#rower

182
3119

Zaloguj się aby komentować

207 176 + 57 = 207 233

Ha! W końcu udało mi się wykręcić jakiś sensowny czas na tym podjeździe. Plan był zejść do 1h30, a wyszło 1h20, co stanowi 20min poprawę w stosunku do poprzedniej próby. Jestem z siebie bardzo kontent, najbardziej z tego, że udało się utrzymać założenia taktyczne, czyli nie lecieć all in od początku, co dziwnym trafem w moim przypadku często bierze w łeb i regularnie wpychać w siebie żele. Sam podjazd to 16km/1115m

#szosa #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

fe75c538-4043-45d8-88c3-c4fcd14a941b
feaa5f6f-c7b2-47cc-b32c-c6a0405fb1f8

@austrionauta ja j⁎⁎ie ja bym musiał z 5 obozów założyć, z tlenem jechać, a i tak bym pewnie umarł, a nie podjechał i to jeszcze z taką średnią xd szacun

Zaloguj się aby komentować

@Gilgamesh o właśnie odnośnie czyszczenia bo i ja ostatnio miałam zastanowienie nad tym. Czysto hipotetycznie mogłabym podjechać rowerem na samoobsługową myjnie samochodową i pod ciśnieniem opłukać sobie rower, a potem po prostu nasmarować łańcuch? Czy może podczas czyszczenia jest jakiś inny rytuał lub na coś trzeba zwracać uwagę? 😃

Zaloguj się aby komentować

Co kryje autobus kolarskiej ekipy? Co jedzą kolarze podczas etapów? Za kulisami Tour de Pologne


Tym razem zajrzymy do ekipy kolarskiego touru od kuchni.. ktoś z was był na trasie?


https://www.youtube.com/watch?v=oorrCWv8hIg


#rower #szosa #rowery #sport #ciekawostki

Miałeś okazję kibicować na trasie wyścigu kolarskiego z World Tour?

48 Głosów

@cyber_biker uwielbiam kolarstwo wszelakie, ale nienawidzę oglądać w TV czy na żywo. Ogólnie nie lubię oglądać jak ktoś gra w grę jak samemu w tym nie uczestniczę

Zaloguj się aby komentować

jedziesz na spokojnie trasę kilka razy, zapamiętujesz kluczowe momenty a później w myślach puszczasz sobie pilota:

Prawy tnij klombik, hopka, z górki na pazurki, wziuuuu łuczek w prawo po europaletach, eska na schodkach, lewo prawo jako tako i na koniec jeb z obrotuwy!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na szczycie zielonego pagórka, pod niebem pełnym miękkich chmur, stały konie. Wyglądały, jakby strzegły tej ciszy i spokoju. Zatrzymałem się, wyjąłem telefon i zrobiła zdjęcie, nie chcąc zburzyć tej chwili. Przez krótką chwilę patrzyłem, jak konie poruszają się wolno po wzgórzu, skubiąc trawę. Potem ruszyłem dalej, ale obraz tych koni na tle nieba będzie miłym wspomnienie dzisiejszej wyprawy. #rower #fotografia

6b4d69a4-701c-4b0e-9ffc-e42ee6e7b0c6

Zaloguj się aby komentować

206 123 + 81 + 73 + 106 = 206 383


Wykorzystawszy to, że Tour de Balon w zeszły weekend gościł pod Tatrami i postanowiłem odwiedzić na #rower dawno nie jechane podjazdy. Rozplanowałem wszystko według najlepszej wiedzy i - pomijając powrót w niedzielę - nawet nie stałem w korkach.


Zawodowców widziałem dwa razy: na mecie w Zakopanem i dwukrotnie (pierwszą rundę odpuściłem) w Gliczarowie. Wspaniale jest widzieć jak pierwsza grupa wciąga te 20+% jak wiadukt nad torami.

