#zafirewallem

32
2970

Interes życia


Gadali zjarani, a w tle huczał bas.

Weźmy się za handel! – do ziomka tak drę się.

Miejmy też coś z tego, dziś nastał nasz czas!

Będziemy mistrzami w tym interesie!


Słowa poszły w czyny i dobrze, na plus.

Stówa w dobrej cenie – to było wyczynem.

Wpakowali skuna w kieszenie swych bluz

i za kilka godzin raczyli się dymem.


Lecz kiedy sprzedaży miał nastać już czas,

to zjarani byli od dawna, po prawdzie

nie było co dzielić, a w tle huczał bas.

Chłopaki spalili do końca tę gandzię...


#nasonety #zafirewallem

Kurde, motyw tak przeciorany wszędzie, ale to samo życie.

Dobrze że sam kiedyś, kiedy jeszcze miałem genialny pomysł otwierać knajpę, zorientowałem się w porę, że bar to znam dobrze, ale z tej drugiej strony.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Drugie miejsce też czasem wygrywa, w Kawiarence można wszystko!


Temat: Bebech

Rymy: masa - kasa - zerka - wielka


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Piorunujesz jak najęty

  • Wiersz z największą ilością piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

  • Pamiętasz o tagach i społeczności

#naczteryrymy #tworczoscwlasna #zafirewallem #poezja

52ebfad9-ba94-4896-97bc-ad6c6c24cb43

Masa niech będzie, niech przybędzie, niech moja tylko będzie masa!


Dam z siebie wszystko, moje dni, siły wszelkie, pójdzie też cała kasa!


Niech to widzą, niech każdy podgląda, niech nawet ma waga zerka,


Że ta masy masa, ta moja masa, moja jest i jest Wielka.

Nieco z przodu zebrała się masa

w tylnej kieszeni równoważy to kasa

każdy się czerwieni, ale ukradkiem zerka

nad takim bebzolem praca musiała być wielka

Zaloguj się aby komentować

O sonecie


Pisanie sonetów, to rozrywka nie dla mas.

Trzeba się ładnie ubrać, a nie siedzieć w dresie.

Trzeba być bezrobotnym, żeby mieć na to czas.

Pisać je pięknym piórem w stylowym notesie.


Wysublimowany należy mieć też gust.

Jeśli chodzi o żarty omijać bezwstydne.

Nie pisać: "Ale cyce!"; lecz: "Masz jędrny biust!

Twe piersi jak góry, ogromne, masywne!"


Napisałbym sonet, gdybym tylko miał czas,

lub pomyślałbym chociaż o jakiejś balladzie.

Gdybym się czymś wyróżniał z tych ludzi mas,

lecz się zatraciłem w ich wielkim stadzie.


#nasonety #zafirewallem

Jeśli chodzi o żarty omijać bezwstydne.


@splash545 a nie prawda! Znam taka jedną w Kawiarence, która fizycznie nie potrafi pisać nie bezwstydnie

Nie pisać: "Ale cyce!"; lecz: "Masz jędrny biust!

Twe piersi jak góry, ogromne, masywne!"


Ale cyce, proszę panią!

Aż mi, proszę pani, stanął!

Przyrodzenie moje - ogromne, masywne!

Jeśli będzie trzeba - nasmaruję mydłem!


Proszę mnie wykreślić z grona poetów!

Zaloguj się aby komentować

Skoro otworzyłem, no to trzeba dołączyć. Być może dając innym zachętę do pisania?



*** (Może gdyby wtedy zakręcili gaz)


Może gdyby wtedy zakręcili gaz

miasto by minęła jesień średniowiecza?

Może gdyby zawór zamknęli na czas

o innych byśmy teraz rozprawiali rzeczach?


Lecz schody donikąd obrócone w gruz,

choć były, co prawda, od zawsze nieczynne;

Spichlerz i katedra też zniszczone już,

tak jak i sąsiednie miejscowości gminne.


Może gdyby zawór zamknęli na czas,

może gdyby pamiętali o nieszczęsnym gazie,

może wśród stołeczno-wojewódzkich miast

byłby ciągle Gorzów? Przynajmniej na razie.




