Zaloguj się aby komentować
W koncu udało sie zrobić orla perć, rok temu była proba, ale zatruci i zmęczeni po rysach skutecznie udaremniła te podejście, zrobiliśmy tylko do koziej, teraz zaczęliśmy juz od koziej, wypoczęci i pyklo. #gory #wycieczka #tatry



Zaloguj się aby komentować
Młoda coraz lepiej i dalej daje radę :3
Chyba już czas szukać większych kółek z jakąś przerzutką na przyszły sezon..
#tatacontent #rower #rodzicielstwo #zuchpostuje #wycieczka



Zaloguj się aby komentować
Sponsorem dzisiejszej wycieczki jest Aldi. Hamburgery paskudne ale spróbowałem ich dla was, żebyście już nie musieli.
#wycieczka

Zaloguj się aby komentować
Zawsze po oddaniu krwi staram się połazić dla regeneracji ;p
Miałem jechać do lasu, ale przypomniało mi się, że jeszcze w tym roku nie jechałem pociągiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Wyjazd 8:37, powrót 20:00 - TYM SAMYM pociągiem, tym samym składem 😅 „Niegocin”, który rano ruszał z Olsztyna do Wrocławia, zabrał nas z Iławy i wysadził w Toruniu, a sam pojechał dalej. Jakoś po trzynastej odbił się od Wrocławia i na powrocie zabrał nas spowrotem - tu niestety 30 minut poślizg..
My w tym czasie zaliczyliśmy śniadanie, starówkę, planetarium, obiad, starówkę, Wisłę, a potem znowu starówkę, a potem już do domu pojechałem #pdk
#drogipamietniczku #zuchpostuje #wycieczka #chwalesie #pociagi #pkp #astronomia #torun #kochampolske





Zaloguj się aby komentować
Siema,
Tegoroczne namioty z Myszą w #piechurwedruje
---------
Szczyt: Gorc (Gorce)
Data: 1/2 lipca 2025 (wtorek/środa)
Staty: Dzień 1. 10.8km, 6h15, 780m przewyższeń
Dzień 2. 7.4km, 2h15, 10m przewyższeń
Trasa dla zainteresowanych. (W jedną i drugą stronę.)
Wyprawa pod namioty z Myszorkiem i znajomymi. Trasa z Ochotnicy Dolnej zielonym szlakiem, nocleg w Studenckiej Bazie Namiotowej Gorc.
Informacje praktyczne:
Z parkingiem trochę niejasna sprawa. My zostawiliśmy samochody na stacji paliw , ale tylko dlatego, że obsługa się na to zgodziła. Tutaj też były jakiś parking, ale należący do pobliskiej restauracji, na kartkach napisane "Wyłącznie dla gości XXX na czas wesela" czy coś w ten deseń.
Cały ten odcinek to asfaltowa droga. Jako że szliśmy z dzieciakami, to podwiozłem ekipę pod wejście do lasu, a sam odwiozłem samochód na stację i potem ich dogoniłem. Podobnie zrobiliśmy w drodze powrotnej - nie było sensu katować dzieci, zwłaszcza że upał był konkretny.
Baza namiotowa pod Gorcem jest świetna - namioty do wynajęcia, także nie trzeba nieść swojego (ja akurat wziąłem), kuchnia, miejsce na ognisko i metalowe kijki na kiełbaski, wygódka, prysznic, niedaleko źródełka z wodą do picia i mycia się. Do tego piękne widoki na Lubań i Tatry. Zasady rezerwacji i koszt na ich stronie internetowej , ale to jakieś groszowe sprawy. Z własnym namiotem oczywiście nie trzeba rezerwować miejsca.
Co było fajne:
Patrząc wcześniej na zdjęcia z tej trasy i drogę spodziewałem się czegoś byle jakiego, ale zostałem pozytywnie zaskoczony - droga była wygodna, las bardzo ładny, a widoki przepiękne (całkiem spora część szlaku biegła krawędzią lasu).
Wieża widokowa na Gorcu jak zwykle nie zawiodła, a ścieżka, która prowadziła do niej z bazy namiotowej, była bardzo klimatyczna.
Dzieciaki spisały się na medal i były zachwycone: namioty i śpiwory, wieża, latanie z czołówkami po zmroku, duże ognisko, do którego dorzucały co chwila suchej trawy... Atrakcji było tyle, że moja Mysza jeszcze tydzień temu mówiła swojemu dziadkowi, że najbardziej chce jechać znowu na Gorc.
Co było mniej fajne:
Podsumowując: było po prostu idealnie. Wiem, że jest tu część rodziców zastanawiających się, czy i kiedy wziąć swoje pociechy pod namioty. Ze swojej strony mogę polecić bazę pod Gorcem i tę trasę, z uwzględnieniem ewentualnej podwózki, żeby ominąć początkowy asfaltowy fragment. Dla tych ceniących wygodę polecam rezerwację namiotu - w takim przypadku należy wziąć jedynie swój śpiwór, ewentualnie karimatę, ale w wynajmowanych namiotach materace są ustawione na paletach, co daje fajną izolację od gruntu. Tak czy siak, dorosły i tak się nie wyśpi ¯\_(ツ)_/¯
#gory #wedrujzhejto #wycieczka #gorce