Odwiedziłem sporo podjazdów, których nie jechałem od lat, bo bardzo rzadko bywam pod Tatrami w lecie. Łapszanka (przeciwnie do trasy wyścigu), Gubałówka (zgodnie z trasą, tu mnie nie było), Ząb na dwa różne sposoby, Głodówka od Łysej Polany i Gliczarów od Białego Dunajca i od Gliczarowa Dolnego. Część tych podjazdów jechałem dawno temu na zmęczeniu, w trakcie ultra, tak że teraz wyglądały zupełnie inaczej. W szczególności podjazdy do Gliczarowa - były ciężkie, tak je zapamiętałem, ale jak się człowiek rozpuścił jak dziadowski bicz i zaczął jeździć za granicą to Gliczarów w porównaniu z takim Monte Zoncolan (że tak użyję bardziej znanego przykładu), to jedynie taki dłuższy krawężnik. Ale... jednak ujeździłem się, naoglądałem górek, zaliczyłem #kwadraty 70+, przejechałem się terenami, na których nigdy nie byłem i... kurczę, chyba muszę tam jeszcze przyjechać na rower, za dużo fajnych miejsc i widoków pozostaje do sprawdzenia. Tylko może następnym razem, za przeproszeniem, też gravel, bo jest trochę dróżek szutrowych, po których szosą nie pojadę.


Sam TdP - bo nie odpuszczę sobie opinii o #kolarstwo - to zagadka: nie wiem jakim cudem ten wyścig jest nadal w serii World Tour. Puszczanie kolarzy po ujowych asfaltach (choćby zjazd od Bukowiny przez Wierch Rusiński, gdzie lecą po 80+ km/h po ujebach, a to nie jest jedyny przykład), zabezpieczenie trasy - powinno być ukarane, a nie nagrodzone. To, że Lang jechał przed peletonem wystawiony przez szyberdach i na Gliczarowie pozdrawiał kibiców (prawie jak papież xD) było dodatkowo żenujące. Jeśli do tego dodamy pierdyliard reklam, z d⁎⁎y wzięte premie specjalne, żeby kolejny sponsor mógł się popisać i oficjalny sklepik celowany wyłącznie... zwykłych turystów (yup, można kupić zwykły kapelusz, maskotkę i koszulki - ale nic, co można by było kupić sobie pod trekking czy rower), to mamy coś w rodzaniu Tour de Władysławowo, gdzie gra muzyczka, można wygrać bon lub talon (na balon, hehe); brakowało jeszcze tylko oficjalnych hotdogów z logo na parówkach. Rozumiem, że to ma się sprzedać, rozumiem, że ma zarobić, rozumiem, że może w Bolzdze nie da się inaczej i musimy mieć nawet "Metalkas Ekstraligę", "SKS Ultrakryptex Orzechówko" i wszędzie wepchnąć nazwę sponsora, ale z zewnątrz wygląda to przaśnie, jarmarcznie i budzi pytanie o to, czy, idąc za przykładem MMA, nie będziemy kolarzom dorzucać tymczasowych tatuaży z logo sponsorów na łydkach, szczególnie sprinterzy mają dużo mięska, zmieści się nawet kod QR. I nie jest promocją kolarstwa.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu


#rowerowyrownik

c403e1c9-254e-493c-afac-66e0d4e4b8da
dc349231-20ae-4bc9-8834-1f37bae315ed
Statyczny_Stefek userbar

Ciekawy wpis, a co do TdP, to co roku krytyka jest za to samo (głównie jakość dróg), lecz nic się nie zmienia.

Zaloguj się aby komentować

Ja tu tylko wrzucę, że tegoroczny, trzeci #tourdepologne kobiet ponownie będzie w województwie lubelskim #lublin - jak ktoś jest z tamtych stron i ma akurat urlop, to można pokibicować, bo takie imprezy są tu rzadkością.


