#stoicyzm

101
1118

Winniśmy tedy być tym spokojniejsi, że i sami idziemy za tymi, którychżeśmy utracili. Pomyśl o szybkości uchodzącego czasu; uświadom sobie krótkość tego okresu, przez który my tak bardzo spiesznie przebiegamy; przypatrz się pochodowi rodzaju ludzkiego, dążącego w tym samym kierunku i przedzielonego nader małymi odstępami nawet tam, gdzie wydają się one bardzo wielkie. O kim sądzisz, że zginął, ten tylko został wysłany przed tobą. Cóż zaś może być bardziej nierozsądnego niż opłakiwanie człowieka, który ciebie wyprzedził, skoro i ty musisz przebyć tę samą drogę?


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

852697b3-6727-4859-ac8f-f06a82e5eb28

@splash545 Świadomość śmierci pomaga w lepszym przeżywaniu życia - w lepszym, czyli takim, gdzie skupiamy się przede wszystkim na tym co jest naszą wartością i jest dla nas ważne - często są to relacje międzyludzkie, choć to zależy, bo ludzie mają różne wartości. Przynajmniej tak twierdzi Yalom

Zaloguj się aby komentować

Jak ma­lut­ką cząst­kę nie­zmie­rzo­ne­go i nie­ogar­nię­te­go czasu wy­mie­rzo­no każ­de­mu! W mgnie­niu oka bo­wiem znika w wiecz­no­ści! Jak małą cząst­kę wszech­ma­te­rii! Jak małą wszech­du­szy! Po jak małym za­kąt­ku całej ziemi się czoł­gasz! Mając to wszyst­ko na myśli, nic nie uwa­żaj za ważne, jak to, byś dzia­łał zgod­nie z kie­run­kiem swej na­tu­ry, a zno­sił to, co z sobą przy­no­si wszech­na­tu­ra.


Marek Aureliusz, Rozmyślania

#stoicyzm

f9a7ecb2-5939-465c-96c9-1a8338367517

Zaloguj się aby komentować

Co tylko jest takiego, czego panem cię nazywają, znajduje się wprawdzie u ciebie, ale do ciebie nie należy: słaby nie może rozporządzać niczym mocnym, znikomy nie może mieć nic wiecznego i niespożytego. Zginąć jest taką samą nieuchronną koniecznością, jak coś stracić; i to właśnie, jeśli je uznajemy, stanowi pocieszenie dla nas. Ponoś stratę spokojnie: i tak przyjdzie ci z życia odejść. Jakiż więc środek znajdujemy na te straty?

Ten, byśmy rzeczy utracone zachowali w pamięci i nie dopuścili, by wraz z nimi uszedł nam i pożytek, jakiśmy z nich osiągnęli. To, co mamy, może być nam odjęte, ale okoliczność, żeśmy je mieli, nie podlega rabunkowi nigdy.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

2cec67a3-ba23-4a6e-861c-220de48eff6a

Zaloguj się aby komentować

- To współczesny manifest, pochwała bycia tu i teraz. Dostrzegania wielu małych-wielkich codziennych rzeczy, które składają się na nasze życie. Dlatego zachęcamy wszystkich do uważności. Na otaczający nas świat, na ludzi którzy są wokół nas i na nas samych. Niezależnie od wieku, bo przekaz kierujemy i do młodych, i do starszych głów. Bez wyjątków. Utwór „Powiedz mi jak?” zachęca do zatrzymania się, do refleksji. A wszystko to z narracją jedynego w swoim rodzaju Piotra Fronczewskiego

#stoicyzm #buddyzm #muzyka #psychologia

Zaloguj się aby komentować

(...) śmierć nie spotyka nas nagle, lecz robi postępy powoli, że umieramy po troszeczku co dzień. Co dzień bowiem uchodzi się właśnie do śmierci. Cokolwiek z tego przemyślisz, wzmocnisz się na duchu bądź do uległego przyjęcia skonu, bądź do cierpliwego znoszenia życia. Powinniśmy bowiem nabrać odwagi i sił do jednego i drugiego, abyśmy nazbyt nie kochali życia, a zarazem nadmiernie nim nie pogardzali. Nawet gdy rozum doradza zakończenie żywota, nie należy iść za tym popędem bez zastanowienia się czy za skwapliwie. Człowiek odważny i mądry powinien nie uciekać z życia, ale wychodzić. Przede wszystkim jednakże należy unikać tej namiętności, która opanowała tak wielu, a mianowicie pożądania śmierci.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

