#zafirewallem

32
2751

Ksiądz też człowiek, więc nic co ludzkie nie jest mu obce. Czasami taki ksiądz ma ochotę wybrać się na przykład do kina, w towarzystwie oczywiście, żeby mieć z kim po seansie przeprowadzić interesującą konwersację na temat właśnie obejrzanego filmu. Czy jakoś tak:


***

W kinie w Gorzowie, a nawet jeszcze przed kinem


Z sześćdziesięciu krzeseł kinem

i dość urodziwą panią

zaplanował już godzinę

choć nie wyszło wcale tanio.


Dziarskim jednak krokiem zmierzał

spryskał się Eau de Cologne,

pomodlił się do papieża…

naraz dziwną poczuł woń.


Spalenizny zapach dobiegł,

on sam nagle zaczął świecić,

później biegał po Gorzowie

i pożar rozniecił.


To historia duszpasterza,

który chciał z przeciwną płcią…

co z przeciwną płcią zamierzał…

Płoń w Gorzowie, księże płoń!


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Drodzy Najmilsi!


W CX edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem oprócz tego, że zajmiemy się układaniem wierszy, to zajmiemy się jeszcze ważnym problemem społecznym. Problem społeczny jest mianowicie taki, że, jako społeczeństwo, jesteśmy coraz bardziej skłóceni. Żeby rozwiązać problem, należy wyeliminować jego przyczyny a nie objawy (czego uczą nas reklamy leków), a żeby wyeliminować przyczyny, to należy je najpierw ustalić. Ta robota z ustaleniem przyczyn została już na szczęście wcześniej wykonana i wiemy, że przyczyną skłócenia społeczeństwa są anioły (o czym uczy nas pan Artur Andrus), a są te anioły tak wredne, że nie odpuszczają nawet mechanikom samochodowym (o czym informuje nas podmiot liryczny w wersie leżę sobie pod Lublinem).


***


Artur Andrus

Leszku, synu Kazimierza

(fragment)


Odurzony tanim winem

i rozrywką równie tanią

leżę sobie pod Lublinem,

a tu nagle anioł


identyczny jak z pacierza,

skrzydło kładzie mi na skroń

Leszku, synu Kazimierza,

goń za wrogiem goń!


Ledwo co przysnąłem sobie,

a ten mi do ucha skrzeczy

Śniło mi się siedem kobiet,

z tego trzy do rzeczy


A tu anioł do mnie zmierza,

miecz mi wciska w prawą dłoń

Leszku, synu Kazimierza,

goń za wrogiem goń!


***


Zasady są takie, że układamy swoje wiersze do minimum trzech (lub czterech, jeśli ktoś chciałby zastosować refren) pierwszych strof wyżej podanego tekstu di proposta, a ja w najbliższy piątek według zasad nawet mnie jeszcze w tej chwili nieznanych wyłonię zwycięzcę.


Proszę się bawić dobrze i uczestniczyć, w miarę możliwości, licznie.




A ponieważ powyższy tekst to jedynie fragment tekstu całego, podaję również link do miejsca, gdzie tekst w całości (i przyjemniej bardzo aranżacji muzycznej) można sobie odsłuchać.

"wesoło" dr Zwierachs


Rzeczywistość poza naszymi objęciami

Starta na proch przyszłość pomiędzy butami

Dookoła świat szalony nikt w niego już nie wierzy

System moralności padł, więc na czym nam zależy?


A wokoło szarych ścian

Wiszą portrety samych znanych gości

Jakie miejsce i jaki czas?

Byś nie musiał mieć już wątpliwości

Na plakatach miejskich bram

Wciąż te same osobistości

Jakie miejsce i jaki czas?

Już nie musisz ich mieć!


Wesoło ręce w górę!

Wszak Tyś jest wybranym!

A tamci co pod murem

Też mogą mieć własne zdanie!

Jak szczur tu egzystyuję

Na WŁASNE rządanie!