#nasonety

#zafirewallem



Zaloguj się aby komentować

tuptanie, robienie obiadu, pedałowanie, powtarzanie fizyki z latoroślą i mnóstwo innych rzeczy sprawiło, że dopiero teraz pojawia się nowe wyzwanie

temat: wojaże
rymy: wiatr - Bałtyku - Tatr - triku

powodzenia

#naczteryrymy #tworczoscwlasna #zafirewallem #poezja

Jak u Zenona , psotny wiatr

Spienił zielone wody Bałtyku

I wiał aż do podnóża Tatr

Gdzie mokry baca nie użył triku


I suszył się w ciepłym ogniu watr

Bo stał pod wiatr, gdy poszedł na siku xD

Już wiosna więc jak struś Pędziwiatr

Przemierzam Polskę od Bałtyku

Do Bieszczad, Karkonoszy, Tatr

Gdy kasy brak, używam triku.

Zaloguj się aby komentować

Skoro przypadł mi już ten zaszczyt i obowiązek, a także związana z nimi przyjemność otwarcia kolejnej edycji naszej zabawy, no to ją otwieram.


Otwieram więc CXXII edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem!


Nie będę szukał inspiracji jakoś szczególnie daleko. Od jakiegoś czasu zachwycam się wspaniałymi muzycznymi aranżacjami wierszy pana Bolesława Leśmiana , więc wybrałem jeden z nich, zaaranżowany moim zdaniem najweselej . Takim to sposobem wyszło mi, że tym tygodniu utworem di proposta będzie wiersz:




*** (Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz)

Bolesław Leśmian


Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,

Ale w innym sadzie, w innym lesie -

Może by inaczej zaszumiał nam las

Wydłużony mgłami na bezkresie....


Może innych kwiatów wśród zieleni bruzd

Jęłyby się dłonie dreszczem czynne -

Może by upadły z niedomyślnych ust

Jakieś inne słowa - jakieś inne...


Może by i słońce zniewoliło nas

Do spłynięcia duchem w róż kaskadzie,

Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,

Ale w innym lesie, w innym sadzie…




Po niebywałym sukcesie frekwencyjnym poprzedniej, CXXI edycji zastanawiałem się jak zwiększyć frekwencję w edycji obecnej. Żeby Państwa zachęcić do pisania wymyśliłem sobie, że naczelną zasadą edycji bieżącej będzie: jeśli powstanie w niej więcej niż 10 wierszy oraz weźmie w niej udział więcej niż 7 osób zwycięzcą zostanie kolega @bojowonastawionaowca. W przeciwnym wypadku zwycięzcę wybiorę jakoś inaczej.


Jeśli zaś chodzi o same wiersze, no to można rymować do wiersza pana Leśmiana, można się nim inspirować albo pisać jakoś inaczej. Jeśli ktoś bardzo się uprze, że chciałby sonet i okaże się, że w wierszy di proposta brakuje mu dwóch wersów, to można je sobie dopisać.


Miłej zabawy, wysokiej frekwencji i widzimy się na ogłoszeniu wyników za tydzień w niedzielę. Jakoś raczej rano.


#diproposta

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Teraz, kiedy już kolega @sireplama zakończył był CXXI (słownie: 121) edycję zabawy #nasonety to mogę, całkiem bez ryzyka wygranej, przystąpić do konkursu. A więc, poniższym swoim utworem zgłaszam swój akces.


Twarze


Cichy gwar w kawiarni, w radiu jakieś hity,

Ledwie dałem radę w kącie się umościć,

Chociaż na widoku, jednak w tłumie skryty,

Z ciepłą kawą w ręku czytam sobie gości.


Tam ktoś smutny siedzi, wygląd jak pies zbity,

Oczy w słońcu mruży inny ktoś z błogością,

Tu się dziewczę śmieje, w ekran wzrok ma wbity,

Ten - zaciska usta, epatując złością.


Ci są sympatyczni, ci chyba niemili,

Twarz ma zatroskaną pani, co wychodzi,

Chcę przeczytać wszystkich - starzy są, czy młodzi…


I tak sącząc kawę, i pod wpływem chwili,

Wśród emocji tylu, smutnych i wesołych,

Na serwetce, w rymach, o życiu gryzmolę...


#zafirewallem #nasonety #diriposta #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Sobota wieczór, nie dziwota że w kawiarence cicho.

To wstawię coś na szybko, co by przypału nie było


Temat: sobota wieczór

Rymy: chciałem - zapomniałem - zadanie - panie


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Piorunujesz jak najęty

  • Wiersz z największą ilością piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

  • Pamiętasz o tagach i społeczności

#naczteryrymy #zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

Przepraszam bardzo, nie chciałem

Zapomnieć lecz zapomniałem

Wiem, ważne to było zadanie

Wypominanie to leżącego kopanie.