9cd97cd2-b423-48a3-8287-71b99e1d41b9

Bardzo tryhard'owy fragment. Wolę tę stronę stoicyzmu, gdzie dajesz sobie przyzwolenie na słabość emocjonalną. W praktyce bardziej mi się to sprawdza. Świadome przeżycie negatywnych emocji (strachu, gniewu) jak naturalnie pojawiających się i ustepujacych warunków pogodowych. Doświadczenie ich w pełni jest imho solidniejszym źródłem siły niż koncentracja na tym aby wmówić sobie, że one nie mają żadnego znaczenia.

@ten_kapuczino na każdego działa co innego i na mnie też raczej działa lepiej to co opisujesz ale lubię też tego typu fragmenty jak wyżej. Tak w ogóle to wrzuciłem ten cytat bo ostatnio wpadł mi w uchu taki kawałek z Piotrem Fronczewskim co w pierwszym zdaniu jest zawarta podobna myśl do początku tego cytatu.

Ile Seneka miał lat, jak to napisał?

Spokój i zrozumienie przychodzi z wiekiem. Ciężko się zastosować takie porady w młodym wieku. Z życiem szarpałem się bardzo długo. Teraz zbieram plony "przetrwania" wszystkiego co mi wchodziło na głowę.

Zaloguj się aby komentować

«Dla wielu zdobycie bogactwa nie stało się końcem nędzy, lecz jej odmianą» .I wcale się temu nie dziwię. Błąd bowiem zawiera się nie w rzeczach, lecz w samej duszy. Tenże sam błąd, który czynił uciążliwym dla nas ubóstwo, czyni uciążliwym również bogactwo. Tak jak nie ma różnicy, czy chorego ułożysz w łóżku drewnianym, czy też złotym, bo dokądkolwiek go przeniesiesz, wszędzie zabierze ze sobą swoją chorobę, podobnie nie ma różnicy, czy duszę chorą umieścisz pośród dostatków, czy też pozostawisz w ubóstwie: jej dolegliwość zawsze pójdzie za nią.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza


Pierwsze zdanie to cytowane słowa Epikura

#stoicyzm

fc204000-7cd8-46a5-8719-5412726e4f45

To można podciągnąć pod przestrogę, by samotność wykorzystywać do zbudowania poczucia własnej wartości i wewnętrznej siły, zamiast żyć w błędnym przekonaniu, że znalezienie partnera rozwiąże wszystkie nasze problemy

@Vintorez Partnera jak partnera. Wiele osób wychowania z założenia, że trzeba mieć dzieci, bo "kto ci na starość pomoże".

@Vintorez z drugiej strony jesteśmy istotami społecznymi i jak ktoś jest całe życie samotny, to to patrząc na innych potrafi to boleć na tyle, że wpływa na codzienne funkcjonowanie.


I to nie jest to samo, co mówią niektórzy że "byłem w związku ale zerwałem, teraz jestem sam i jest dobrze".


Wieczna samotność sprawia, że zaczynasz czuć się jak odpad, nikomu niepotrzebny człowiek, którego nikt nie pokocha za to kim jestem, co najwyżej rodzina ale to więzy krwi, więc mógłbyś być i łysym rudzielcem z Sosnowca a i tak będą cię kochać.


Stoicyzm może tu trochę pomoc, przyćmić ten ból ale go nie rozwiąże. Farmakologia i terapie również. To trochę tak jakbyś był niewolnikiem, któremu daje się tylko 2 kromki chleba dziennie a widzisz ciągle jak ludzie przy stole zajadają się wymyślnymi potrawami i popijają sokami i winami. Widzisz to, pośrednio czujesz ten zapach, ale jest on dla ciebie niemożliwy.


Tonta jakbyś wiecznie drażnił byka uderzając go czerwoną płachtą (wiem, że nie reagują na stricte czerwony, ale na trzepoczący ruch), a ten jest związany i nie może zareagować.


A im dalej w las z czasem tym gorzej, widzisz że ze związków są narzeczeństws, śluby, nawet niekoniecznie dzieci o czym wspomina @nobodys - po prostu drugą osobą na którą możesz liczyć. Aż w pewnym momencie coś się w tobie łamie i czujesz, że jesteś na to za stary.