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wyrwaliśmy się żoną do Pieskowej Skały, bardzo sympatyczne miejsce. Równo 7 lat temu mieliśmy tu naszą ślubną sesję zdjęciową, szybko zleciało
#czaswolny #wycieczka

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jade psopacerowac po Torczynskim Parku Narodowym
Kupic wam po magnesie na lodówkę?
#wycieczka

Zaloguj się aby komentować
Pobrykane 724 km i ponad 14h - nie korzystałem z autostrad
Jechałem do Kudowy na rybkę i znalazłem się w Wiedniu xd
Miasto przyjemniejsze niż Warszawa bardziej zielone.
Liczyłem że kawa i ciasto to będzie niebo w gębie . Szału nie ma. Przereklamowane to . No i we centrum śmierdzi końskim łajnem xd
Polski akcent jakaś lokalna firma przewozowa i z daleka słyszysz - pi⁎⁎⁎⁎lę to itp xd
#wycieczka
#spijzhejto



Zaloguj się aby komentować
Moja pierwsza wycieczka w Tatry wysokie. Tatry bielskie 900m przewyższenia, 22km trasy, razem z przystankami ok. 9h. Spaliłam 2800kcal
Pod koniec wspinaczki było ciężko, ale widok rekompensuje wiele. Zejście to była bajka jeszcze z tymi widokami
Niestety asfalt na końcu ścieżki zaostrzył wszystkie dolegliwości bólowe i dołożył ból miednicy czy bioder sama nie wiem
Wycieczka zaostrzyła smaki na Tatry wysokie, więc na pewno tam wrócę.
#gory #tatry #wycieczka




Zaloguj się aby komentować
I tak to się żyje.
Postanowiłem sprezentować nowe rękawice bo obecne mają prawie 10 lat. Kurde 50 km i palec przedostatni boli że ledwo idzie obsługiwać hamulec. Może pomoże rozcięcie bo dwa ostatnie palce są połączone. W inter motors daremny wybór adrenaline i oxfordy. Eh wymienić nie mogę bo .
używane.
Jednak Richa to porządna firma. Zachciało się zmiany
#kremowka
#wycieczka
#motocykle


@libertarianin tez to widze. mam co prawde spodnie z adrenaline - taka wersja na maksymalne upały szału nie mam ale uzywam ich kilka razy do roku także nie narzekam. Resztę ciuchów markowych Dainese, Alpinestars i RST ventilator - choć ten zestaw taki sobie - doscyc ciężkie są ochraniacze, ogólnie jakieś takie nijakie - raczej nie polecam
Zaloguj się aby komentować
Pyk 585 km
100 zakrętów zaliczone.
Da radę jeszcze jedna wycieczkę na tej oponie (technicznie)?
#wycieczka
#pijzhejto



Zaloguj się aby komentować
Poradnik KGP część I - Ziemia Kłodzka
Disclaimer: nie oponuję, że są lepsze sposoby na zdobycie KGP, ale w poradniku podążam tym jak ja to robiłem, balansując szybkość ze zwiedzaniem. W gruncie rzeczy jak się zawziąć to można oblatać samochodem w 2 tygodnie, ale nie zobaczyć nic poza górą z korony.
Bogaty w koronowane szczyty obszar Polski, a prywatnie jest to jedno z moich ulubionych miejsc w Polsce, jak nie ulubione. Masa atrakcji skondensowana na niewielkiej przestrzeni.
Kiedy byłem?
Majówka 2023
Gdzie mieszkać?
Opcji jest wiele, ja wybrałem Polanicę Zdrój, bo kojarzyłem, że odwiedzałem ją na koloniach, ponadto jest dość dobrze...
Zaloguj się aby komentować
Sobota ładna pogoda, plan pokazać młodym rynek w Krakowie bo jeszcze nie byli... a taki wuj bo konfa urządza sobie protest przeciwko migrantom. Zamiast fajnej pamiątki słyszysz tylko wyzwiska, hasła obu stron bo i kontrmanifestacja od d⁎⁎y Mickiewicza ... uciekasz z małymi na Wawel do smoka. Uff chciaż tam po staremu dalej ogniem zionie.
#zalesie #krakow #wycieczka


