#zydzi

3
390

533 + 1 = 534

Prywatny licznik: 36+1=37


Tytuł: Księga wyjścia

Autor: Mikołaj Grynberg

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Czarne

ISBN: 9788380496415

Liczba stron: 400

Ocena: 8/10


Wracam do dobrego tempa czytelniczego, średnio 2 książki tygodniowo i tym samym nadrobiłem zaległości jeśli chodzi o czytelniczy cel na ten rok Pora więc na kolejną serię wpisów książkowych


Na początek książka, po którą jeszcze parę lat temu pewnie bym nie sięgnął, bo temat by mnie niezbyt interesował. Gdzieś chyba za bardzo męczące były dominujące dyskurs polityczny wzajemne oskarżenia i niekończące się kłótnie o to, co kto robił za czasów słusznie minionych, żebym jeszcze dodatkowo doprawiał się lekturami poważniejszymi z tego okresu Polski. Teraz natomiast sięgnąłem i zdecydowanie nie żałuję.


Księga wyjścia (fenomenalny tytuł!) to zbiór rozmów z ludźmi dotkniętymi przez animozje społeczne w Polsce (przede wszystkich za czasów PRLu, mające swoje epicentrum w marcu 1968 roku), co finalnie doprowadziło do "zostania zachęconymi" do opuszczenia Polski. Z wielu z tych rozmów płynął wyraźny wniosek — w następstwie "tworzenia" wroga ojczyzny na potrzeby wojenki politycznej, Polska straciła wielu wspaniałych i mądrych ludzi, często będących prawdziwymi patriotami, dbających o tę mniejszą i większą ojczyznę czy polską kulturę. Jakby Polska w wyniku wcześniejszych dziesiątek lat cierpiała na urodzaj tego typu jednostek...


Niektóre z tych rozmów były zwyczajnie smutne, większość fascynująca (za sprawą charakteru rozmówców), minusem było rozrzucenie rozmowy autora z własnym rodzicem na całą książkę po małych fragmentach. Natomiast po lekturze książki wyszedłem z jedną główną myślą: że historia lubi się powtarzać i że na potrzeby sporów politycznych znowu niestety tracimy (jako Polska) młodych, szalenie inteligentnych ludzi. Może kiedy uda się nam nauczyć na własnych błędach, ale do tego trzeba wrócić pamięcią w przeszłość i zacząć je zauważać. Z całą pewnością więc tego typu książki będą się u mnie zdecydowanie częściej pojawiać na półkach.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #polska #zydzi

ef58ab35-5a96-4d61-b15f-9ffb9a5c8718

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Odezwa Związku Rabinów!

Sobota (szabat) 2 września 1939 rok. Warszawa.


"My Żydzi, dzieci tej ziemi od zamierzchłych czasów, stajemy wszyscy w karnym ordynku, wszyscy zwarci i opanowani na wezwanie Pana Prezydenta Rzeczypospolitej i Naczelnego Wodza, aby bronić naszej ukochanej Ojczyzny, każdy na wyznaczonym mu przez władze kierunku i oddamy, gdy zajdzie tego potrzeba, na ołtarzu Ojczyzny, nasze życie i nasze mienie bez reszty."


#zydzi #historia #2wojnaswiatowa #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #wojna

77a33286-01fb-44f1-a61d-8ed99f7cae2d

Zaloguj się aby komentować

Wieczorny żarcik

Żyd i Arab lecą samolotem.

Siedzieli obok siebie, Arab przy oknie.

Na początku lotu Żyd zdjął buty i siedział w skarpetkach.

Po jakimś czasie Araba ogarnęło pragnienie, Żyd powiedział, że nie ma sensu, żeby ten się przeciskał przez fotele. Przyniesie mu. Jak powiedział, tak zrobił.

W czasie jego nieobecności Arab napluł mu do butów.

Żyd przyniósł mu cole

Tuż przed lądowaniem Żyd zakłada buty i czuje wilgoć w jednym z nich.

Mówi głośno:

No tak. I jak ma zapanować pokój między naszymi narodami, to plucie do butów, to sikanie do coli...


#zydzi #arab #bliskiwschod #suchar #dowcipy #heheszki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Rebe-Szewach Na wypoku było tylu wartościowych ludzi którzy z czasem dali sobie spokój, że ja już przestałem pamiętać ich nicki.


A ja już przestałem pamiętać o wypoku.


Buziaczki.

Zaloguj się aby komentować

Brak mi słów by opisać tę kreaturę Hołdysa.


