Macie jakieś pomysły jak ogarnąć zbiórkę charytatywną na Złombol ? Męczę się tą zbiórką kilka miesięcy a efekty na razie takie że mam 50% kwoty czyli w sumie nie aż tak źle. Ale trochę stanęło to w miejscu.
Oczywiście takie rzeczy jak, facebook, insta, youtube, emaile mocno wykorzystane -> efekty raczej słabe a w sumie żadne.
Kasa zebrana głównie od firm z których korzystałem, alebo jakieś końcówki z zakupów części do Poloneza.
Może ktoś ma jakieś oryginalne pomysły ? Fajne doświadczenie takie zbiórki, ale coraz bardziej mam ochotę to odpuścić, przelać samodzielnie kasę i mieć z tym spokój.
@DanielYT jest trudniej niż te kilka lat temu. Ja sam kilka lat temu ostatni raz jechałem, też częściowo do limitu dobijałem od siebie. Paradoksalnie lepiej mi to szło, gdy złombol dopiero się robił popularny.
@DanielYT imho argument, że to dobra forma reklamy jest zły od samego początku. Z naklejek czy postów raczej nie będzie potem realnego wpływu na dochody.
A swoją drogą to kilka lat temu, jeszcze na wykopie zrobiłem zbiórkę memiczną, chyba 3 osoby mi wpłaciły na fundację za memy na aucie.
Zresztą do tej pory je mam.
Jakieś furry, druga to mem "proud being white" a na tylnej szybie był kot srający na pustyni.
Tegoroczny cel Złombolu 2023 ogłoszony… A jest nim Portugalia i Nazare czyli około 7000 km do zrobienia
Plan mam taki żeby nie szykować na ten wyjazd ani Trabanta ani Żuka tylko kupić np. Skode Favorit. Bo na taką trasę przyda się jednak samochód który nie będzie miał problemu z przekroczeniem 80 km/h
Tradycyjnie jest do zebrania kwota od Darczyńców w tym roku to 2800 zł, więc może być niestety ciężko. Gdyby ktoś chciał wspomóc akcję mogę dać link do zbiórki.
A jak ktoś ma firmę, chciałby reklamę na moim Insta, FB, YouTube i oczywiście mieć miejsce na reklamę na samochodzie to proszę pisać
Jak coś to w 2022 roku byłem Żukiem i nożna sobie zobaczyć jak to wyglądało
@DanielYT Mój tata miał Favoritkę z dobre 8 lat. Jedyne na co narzekał, było gnicie blach. Dosłownie po ziemie połowa samochodu w rdzy xD. Te 1.3 to wdzięczne silniki. Nigdy nie było sytuacji, że zabrakło mocy. Dobrze też gaz przyjmowały. Wiadomo, że po zakupie przegląd olejowo filtrowy. Sam mogę powiedzieć, że fura na + a bolonez to *#&! i tyle xD
Na pierwszym zdjęciu kawałek charakterystycznego komina z Manhattanu
"Jednak najbardziej widowiskowym aspektem sprawy jest rozsiana po ulicach Manhattanu populacja biało-pomarańczowych kominów budujących mistyczną aurę parującego miasta. Za ich obecność odpowiedzialna jest firma ConEdison, która zarządza systemem centralnego ogrzewania. Jej pracownicy regularnie konserwują i naprawiają sieć przesyłową. Rolą tymczasowych kominów wyrastających z ziemi jest zaś zagwarantowanie, by rozgrzana do 180 stopni Celsjusza para wodna wydostająca się z remontowanych rur nie poparzyła przechodniów i nie ograniczała widoczności kierowcom. "
@szymek nigdy nie widziałem więcej policji niż na Manhattanie. Byli rozstawieni dzień i noc, i sobie stali i czillowani uśmiechnięci. Byłem też na dość nieciekawych dzielnicach Brooklynu oraz powyżej 150 ulicy na Harlemie. Generalnie to nie czułem się zagrożony ale nie było takiego poczucia bezpieczeństwa jak w miejscówkach turystycznych. Nie mniej, teraz poziom przestępczości jest dużo większy niż byłem kilka lat temu i teraz bym się zastanowił czy iść na spacer w tamte miejsca.
@Baltic_Vodka Generalnie spoko, zrobiłem do tej pory 2400 km, w tym 4 dni w górach jak sypało po 20 cm śniegu dziennie Opony i napęd 4x4 radził sobie idealnie.
Mam problemy z CarPlay bo rozłącza ale apple niby ma rozwiązać problem.
Jeden problem wyszedł że cały czas mi ściąga auto na prawo… we wtorek mam jechać na serwis i mają to obczaić.
Głośno działa też dźwignia zmiany biegów ale może tak ma być…
Spalanie średnio wychodzi coś około 8.5 litra w trasie można osiągnąć trochę mniej
Trzecia część z czterech Złombolowej wyprawy 2022 Żukiem (link do filmu na dole).
W przeciwieństwie do drugiej części tutaj dzieje się już zdecydowanie więcej.
W niedzielny poranek okazało się że schodzi powietrze z opony, w zasadzie nie duży problem bo miałem dętkę na zapas. Co prawda była to niedziela i mieście w którym byliśmy nie było żadnej otwartej wulkanizacji.
Ale zainteresował się nami lokalny Słowak i pomógł znaleźć otwartą wulkanizację oddaloną o 70 km.
No i tam zaczęła się cała magia ponieważ miałem nową szczelną dętkę, która przestawała być szczelna kiedy wulkanizator zakładał... powietrze uciekało wentylem, ale tylko wtedy kiedy była założona.
Finalnie skończyło się tak że pojechaliśmy dalej na starej dętce. No i tak udało się przejechać może kilka kilometrów. Próbując nie stanąć na środku drogi tylko na poboczu, mało nie położyłem Żuka na boku, bo nie wziąłem pod uwagę tego że w rowie rosła wysoka trawa i jest głębszy niż się wydawał.
Wtedy już w zasadzie myślałem o tym żeby zamówić lawetę i kończyć Złombol, bo zostaliśmy daleko z tyłu bez zapasu. Ostatnią nadzieją jeszcze zgłosiłem problem na fb i w Złombolowej aplikacji i może po 10 min pojawił się strażacki Honker z zapasem !
Co ciekawe była to terenowa opona dużo większa od tego co miałem w Żuku, więc na przód się nie zmieściła. Za to dała radę wejść na tył. Żeby nie uszkodził mechanizmu różnicowego w oponie od Żuka było ciśnienie około 4 bar, a w tej od Honkera 1,5 bara (wtedy dopiero miały podobną średnicę)
I na takim ciekawej konfiguracji przejechałem około 300 km goniąc inną ekipę która miała już "Żukowe" koła na zapas
Następnego dnia jechaliśmy już na trzy Żuki kiedy mój na autostradzie w Bośni i Hercegowinie zgasło i kolejne kilometry pokonał już na holu...