Uśmiechem promieniując

Psychiatrom darowanym

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,


Chciałem napisać, że godzina jest późna ale to nie jest już piątek a sobota. A to diametralnie zmienia optykę, w związku z czym pozwolę sobie jednak napisać, że godzina jest wczesna. Nie zmienia to jednak faktu, że pomimo tej wczesnej godziny i tak jestem spóźniony. Ale otwierając kończącą się właśnie CIX (słownie: 109) edycję zabawy #nasonety i wyznaczając jej koniec na piątek, w ogóle nie wziąłem pod uwagę faktu, że ja tego (i następnego) dnia będę cały dzień w trasie. No więc korzystając z krótkiej chwili przerwy postaram się szybko i zwięźle podsumować wydarzenia z ostatniego 1,5 tygodnia.


Przypomnę, że chociaż rymowaliśmy do Sonetu CIX Williama Shakespeare’a, to do wyboru mieliśmy aż dwa zestawy rymów, wynikające wprost z dwóch tego sonetu tłumaczeń.


I tak, do konkursu przystąpiła zawrotna liczba czterech (słownie: 4) poetów, którzy w sumie napisali sześć (słownie: 6) utworów. A to dlatego, że kolega @georgestark jak zwykle napisał ich mnóstwo. Czyli trzy. Słownie 3.


A prezentują się one następująco, w kolejności chronologicznej:

  • Sonet 66-400 (tłumaczenie George Stark) by @george_stark_ ️9

  • Sonet 66-400 (tłumaczenie Jerzy Ostrowski) by @george_stark_ ️9

  • Lokomotywa z ogłoszenia – ciąg dalszy by @george_stark_ ️9

  • To nie jest majonez dla starych ludzi by @Atexor ️34

  • Bramka numer 1½ by @Piechur ️10

  • Zima w (wielkim) mieście by @fonfi ️6


Chociaż bardzo chciałbym rozpisać się na temat każdego z tych utworów, to resztki zdrowego rozsądku podpowiadają mi jednak, że powinienem chociaż spróbować trochę się wyspać przed kolejnym dniem za kierownicą. Dlatego wybaczcie mi drodzy Państwo, ale dzisiaj przejdziemy od razu do wyłonienia zwycięzcy, którym zgodnie z tym co napisałem otwierając edycję, zostanie autor sonetu z najmniejszą liczbą głosów.


Tak się stało, że w momencie pisania tego podsumowania najmniej piorunów widnieje przy moim wytworze (i fakt, że opublikowałem go chwilę wcześniej na pewno nie ma żadnego znaczenia), ale jako że już raz zrobiłem ten numer przyznając laur zwycięstwa samemu sobie, to nie będę się powtarzał, bo to mało oryginalne by było.


Dlatego zwycięzcą ogłoszę tym razem kolegę @George_Stark, którego każdy z sonetów dostał piorunów dziewięć (słownie: 9).


Tym sposobem nie pozostaje mi już nic innego jak wszystkim uczestnikom pogratulować wspaniałych utworów (naprawdę żałuję, że nie mogę ich sobie dzisiaj poddać głębokiej analizie), koledze zwycięzcy złożyć wyrazy współczucia a wszystkim życzyć dobrej nocy.


#zafirewallem #nasonety #podsumowanienasonety

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Jak zwykle przybiegam do Państwa z wytworem na ostatnią chwilę. Nie dość, że ostatnio zabiegany jestem, a edycja miała miejsce w tygodniu przed moim urlopem, to jeszcze organizator dobrał jakieś takie niewdzięczne rymy... A nie, moment - to chyba ja! W takim razie, wspaniałe to były rymy, do których wspaniale układało się poniższy sonet.

Zima w (wielkim) mieście


Budzi się miasto spod śnieżnej pokrywy,

Zdumione chodników i ulic białością,

Jak mrozem zdumieni są uporczywym,

Mieszkańcy zmarźnięci do szpiku kości.


I ja na przystanku stoję zdumiony,

Że skoro na mróz już wyszedłem z domu,

To zamiast na sobie mieć kalesony,

One w szufladzie nie wadzą nikomu.


Bo stopy zmarznięte się zaraz rozchodzą,

Na twarzy szalik zacisnę pętelką,

Dłonie w kieszeniach się nie wychłodzą,

A warstw - mam na sobie ze trzy! Z kamizelką.


Lecz na autobus to w nerwach już liczę,

Bo w jajka mi zimno, że ja pierniczę!


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Piękne!


Pozwolę sobie się odnieść:


Z wiekiem przychodzi na chłopa wiek taki,

że się na starość czuje dość staro

i w szatni nie będą się śmiać już chłopaki,

a stać przyjemniej z ciepłą fujarą.

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór państwu!

Coś cisza w kawiarence, zatem zarzucę na szybce sklecone zadanie.

Z góry przepraszam za niską jakość

A zatem:


Temat: Awaria!

Rymy: syreny - jeny - wyją - zabiją


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà

#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Może wlepię drugi, wybór ważny w demokracji <heheszki>


Dziś piątek wieczór, więc chleją syreny!

Nic nie zrymują, myśl zebrać? O jeny!

W sobotę rano, z boleści zawyją

I znów się na wieczór artyści zapiją!

Nie zwiodą mnie nigdy jak majtka syreny

Peeleny, euro, dolary czy jeny

Gdy alarmu sygnały w zakładzie zawyją

Ja będę z kumplami co ze mną zapiją.

Opalają się topless na skałach syreny

cóż to za piękne widoki, o jeny

marynarze przy burcie lubieżnie wyją

jak wpadną między nie, to chyba zabiją

Zaloguj się aby komentować

Siema,

#diriposta na utwór di proposta w konkursie #nasonety


Bramka numer 1½


Wybór dał autor parszywy

W warszawskiej swej złośliwości

Wybór nie prosty, a krzywy

Dla mojej decyzyjności


Bo, że tak się tu pożalę

Wolę reguły przejrzyste

Jedną propostę sobie chwalę

Dwie to zagranie nieczyste


Ja nie z tych, co wiersze płodzą

Szybko, z trudnością niewielką

Rymy mi z męką przychodzą

Konkurs zakończę więc klęską


Proposty zmieszam starannie

Bo wybrać nie jestem w stanie


#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna #konkurs

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry

Uroczyście przyszło mi świętować mój 100. wpis.

Pieknie dziękuję!

A zatem:


Temat: k⁎⁎wa mać!

Rymy: pracy - tacy - luje- snuje


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà

#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem


Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

W końcu wróciłem wymęczony z pracy,
Obiadek żonki pachnący na tacy,
Krzyczy - śmierdzisz ostatnie luje!

Więc do kąpieli się nogami snuję.

Zaloguj się aby komentować

#naczteryrymy #tworczoscwlasna #poezja #zafirewallem


Jejku! Wygrałem, choć były inne pomysły;) Tyle dobroci mnie dzisiaj spotkało, że nie wiem gdzie to zmagazywać! Ale jak trzeba to i zwierachs nadaje rytm;)


TEMAT : REINKARNACJA


Rymy: ENERGIA - DOBRA - POTĘGA - TORBA


Damy radę, ramy damy da! Jak nie damy my- kto radę da? (L.Janerka)

Pozytywnych myśli nieskończona energia

wszelkie zło klęka przed siłą takiego dobra

przed lajkami i słowami wsparcia padnie potęga

dla złodupców i dyktatorów czeka już czarna torba

eded9a8a-74ac-4775-9dad-3815f27eb82e

Zaloguj się aby komentować

Konkurencja nie była duża, piorunów też nie padło zbyt wiele i w uczciwej walce znów... przegrałem i rymy muszę układać


Temat: jak to w rodzinie
Rymy: koty - dramaty - kłopoty - szmaty


Zasady wszystkim znane, a jak nie, to trudno


Powodzenia!