Etap 1 - wtorek - start i meta w Zamościu

Etap 2 - środka - start i meta w Chełmie

Etap 3 - czwartek - Nałęczów - Kraśnik


https://tourdepolognewomen.pl/


#rower

Zaloguj się aby komentować

Takie dni to ja lubię. Rano zakupy i biegiem po pakiecik, trucht na stadion, zawody, spokojny bieg z powrotem połączony z zakupami, następnie 8,5 km spaceru z rodziną po plaży i przez miasto Na dobicie wyprawa z majmłodszym synem na plac zabaw - uczy się jeździć na rowerze, więc był to szybki marsz przechodzący w bieg. A na końcu czas na pizzę. Ale nie, nie ma tak lekko - najlepsza pizzeria w #ustka jest tak oblegana, że dodzwonienie się wieczorem graniczy z cudem. Ale od czego jest rower? Myk na miejsce, zamówienie, powrót promenadą i chwilę później pan zadzwonił że przyjechał już z picką 😋


Nabite 43k kroków 😎


Czuje dobrze człowiek 😅


#rower #bieganie #sport #zdrowie #pizza

6ca04d25-f191-4272-8a66-4b38d06042a1

Zaloguj się aby komentować

Kto był zbyt leniwy żeby poszukać klucza dynamometrycznego, nie wyczuł i zbyt mocno dokręcił zacisk? No ja. Kto po jeździe ma połamaną karbonową sztycę i farta, że nie zrobila mu kolejnej dziury w rzopie? Też ja. Tyle dobrze, że kolega miał aluminiowy zapas w tym samym rozmiarze to przynajmniej mam czym jeździć.


A przyczyn trzeszczenia ramy dalej nie znalazłem, mam nadzieję, że to jakieś moje nieogarnięcie a nie że rozpada się na wskutek mikropęknięć.


#rower #zalesie

33c5ac15-e63b-461b-a675-3a6c9202c65b

Miałem w swoim rowerze podobnie że nie wiadomo skąd były trzaski to w rowerowym serwisie rower został przesmarowany wszędzie gdzie te trzaski mogą powstawać. Plusy: nie trzeszczy. Minusy: nie wiem nadal gdzie trzeszczało

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry - dobry wieczóóóór!


Moi drodzy, przychodzę do Was z zapytaniem odnośnie bagażnika rowerowego na hak. Czy możecie coś polecić co miałoby dobry współczynnik cena/jakości?


Czy np. taki bagażnik jest spoko?

Link: https://www.centrumrowerowe.pl/bagaznik-samochodowy-thule-euroride-942-pd24980/?srsltid=AfmBOoreK6LgE6Quay07a8q3_7_APp-78syyDYmqETkKHUO-12cb7eEg


Odnośnie wymagań, to teraz potrzebowałbym przewozić 3 rowery, ale w przyszłości max 5. Raczej zwykłe (nie planuję kupować elektryka).


#rower #rowery #pytanie

@Arkil kupiłem miesiąc temu Aguri Active Bike na trzy rowery z adapterem na czwarty, pojeździłem na urlopie z tym i póki co mogę polecić z czystym sumieniem

@Arkil bagażnik musi pasować do auta. Mam starego inter packa, ale z obecnym autem się kłóci, bo mocowanie na haku uniemożliwia otwarcie klapy. Dość wkurwiające, jak musisz do bagażnika dostawać się przez fotele.


Bagażników na 5 rowerów nie ma, bo przekroczą dozwolony nacisk na hak. Z resztą, to byłaby wspaniała dźwignia. Auta z długim tylnym zwisem nie lubią się z bagażnikami na hak z tego powodu. Najcięższy rower musi być najbliżej auta.

@globalbus @Arkil

Zgadzam się z @globalbus ale pozwolę sobie na małą poprawkę


Dzwoniłem do siedziby aguri z tym zapytaniem


Bagażnik pasuje do każdego auta. To hak nie pozwala na otwarcie klapy bagażnik


Podczas instalacji musi być podany model samochodu i zaznaczona opcja w haku „dla rowerów“


Ps. Widziałem przedłużki z tuv dla za krótkich haków - może Ci pomogą @globalbus

@Bjordhallen nic to nie pomoże. Hak ma jedno poprawne mocowanie, bo nie służy tylko do montażu bagażnika. Mam peugeota partnera, ma bardzo nisko próg załadowczy, a mechanizm w interpacku wystaje do góry. Być może w aguri to nie jest problemem.

Po prostu trzeba przymierzać do auta.