Późno już, zatem spać iść chciałem

czy w Kawiarence wygrałem, zapomniałem

stąd wstawione jest nowe zadanie

trzeba wstawiać rymy, panowie i panie

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Słuchajcie! Właśnie dotarła do mnie nagroda od kolegi @fonfi za wygraną w poprzedniej (XXV) edycji zabawy #naopowiesci, bo nie wiem czy Państwo wiecie/pamiętacie, ale za każdą wygraną w tej zabawie kolega @fonfi wysyła nagrodę książkową (taką w budżecie 100PLN, więc jest w czym wybierać).


Pytacie jaką książkę zażyczyłem sobie ja?


Troszkę ponad miesiąc temu, kolega @Whoresbane poinformował w tym wpisie, że wydawnictwo REBIS zapowiada dodruk książki Dziedzic Kaladanu ze świata Diuny. A że akurat tej książki mi w kolekcji brakowało, to padło właśnie na ten tytuł.


Ja wiem, że książki pisane przez panów Briana i Kevina to takie fanfiki. Ja wiem, że są bardzo nierówne - jedne lepsze a inne (delikatnie mówiąc) gorsze. Ja to wszystko wiem. Ale i tak je przeczytam i chcę mieć wszystkie na półce, bo a) nerwica natręctw, b) grafiki Siudmaka


A przy okazji, jako że w kolekcji brakowało mi nie tylko Dziedzica ale w ogóle całej Trylogii Kaladanu, to już całkiem sam domówiłem sobie dwie pozostałe. I tym sposobem, do skompletowania wszystkich książek z uniwersum Diuny, brakuje mi już tylko 4 z 26 (chyba, że coś przeoczyłem).


W każdym razie chciałem powiedzieć, że kolega @fonfi do solidny Tomeczek. Polecam tego hejtowicza!


PS.

Przy tej okazji pozwolę sobie w imieniu kolegi @fonfi przypomnieć, że trwa właśnie XXVI (słownie: 26) edycja, której "tematem" jest:
Monika otworzyła oczy. Oślepiona intensywnym światłem zamrugała i…

Gorąco zachęcam do wzięcia udziału. Nagroda czeka!!!


#zafirewallem #naopowiesci #ksiazki

e4d6cf4c-1d21-48af-8de3-957eab599a15
17a50df9-2b75-4a36-a96b-ebb8e98ac443
ed154c52-e684-4a34-b0ad-9a9eab5ec20b

Zaloguj się aby komentować

Wygląda na to, że pewne wełniane stworzenie zapomniało o swoich rymach... Jest już 21:37 i nie zapowiada się na aktywację trawożernej bestii.


W takim razie, cały na gejuru, wkraczam ja!


Temat: wkroczenie bestii

Rymy: zapomniały - raciczki - zasypiały - potyczki


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Piorunujesz jak najęty

  • Wiersz z największą ilością piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy

  • Pamiętasz o tagach i społeczności

#naczteryrymy #zafirewallem #poezja

7cc3f517-71ff-49a4-8e21-c5df608ee3ed
sireplama userbar

O zgłoszeniach Tygryska nie zapomniały

splamione krwią (nie)winnych raciczki

dzieci z płaczem się zbudziły, choć zasypiały

czas nastał na nocne z trollami potyczki

On zapomniał ale internety nie zapomniały

Z niebytu otchłani wyciągnęły za raciczki

Choć kawiarenki legiony już zasypiały

Sir nie dał plamy, zaprosił do potyczki.

Nadejście bestii lub Dla Koma...


Beczeniem dbał by pokolenia zapomniały...

Jak bardzo krwią ubabrane są te raciczki!

Zaniedbaniem sprawiał, że narody milczały!

Nie miały końca wełnianych knowań potyczki!

Zaloguj się aby komentować

Możliwości


Na tanią kasę weto dołożę

W d⁎⁎ę trampkowi wejść da się może

Bo Europy znieść już nie mogę.


Nie? To spierdalaj! I krzyż na drogę!

Zaloguj się aby komentować

Nie będzie z tego żadna dobra robota,

Gdy z każdej strony otacza cię głupota!

Nachodzi cię ochota na gest jakiś szybki,

walnąć papierami i pójść sobie na grzybki.

Zaloguj się aby komentować

Obżarstwo moje bez wytchnienia
Do wstania trzeba użyć kieratu
Serniczka zjedzonego wspomnienia
Radzą mi: Nie rób szpagatu!

Zaloguj się aby komentować

„Dzień z życia wannabe pisarza”.


„Monika otworzyła oczy. Oślepiona intensywnym światłem zamrugała i z ulgą stwierdziła, że to był tylko sen...”