#naczteryrymy #tworczoscwlasna #poezja #zafirewallem

Wyskoczyły za płoty już wszystkie koty-

me życiowe porażki, czy rodzinne dramaty.

Ja dziś żegnam je, a razem z nimi kłopoty

Niepotrzebne mi są już niczym stare szmaty

@jakibytulogin


Może i znów drzemy z siebie koty,

Może dzielimy zbędne dramaty,

Lecz wiedzcie, że gdy będą kłopoty,

Załatwię was wszystkich, durne szmaty!

Zaloguj się aby komentować

Późno się robi, zatem na dobry sen, albo twórczy poranek wstawiam zadanie.

A rymy ukradłem, ale tylko frajer by nie skorzystał (trzeba było pilnować)


Temat: Kradzież

Rymy: (by @splash545 ) ciasno - własno - kiła - mogiła


https://www.youtube.com/watch?v=mUl-D6MATvA


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà



#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Pod kopułą posłów już mocno ciasno

mienie państwa to jak moje własno

do kompletu potrzebna już tylko kiła

Polska 2099, kaput, kaplica i mogiła

Zaloguj się aby komentować

Wywołany zostałem przez @fonfi, więc mój sonecik poniżej. Poprzeglądałem trochę tag, nie wiem czy wszystko zgodnie, bo i wierszy raczej nie czytam... no ale raz się żyje. Może nie będę aż tak żałował xD

Postanowiłem sobie podnieść jednak poprzeczkę i dodałem dwa dodatkowe utrudnienia:
- każdy wers zaczyna się od rymu z końca wersu z tłumaczenia wiersza z "bramki numer jeden"

- każdy wers kończy rymem do tłumaczenia wiersza z "bramki numer dwa"

- w każdej linijce wspominam kogoś z Hejto.


Czyt. biorę wiersz na dwa baty z Hejtuchami. Może nie jest pięknie, ale za to (bardzo) średnio. Przed państwem:

***
To nie jest majonez dla starych ludzi


Parszywy kielecki, co @bori cię wychwala, ten (nie)pominięty przebrzydły bluźnierca,

Zazdrości Winiarego pięknego, delikatnego... potwierdzi to mój @TyGrySSek-koleżka.

Fałszywy majonezie, czemu cię wielbią, jak admin @AdelbertVonBimberstein twarogożerca.
Mdłości mnie biorą na twój widok, dajcie mi mema od @Dziwena śmieszka!


Czczony occie, won od mej @UmyPaszki, bo cię żywcem śmieciu zapierd.. podpalę!

Sromu i st00pek woni ty gnijący ochłapie, że @ErwinoRommelo ma myśli nieczyste.

Zniszczony bądź jak @Plebana multikonta przez @bojowonastawionoowcę chwałę!

Dronu potrzeba na twą fabrykę. Hej, @myoniwy, jak tam Twa rakieta? Chętnie przyjmę!


Błądzą me myśli, nienawiści pełne. Pomóż @splash545 stoiku mój drogi, bardzo zajadły!

Wyzwolicielką mą bądź @Wrzoo, wody daj, oczy przemyję, niech ukojenie spostrzegą...

I połączą mnie z Nirvaną… @lechaim ’ie, Czyngisa pokażesz, aby me żądze wygasły?

Belką mnie ktoś walnij. @vredo, może Ty, wiem że chcesz, widzisz we mnie lebiego!


Kiczem tyś, kielecki szatanie, mam cię dość, @Felonious.Gru nie chce cię i bezpłatnie,

Ćwiczę więc aby cię zgładzić, wtedy też serduszko @Umypaszki tylko dla mnie zapachnie.


***
#nasonety #zafirewallem #wojnymajonezowe #majonezkielecki #majonezwiniary

e9a5026a-9cff-4900-9948-c24461446602

Zaloguj się aby komentować

Zaczynamy trochę wcześniej bo zapomnę. Dziś poproszę o wierszyki w temacie naszej pięknej styczniowej aury. Już z 7 lat nie widziałem czegoś takiego!