Więc zajmujesz myśli czymś innym, np. pracoholizmem po kilkanaście godzin dziennie (lub grami, serialami itp.). Izolujesz się od innych ludzi, ciężej ci wyjść bo nie ma jak, co - sam pójdziesz do klubu jak nawet tańczysz nie umiesz i nie masz gadki ekstrawertyka? Meh...


Przykładem tego człowieka jestem ja. Nawrt kierownik zauważył, jak się poświęcam do przesady pracy i dostałem dość sporą podwyżkę mimo że sam o nią nie wnioskowałem. I to był bodziec który pozwala mi znowu jakoś funkcjonować. Za pieniądze, ale poczułem że ja (a raczej moja sumienna praca) zostałem uznany...


Wiec niestety, stoicyzm może być drogą do celu, ale ciężką do kroczenia w pojedynkę, gdy nie masz mapy, kompasu, jesteś sam i jest środek nocy i ciągle wchodzisz w zarośla.

Po starszych ludziach czasem to widać. Żyli w PRL, nie przelewało się, więc każdy grosz odkładali, nie wyrzucali nawet nadpsutego jedzenia, cerowali skarpety czy inne ubrania. Dziś bez problemu mogą sobie pozwolić na życie bez oglądania każdego grosza z obu stron, a jednak wciąż przyzwyczajenie wygrywa.

@macgajster te przyzwyczajenia z PRL w starych ludziach najlepiej czuć w przychodni w kolejce. Wtedy dopiero z tych uśmiechniętych staruszków wychodzi sowieckie chamstwo. Ich chore moralności przeniosły się do "kapitalizmu" i zamiast zniknąć w nowej organizacji życia wypełzają jak Lenin z mauzoleum.

Zaloguj się aby komentować

Przecież śmierci boisz się tak, jak zniesławienia. A cóż może być głupszego od człowieka, który obawia się słów? Wybornie mawiać zwykł nasz Demetriusz , że gadaninę głupców ceni sobie tyle, ile odgłos dobywających się z ich brzucha wiatrów. «Bo cóż mnie obchodzi — powiadał — czy wydawane przez nich dźwięki słychać wyżej, czy niżej?» (...) bez przyczyny lękacie się złego mniemania drugich, podobnie również i tego, czego nie balibyście się nigdy, gdyby nie nakazały obawy właśnie mniemania. Czy mężowi prawemu może zaszkodzić to, że szerzą się o nim niekorzystne pogłoski? Niechaj tedy i śmierci nie szkodzi to w naszych oczach, bo i ona cieszy się złą sławą. Nikt z tych, którzy ją oskarżają, jej nie doświadczył. A przecież dowodem braku rozwagi jest oskarżanie czegoś takiego, czego nie znasz.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

4569d276-a87e-449e-812c-8a4863448f55

@splash545 Przypomniał mi się pewien cytat:


"I do not fear death. I had been dead for billions and billions of years before I was born, and had not suffered the slightest inconvenience from it." - Mark Twain

@nobodys


Śmierć (...) z powrotem wprowadza nas w stan spokoju, w jakim trwaliśmy przed narodzeniem. Jeżeliby kto litował się nad umarłymi, niechże się lituje także nad narodzonymi.


Albo


Śmierć znaczy nie być. Już wiem, jak to jest. Będzie to samo po mnie, co było przede mną. Jeśli jest tam jakowe cierpienie, to musiało też istnieć, zanim przyszliśmy na świat. Lecz wtedy nie odczuwaliśmy żadnej męki. Powiedz, mi proszę, czy nie nazwałbyś wielkim głupcem tego, kto by uważał, że gorzej dla lampy, gdy została zgaszona, niż przed zapaleniem?

