#streetfood

0
14

Koleżka właśnie wrócił z Indii i przywiózł nam do biura coś, czego kompletnie się nie spodziewałem - bananowe czipsy

Robione przez lokalnego sprzedawcę, banany z plantacji, smażone na oleju kokosowym i posolone. Zero innych dodatków, żadnych ulepszaczy. Usmażone i zapakowane dosłownie dwa dni wcześniej. Kolega podobno nadzorował i patrzył jak trze banany, wrzuca do oleju a potem soli i pakuje.


I powiem wam… sztos

Nie mają takiego intensywnego smaku banana, bardziej czuć delikatną nutę oleju kokosowego + sól. Do tego są super chrupkie, zupełnie jak zwykłe czipsy.


Te, które można dostać w sklepach niby jako „bananowe chipsy”, to nawet obok tych indyjskich nie leżały.


Zero strachu przed indyjskim street foodowym Russian roulette. Żyję, brzuch nie boli, więc chyba było robione w warunkach lepszych niż niejedna budka z kebabem.


Gdyby były dostępne w sklepach, spokojnie mogłyby zastąpić mi klasyczne czipsy. Zdecydowanie coś, co chciałbym widzieć na półkach.


Ktoś z Was próbował bananowych czipsów? Jakie macie wrażenia?


#indie #streetfood #jedzenie #jedzzhejto

7934c6b4-bc17-4927-b787-4a2407329a71

@Harpersy wolę suszone niż smażone ze względu mniejszą zawartość tłuszczu. Z tego co pamiętam jak jadłem te smażone i solone to to, że prawie nie dawały bananem. Jakbym jadł na ślepo to powiedziałbym, że to ziemniaczane tylko grubsze.

@owczareknietrzymryjski ja sobie wkręcam, ze przecież olej kokosowy, więc zdrowe wiadomo, ze suszone 'zdrowsze' ale dla mnie nie jadalne

@Harpersy te suszone też mają dodatek cukru. Wiadomo banan ma za mało węglo i jeszcze trzeba dowalić /s. Jakby były suszone na słono to kupowałbym jak pojebany. Może to i lepiej dla mnie że nie ma xD

@utede ja ogólnie też nie, ale zjadłem tylko dlatego, że kumpel jest mikrobiologiem i obydwoje pracujemy w kołchozie farmaceutycznym, więc co jak co ale na takie rzeczy on uwagę akurat zwraca

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy kontakt z #katowice pozytywny. Tradycyjny katowicki czeburek "Smok Wawelski" z tradycyjnym śląskim jalapeno, i tresowana kafka.


Kurna próbuję sobie przypomnieć kiedy ostatnio tu byłem... Oj bardzo bardzo dawno.


ociec: Potomstwo, zapomniałeś okularów od słońca

potomstwo: Na cholerę mi okulary od słońca w kopalni, ociec!?


#ptaki #kafka #slask #czeburek #streetfood

73bd8bcb-12e4-435f-8de6-f984b680911e
d9350104-49f7-4443-a199-50a7c0142230
49e1bf68-9d89-407a-933b-5c297f0b0a2b
Opornik userbar

@Opornik witamy u nas! (° ͜ʖ °) mam nadzieję, że będziesz następnym turystą, który obali stereotyp brudnego, szarego i dymiącego miasta. Jak coś to pisz. Tu lub na pw

@Klamra nie no większość polskich miast się zmieniła ostatnimi laty, przecież tyle kasy w to poszło...

Teraz to muszę znaleźć Decathlon bo już zdążyłem zgubić czapkę i zepsuć okulary, dobrze że koło zoo jest.

@Opornik ale to o Katowicach jest silny stereotyp, że tu się nic mie zmieniło. Decathlon jest w Galerii 3 Stawy. Zreszta… pewnie już znalazłeś w googlach (° ͜ʖ °)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Bom dia!


W nazwiązaniu do tego wpisu wrzucam reckę wczorajszego podjadania brazylijskiego domowego jedzenia.


Lokalik zlokalizowany pośród innych podobnych małych gastro na bazarku przy Stryjeńskich, malutki, ale są stoliki na zewnątrz jeśli ktoś potrzebuje zjeść na miejscu. Opróćz tych dużych "klusek"/pierożków można sobie zamówic zestaw obiadowy: zupa (wczoraj był krem z "czegoś", chyba grzyby) i kurczak z warzywami (wyglądało apetycznie, takie danie jednogarnkowe), ale nie po to tam zaszedłem.¯\_(ツ)_/¯


Targetem były ichnie przekąski czyli te pierożki smarzone na głębokim tłuszczu.

Dostępne są z dwoma rodzajami ciasta - z mąki pszennej oraz ciemniejszej, chyba gryczanej. Mi i rodzinie podeszło bardziej to jasne ciasto.