W jego odczuciu, gdy Nitras wycofał zaproszenie, "symetryści" próbowali skompromitować organizowany event "Campus.

Hołdys porównał ich do szmalcowników - postaci, które podczas okupacji niemieckiej wydawały Żydów nazistom. Jednym z tzw. "symetrystów" jest dziennikarz Marcin Meller.


Na zdjęciu jest pradziadek Marcina Mellera Samuel Meller, zamordowany przez niemieckich zbrodniarzy w Auschwitz.

Początek jedo wpisu z FB dodam w formie screena, resztę przeklęję w komentarzu.


#wiadomoscipolska #campus #opozycja #zydzi #polskiantysemityzm #antysemityzm #silnirazem #koalicjaobywatelska #afera

628736f7-c97f-474a-9a38-eb999eb110e3
5925fe4a-956b-406e-ad13-88600d20f891
4f360fb4-ef96-47d0-9c1f-c552439238a9

DWA KAWA

Zorientowałem się chyba w V klasie podstawówki. Śmieszne, że nie wiedziałem, a wszyscy dookoła wiedzieli. Niedaleko szkoły był sklep i się mówiło, że się chodzi do Mośka. Musiałem coś o tym Mośku w domu mówić, do tego jakieś antysemickie dowcipy przyniesione z podwórka, bo tata wziął mnie na rozmowę i powiedział, że tak techniczne rzecz biorąc, to my też jesteśmy Żydami. Szok, wielki szok, bo przecież w tej mojej przestrzeni szkolno-podwórkowej Żydzi to było wszystko, co najgorsze.

Wielu moich bardzo porządnych znajomych mówi, że oni czegoś takiego nie pamiętają ze swoich podstawówek, ze swojej młodości. Może. A może jest tak, że jak sam wiesz o TYM, to jesteś bardziej wyczulony. Uczulony. Przeczulony.

Kiedy zacząłem dorastać, to zdawałem sobie sprawę, że nasza rodzina żyła i żyje w cieniu Marca '68. W marcu ojciec wyleciał z pracy. W październiku się urodziłem a trzy tygodnie wcześniej siostra taty, Irenka popełniła samobójstwo. Była krucha psychicznie, delikatnej natury. A zobaczyła ocean podłości. Przedawkowała leki. Zabiła się pod koniec września. I trzy tygodnie później ja się urodziłem. Tata mówił, że ocaliłem rodzinę, bowiem po śmierci córki próbowali się otruć dziadkowie. Zastał ich kiedy tracili już przytomność. Upierali się do końca życia, że nie, że oni nie chcieli popełnić samobójstwa, że to fatalny zbieg okoliczności, ale ojciec wiedział, że było inaczej. A sąsiadka rodziców, poczciwa kobieta sugerowała mojej mamie, żeby się rozwiodła, dla mnie, żebym nie miał tego żydowskiego obciążenia.

W 1968 roku to moja katolicka mama chciała emigrować. Mówiła ojcu, że tego antysemickiego szamba nie zniesie, że powinni wyjechać. Ojciec nie chciał, mówił, że nie może dać satysfakcji. Oczywiście symbolicznej satysfakcji. To wszystko bardziej siedziało w jego głowie. Sam nie wiem, co bym zrobił, gdybym był na ich miejscu. Kiedy w 2018 roku pojawił się projekt ustawy o IPN-nie zakładający karanie każdego kto przypisywałby narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność za zbrodnie hitlerowców, a w praktyce zagrożenie dla badaczy historii polsko-żydowskiej nie podążających za oficjalną nacjonalistyczną narracją, rozmawiałem z ludźmi, którzy przeżyli Marzec '68. Mówili o strachu, nawet o potrójnym strachu, tym jeszcze z wojny, bo są dziećmi ocalałych z holokaustu, tym dopalonym marcem 68 roku i tym, który czuli teraz. Wiem, że ten strach można dziedziczyć, można go przenosić w genach, z pokolenia na pokolenie.

Któregoś 11 listopada, kilka godzin po tym, jak prezydent Duda cytował Romana Dmowskiego mówiąc o obowiązkach Polaka i próbując szantażować tym nie PiS-owski świat, włączyliśmy sobie z Anią „Śmierć prezydenta” Jerzego Kawalerowicza z 1977 roku o nacjonalistycznej, prawicowej, ze wsparciem kościoła nagonce na Gabriela Narutowicza i jego zabójstwie. I to jest film, który opowiada o współczesnej Polsce, o tym, co się tu teraz dzieje. A czy jest we mnie strach? Jest. On jest jednak bardziej ogólny, nie sprowadzałbym tego strachu do żydowskich wątków. Wynika też z dojrzewania. Im jestem starszy, tym wyobraźnia bardziej pracuje nad czarnymi scenariuszami. To się wiąże też z tym, że mam dzieci, że się boję, co się może im przydarzyć, w jakim świecie będą wchodzić w dorosłość. Świat się rozchwiał, szaleńcy i psychopaci zdobywają władzę albo są jej blisko

3.

A z moją rodziną jest niezły kociokwik. Część jej żydowskiej strony to Francuzi. Moja kuzynka Helene miała męża Chińczyka z Singapuru i ich córka Elsa jest całkiem do mnie podobna, tylko ma lekko skośne oczy, bardzo uroczą chińską twarz. A jeden z moich dziadków był Rosjaninem. Ojciec mamy. Nie znałem go. Moja mama też go nie poznała. Nic o nim nie wiedziała. Temat tabu. Mama się urodziła tuż po wojnie w Niemczech, dokąd babcia była wywieziona przez hitlerowców na roboty. Pod koniec lat 80, kiedy Gorbaczow na całego rozmontowywał już imperium, do mojej mamy zadzwoniła pani, która mieszkała w domu, w którym z kolei moja mama mieszkała jako dziecko. Tu, w Warszawie. Dzwoni i mówi, że do mamy przyszedł list z Moskwy. Okazało się, że to list od żony mojego dziadka. Dziadek już nie żył. Ale ta żona po jego śmierci znalazła korespondencję z moją babcią. Skomplikowane? Babcia i ten rosyjski dziadek poznali się na robotach w Niemczech. Romans i urodziła się mama. Potem dziadkowie spędzili ze sobą najprawdopodobniej jeszcze rok. I dziadek wrócił do ZSSR. Poznał tam kobietę, malarkę, pobrali się i w latach 60 urodziła im się córka. Zresztą, identyczna jak moja mama. Kiedy dziadek umarł te kobiety znalazły korespondencje dziadka z moją babcią. Jeszcze przed pieriestrojką, za komunizmu, więc bały się pisać do Polski. List wysłały dopiero, kiedy już Gorbaczow był przy władzy od jakiegoś czasu. Spotkaliśmy się z nimi. Najpierw one przyjechały do Warszawy. Potem pojechaliśmy na ślub Mariny, czyli przyrodniej siostry mojej mamy. To było w cerkwi, przez dwie godziny trzymałem koronę nad jej głową. Myślałem, że mi ręka odpadnie. Zaraz potem urodził się syn Mariny, a chwilę później Marina zmarła. Miała podobną chorobę, co moja mama. Mam kontakt z jej synem, moim rosyjskim kuzynem. Jest perkusistą kapeli funkowej..

Dlaczego?” Wiele razy słyszałem, że zbyt lekko traktuję polski antysemityzm, że rozmasowuję problem, a przecież hamulce puściły, przyszło przyzwolenie z góry, że teraz już można jechać otwarcie antysemickimi tekstami.. Nastąpiło przyzwolenie na pewnego rodzaju język, w którym antysemityzm jest dopuszczalny. Pamiętam, że moja mama z wiekiem stawała się coraz bardziej antykościelna. I to ona bardziej przeżywała polski antysemityzm. Mówiła otwarcie, co o tym myśli. Może dlatego, że była Polką i katoliczką. Mój serdeczny przyjaciel Max Łubieński, z hrabiowskiej zasłużonej polskiej rodziny, jeśli chodzi o polski nacjonalizm i antysemityzm jest hardkorem. Mówi o tym wprost i dosadnie.