Zaloguj się aby komentować

Życie jest długie, jeżeli jest pełne treści. Napełnia się zaś nią, gdy duch przywraca sobie swoją dobroć i na siebie przenosi władztwo nad sobą. Co mu po osiemdziesięciu latach gnuśnie spędzonych? Nie żył ci on, lecz trwał przy życiu, i nie umarł późno, lecz umierał powoli. Żył osiemdziesiąt lat! Zależy, od którego dnia policzysz jego konanie. Lecz tamten odszedł w zaświaty w sile wieku. Wszelako dopełnił on powinności dobrego obywatela, dobrego przyjaciela i dobrego syna; nie zaniedbał się pod żadnym względem. Choć czas jego się nie dokonał, żywot się dokonał. Żył osiemdziesiąt lat. Owszem, przez lat osiemdziesiąt istniał, chyba że o życiu jego mówisz w tym znaczeniu, w jakim mówi się o życiu drzew.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza 

#stoicyzm

8a672593-0d82-4e83-9b2c-e610a93ddebb

@CzosnkowySmok Też mi się wyjątkowo spodobał ten cytat. I też nie lubię tego słowa dlatego rzadko wrzucam cytaty, w których jest zawarte

Zaloguj się aby komentować

«Odczuwam ciężki ból». Więc cóż stąd? Czy nie będziesz odczuwał, jeśli zechcesz go znosić małodusznie? Jak nieprzyjaciel więcej się daje we znaki uciekającym, tak też wszelkie przypadkowe nieszczęście silniej nastaje na cofającego się i odwróconego plecami. «Jest mi jednak ciężko». Cóż? Czyż mamy siłę na to, by znosić tylko rzeczy lekkie?


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

4ebd1d78-a134-4328-9748-863337339f83

Zaloguj się aby komentować

(...) jeśli niekiedy chce mi się zabawić błaznem, nie potrzebuję go szukać daleko: śmieję się sam ze siebie.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm


Witam po przerwie, miałem wrócić jutro ale wracam dziś z takim lekkim cytatem na rozgrzewkę. Od jutra cytaty powinny już wlatywać z samego rana.

Bardzo dziękuję koledze @Dziwen za zastępstwo - dałeś Pan radę!

#dziwenzastepuje

23049237-56d3-42f4-a71b-47fb0a7e0c87

Zaloguj się aby komentować

„Jakże wygnanie może być przeszkodą dla samorozwoju człowieka lub zdobywania cnoty, skoro nikt nigdy nie został przez to pozbawiony możliwości uczenia się i praktykowania tego, co potrzebne?”

— Muzoniusz Rufus, Diatryby


#stoicyzm

> #dziwenzastepuje < tu sobie to możecie zablokować, bo w tym tygodniu jest zastępstwo


Mały bonus z krótkim wyjaśnieniem:

Muzoniusz Rufus był trzykrotnie skazywany na wygnanie (dwukrotnie przez Nerona i raz przez Wespazjana), jednak przymusowa zmiana miejsca zamieszkania i stylu życia nie powstrzymała go przed studiowaniem filozofii. Na swój sposób też zareagował podejściem: „W porządku! W ten sposób też mogę pracować!”. I tak zrobił, znajdując między kolejnymi wygnaniami czas dla ucznia o imieniu Epiktet i pomagając w ten sposób udostępnić stoicyzm światu.

22908f84-6f01-48e8-ada2-fc8a3f3b0f85

@Dziwen jeszcze dla kontekstu historycznego i jako mała ciekawostka: niewinnie brzmiące wygnanie nie było zwyczajnym przemieszczeniem jegomościa z jednego miasta do drugiego; wybierano na miejsce wygnania jakieś zapadłe dziury, wysepki z jednym krzakiem i drzewem na krzyż, miejsca zamieszkałe przez ludność nie-rzymską itd. Zasadniczo jakby Rzymianie zajęli Sybir to zapewne tam kierowaliby wygnanych

Zaloguj się aby komentować

„Nie istnieją wady, przed którymi nie ma obrony. Na początku wszystkie są umiarkowane i łatwo im zaradzić. Później jednak problemy narastają. Jeśli pozwolisz im się rozwinąć, nie będziesz mógł ich powstrzymać. Każda emocja początkowo jest słaba. Później napędza samą siebie i rośnie w siłę. Łatwiej ją wtedy spowolnić niż wyprzeć”.

— Seneka, Listy moralne do Lucyliusza


#stoicyzm

> #dziwenzastepuje < tu sobie to możecie zablokować, bo w tym tygodniu jest zastępstwo

21648a6b-5548-432e-b87e-5cbf3e37e145

Zaloguj się aby komentować

"Musisz pamiętać, że uwaga poświęcana wszelkim działaniom powinna być odpowiednia do ich wartości, nie zmęczysz się bowiem i nie ustaniesz, jeśli nie będziesz wytężał się na mniej istotne rzeczy ponad to, co im należne"

— Marek Aureliusz, Rozmyślania


#stoicyzm

> #dziwenzastepuje < tu sobie to możecie zablokować, bo w tym tygodniu jest zastępstwo


Mały bonus z krótkim wyjaśnieniem:

Ważnym jest aby te nieistotne sprawy nie zabrały czasu temu co naprawdę jest ważne, przykładowo rodzinie lub zdrowiu.

