W Boże Ciało planowałam 80-90 km, ale tak jakoś wyszło, że wpadła stóweczka, już druga w tym sezonie - bardzo się cieszę! Coraz lepiej mi wychodzą dłuższe dystanse.
Stufka asfalcikiem wyłącznie, może z kilka km szutru - widziałam z bliska zająca, wyskoczył mi pod koło - ale to są potwory! Zawsze kojarzą się z puchatymi kulkami, a to całkiem porządnie duże zwierzaki.
Ogólnie jechałam drogami, niektóre po remontach, niektóre w trakcie - ruch samochodowy nikły, a przez to, że jeden odcinek remontowany - ruch zerowy, tylko ja i swój rower!
Ruch wokół wiosek spory - kościółkowcy zapchali autami całą jedną wiochę, a w innej musiałam się przedzierać przez procesję - ale na spokojnie się udało przejść z rowerem bokiem. Gdy już zjechałam z dróg i doturlałam się do R10 to muszę przyznać - wysyp rowerzystów imponujący.
W niedzielę luzacka przejażdżka z kumplem. Chill outowo.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Mahjong też się parę lat temu przez procesję rowerem przedzierałem. Ale, że mój rower MTB robi głośne cyk, cyk cyk, cyk jak nie kręcę pedałami to wszyscy ludzie patrzyli się na mnie zamiast na księdza xD
Rano byłem jeszcze w Grecji a wieczorem postanowiłem sobie pojeździć trochę po naszym kraju. Czuć w nogach tydzień nad basenem i drinki prawie codziennie.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Start we włoskim Triestrze, następnie Słowenia, Bośnia, Chorwacja i meta przy zatoce Kotorskiej w Czarnogórze.
Chciałem jechać "sportowo", czyli jak najszybciej. Do spania miałem tylko folię NRC i śpiwór.
Szło bardzo fajnie, w okolicach 400km byłem nawet chwilę na drugim miejscu. Finalnie na 1050km będąc bodajże na 8 czy 9 pozycji byłem mocno zajechany a kolano dokuczało na tyle, że decyduję się na 18h postój aby je "podreperować".
Kolano działało dobrze przy "normalnym" pedałowaniu, ale ból wywoływało stawanie na pedały, wchodzenie i schodzenie z roweru/techniczne odcinki gdzie nogi latały na boki.
Spałem w lesie na trawie przy drodze, na kempingu, 3x pod dachem i raz na stole wiaty turystycznej w górach.
Trasa zrobiła mi lobotomię mózgu, wszystko mi się zlało i potrzebuję jeszcze trochę czasu aż to sobie poukładam w głowie.
Widziałem, że oznaczaliście mnie we wpisach i kibicowaliście. Dziękuję.
Finalnie do mety dojeżdżam z czasem 6d 9h 54m na 17 pozycji.
Nie spodziewałem się, że będzie tak cholernie trudno.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Nie wiem kogo to obchodzi ale dostałem tak w d⁎⁎ę, że chociaż się pochwalę.
Przebiegi nie są imponujące ale podjazdy i warunki w piątek, (non stop deszcz) bagaż, plus moja oponka 40C w grząskich lasach sprawiły, że byłem umęczon.
Wstałem dzisiaj godzinę wcześniej, bo położyłem się godzinę wcześniej, więc pojechałem do zamku Teńczyńskich w Rudnie. Zapomniałem sobie dzień wcześniej podładować lampkę do roweru i wszędzie tam gdzie było w miarę jasno musiałem ją wyłączać. Uwielbiam takie nocne wyprawy przed pracą.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Były niezliczone setki i dwusetki, była trzysetka oraz pięćsetka (w warunkach wyścigowych) ale 400 km jeszcze nie miałem okazji zrobić. Po powrocie z Włoch miałem robić bikepacking na południu Polski ale pogoda trochę pokrzyżowała plany. Ale miałem taką traskę do zrealizowania "kiedyś".
