się aby komentować
Hej - smacznej kawusi
A jest on związany tym razem z moim najnowszym filmem na YouTube z MussoRożcem, tylko 6 min więc idealny do poronnej kawy :D
Tu zostawiam link do filmu
https://youtu.be/hFf3wQd9rjg
A jak ktoś chce się pobawić w konkurs, to zostawiam link do fb i w przypiętych jest info z konkursem - jak komuś się nie chce szukać odpowiedzi to się dogadamy :D
https://www.facebook.com/KazdaDrogaToNowaPrzygoda/
Chętnie też przyjmę uwagi co do filmu, chociaż muszę powiedzieć że najpierw miałem awarię GoPro, w dodatku ciężko się nagrywa będą kierowcą, pilotem i operatorem
#mussowpodrozruszo #musso #daewoo #daewoofso #budapestbamako #offroad #4x4
Nie wiem jakie to daewoo ma silnik ale ojciec mial nubire w 2.0 od Opla i ten silnik był nie do zajechania
Zaloguj się aby komentować
Plan już był pojechać na tor off-road, więc pojechaliśmy mimo takich nietypowych warunków
A gdyby kogoś interesowało co to za miejsce to ten tor się nazywa Waganka
#mussowpodrozruszo #offroad #drogadoafryki #daewoo #ssangyong #4x4





Zaloguj się aby komentować
I jest! Numer startowy 208 na Rajd Budapest-Bamako 2026
Teraz tylko w systemie, ale moja wysłać pocztą. Taki numer ton zawsze coś więcej, bo jak już trafią na samochód to można już poczuć klimat całej imprezy
Samochód jako tako przygotowany, teraz jeszcze sporo kasy do wydania na prom i powrotny samolot z Afryki. Jak się tam wszystko zabierze to ten cały rajd wychodzi naprawdę drogo, nawet jeżeli wszystko chce się robić po kosztach.
Dorzuciłem jeszcze moje inne numery startowe z Rajdu Koguta i Złombolu
#mussowpodrozruszo #drogadaafryki #afryka #zlombol #rajdkoguta #daewoo #musso #208




Zaloguj się aby komentować
Lecę z tym wpisem bo jak będę tyle myślał to nigdy nie napiszę :)
Na początek, od razu napiszę że w Musso nie musieliśmy robić za wiele modyfikacji, bo kupiliśmy go w takim stanie jak widać.
To co miał podczas zakupu:
- wyciągarka
- malowanie
- bagażnika dachowy
- markiza
To co robiliśmy to głownie naprawy:
- rama była w fatalnym stanie
- naprawa hamulców i zmiana na takie bardziej cywilizowane (dla wtajemniczonych PRB na Mando)
- wymiana amorów z tyłu
- wymiana wysprzęglika
- jakieś tematy typu łącznik stabilizatora, wymiana oleju itp.
- przednia połoś
- nowa osłona zbiornika paliwa
- naprawa klimatyzacji
- wymiana alternatora i rozrusznika
Modyfikacje:
- LED Bar
- Zabudowa do spania dla jednej osoby
- Namiot dachowy z Decathlonu - ale w sumie kolega miał namiot a platforma bagażnika przez poprzedniego właściciela była do tego dostosowana, więc chyba się nie liczy
- akcesoria typu wskaźnik GPS, dołożenie CB itp.
Co jeszcze:
- zmiana opon na jakieś AT
- snorkel - nie ma dedykowanego do Musso ale podobno pasuje od Mitsubishi Pajero II, plus cyklon - wstępny filtr powietrza
Oczywiście to nie tak że wszystko robiliśmy sami, Musso odwiedziło co najmniej 4 różne warsztaty.
Dajcie znać czy jeszcze coś Was interesuje :)
#drogadoafryki #budapestbamako #motoryzacja #offroad #4x4 #daewoo #ssangyong #mussowpodrozruszo





Gdyby sobie ktoś chciał mnie gdzieś obserwować to zapraszam https://lnk.bio/kdnp
@DanielYT hej !
Snorkel z pajero 2 nie pasuje do musso, odstaje.
Wiem bo przymierzałem XD
Snorkel do musso kupisz na aliexpress za 200zł ( z kuponem od @LowcyChin.PL ) przycebulisz jeszcze kilka dolców.
Wysyłka 160-250zł
https://pl.aliexpress.com/item/1005002200619430.html
Ewentualnie jak cebula w tobie mocna i możesz poczekać a do Bamako trochę jeszcze czasu to na alibaba.com
ten sam snorkel za 150 zł + 70zł wysyłka za sztukę od producenta ( czas dostawy 3mc)
Zaloguj się aby komentować