73c88c43-24f8-48d6-bfc7-33ade93d43a3

Zaloguj się aby komentować

„Gdy dziecko wkłada rączkę do wąskiego słoja ze smakołykami, nie może wyciągnąć pełnej piąstki i zaczyna płakać. Wyrzuć kilka smakołyków, a wyciągniesz rękę! Opanuj swe pragnienia. Nie pożądaj tak wielu rzeczy, a otrzymasz to, czego potrzebujesz”.

— Epiktet, Diatryby


#stoicyzm

> #dziwenzastepuje < tu sobie to możecie zablokować, bo w tym tygodniu jest zastępstwo


Mały bonus z krótkim wyjaśnieniem tego fragmentu:

„Nie łaknij zbyt wiele” — pisze Epiktet. Skoncentruj się. Określ priorytety. Wyćwicz umysł w zadawaniu pytań: Czy potrzebuję tej rzeczy? Co się stanie, jeśli jej nie zdobędę? Czy poradzę sobie bez niej?

a5e846b0-622c-443a-80a0-60bb784c105b

Zaloguj się aby komentować

„Wprawdzie wolałbym uniknąć męczarni, ale gdy będę musiał je przetrzymać, chcę znieść je odważnie, z męstwem i godnością. Wolałbym uniknąć wojny, gdy jednak wybuchnie, chcę dostojnie znosić rany, głód i inne nieodłączne jej aspekty. Nie jestem też na tyle szalony, by pragnąć choroby, jednak gdy będę musiał ją przejść, nie chcę zachowywać się impulsywnie i haniebnie. Chodzi nie o to, by życzyć sobie trudności, ale by pragnąć cnoty, która pozwoli je znieść”.

— Seneka, Listy moralne do Lucyliusza


#stoicyzm

> #dziwenzastepuje < tu sobie to możecie zablokować, bo w tym tygodniu jest zastępstwo


Mały bonus z krótkim wyjaśnieniem:

Bylibyśmy szaleni, gdybyśmy pragnęli trudności w życiu. Jednak równie szalone jest udawanie, że nigdy one nie wystąpią. Gdy trudności zapukają już do drzwi, co może zdarzyć się tego właśnie ranka, warto być przygotowanym na ich spotkanie. Nie w takim stanie, w jakim witamy kogoś, kto nieoczekiwanie odwiedzi nas późnym wieczorem, ale tak, jak byśmy czekali na ważnego gościa: ubrani, z odpowiednim nastawieniem, gotowi do wyjścia.

28ffdb12-659f-403f-b557-3ca794eef01e

Kiedyś jadąc z bólem do dentysty nagle coś mi się w głowie odkleiło, bolało nadal, ale jakby z dystansu zacząłem obserwować to nieznośne rwanie w szczęce i czułem się jakby mnie to w ogóle nie dotyczyło, nawet było w tym trochę takiej perwersyjnej satysfakcji.

Podobne przeżycia mają ludzie, którzy przeszli tortury, najgorszy jest ponoć początek, a jak już się rozkręci, to następuje właśnie taka odklejka, kiedy opór psychiczny odpuści.


O czymś to świadczy i powtarzam to od dawna, że człowiek jest w stanie znieść niewyobrażalne cierpienie fizyczne, wystarczy porzucić nadzieję, że ból zaraz minie i to przynosi natychmiastową ulgę.

Zaloguj się aby komentować

„Jeśli ktoś oddałby twe ciało przypadkowemu przechodniowi, wpadłbyś we wściekłość. Jednak sam oddajesz swój umysł każdemu, kogo spotkasz, przez co może cię obrazić, tak że stajesz się wzburzony i zmartwiony. Nie wstyd ci z tego powodu?”.