Z Białego startuję lekko niewyspany ale od początku wiatr mocno pomaga i szybko dojeżdżam do Mężenina gdzie została już zrealizowana ścieżka rowerowa w stronę Łomży. Jestem pod wrażeniem długości inwestycji.
Potem Łomża i przeszkoda w postaci budowy torów, trzeba lekko omijać, potem znów ścieżka rowerowa i w Nowogrodzie ponownie niespodzianka bo realizowane jest przedłużenie drogi rowerowej aż do Zbójnej. Za zbójną widać wycięty pas drzew przy drodze i pociągnięte zostanie to aż do granicy województwa.
Przed Myszyńcem kilka nowych kwadratów wpadło i zrobiło się ponuro. Do Wielbarka, na drodze, chyba powiatowej, jest niesamowity ruch aut ciężarowych. Gorzej niż na krajówce.
Następnie lasy i jeziorka do Olsztynka i gdzieś w tych okolicach ponownie robi się słonecznie. Później malownicze krajobrazy w stronę Morąga i Pasłęka. Przed tym drugim znajduje się najwyższy punkt tej bardzo płaskiej trasy.
Potem Elbląg, który na początku zachwyca infrastrukturą aby za chwilę zamazać pierwsze dobre wrażenie.
Następnie modyfikuję trasę aby dostać się na wyspę Sobieszewską zanim oznaki zachodu słońca schowają się za horyzontem. Coś tam jeszcze udało się złapać w obiektywie.
Na koniec ponad 20 km dojazdu na prysznic i krótkie spanie. Nawigacja po ciemku nie była zbyt przyjemna.
Trasa poprowadzona raczej głównymi arteriami. Głównym celem było dojechanie do morza. Cel zrealizowany. Następnym razem może jakieś 600?
A dziś jeszcze dokładka - gravelem z Gliwic przez Katowice do Mysłowic. Bardzo zielone tereny.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@icecrypt co tu za wyniki ostatnio wpadają Kozacki dystans, czasowo chyba też nieźle poszło, skoro zdążyłeś na późny wieczór, a nie wyruszałeś na wieczór?
pracodomy i jedna żenująca dyszka z żoną po galeriach handlowych. Miało być pięknie - cztery dni wolne, a nie udało się nigdzie pojechać z powodu braku czasu, słabej pogody i innych durnych powodów
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Mówią, że na diecie nie można jeść żelków ale to nie prawda, wystarczy uciec daleko z domu żeby żona nie widziała xD
No to dzisiaj uciekłem sobie kawałeczek. Początkowo miałem jechać metrem pod jezioro Søgnsvann i stamtąd wyruszyć w lasy Nordmarki, po czym objazdem do domu. Sprawdziłem czas odjazdu i rzuciło mi się w oczy, że metro jedzie ponad godzinę. Rowerem 35min. jakieś dodatkowe 15km i nie trzeba płacić za bilet. Wewnętrzna cebula wygrała Ogólnie fajnie było, słonecznie, przyjemnie, noga podawała gdzieś tak do 70km, potem było już coraz gorzej a po 80km zaczęły łapać mnie skurcze. Jednak 4 suszone daktyle i 80g żelków to trochę za mało mało na 4h wysiłku. Średnia wyszła 248W, szału nie ma ale pocieszam się, że dopiero zaczynam sezon ¯_(ツ)_/¯
PS. O ile nie cierpię jak elektryczne łajzy wyprzedzają mnie pod górę to naprawdę doceniam ilu seniorów na elektrykach spotkałem głęboko w lasie. Fajnie kiedy takie wynalazki aktywizują tych, którzy inaczej nie daliby rady.
#rowerowyrownik #rower #gravel
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zasadniczo jak ktoś dzwoni i pyta się czy mu przewieziemy rower, to slyszy, że jak dojechał rowerem to niech i tak wraca.