– Nie no, historia nie może zakończyć się taką kliszą – mruknął pod nosem Autor, z niedowierzaniem wpatrując się w monitor. – To tak, jakby Rick Grimes po tych wszystkich trudnościach, które przeżył, obudził się ze śpiączki. Poza tym, to musi być na początku.


„Monika otworzyła oczy. Oślepiona intensywnym światłem zamrugała i z ulgą stwierdziła, że to był tylko sen. Nie sen. Koszmar. Przez duże K.


Ale rzeczywistość wcale nie rysowała się lepiej.


Zamknęła oczy, ponieważ nie była w stanie patrzeć na jarzeniówki. Przyzwyczajenie wzroku do ostrego światła zajęło jej chwilę, ale w końcu mogła rozejrzeć się po pomieszczeniu.


Z niepokojem odkryła, że leży na kozetce na samym środku białego pokoju. Nigdzie nie widziała nawet zarysu drzwi. Na sobie miała tylko koszulę operacyjną, ale nie pamiętała, żeby zapisywała się na jakikolwiek zabieg.


Co się stało? Gdzie ja jestem i jak się tutaj znalazłam?”


Westchnął. To, co napisał, wydawało się niewłaściwe, a sam zalążek historii po prostu nudny. Stwierdził, że spróbuje innego podejścia.


„Monika otworzyła oczy. Oślepiona intensywnym światłem zamrugała i zorientowała się, że wydarzyła się rzecz potencjalnie bardzo niebezpieczna dla członków załogi stacji kosmicznej, na której stacjonowała. Chwyciła za radio, by nadać ostrzegawczy komunikat, ale spotkała się z ciszą - komunikacja została zagłuszona albo, o zgrozo, padła całkowicie.


Odbiła się od stanowiska i korzystając z braku grawitacji, płynnie ruszyła ku łącznikowi segmentu obserwacyjnego i nawigacyjnego.


Stacją targnął nagły wstrząs. Monika uderzyła boleśnie barkiem w ścianę łącznika. Zaklęła.”


– Noż cholera jasna! – Autor skreślił wszystkie napisane słowa. Postanowił spróbować jeszcze raz.


„Monika otworzyła oczy. Oślepiona intensywnym światłem zamrugała i odkryła, że zaklęcia ochronne ponownie powstrzymały atak nieprzyjaciela. Wroga armia tylko czekała, aż bariera zniknie. Wszystko wskazywało, że stanie się to niebawem.


Otarła pot z czoła i powoli podniosła się z kolan. Była u kresu sił. Nie pomagało widmo nieuchronnej klęski i rzezi mieszkańców bronionego jeszcze miasta.”


– A pi⁎⁎⁎⁎lę to wszystko, nic nie napiszę! – Ze złością zamknął laptopa. Przeraził się jednak i sprawdził, czy przypadkiem nie uszkodził ekranu. Odetchnął z ulgą, po czym wyszedł z pokoju.


Monika została sama, oślepiona i zawieszona w próżni.


#naopowiesci #zafirewallem

@cyberpunkowy_neuromantyk o Cie pieron, sprytnie. To teraz weź otwórz tego laptopa i dawaj - dokończ każdą wersję. NA PEWNO nie dasz rady… 😜😈🙃

Kurde, to o mnie!


A, swoją drogą, ten tekst, a szczególnie jego ostatnie zdanie przypomniało mi o książce Gniazdo światów pana Marka Huberatha. Literacko to jest straszna ramota, Ty dużo lepiej napisałeś, ale pomysł kapitalny. Jak u Ciebie.

Zaloguj się aby komentować

No dawaj, zjedz jeszcze kawalek- Wola mnie serniczek,

Jak jak święta się skończą, wskoczysz za pedały

I będę ćwiczyć, schudnę dla swej chwały,

Bo na chwilę obecną, jestem jak jamniczek.

Nie mam kasy, tylko serniczek!

krzyknąłem, "nie obrobicie mnie pedały!"

przetrwam, zwyciężę na polu chwały

orężem będzie mój wierny jamniczek*


*Do sklepu zoologicznego wchodzi Fąfara i mówi:
– Chciałbym kupić psa obronnego.
– Mam takiego.
– Przecież to jamnik! Jaki z niego pies obronny?
Sprzedawca chwyta jamnika za ogon, podnosi go do góry i mówi:
– To podejdź pan tutaj!

Moc ma jak odkurzacz, kolor jak serniczek

Zacina się skrzynia, rozrząd i pedały

Jazda tym pojazdem nie przynosi chwały

Za to mało pali mój jamniczek.

