Dyskusja użytkownika Zielczan


@Zielczan panie, ja nie wiem. Padało, rower ważył 30 kg, a szliśmy od Szczyrku. Lokals pozwolił nam użyć jakiegoś jego skrótu, co to się okazał tylko "trochę" stromy. Szlak to był bodajże zielony, choć teraz patrzę i takiego nie ma.
Wysiedliśmy w Mikuszowicach, dojechaliśmy do Szczyrku. Poszliśmy do jedynej otwartej wtedy knajpy (po północnej stronie głównej drogi), ale kawy nie było bo coś z ekspresem, a menu śniadaniowe już się skończyło czasowo. Cofnęliśmy się, przeszliśmy jakimś mostkiem, później jechaliśmy drogą raczej początkowo tylko asfaltową, na południowy zachód.
Jakbym tam był, to bym może odnalazł
Zaloguj się aby komentować