Najgorsze, że jak nie będzie odpowiedzi normalnych ludzi, to będzie coraz gorzej i faszyści będą pozwalać sobie coraz bardziej. Dziecko będzie szło do szkoły i zobaczy sobie jak "patriota Polak" bije jakiegos beżowego czy czarnego w imię biało czerwonej. Przerażające że w kraju dotkniętym przez faszyzm może się rozwijać taka nienawiść do drugiego człowieka.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Misie kolorowe. Jak ktoś ma w planach odwiedzić jurę krakowsko częstochowska to można skorzystać z darmowego wspinania pod okiem instruktora, wycieczki z przewodnikiem itp.
https://jura.travel/article/1020417
Wymóg udokumentowanie min 3 noclegów na jurze.
#wspinaczka #wycieczka #zwiedzanie #pomyslnaweekend #krakow #czestochowa
Zaloguj się aby komentować
Polskie morze jest niedoceniane.
Byłem od czwartku do niedzieli w Helu i powiem wam, że jestem pozytywnie zaskoczony.
Czego można się spodziewać po polskim morzu?
zimno
woda zimna
krindż
wszędzie disco polo
wysokie ceny
janusze i parawany
GOOOOOOOOOTOWANA KUKURYDZA
Co zastałem?
No wiało i było chłodno XD ale szanowni państwo, w obliczu upałów na kontynencie przy których ciężko jest funkcjonować, helska pogoda była zbawieniem. Przez większość czasu chodziłem w długich spodniach i bluzie i temperatura była komfortowa. Znakomite warunki do zwiedzania
Woda zimna jak w górskim strumyku xD zarówno od strony zatoki jak i pełnego morza. Aż nogi wykrzywiało po pewnym czasie. No ale do leżenia na plaży i tak spoko, szum fal bardzo dobrze na mnie działa
Nie było krindżu. Hel jest bardzo ładnym miastem, powiedziałbym że pod względem turystycznym nie odbiega od miejsc w których bywało się na wakacjach - tj kramy z duperelami dla turystów, pamiątki, no i tyle. Podkreślam, że samo miasto jest bardzo ładne i klimatyczne. Sprzedawcy mili. Fajnie było.
Nie było disco polo - nie wiem jak we Władysławowie (w centrum; zwanym pieszczotliwie Wielka Wieś przez Kaszubów) czy Mielnie czy innych miejscowościach znanych z krindżu, ale na Helu ten problem nie występuje. No akurat był koncert Don Wasyla i jego Cyganów, ale według rozpiski imprez wakacyjnych w mieście, to było jedyne wydarzenie z tego typu muzyką w najbliższym czasie.
Ceny jak w każdym polskim mieście na rynku. Nie wyróżniają się pod tym kątem. Chociaż niektóre pamiątki ściągane z aliexpress były skandalicznie drogie, ale typowo morskie pamiątki były w powiedział bym normalnych cenach. Niestety, rybki chyba cenowo też tak samo jak w głębi lądu, czego do końca nie rozumiem. Może cena niższa dla restauracji, bo odchodzą koszty transportu, ale marża wyższa, bo rybki świeże - to było czuć
Największym minusem według mnie to typowi polscy soft alkoholicy, którzy walą lechy i harnasie już o 10 rano podczas spaceru w kierunku brzegu, no bo skoro są na urlopie, to mogą. Ogrom ludzi tankuje, to jest aż przerażające. Jest kilka monopolowych z tak szerokim asortymentem, że Duży Ben się chowa. Wieczorami większość ławek jest okupowana przez prawilnych sebastianów z browarkiem, co odpala pewne PTSD i nie wiadomo czy zaraz nie będą chcieli cię wylegitymować z twoich piłkarskich sympatii.
Parawny na plaży zdarzają się, ale spokojnie można znaleźć miejsce dla siebie z dala od innych i z widokiem na wodę. Z resztą myślę, że na pólwyspie jest największy stosunek plaż do liczby ludzi xD
Nie było ziomeczków od kukurydzy na plaży, może za zimno
Dodatkowo