Zaloguj się aby komentować

#wolnewiersze #zafirewallem


Kiedy - jakoś w zeszłym tygodniu

wydarło się w końcu z chmur słońce

moja krew - bąbelek po bąbelku -

zrobiła się musująca


i chyba inna niż zwykle,

bo jakaś taka różowa -

nie czerwona jak wiśnie,

lecz jak kwiaty wiśniowe


Nie wiem jeszcze co robić,

zwyczajnie w słońcu stoję,

patrzę sobie w niebo

i kręci mi się w głowie.

@KatieWee Zalecam stopniowe przyjmowanie słońca i spacerów — organizm potrzebuje czasu, by wyjść z trybu zimowego. Dodatkowo kawa jako stabilizator nastroju, stosować doraźnie.

Słońce - musująca brzmi fantastycznie! Prawie jak różowa - wiśniowe. Lubię takie subtelne, nienachalne rymy, że się tak w sprawie technicznej wypowiem.

Zaloguj się aby komentować

Nie będę ukrywał, że Złota gałąź pana Frazera zrobiła na mnie ogromne wrażenie i mocno zapadł mi w pamięć ten z niej cytat: Mit bowiem się zmienia, natomiast niezmienny pozostaje obyczaj; ludzie czynią nadal to, co czynili ich ojcowie, chociaż powody, którymi kierowali się ojcowie, dawno już uległy zapomnieniu. No i tak mi się to jakoś z dzisiejszym świętem połączyło:


***

Niedziela wielkanocna


Stół już zastawiony, a stół to obfity,

stoi na tym stole w bród rozmaitości;

dni czterdzieści człowiek tradycyjnie pościł,

ale koniec tego! – czas by się nasycić.


Kiełbasy na stole, flaszki okowity,

sałatka z Kieleckim i jakieś słodkości;

jest wszak co świętować – jest powód radości! –

bo ktoś tam zmartwychwstał. Czy został zabity?


Tak się biesiadnicy posprzeczali byli,

ojciec tam przemawiał, jak adwokat w todze,

dziadek przeciwnego obozu był wodzem

dojść próbując prawdy, w końcu się pobili:


czemu w tę niedzielę zastawia się stoły

i czemu tak wcześnie dzwonią dziś kościoły?


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

No taki cross-over mi wyszedł:


***

Bogowie też mają poczucie humoru

Chybam wodą z rzeki którejś był opity,

bo przecież nie wskutek mej nieudolności

kiedym został kiedyś zaproszony w gości

jedno z drugim na „gie” pomyliłem city.

Gdym wreszcie dojechał, stanąłem jak wryty,

nie doznałem bowiem oznak gościnności;

wejście miałem ciche – w stylu angielskości,

czułem się divided raczej niż unity.


To nie moja wina – pojąłem po chwili,

ani pociąg z trasy też nie zboczył w drodze,

ni gospodarz nie próbował uniknąć mnie zwodem,


to wodni bogowie żart sobie zrobili

i śmiali się ze mnie wykrzywiając mordy

bo w Gorzowie nagle Wisłę umieścili

do Grudziądza zaś koryto przesunęli Odry.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Pomówiony i niesprawiedliwie skazany przez oskarżyciela i kata w jednej osobie - @fonfi , wykonuję swoje wyrok, pretendując do roli męczennika Kawiarenki! Z wielkim jękiem i ojojojem otwieram CXXI (słownie: sto dwudziestą pierwszą) edycję #nasonety !


Natchnieniem niech będzie Wam wiersz Pana Jana Andrzeja Morsztyna:


Do trupa


Leżysz zabity i jam też zabity,

Ty — strzałą śmierci, ja — strzałą miłości,

Ty krwie, ja w sobie nie mam rumianości,

Ty jawne świece, ja mam płomień skryty,


Tyś na twarz suknem żałobnym nakryty,

Jam zawarł zmysły w okropnej ciemności,

Ty masz związane ręce, ja wolności

Zbywszy, mam rozum łańcuchem powity.


Ty jednak milczysz, a mój język kwili,

Ty nic nie czujesz, ja cierpię ból srodze,

Tyś jak lód, a jam w piekielnej śreżodze.


Ty się rozsypiesz prochem w małej chwili,

Ja się nie mogę, stawszy się żywiołem

Wiecznym mych ogniów, rozsypać popiołem.


Zasady:

Układamy sonet albo coś co się rymuje, albo nawet nie (jak kto woli), w którym rymy (lub ich brak) w poszczególnych wersach zgadzają się (ale niekoniecznie) z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze #diproposta .


Ofiarę tfu! Zwycięzcę wskażę w niedzielę 12 kwietnia.


Bawcie się dobrze!


#zafirewallem

sireplama userbar

Zaloguj się aby komentować