Temat: zima


Rymy: śnieg - bałwany - bieg - o rany!



GL&HF #naczteryrymy #zafirewallem

f79a701c-386f-4a02-b7c5-b30dd9f9db88

Zimno kuwa pada śnieg Czarnym oczkiem łypie bałwan Chcę szybciej wrócić do domu więc robię rozbieg Noga do tyły, chyc na twarz- o rany!

Krzysiu kreski posypał, białe niczym śnieg,

Ciągaj Ewa, nim zlecą się te bałwany,

Ja dwa piwka wkręce sobie w krwioo-bieg,

Potem mema wrzucę. Lewak zao-rany!

Zaloguj się aby komentować

Pieprzyć all inclusive i z basenem hotel

Noc na hamaku lub w aucie zawsze jest fotel

Pod ryj drink i bufet to chcą ciepłe kluchy

Ja wolę na streecie wpieprzać karaluchy

Ale za to plaża kamienista


Dwugwiazdkowy w Egipcie hotel

i z trzema nogami w pokoju fotel

na śniadania z przedwczoraj kluchy

jedz szybko by prześcignąć karaluchy!

Zaloguj się aby komentować

Najmocniej przepraszam, wyleciało mi z głowy, ale na szczęście kochany @PaczamTylko jest na posterunku Więc spóźnione, ale wrzucam.



Temat: Błędy

Rymy: przystoi - oswoi - pomyłka - tyłka



Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà



#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

To nie moda, nie styl, po prostu nie przystoi,

Żaden z neta coach, ani kurs, Cię z tym nie oswoi.

Gdy wiesz, że to jedno słowo to była pomyłka,

Nie wyciągniesz zrozumienia, tak po prostu, z tyłka.

W pewnym wieku kaskaderka nie przystoi

hejto30plus po prostu deski nie oswoi

a próbowanie to często bolesna pomyłka

grozi wizytą na SORze i obiciu sobie tyłka

194452ad-49ac-46fc-8178-f0c44817e9be

Zaloguj się aby komentować

Niby biało-złota, ale czy na pewno?

Czy to biała, czy niebieska,
Nie pytaj o to swojego pieska,
Kwestia światła, nie szczędź złota,
Bo żeś ślepy, nie niemota ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nie ważne czy jest szara, czy niebieska

posłuży robiąc za posłanie dla pieska

dorzuć też tonę karmy i odrobinę złota

wesprzyj zimą schronisko, nie bądź niemota

Zaloguj się aby komentować

3 świnki


Ja, się temu poddaję,

mruczącemu - co śpiewa, se kwili, ta-tańczy

ogórkom, pagórkom, świniaczkom prosiaczkom

co myślą i depczą, trawiastą srebrzystą
niegdysiejszejszą polanę.


Zawsze myślałem, "nie tędy bo gorzej"

a lata leciały i przestać już chciałem.


Głupie kłamstewka wypominałem,

cyrkulowałem - ziołowym przysmakiem,

głowa tańczyła - niedowierzyła

co zobaczyła - to rozłożyła,


Bo taka to frajda; i nie pomni Ci już tego ta-tamta.


#glosotchlani #tworczoscwlasna #zafirewallem #wiersze

Zaloguj się aby komentować

opuszczanie barier i tarcz


Latami pięśćmi się lałem,

skowytu nasłuchiwałem,

by poczuć resztę swej mocy,

oddając ostatnie tazosy.

Teraz; po latach gdy naprzeciw niej staję,

nagi, lecz ranami zakryty

uważając że za mało jej daję,

choć granica to same doktryny.


Każdy mój ruch wielkości jej udziela

co bym nie robił i co bym nie myślał,

bom niegdyś się bił; tak za raną

- wił się gil, obrudzony i paskudny

to szczery i prawdziwy

mocami natchniony

do życia powołany

i miłości spragniony.


Stąd pozycja rozpłaczu,

rozkroku i zimowego twarogu,

wijącego się gila; za ranami,

i między nami skrytego.