A ja, chyba przez to, że mam te żydowskie korzenie, się hamuję. Ale jest też inny aspekt tego problemu: jest taki rodzaj polsko-żydowskiego patriotyzmu, który nie pozwala ci źle mówić o Polsce. Kiedyś endecki pisarz Adolf Nowaczyński powiedział o Julianie Tuwimie, że tak się wgryzł w polszczyznę, że się przegryzł na drugą stronę. Chciał antysemicko przysrać, ale w sumie miał rację. I trochę tak jest z wieloma polskimi Żydami i Polakami o choćby śladowych żydowskich korzeniach, w tym ze mną. Znaczy talentu Tuwima niestety nie posiadam, ale to taka beznadziejna trochę miłość. W roku akademickim 1990/91 byliśmy całą rodziną w Stanach Zjednoczonych. Tam ojciec był na gościnnych występach jako profesor na uniwersytecie Emory. Brał też udział w różnych debatach, na których pojawiały się wątki polskiego antysemityzmu. Na sali oczywiście ludzie o jednym światopoglądzie: że antysemityzm jest jednym z najważniejszych składników polskiej tożsamości. Pamiętam te wygibasy taty, żeby zaprzeczać takiej narracji, choć przecież w głębi serca wiedział, że dużo zarzutów, które słyszał z sali jest prawdziwych i uzasadnionych. Ojciec w takich sytuacjach wchodził w buty ambasadora Polski i tłumaczył konteksty, wyjaśniał, że był nie tylko antysemityzm, że to nie jest takie proste, że nie czarno-białe. Zdawał sobie sprawę, że niektóre rzeczy mówi wbrew sobie.

Ale nie godził się na takie jednostronne opowiadanie o Polsce. Doskonale go rozumiem, bo sam uczestnicząc w wielu rozmowach z obcokrajowcami i słysząc, że Polska to kraj antysemitów, od razu staję do walki, od razu tłumaczę konteksty, mówię że nie można tak prosto, że to nie tak.

4.

A żeby było zabawnie, to w tej Ameryce też mnie uważali za Żyda, tylko inne z tego wyciągali wnioski. Jak wiadomo, Amerykanie wszystko liczą - białych studentów na uniwersytecie Emory było ok 80 procent, z czego większość to Żydzi. A ja dzięki temu, że ojciec wykładał, mogłem chodzić na zajęcia jako wolny słuchacz. Myślałem nawet o tym, żeby tam zostać i studiować jako pełnoprawny student. Ale też umiałem liczyć. Rodzice również. Roczne czesne wynosiło około 30 tysięcy dolarów. Na dzisiejsze to pewnie ponad 50 tysięcy . Ogromne, nieosiągalne dla nas pieniądze. Jedna z moich wykładowczyń, do której chodziłem na zajęcia z historii Ameryki Łacińskiej zaprosiła mnie na rozmowę z panią dziekan. I wykładowczyni i dziekan były Żydówkami. Powiedziały, że mogę dostać stypendium, taką full opcję - czesne, plus pobyt na kilka lat.

Było to stypendium żydowskie. Powiedziałem wprost, że owszem, mam korzenie, ale jestem Polakiem pochodzenia żydowskiego i dziękuję, ale nie czuję się Żydem. Reasumując, nie miałem pomysłu, żeby zostać Żydem. Nie chciałem z tego swojego żydostwa korzystać. Potem już w Polsce okazało się, że dla sporej części obywateli tego kraju nigdy nie będę Polakiem. Zawsze będę Żydem. Kiedyś, kiedy miałem trochę cieńszą skórę i byłem sporo młodszy, to przychodziły takie myśli: a co ja będę udowadniać, że jestem Polakiem. J⁎⁎ać to, trzeba było skorzystać ze stypendium. A potem mi przechodziło. A potem myślałem o całej mojej wielkiej rodzinie, która poszła z dymem w Holokauście i została nas tylko garstka i budziła się we mnie wściekłość. Żeby nie oszaleć, myślałem o moim pradziadku.

Miałem babcię Hankę, mamę mojego taty. Ta babcia miała ojca. Nazywał się, uwaga, proszę się nie śmiać, Markus Hamburgier. I był pierwszym żydowskim radnym w Sosnowcu, wybranym w pierwszych wyborach samorządowych po I wojnie światowej. Zamordowany w czasie holokaustu. Robił duże interesy tekstylne. Legenda o nim chodziła taka: poszedł do kawiarni, w której była polska kelnerka i mówi: poproszę dwa kawa. Na co kelnerka: mówi się dwie kawy. A on na to: jak się ma pięć doma, można mówić dwa kawa.

Zaloguj się aby komentować

Niejednoznaczna postawa Izraela w tej wojnie nie powinna nas dziwić. Netanjahu, premier Izraela i Putin to bliscy przyjaciele. Większość rosyjskich oligarchów ma pochodzenie żydowskie i drugie obywatelstwo w Izraelu. Na przykład Abramowicz. Nawet Prigożyn był w połowie żydem. Oczywiście, na Ukrainie też jest sporo wpływowych żydów. Jeden nawet został prezydentem. Sami więc widzicie, że Izrael musi stać w rozkroku xD


#izrael #zydzi #rosja #ukraina #wojna

b60c988c-d0ea-4182-81ef-4380cc818eec

Bzdury na resorach. Nie z tego powodu Izrael stoi w rozkroku. Ktoś kta tak pisze, wykazuje się nie lada ignorancją i kompletną niewidzą realiów Izraela i całego regionu. 🤦‍♂️

Zaloguj się aby komentować

Takie cuś było w gazecie rozdawanej podczas Święta Wojska Polskiego przez jakiś państwowy instytut historyczny, cóż za skandaliczny ANTISJEMITIZYM!