Dyspozytor wysyła mnie na zadupie zadupia, 3 osoby i 3 torby(3 persons and 3 bags) dojeżdżam po 40 min jazdy wąskimi dróżkami i co widzę? 3 panienki i 3 rowery z torbami.
No kurna nie wierzę. Pytam się czy to napewno one zamawiały taksówkę, bo my rozerwie nie wozimy z zasady.
Tak to one i one mówiły „3 bikes”
No tak, mój pakistański operator nie podumał i wyszedł klops. Panie chciały złapać pociąg do Londynu. 2 z nich to Azjatki z Indonezji.
Pomyślałem, że nie będę wyjątkowo fiutem i położyłem siedzenia w samochodzie, rozmontowaliśmy rowery i jakoś udało się zapakować 3 kobitki i 3 gravele.
Btw obczajcie miny ludzi na stacji kolejowej, jak Azjatki zaczęły wysiadać z taksówki w kaskach rowerowych. XD
Ps. Proszę mi pokazać osobówkę, która dokonałaby takiego wyczynu.
Tylko SUVy! ( można zaczynać gówno burze!)
#taxicoolstory #taxi #uk #rowery #rower
Proszę mi pokazać osobówkę, która dokonałaby takiego wyczynu. Tylko SUVy!
Np. moja stara Toyota Yaris. Przewiozę ci nawet 5 rowerów i 5 osób.
Tylko podepnę w 3 minuty przyczepkę na hak, bo takie sytuacje zdarzają się może ze 2 razy do roku i nie wożę przez resztę roku powietrza. A spalanie 7,5l LPG/100km.
Przejazdy z tego tygodnia plus dwie wycieczki (zaliczanie gmin)
Pierwsza. Wczoraj 100 km na około z Kolbuszowej do Majdanu Królewskiego. Ładny dworek w Dzikowcu. Zapuściłem się trochę w totalne dzikie polne drogi. Na początku było "ale fajnie, sielankowo" żeby przerodziło się "w co ja się wpakowałem". Dużo pastwisk z końmi. Trafił się nawet starszy wóz strażacki. Zdjęcia poniżej
Druga. Dzisiaj. Zaliczanie gmin które mi brakowało w powiecie rzeszowskim. Dużo przewyższeń. Śmieszek algorytm z Komoot poprowadził mnie przez cmentarz XD. Wjechałem w błotny szlak. Ale później było lepiej. Jawornik mnie zaskoczył pozytywnie. Ładny ratusz. Smaczne jedzenie w ryneczku. No i pałac oraz przyległy do niego basen. Polecam jeśli ktoś będzie przejazdem. Zdjęcia w komentarzu.
Wybrałem się za miedzę. Dawno nie byłem, aż zapomniałem, że słoweńscy kierowcy średnio podchodzą do kwestii rowerzystów, na szczęście w większości jechałem ścieżkami rowerowymi. Jak zawsze fantastyczne widoki w dolinie Radovlijcy
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Pierwszy rower od 3 lat 🙈.
Odkąd chemioterapia zabrała siły i chęci 🤦🏻
Było za⁎⁎⁎⁎ście 😁 Oby były siły. Tylko 13 km, ale to i tak dobrze. Córka zadowolona. Pojeździła ze starymi ☺️ Ciekawostką jest to że jeżdżę na Kellysie z sis-ami co ma 29 lat 😂 Cienkie opony, od nowości tylko one wymieniane, dętki oraz klocki. I wiecie co? Nie piszczy, nie stuka, przerzuca ideolo, choć przejechał masę km.
Żeby nie było że nie mam porównania, mam jeszcze sprzęt na Deore i odnoszę wrażenie że jeździ mi się gorzej.
Miłego dnia wszystkim.
#rower #wycieczka
Ale to przez to że wszystko jest mocno zużyte ale dotarte względem siebie. Jak przyjdzie czas na wymianę to będzie trzeba wszystko na raz. (Więc ciesz się jak najdłużej)