Nie potrafię wprost

a tych doktryn mam już dość

ale nie mogę

to wszystko, ten taniec

tylko na to mnie stać...


By gil się wił


ps
błędy zostały użyte celowo

#tworczoscwlasna #glosotchlani #zafirewallem #wiersze

4690b84e-0f6b-474f-8f5a-118ad011040d

Zaloguj się aby komentować

Poważna sprawa, o swojej wygranej dowiedziałem się z wiadomości

Niech no tylko znajdę tego śmieszka...

No nic, nie ma co narzekać, tematem na dziś będzie:


Temat: Wyprawa do wnętrza ziemi (ale może być w sumie dowolne wnętrze)

Rymy: Głęboko - szeroko - ciśnienie - olśnienie


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem


Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

75491fa6-15cb-479c-9318-34c1fb9fd6b2

Zaloguj się aby komentować

Jest taka piosenka zespołu Perfect, nazywa się Lokomotywa z ogłoszenia. Dalszy ciąg tej historii brzmi następująco:


Lokomotywa z ogłoszenia – ciąg dalszy


Był posiadaczem lokomotywy,

stąd transport morski mocno go złościł,

tor żaden nie był dla niego krzywy,

szant czasem słuchał, lecz bez przyjemności.


Przewoził różne czipsy, batony,

trafiał się czasem mu wywóz złomu,

a mocno zrobił się raz rozdrażniony

gdy mu kotwicę wieźć przyszło promu.


Lecz nie dał się skusić żadnym pieniądzom,

ale nie myślał machać szabelką:

– „Że wszystko dobrze, niech sobie sądzą”

– myślał, wrzucając węgiel szufelką.


Później w Koluszkach przestawił zwrotnicę,

do czeskiej stoczni zawiózł kotwicę.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Mroczne to byli czasy, kiedy w Landsbergu nie tylko mówiono, ale i sonety pisano w języku niemieckim. Jest taki jeden, a raczej był, bo zaginął (mówią, że spłonął) i dziś sonetu nie ma, ale za to ciągle żywa jest jego legenda. Całe szczęście, że zanim sonet zaginął, doczekał się dwóch tłumaczeń. One poniżej:


***


Sonet 66-400

tłumaczenie George Stark:


I w Parku Róż nawet spłonęły pokrzywy,

nic nie zostało tam z roślinności;

płomienie szalały, jak końskie grzywy,

a teraz ostał się tylko chwościk.


Nie ma co płonąć – Gorzów spalony

i jeśli nawet żal było by komuś,

to przecież on też spopielony

został, gdy nocą spał sobie w domu.


Lecz to nie koniec, jak niektórzy sądzą –

bo choćbyś poszedł z wody butelką

ognie zobaczysz, ognie, co błądzą;

być może spotkasz się też z Niszczycielką


która wśród mogił i zgliszcz kapliczek

rozpala jeszcze w Gorzowie znicze.


***


Sonet 66-400

tłumaczenie Jerzy Ostrowski:


Kaczuszek w parku nie biją już serca,

kaczuszka już żadna w parku nie mieszka

bo przeszedł przez miasto pożar-morderca,

kaczuszki spalił. I spalił pieska.


Administracyjnie – to Gorzów jest dalej,

choć nie Wielkopolski, a Popielisty,

można by nawet nazwać go Salem,

choć tu spalono wszystkich. Bez listy.


I choć już wszystkie remizy padły,

i już podpalić się zda – nie ma czego,

mówią, że ciągle grasują tam diabły

a jako dowód podają tego


nocą świecące, niczym latarnie,

tam gdzie był cmentarz, ognie cmentarne.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark tak mnie urzekło to zachowanie konwencji różnych tłumaczeń, że tak jak @splash545 odpowiem wierszykiem :P

Chociaż zadanie było dość trudne,
To radę dali panowie tłumacze,
Bo tłumaczenia tak są przecudne,

Że mnie z wrażenia puściły zwieracze.

Zaloguj się aby komentować