Sama mierzeja i przyroda na półwyspie helskim to coś unikatowego. Wszystko stoi na plażowym piasku, który został naniesiony przez morze. Świadomość tego bardzo zachwyca obserwując krajobrazy wydm i piaszczystych lasów. Same drzewa w lesie mają też bardzo nietypowe kształty, nie wiem jeszcze z czego one wynikają, lecz podejrzewam, że skoro podłoże jest niestabline, to takie drzewo może się łatwo przechylić, przewrócić, a tam akurat często wieje. Takie drzewo wtedy dalej rośnie w "górę" (w kierunku Słońca), mimo że całe jest pochylone pod kątem. Cała przyroda sprawia wrażenie bardzo dzikiej i przez to atrakcyjnej. Niestety, w lasach jest dość dużo śmieci, najprawdopodobniej zostawionych przez turystów.
Pod kątem historycznym też jest ciekawie. Mamy tam sporo stanowisk ogniowych zbudowanych zarówno w II RP, w czasach niemieckiej okupacji 1939-1945 jak i w PRLu (1955-1977 jeśli dobrze pamiętam, choć mogłem coś przekręcić). Do wszystkich tego typu punktów prowadzą szlaki turystyczne. Można wejść do niektórych schronów przy stanowiskach ogniowych. Można zobaczyć wojenne fortyfikacje. To robi wrażenie, zwłaszcza jeśli jest się świadomym, jak dzielnie bronił się Hel w 1939, jak długo się opierał i jakie spustoszenie robił wśród niemieckiej marynarki w Zatoce Gdańskiej. A to było ultra biedne, raczkujące państwo.
W związku z powyższym można się najeść wojskowej grochówki, bardzo smacznej.
Z innych krindżów możnaby się spodziwać narodowego kebaba na każdym rogu, ale z tym ciężko. Kojarzę chyba 2 punkty z kebabem - jedno to "kraft kebab", gdzie robią własne mięso, oraz "Kebab u Ali" (nie Baby). No ale kebaby nie były w kręgu moich zainteresowań, więc nie próbowałem. Jest za to sporo miejsc, gdzie można próbować regionalnych kaszubskich dań w restauracjach, do czego zachęcam!
Polecam piwo z wiśnią. Pyszna rzecz.
Z innych minusów, to chyba najlepszą opcją, by dostać się do miasta Hel jest pociąg. W godzinach mniej więcej 10-18 nie ma absolutnie sensu pchać się tam samochodem, bo wszyscy się tam pchają i korki są potworne (a przynajmniej w wakacje) i pewnie nie ma gdzie zaparkować - ale to nie był mój problem
Cała ta wycieczka utwardziła moje przekonanie, że warto zwiedzać nasz kraj nie słuchając opini innych i stereotypów. Albo przynajmiej wybierać się w mniej popularne miejsca (tj. jeśli morze, to omijać Władosławowo), Mazury - omijać Mrągowo, Tatry - omijać Zakopane. No i w dobie tegorocznych upałów zupełnie nie rozumiem wycieczek do ciepłych krajów xD bo nie oszukujmy się - mało kto jeździ do Grecji czy Hiszpanii głównie po to, by zwiedzać kulturę, czy kulinaria. Głównie chodzi o to, że ciepło xD
Dacie szansę polskiemu morzu?
Fotka to pustynia którą widywałem po wyjściu z domku, który wynajmowałem, i mnie zachwycała
#wakacje #wycieczka #hel #morze #morzebaltyckie #pomorze #kaszuby
Nie wiem jak to otagować, zapewne wołam mniej osób niż liczba tagów, które użyłem xD

Byłem parę lat temu (o boshe to już 8 lat). Lasy rzeczywiście są dziwne. I nawet tak bardzo mnie drzewa nie dziwiły (obstawiałem, że to wiatr je tak wyginał), ale ściółka, a raczej jej brak. Po prostu to wyglądało jakby "trawa" się nie wygenerowała. Widoczność grzybów była z 20 metrów lekko. Raj grzybiarzy.


Mi się polskie morze bardzo podoba, może nie licząc Mielna. Jedyne co mi się nie podoba to pogoda. Większość wyjazdów na przemian marzłam i mokłam. Do tego kąpiel w morzu jest absolutnie nieprzyjemna, nawet moczenie stóp mrozi aż do kości. Tylko raz trafiłam na ładną pogodę i ciepłe! morze, co ciekawe wyjątkowo byłam wtedy w czerwcu
Zaloguj się aby komentować