— Epiktet, Enchiridion


#stoicyzm

> #dziwenzastepuje < tu sobie to możecie zablokować, bo w tym tygodniu jest zastępstwo


Mały bonus z krótkim wyjaśnieniem:

Instynktownie chronimy naszą fizyczność. Nie pozwalamy, by inni nas dotykali, popychali, kontrolowali nasze kroki. Jednak jeśli chodzi o umysł, jesteśmy mniej zdyscyplinowani. Ochoczo oddajemy go we władanie mediów społecznościowych, telewizji, poddajemy się temu, co inni robią, myślą lub mówią.

314247bf-5dc5-4f77-983f-6e7608d6f378

Cytat ok, nawet bez wyjaśnienia brzmi dobrze bo kiedyś nie było mediów społecznościowych - za to ludzie rozmawiali, lgnęli do siebie, dzielili się poglądami.

Ale...

Jako introwertyk ja się nie dzielę umysłem

@conradowl tu też chodzi o sytuacje, w których przejmujesz się tym, co ktoś sobie pomyśli i zamykasz w obawach o zewnętrzne opinie. Z mojego osobistego doświadczenia introwertycy nie mają tu jakichś odporności. Tak samo przejmujemy się złym komentarzem (a te bywają też poza siecią), wyobrażeniem tego, jak inni nas widzą, czy oczekiwaniami.

Zaloguj się aby komentować

„Pamiętaj, że przyczyną krzywdy jest nie człowiek, który cię obraża lub uderza, ale twoje własne przekonanie na temat złego potraktowania. Gdy więc ktoś wzbudzi twój gniew, wiedz, że jego źródłem są w rzeczywistości twoje opinie. Dlatego niech twą pierwszą reakcją będzie powstrzymanie się od uniesienia przez takie wyobrażenia, ponieważ czas i odległość ułatwiają zapanowanie nad sobą”.

— Epiktet, Enchiridion


#stoicyzm

> #dziwenzastepuje < tu sobie to możecie zablokować, bo w tym tygodniu jest zastępstwo


Mały bonus z wyjaśnieniem:

To nasza reakcja decyduje o tym, czy wydarzyło się coś złego. Jeśli uważasz, że zostałeś skrzywdzony, i się zdenerwujesz, sytuacja właśnie tak będzie wyglądać. Jeżeli podniesiesz głos, ponieważ uznasz, że ktoś się z Tobą spiera, skutkiem jest naturalnie konfrontacja.


Jeśli jednak zachowasz kontrolę nad sobą, możesz zdecydować, czy ocenić coś jako dobre lub złe. To samo zdarzenie na różnych etapach życia może wzbudzać w nas zupełnie odmienne reakcje.

3def77b9-331a-405b-bab6-ad11e8085997

Osoby z bliskiego otoczenia ktore są toksyczne wybierają ofiarę aby nasycić się nienawiścią, ich jad jest pożywką dla nich samych. W praktyce wystarczy je zignorować i "jaszczurka" sama zdechnie

Zaloguj się aby komentować

W dobie promocji wschodniej filozofii jako "walki z ego", często widzimy jogę, buddyzm, hinduizm, czy mindfulness jako właśnie takie narzędzie, które ma nam pomóc uporać się z tym demonicznym nasieniem. A co Jung, komentowany przez Wattsa o tym powie? (przetłumaczony fragment):


Zasada "Ja" w człowieku nie jest w rzeczywistości oddzielnym ego, lecz wyrazem uniwersalnego życia Brahman lub Bóstwa, więc Jung mówi, że rozwój ego w człowieku jest prawdziwą wolą Boga. Dlatego tylko poprzez podążanie za ego i rozwijanie go do pełnego potencjału, człowiek wypełnia funkcję, którą ta "tymczasowa iluzja" ma w psychice człowieka. Mówi on dalej:


"Kiedy kilkukrotnie obserwuje się ten rozwój w działaniu, nie można już zaprzeczyć, że to, co było złe, zamieniło się w dobro, a to, co wydawało się dobre, utrzymywało przy życiu siły zła. Naczelny demon egoizmu prowadzi nas królewską drogą do tego wewnętrznego zebrania (ingathering), którego doświadczenie religijne wymaga. To, co tu obserwujemy, to fundamentalne prawo życia, Enantiodromia, czyli przemiana w przeciwieństwo. I to właśnie umożliwia ponowne połączenie walczących połówek osobowości, a tym samym zakończenie wojny domowej.” 