Przejdzmy do nadzienia - wybrałem kilka rodzajów:


  • ser (o konsystencji gumy do żucia, skreślone)

  • ser + zioła (trochę dziwne w smaku i j.w.)

  • Kurczak

  • Kurczak szarpany + sos na bazie mleka

  • Wołowina

  • Wołowina z sosem na bazie mleka.


Ogólnie wg mnie to są klaczyczne, streetfoodowe snacki. Może nie są imponujących rozmiarów, ale po dwóch takich "bydlakach" już się czułem najedzony (są bardzo sycące).


Farsz smaczny (za wyjątkiem wersji z serem), ciasto mocno doprawione kurkumą, papryką, solą, bardzo ciekawe w smaku, nie jest mdłe z mega chrupiącą panierką. Do każdego pierożka jest mały pojemniczek z pikantnym sosem na bazie curry i warzyw (doskonale się komponuje).


Czy wróce? Na pewno po zestaw obiadowy i od czasu do czasu po Bolinho de carne oraz Coxinha.


Zdecydowanie jest to ciekawa alternatywa do powszechnych kebabowni i chinoli (chciaż na wspomnianym bazarku jest jeden z lepszych) i życze im sukcesu.


EDIT: Można płacić kartą, obsługa rozmawia po polsku - nie trzeba znać portugalskiego!


Wołam @razALgul i @maly_ludek_lego zgodnie z umową!


Desfrutar!


#jedzenie #streetfood #brazylia

0acc84be-8c93-4586-a130-2c52c53c8d4f
f5b11518-1b0a-48c9-b05d-0ed66a84c68a
10720ed9-8834-4877-b6a7-e8aec51e44fe
b3ce040e-3b35-4c8b-b3d7-8bd6953ada45
c1f022a5-ada5-4d9d-b300-f5de6ed4582a

Zaloguj się aby komentować

Warszawa, miasto ludzi bogatych, miasto gdzie sushi leży na ulicy.

Nic dziwnego że reszta kraju zazdrości.


#warszawa #sushi #jedzenie i, he he... #streetfood

51fc8a69-4d3d-4e9b-8d79-b1c750fa153d
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobre biznesy trzeba nagłaśniać, a właśnie taki znalazłem w #katowice.


Ogólnie trzy tygodnie temu byłem we Wrocławiu, pierwszy raz spróbowałem kuchni gruzińskiej i tej śmiesznej bułki co wygląda jak spuchnieta c⁎⁎ka z wbitym jajkiem do środka.


Zakochałem się w kuchni gruzińskiej.


Siedzieliśmy tam z 6 godzin i żarliśmy z kumplem coraz to nowe potrawy. Od tej pory jadłem kuchnię gruzińską jeszcze w 6 miejscach w Krk, Sosnowcu i Kato, ale ta Piekarenka zwyciężyła wszystko:

3 Maja 38, 40-097 Katowice

https://maps.app.goo.gl/BYqsfcbhWLLfyitK7


Jakie to jest pyszne! Buła za 15 zlotych. Czy człowiek się naje? Nie wiem, ja jestem syty o dziwo. Smak fantastyczny. W opozycji do kebaba za 20 zlotych ponownie zajrzałbym do gruzina. Jeżu Kolący, to jest takie dobre, że gdyby Hitler mógł wybierać : do końca życia jeść pieczywo z tej piekarenki, albo rozpocząć karierę polityczną i próbować podbić Europę, to nikt by nigdy o nim nie usłyszał.


W środku starsze gruzińskie małżeństwo,


Polecam serdecznie.


Polecam. Bardzo.


#gruzja #chaczapuri #kuchniagruzinska #kuchnia #streetfood

3550e1a4-3bed-40f1-b4d1-41dfa9e48860
757a3db6-c857-487b-8972-27751ea28116
7d69be2d-63d5-4043-839d-d0b076de23b1

Ogólnie jak mówicie, że to sieciowa marka to czuję się nieco oszukany, za kasą stało starsze, zagraniczne małżeństwo (chyba xD może rodzeństwo xD), a wy mi mówicie, że się mnożą jak grzyby po deszczu

Zaloguj się aby komentować

Możliwe, że blisko. W Pompejach, Rzymie są ściany z starożytnym "Grafity" . Z Napisami takimi jak "Satura tu była Trzeciego" czy "przeleciałem tutaj dużo dziewczyn".

13d4412d-6890-4959-b1b9-aa81311700ad

Zaloguj się aby komentować

@radek-piotr-krasny W Indiach nigdy się nie kupuje nic do picia, czy jedzenia na ulicy.

Kilkudniowa sraczka to nieraz dopiero początek przygód.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować