W zeszłym tygodniu obywał się w miejscowości Susz zlot fanów Rummikub. Jako, że ja za bardzo nie lubię grać to skorzystałem z okazji, żeby pojeździć. Dzień pierwszy po przyjeździe to objazd wokół jeziora i 2 razy do biedronki. Za to od drugiego dnia to już ogień. Na pierwszy ogień postanowiłem liznąć WTR i trochę się rozczarowałem. Drugiego dnia wyjazd do Malborka. Ładne bulwary zrobili. Trzeci dzień do Iławy. Czwarty na południe do Kisielic. Pełno zabytków, pałaców, kościołów. No i przede wszystkim przewyższenia masakryczne. No i dzisiejsze rozjeżdzenie w domu
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Uzupełnianie zaległości za lipiec. Pomniejsze jazdy do pracy i takie tam na działkę itp. W niedzielę tradycyjnie setki. Notabene za czerwiec mam niewpisanie 725 km ale nie chcę psuć statystyk mięsięcznych
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Kasan1512 Normalnie walnij wpis jak ten, z dystansami z czerwca (tylko pewnie ręcznie będziesz musiał je wstukać) i daj znać. Albo po prostu zamiast cząstkowych to zrób xxx + 725 = yyy i też będzie dobrze
Wyjazdowy weekend z Pan @Mordi. (。◕‿‿◕。) Najdłuższy dystans to wypad na Żuławy z siostrzeńcem. Młody w tym roku całkiem odpuścił rower, więc tym większe było moje zdziwienie, że tak łatwo dał się podpuścić i porwał się na trasę powyżej 70 km. Jemu wpadła życiówka (i prawie odpadła d⁎⁎a xD), a mi ostatnia jazda na trekkingowym babciowozie. Po 11 latach i 32 tys. km katowania wszędzie tam, gdzie szkoda mi było szosy, rower został częściowo wyremontowany, odświeżony i odstawiony na spokojną emeryturę pod Gdańskiem.
Niemcy na rowerach Nextbike już promują swoją przyjaźń :P Mam nadzieję, że inna niż w 39
Ale tak se dzisiaj jechałem rowerem miejskim i mi gościu ciężarówką zajechał drogę. Ścieżka rowerowa "zjeżdżała" na drogę na samochodów (czyli łączyły się), a typ se wjechał na ścieżkę i zatrzymał się. Wtedy uznałem, że debil, a może po prostu podwójny debil, bo chciał komuś zrobić na złość. Niestety rowerzyści w Polsce jeszcze przez wiele lat będą mieli przekichane
Zbiorcza na filmy w formacie BD The Game [Gra] |1917| Toy Story 1| Jumanji - The next Level| ->
Zbiorcza na filmy BD The Game Gra 1917 Toy Story 1 Jumanji Next Level
Wybór dzisiejszej drogi do pracy podyktowały prognozy na opady deszczu - miałem jechać na północny-zachód Krakowa, ale gdy zobaczyłem, że tam praktycznie cały czas będę jechał w deszczu to wybrałem alternatywną trasę na północny-wschód Krakowa - do miejsca lądowania Cichociemnych:
TUTAJ NOCĄ Z 21 NA 22 MAJA 1944 ROKU/ ZE ZRZUTU NA PLACÓWKĘ „KOS” W WIERZBNIE/ LĄDOWAŁA EKIPA CICHOCIEMNYCH „WELLER-2”/ GEN. BRYG. LEOPOLD OKULICKI „KOBRA 2”/ POR. MARIAN GOLARZ „GÓRAL-2”/ RTM. KRZYSZTOF GRODZICKI „JABŁOŃ-2”/ PPOR. WŁADYSŁAW MARECKI „ŻABIK-2”/ PPOR. ZBIGNIEW WARUSZYŃSKI „DEWAJTIS-2”/ KPT. TOMASZ WIERZEJSKI „ZGODA-2”/ BY WALCZYĆ O WYZWOLENIE OJCZYZNY/ 1993 RODACY
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
A później się wszyscy dziwią, że nikt nie lubi rowerzystów...
A było tak: idę spacerem z wózkiem, w wózku dziecko lvl 0.4. Przechodzimy przez ulicę w miejscu, gdzie nie ma przejść dla pieszych w promieniu kilometra. Zza zakrętu, ok 50m od nas wyłania się rowerzysta, wiecie, typowy sportowiec-amator, oczojebliwa lycra, biały kask, bez świateł. Myślę daleko jest, nic innego nie jedzie, to pcham swą latorośl przez ulicę. Nagle kolarz mija mnie na 30 cm krzycząc " wolniej przechodzi cymbale".
Zdążyłem za nim tylko rzucić soczyste spier@$laj i zniknął za następnym zakrętem.
Nie jestem agresywny. Zwykle. Ale miałem nadzieję że się gościu zatrzyma bo serio miałem ochotę mu łomot spuścić. Zjeb jedzie przez wieś, ograniczenia do 30 i się jeszcze pulta.
@StaryMokasyn Jako rowerzysta, pedalarz powiem ci - też nie lubię pewnie i większości pedalarzy. To nie jest kwestia czym ktoś się porusza, ale kim jest jako człowiek. A śmieci mamy w tym kraju niestety wielu.
Sam jeżdżę wśród innych rowerzystów i mnie ku⁎⁎⁎ca bierze co nieraz robią. Bo to nie różni się wiele od tego, co jest na drodze samochodem. Są idioci i nic nie poradzisz.
Wyróżnianie tutaj pedalarzy jest zupełnie bezpodstawne, bo każdy na każdego klnie, zależy czym sam się porusza. Pedalarze na pieszych i auta, samochodziarze na rowerzystów i pieszych, a piesi na rowerzystów i samochody. Normalne. Każdy patrzy na swoje.
A ty zobaczyłeś gościa idiotę i mówisz "rowerzyści", a powinieneś "zjeb na rowerze". On później wsiądzie w auto, czy motocykl i będzie robił to samo. Ba, pewnie jako pieszy jest chamem.
Niemniej dodam słowem końca, że też czasami jest tak, że ja się zdenerwuję i oberwie się komuś zupełnie niezasłużenie. Typu przed chwilą ktoś ci wymusił pierwszeństwo, ktoś ci wlazł pod koło, za chwilę omijasz jakieś potłuczone przez alkusów butelki, potem cię mija auto na trzeciego na żyletki, że czujesz na skórze lusterko i masz już agresywny tryb, to wtedy można się przypadkowo wysprzęglić na bogu ducha winne dzieciaki.
Po prostu brak kultury, ale sposób poruszania się nie jest tu w żaden sposób wyróżniony. Na czymkolwiek ktoś jedzie, tam taki sam odsetek zjebów.
@StaryMokasyn Nie ma obowiązku kasku, nie ma obowiązkowych świateł w rowerze w dzień. Nie ma też obowiązku jechania DDRem i już kilkukrotnie miałem o tym rozmowę z policją, za każdym razem z przyznaniem mi racji.
DDRem jadę, jeśli jest przygotowany do poruszania się. Poza typowymi dużymi ddrami, masz całą masę chodników, które ktoś opisał, że to ścieżka. I ja jeżdżę gravelem, czyli naprawdę dużo zniosę, ktoś na szosówce już nie - potrzebuje normalnej drogi, bo na jednym uskoku ścieżki dobije oponę i złapie kapcia.
Przynajmniej 1/3 oznaczonych miejsc jako DDRy nie nadaje się do jazdy rowerem, a dla szosówki z połowa.
Skorzystaj kiedyś z rowera, zrozumiesz problemy rowerzystów. To że namalowałeś na krzywym chodniku, który ma co chwilę wyjazdy z podporządkowanych i uskoki które nawet mtb walą po łokciach, to nie znaczy, że masz po nich jechać. Bo to nieraz gminy wyznaczają, żeby pochwalić się długością ścieżek rowerowych.
Sam jeżdżę jak tylko mogę, ale nie da się uniknąć i nieraz wjeżdżam na drogę, bo zwyczajnie ddrem nie da się jechać i to nie w porównaniu do asfaltu, ale w porównaniu do lasu z którego właśnie wyjechałem xd. I jak mówię, do tej pory policja przyznawała mi za każdym razem rację. Nieprzygotowanie drogi rowerowej to szerokie pojęcie. A szosowcom to ja tak ogólnie współczuję. Bo mogliby sobie jechać ścieżką, nową, asfaltową, bo jest. Ładna, równa. Ale nie bardzo mogą, bo nikt tego nie czyści, jest zapierdolona syfem od pieszych, syfem z posesji, kamieniami, szkłem pieszych meneli. Jako łazik nie dostrzegasz, bo pospacerujesz 500 metrów, które pedalarz robi w minutę. Nie da się jeździć. Dobrze jest głównie na często uczęszczanych i popularnych ścieżkach, reszta to kpina.
@StaryMokasyn nie lubię takiego podejścia "raz na jakis czas jakis dzban mi przeszkodzi, to nienawidzę całej grupy", a zwracasz uwagę na tych rowerzystow, co zachowują sie wporzadku czy tylko zapamiętujesz tych chujowych? sam jestem rowerzysta, zawsze ustępuje ludziom, jeżdżę tak, zeby nikomu nie przeszkadzać, ale mimo to, ty i tak "mnie nie lubisz" bo jestem lubię jeździć na rowerze. Gdybym ja mial takie podejście, to bym chyba musiał nielubic dosłownie wszystkich, bo co jakis czas nie ważne czy rowerzysta, pieszy, hulajnogarz czy kierowca mi w jakis sposob przeszkodzi lub spowoduje zagrożenie dla mnie i/lub siebie, a kierowców to bym musiał dosłownie nienawidzić z całego serca, bo prawie codziennie mam z nimi jakas sytuację typu stają na przejeździe rowerowym, parkują na ddr lub nie ustępują pierwszebsta na przejeździe, ale tak nie jest, bo wiem, ze to nie kierowcy to debile, nie rowerzyści to debile, a ludzie i nirwazne czy debil jedzie rowerem czy autem, dalej jest debilem i nie zwraca uwagi na innych i to, ze pojedyncza osoba z jakiejś grupy mnie wkurwiła, nie znaczy od razu nie nielubie całej grupy, bo kazdy zapamiętuje tylko pojedyncze wypadki, ale nie zwraca uwagi na cala resztę grupy, ktora potrafi sie zachować.
Kilka jazd miejskim złomem w Jaworznie (byłem z wizytą u mamy) których jednak tu nie wrzucam, bowiem miejskie rowerowe truchła miały (mniej lub bardziej) działające wspomaganie elektryczne.
Weekend to głównie dojazdy na i z pociągów i zbieranie gmin (dla @vvitch kilka gmin, dla mnie zero bowiem już się po okolicach lata temu włóczyłem) wraz z kwadratami w trzecim najfajniejszym miejscu w kraju - na Żuławach.
Pojechaliśmy na pomorski fragment WTR. Bardzo liczę na to, że dożyje czasów kiedy po Wiślanej Trasie Rowerowej będzie można dojechać z Gdańska do Ustronia.
Poszwendalismy się w okolicach Gdańska i po malutkich wioskach leżących nad Motławą i Radunią, gdzie Sołtys mówi dobranoc.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Mordi A se lubię czytać wpisy z równika. Są w sumie o niczym, ktoś gdzieś pojechał, coś zobaczył, pokręcił z kimś. Taka sielanka, ale same dobre informacje, nawet jak były przygody To nawet nie jest fix na rower, bo nie biegam, a biegaczy też czytam. Mnie to jakoś rozluźnia xd
Dzisiaj w końcu pozwoliłem sobie na odrobinę szaleństwa i kilka razy pocisnąłem mocno, pod max tętno. Nawet jeden PB wpadł i to pod wiatr, ale tam zawsze wieje.
No, ale że formy nie ma, nogi już mogę powiedzieć półtorej, nie jedna, to umęczyłem się jak pod ponckim piłatem. Zaczynam normalnie kręcić tą zniszczoną, niemniej siły w niej brak. Rzecz jasna po kilku miesiącach siedzenia na d⁎⁎ie i faszerowania lekami, to organizm również cieniutki, oj cieniutki, niektóre fragmenty z wmordewindem po wcześniejszym "ataku" robiłem bardziej siłą woli i zwykły toczing.
Na szczęście na fali satysfakcji z jazdy idzie coś wykrzesać. Dzisiaj frajda 9/10. Do pełnej brakuje, żeby więcej w teren wjeżdżać, gdyż tak tylko trochę zahaczam tu i ówdzie. Ujeby to jeszcze nie czas dla kolana, a równych szuterków w okolicy mało. Gdybym szedł na spokojne kręconko, to zrobiłbym pewnie i tą stówkę, ale no nie, chciałem chociaż fragmentami się poczuć jak kilka miechów temu, kiedy się orało xd szkoda, że teraz kara tak szybko
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Jupi można dodawać już bezpośrednio ze stravy ❤️. Standardowe dojazdy, tym razem mniej bo byłem leniem i poszedłem oddać krew 😁. Kontrola łańcucha, przejechane ma ok 300km, nie widać na ten moment zużycia. Zobaczymy co będzie dalej ale nie wykluczam zakupu czujnika kadencji 😅.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Koloalu Stan zużycia łańcucha możesz śmiało sprawdzać przy ok. 2k kilometrów. Jeśli łańcuch jest oryginalny shimanowski to nawet po 4k. Nic mu nie będzie, nawet jak nieco się wyciągnie:)