Zaloguj się aby komentować

#pedalarze

#rower


Rant na rowerzystów dzień 2. Pojechałem dziś na trasę VeloDunajec, od strony slowackiej tj od Czerwonego Klasztoru z nadzieją że będzie mniej luda. Szybko rozwiano me nadzieje, ludzi pierdyliard, większość niedzielni cykliści na pożyczonych rowerach. I oczywiście znowu brak podstawowego obycia i zdrowego rozsądku, jeżdżą jak poyebani, bez kasków, wyprzedzanie na trzeciego, jazda w grupach po trzy osoby obok siebie. Lawirowanie między pieszymi. Trasa bardzo piękna widokowo wzdłuż Dunajca i bardzo łatwa, płaska. W paru miejscach znaki ostrzegawcze, by zejść z rowera i go prowadzić bo jest dłuższy odcinek w dół/w górę. Ci bardziej świadomi (większość tubylcy) schodzą z rowera i go prowadzą. Ale reszta zapierdala z górki, między pieszymi i prowadzącymi rowery. Na czele z tymi co jadą na elektrykach. Szczytem wszystkiego była scenka, jak dorosły pod górkę pchał jakiegoś brzdąca, sam jadąc na elektryku. Debili nie zważających na nikogo bo on zapierdala nie wspomnę. Kamyczek do ogródka projektantów czy też wykonawców tej trasy. Jak można puścić ruch rowerowy i pieszy jednym ciągiem? Plus brak zabezpieczeń nad brzegiem rzeki - brak jakichkolwiek barierek. Na długo się wyleczyłem z takich "topowych" tras.

Ale widoczki zaprawdę piękne

Zaloguj się aby komentować

205 310 + 31 + 101 = 205 442

6l/100km - takie mi dziś wyszło zużycie wody z elektrolitami. Jak jakiś przeciążony diesel;) Wyjechałem wcześnie rano, a i tak upał mnie nie oszczędził. A potem pokazało się podsumowanie podjazdu i nawet mi się zrobiło słabo jak zobaczyłem te cyfry. Gdyby nie wodopoje, gdzie można też było się schłodzić, nie dałbym rady. A tak, powolutku, jakoś się dokulałem. Ledwo

#szosa #rower

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

faef90ec-ec0d-43e2-8903-5a32b3600a37
dbfab525-875b-4dfd-8055-c2fcb18c5a16
6c181716-6ca0-460f-b1c6-2f1c6c73f9c5
d8634c15-c365-461c-afc2-dbf47fb452ad

@Furto M31eltd. Jest genialna, nic bym nie zmienił, no może w ramach kaprysu kierownicę na zintegrowaną z płaskim gryfem, ale z tym poczekam do kolejnego roweru, czyli za lat kilka.

@austrionauta ojć, mnie wczoraj nie wiem czy licznik oszukiwał czy tak serio było, ale miałem właśnie podjazd tak 15-19% z krótkim fragmentem 23% około. Bolało, oj bolało. A Ty tutaj na szosowym napędzie to musiało boleć mocniej xD

@austrionauta tak, to akurat była krótka trasa, bo wracałem tylko do domu, ale wzniesienia miałem 270m na niecałych 12km, także wychodziło ponad 2200m/100km xD

Zaloguj się aby komentować

@Opornik prywatna kolekcja ale niby tak jest zaznaczone na mapach. Nie wjeżdżałem na posesje bo był zakaz bez zgody więc zrobiłlem zdjęcie z daleka. Tam jeszcze jakiś wóz bojowy stał ale helikopter go zasłania

Zaloguj się aby komentować

205 117 + 35 + 25 + 12 + 45 + 12 = 205 246


Wrzucam nowe i trochę mniej nowe jazdy.


Dzień, w którym jechałem w stronę tęczy skończył się tym, czego się spodziewałem, czyli uciekaniem przed deszczem przez 10km, ale finalnie tylko kilka kropel mnie dogoniło, więc nie wyszło najgorzej.