Innymi słowy, Jung dostrzegał, że rozwój egoizmu w człowieku nie jest czymś, co należy przezwyciężyć lub zintegrować poprzez sprzeciw wobec niego, lecz poprzez podążanie za nim. I tak, podążając za ego, ego transcenduje samo siebie. W momencie wglądu, Człowiek Zachodu, wywodzący się z tradycji osobowości, która koncentruje się na ego, na indywidualnej odrębnej ścieżce, poprzez konsekwentne podążanie za tą zasadą, dochodzi do tego samego miejsca, co człowiek Wschodu.


#jungiancontent #jung #filozofia #psychologia #alanwatts i może nieco #stoicyzm

9b2e9aac-b29b-43be-9345-409d69b400cd

@Afterlife nie jestem specjalistą od stoicyzmu i troszkę szkoda, że @splash545 akurat dzisiaj znika, bo może by to lepiej wyjaśnił, ale ten tekst ma bardzo mało wspólnego z jego założeniami. Nie jest to ocena jego słuszności, a sam fakt, że podążanie za naturą u stoików nie polega na rozwoju ego, bo to naturalne, tylko dążenie do cnoty, która objawia się rozwojem takich cech, jak mądrość, sprawiedliwość, odwaga i umiarkowanie. Ego nie do końca z tym licuje, gdy sama praktyka nawołuje do kontrolowania własnych pragnień. Do tego stoicyzm to jasne przykłady i praktyka, a ten tekst oferuje tylko jakaś analizę, bez przykładów, co rozumiesz przez rozwój ego. Jak chcesz je rozwijać? Nie rozum tego, jako czepialstwa, bo Jung chyba z tego co pamiętam uważał rozwój za coś indywidualnego i stąd bardziej teoretyczne rozumienie, niż jasne porady.


Nie mam tu na celu atakowania samej idei i rozmyśleń, bo uważam, że nie ma jednej dobrej drogi i twoja, choć niekonwencjonalna, nie wydaje się zła, bo chyba jest po prostu rozwinięciem myśli Junga.

@Dziwen W stoicyzmie nie istnieje pojęcie ego Podobnie w większości wschodnich filozofii.

Stoicyzm polega na akceptacji tego na co nie mamy wpływu, ja tak to rozumiem.

W buddyzmie idzie to o wiele dalej, ale też nie ma czegoś takiego, jak zwalczanie ego.

Walka jest równoznaczna ze stawianiem oporu, a nie o to w tym wszystkim chodzi.

Watts kierował swoje słowa do ludzi zachodu i trzeba ten kontekst brać pod uwagę.

Ludzie na zachodzie wszystko pokrętnie tłumaczą.

Przykladowo nirvana to jest wygaszenie, zgaśnięcie, a mówi się u nas o osiąganiu, dążeniu do nirvany i to jest błąd, bo chodzi o to żeby się czegoś pozbyć, nawet chęci pozbycia się czegokolwiek.

Zaloguj się aby komentować

„Nie należy gniewać się na okoliczności, gdyż nic je to nie obchodzi”.

— Marek Aureliusz, Rozmyślania


#stoicyzm

> #dziwenzastepuje < tu sobie to możecie zablokować, bo w tym tygodniu jest zastępstwo


Mały bonus z wyjaśnieniem:

Duża część Rozmyślań Marka Aureliusza składa się z krótkich cytatów i fragmentów dzieł innych autorów. Wynika to z tego,że celem Marka nie było napisanie oryginalnej pracy, tylko praktyka, przypominanie sobie w danym momencie ważnych lekcji. Czasem te lekcje pochodziły z prac, które przeczytał.


Cytat na dziś jest wyjątkowy, ponieważ pochodzi ze sztuki Eurypidesa, która — z wyjątkiem zbioru cytowanych fragmentów — zaginęła. Z tego, co możemy wywnioskować na temat tej sztuki, jej bohater, Bellerofon, zaczyna wątpić w istnienie bogów. Jednak w przytoczonym wierszu mówi: po co wściekać się na przyczyny i siły znacznie większe od nas? Po co traktować rzeczy osobiście? W końcu zewnętrzne wydarzenia nie są rozumnymi bytami i — podobnie jak w większości obojętni bogowie — nie mogą odpowiedzieć na nasze płacze i wołania.

94cb2fec-ab29-44ce-a2e2-50c439ac03db

Zaloguj się aby komentować