A tak zupełnie na serio - pomysł wykorzystania kobiet do zarażania żołnierzy wroga wcale nie jest taki egzotyczny, wiele razy czytałem o takich próbach ze strony różnych partyzantek.


#ciekawostki #zydzi #historia #wojna #wojnapolskobolszewicka #zdrowie

bfeb7673-103d-480d-a0d3-0e26cd4b4ec3
Opornik userbar

Myślę, że nie jeden rabin w podobnym tonie mogłby się wypowiedzieć - czyli dobro szerokorozumanego interesu jednostkowego czy wspólnoty jest warte pewnych poświęceń.

@Opornik 


> No niestety silne poparcie dla bolszewików wśród żydostwa to czarna karta polskiego judaizmu....


Tak jakby "polactwo" nic w tym temacie nie miało za uszami. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ale mam bekę z takich jebanych jednostronnych opinii.

"Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy to jest zły uczynek. Dobry, to jak Kali zabrać komuś krowy."

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego ten człowiek ma takie poparcie wśród wszelkiej maści antysemitów? Chodzi o Trumpa oczywiście.


#polityka #antysemityzm #trump #usa #zydzi #pytanie

301977f4-0c55-45e6-9f98-4d0f3e7893e7

@Ziemniakomat 

Z cała powagą piszę, że Korwin - Mikke nie od nas. Braun tak. Reszty nie wiem.

Nie wierz we wszystko, co przeczytasz w internetach.( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Problem jest taki, że jeżeli nie zatrzymasz kraju który kogoś atakuje, to będzie atakował coraz częściej. Nie wypowiem się na temat Izraela i Palestyny, ale widać to ładnie na przykładzie rosji

@Rebe-Szewach możesz zobaczyć po moim profilu od kogo my są. Po prostu wiem że agresora (ktokolwiek nim jest) w jakimkolwiek konflikcie nie można zignorować, jeżeli chcemy zakończyć konflikt

Z tego co mi wiadomo a mogę się mylić nie było przed powstaniem Izraela narodu palestyńskiego, byli to tacy sami Arabowie co np we współczesnej Jordanii. Co nie zmienia faktu że Żydzi bezprawnie wyrzucają mieszkańców z ich terenów. Jakbym byl mieszkańcem takiego zachodniego brzegu pewnie dawno bym już mieszkał z rodziną(o ile to możliwe)w jakimś innym bogatszym arabskim państwie, bo co by mnie obchodził konflikt o kawałek pustyni.

@Kremovka Którzy w dodatku z radością i ochotą sprzedawali żydom swoje ziemie.¯\_(ツ)_/¯

W 1908 roku zakupiono 5 ha wydm na północny wschód od Jafy. W następnym roku 11 kwietnia odbyła się tzw. loteria muszelkowa, której przewodniczył Weiss. Polegała ona na losowaniu muszli zawierających numery działek. Wzięło w niej udział 66 rodzin żydowskich.


Założenie Tel Awiwu w 1909

c127cb67-3ee0-4f4d-818f-25b39598af45

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

INSHALLAH


#ukraina #izrael #jebacizrael #zydzi #bekazzydow #palestyna #nielegalnaokupacjapalestyny #wojna #rigcz #bekazpodludzi #bekazlewactwa

43e5d3f5-bafd-4153-bfae-0eb183b3d9a5

Izrael wydaje się jest w stanie pokazać że dba tylko o własne interesy stąd pierw byłem sceptyczny ale teraz może i trochę w tym prawdy jest

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Szabat Szalom. Dobrego Szabatu. Życzę Wam wspaniałego i cudownego weekendu, odpoczynku ale i zabawy. Ciekawych lektur i szalonego weekendu . Ma być ciepły więc pewnie będzie świetny.

PS Wiecie że nie jestem religijny. Miłego weekendu all

PS2 Chałkę znacie, nie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

#zydzi #twojweekend #gownowpis #hejto

d166ec25-16e0-4765-9526-de1d59d6d195

Zaloguj się aby komentować