Dodatkowo byłem na bikefittingu, czyli te 45km to dojazd z i do miejsca, a na samym bikefittingu byłem 4h, więc pewnie też coś wykręciłem, ale ciężko powiedzieć ile, więc nie dodaję. Pierwszy raz jechałem w chomiku i jak już wyjechałem na asfalt to było aż dziwnie xD


Co do bikefittingu to jestem póki co zadowolony. Musiałem zmienić siodełko na co byłem przygotowany, nowe jest wygodniejsze, ale też po pomiarach na macie wyszło, że jestem z tej mniejszości co wolą siedzieć bliżej środka siodełka, więc poprzednie było długie i wąskie z przodu, a nowe siodełko od Selle SMP jest bardziej krótkim siodłem, z szerszym przodem i fajniejszym kanałem po środku, który działa w porównaniu do poprzedniego siodła (przynajmniej dla mnie w pozycji, na której byłem). Oprócz tego zmienił się kąt kierownicy, kąt klamek (zarówno w dół, jak i rotacja), wysokość sztycy, przesunięcie i kąt siodełka (jest nowe, ale na poprzednim też miałem niepoprawne) oraz wyrównanie bloków.


Dodatkowo okazało się, że w rozmiarze L mam korbę 170mm. Nie wiem czy zawsze tak robią czy to błąd producenta, ale bardzo dobrze, że tak się stało. Dowiedziałem się też, że rozmiar tego roweru wcale nie jest dla mnie zły. Oprócz tego trochę wiedzy jak jeździć, co robię źle, itd., więc finalnie jestem zadowolony i trzeba będzie sprawdzać teraz jak się to wszystko sprawuje.


To chyba wszystko, pozdrower!


#rowerowyrownik #rower #gravel

31e5d6b9-b244-4da5-87ef-34c858a9e8e5
e5e53242-9128-4ab4-82fc-73e910de0559
e833e862-e764-4ec5-ba4d-290a609f4f6c

Zaloguj się aby komentować

Pani @vvitch opisując furiata drogowego, przypomniała mi zabawne zdarzenie sprzed kilku dni.


Jechałem sobie rowerem już po zmroku, na chwilę wbijając się na drogę z długą prostą i nowym asfaltem, gdzie sebki lubią cisnąć 120 pomimo ograniczenia do 50. Aczkolwiek chciałem tylko przejechać kilometr, złapać "kwadrata" i wracać.


Z naprzeciwka jechał gość, który walił mi długimi światłami. Mrugnąłem mu lekko lampką i wyłączył, tylko po to, żeby przed samą twarzą ponownie je włączyć i mnie całkowicie oślepić. Za dosłownie minutę nawrócił i minął mnie na żyletki z jakąś chorą prędkością.


W tym momencie to ja sobie nawracałem, a on skręcając na jakąś wiochę odsunął jeszcze szybę, zaczął coś krzyczeć że jestem ciotą i machał mi środkowym palcem.


No nic, co poradzić, jadę sobie. Traf chciał, że moja trasa też skręcała na tą samą wieś, a potem jeszcze w bok, na jeszcze mniejszą wioseczkę. Cisnąłem dość żwawo, bo już późna pora.


Nagle voila, po 4 kilometrach widzę w oddali zaparkowane auto tego pajaca. Oczywiście nie w głowie mi żadne scysje z kretynami 40km od domu, więc nie miałem zamiaru nic robić.


Ale ale. Gość zamykał furtkę i tak jeszcze zza niej wyjrzał i dostrzegł mnie. Myślał chyba, że go gonię i do niego jadę xD Przypieprzył takim sprintem do auta, że zaliczył jeszcze glebę na żwirze i w pośpiechu wsiadł do auta i spierdolił xDDD Tak się biedaczysko przestraszyło mściwego zawziętego pedalarza.


Bawi mnie to tym bardziej, że w sumie nawet się nie wkurzyłem i ot tak sobie jechałem. A gość swoim upośledzeniem wytworzył całą jakąś chorą akcję Ehh, ci furiaci. Jak kura bez głowy całe życie.


#gownowpis #rower

że zaliczył jeszcze glebę na żwirze i w pośpiechu wsiadł do auta i spierdolił xDDD


@onpanopticon To pięknie ilustruje, jaki typ ludzi najbardziej lubi się pruć do rowerzystów. xD

Zaloguj się aby komentować

Podsumujmy jeszcze raz cały dystans z #bikepacking


75,37 + 113,78 + 170,72 + 161,26 + 149,80 + 175,32 = 846,25 km co przełożyło się na 581 ! nowe #kwadraty


Max square: 26x26

Max cluster: 1973 (+10)

Total tiles: 4380 (+581)


Specjalnie miałem wyznaczoną tak trasę za Malborkiem aby załatać jedną dziurę na Żuławach, aby mnie nie kusiło wsiąść w pociąg


Ogólnie jeśli chodzi o noclegi to w każdym było dogodne miejsce aby zostawić rower na noc, a ta kwestia mocno mnie nurtowała przed wyjazdem. Jak to będzie, czy pozwolą mi brać rower do pokoju. Ostatecznie tylko w Łodzi wwiozłem sobie rower do wynajętego mieszkania w 10-piętrowym bloku. Wszystko było na kody, więc nawet nie widziałem właściciela


Z rzeczy które wziąłem ze sobą, nie przydały się tylko dwie rzeczy: mały ręcznik i jedna koszulka kolarska z długim rękawem. Wziąłem tylko absolutne minimum i niczego mi nie brakowało.


Kluczowa okazała się pralka w Łodzi i 1 kapsułka do prania zostawiona w bębnie To był akurat fart, a nie planowanie. Miałem ze sobą 4 pary spodenek kolarskich i dwie z nich miałem wyprać po drodze i to się udało.


Najbardziej kłopotliwa w pakowaniu była druga para "cywilnych" butów ale z po drugim dniu opanowałem technikę i było już ok


Jeśli chodzi o żywienie to nie jadłem dobrze, nie byłem z siebie zadowolony. Głównie to co się trafiło po drodze, a po przyjeździe do miejsc nocowania zazwyczaj byłem tak zmęczony, że brałem coś z pobliskiego lokalu. Np. kebs w Olsztynie czy wołowinka od Wietnamczyka w Łodzi. Za to poznałem wszystkie smaki Oshee xD O dziwo na wadze tylko pół kilo mniej


Czy bolały mnie nogi i d⁎⁎a ? jeszcze jak ! xD zakwasy i chodzenie jak kaczka pewnie miną za parę dni


Może coś jeszcze chcielibyście wiedzieć ? można śmiało pytać


#rower #gravel

7883d252-5f47-4648-b3c1-0dd6ca6ec4b5

Zaloguj się aby komentować

204 836 + 45 = 204 881

#rowerowyrownik #rower

Ot wczorajsza pojeżdżawka na rowerze.

Ledwie 45km, ale jak widać na załączonych obrazkach wystarczyło żeby zdobyć 17 achievementow.

Skąd to się wzięły takie wyniki? Z czterech prostych słów. I to od z pozoru obcego człowieka. W sumie znamy się jakieś 7-8 lat, ale bardziej jako znajomi niż kumple. Choć tyle wystarczy.

A słowa brzmiały:

"Jestem z ciebie dumny", chodziło o progres w treningu i efekty. Mam konto na #strava i widzi wszystko, z przedostatniego wypadu rowerem zdobyłem jakieś osiągnięcie w postaci 10 miejsca w ogólnej klasyfikacji. Chodził podjarany jak by to on zrobił, a sam ma średnią na rowerze po 33km/h.

Mi wiele nie potrzeba, kilka miłych słów i efekty same się robią.

Ciekawe co powie po kilku kolejnych wypadach.

A efekty widać, bo mimo wyższej średniej prędkości niż ostatnio to tętno się utrzymuje. A waga spada, myślę że za tydzień będę już poniżej 90kg.

67e63b91-bcdd-4407-9a51-ebc976f00ebd
ef76e77b-23a8-4c60-a3e7-de0424779127
5cc94ced-d59a-4020-96ff-8c5ba99a98e6
68a5f959-40b5-4b79-94c9-f6def4c4f9b3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować