Stary dokument #bbc o typie co sobie jeździ skrótem przez #gory w #szkocja na #rower i chleje #alkohol
Na trasie ma poukrywane butelki i popija whisky zmieszaną z wodą z górskiego strumyka.
W chwili kręcenia dokumentu była to 105. podróż do miasteczka, gdzie je obiad, wypija trzy pinty piwa, odwiedza wdową po przyjacielu i wraca w ten sam sposób.
Tak bardzo zazdroszczę mojej Panci tych km do pracy, ze po pracy po nią jeżdżę. Za⁎⁎⁎⁎sty uklad nam wyszedł, ja mam pierwszą zmianę od 6.30, ona tylko jedną od 7.30. Ja kończę godzinę wcześnie i mam czas by na luzie po nią pojechać, a rano wyjeżdżamy razem i każdy na spokojnie zdąży na czas do pracy.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
W sobotę rozpoczął się najdłuższy wyścig rowerowy w Polsce liczący 3600 km, czyli Race Around Poland. Najlepsi zawodnicy ukończyli już dystanse 1/8 i 1/4 RAP, ale ja nie o tym, bo wrzucam ten wpis z uwagi na jedno zdjęcie, wrzucone na FP organizatora wyścigu
Było już kilka ciekawych DNF, jak choćby Pazikowskiego, a na pełnym dystansie prowadzi Rupiński, co z nim @austrionauta jechał przez chwilę rok temu podczas RAA.
Co zrobić jak chcesz iść na rower, ale równocześnie nie chcesz zrobić sobie z mózgu kaszanki z jajecznicą? Niewiele, chyba że pójdziesz na rower zimą. Do zimy jednak jeszcze dość daleko, a że nie chcieliśmy czekać to po burzliwej burzy mózgów wpadliśmy na pomysł, że pojeździć pójdziemy głuchą nocą.
Pętelka, jaką zaplanowała @vvitch prowadziła przez kilka urokliwych zakątków regionu, z czego zdecydowanie najciekawszym i najładniejszym była droga pomiędzy morzem (mamy jedno więc wiadomo o jakim mówię) a jeziorem, którego nazwy nie pamiętam, a wrodzone lenistwo nie pozwala mi sprawdzić bo musiałbym włączyć jakieś mapy. Dość powiedzieć że jezioro o którym mowa, znajduje się gdzieś w prawo od Darłowa i w lewo od Jarosławca. W górę od Wałbrzycha.
W podziwianiu widoków lekko przeszkadzała panująca wokół ciemność rozświetlana lekko lampkami przezornie przez nas zabranymi. Ciemność rozdzierała również szarówka północno-wschodniego nieba upatrzonego obłokami srebrzystymi. Spotkaliśmy kilka egzemplarzy dzikiej zwierzyny, w postaci lisów, bliżej nieokreślonych bestii buszujących w krzakach przy drodze i jakiegoś typa urządzające go sobie piknik na środku drogi dla rowerów (piknik dość skromny bo składający się ze szluga i piwa, ale zawsze coś).
Na Orlenie w Sławnie zrobiliśmy krótką pauzę na kawę i bułkę z serem, napawając się natchnionymi dialogami stojącej opodal młodzieży, która zasób słów miała równie bogaty jak bogaty w rozum jest mózg konfederaty. Głównie to sylabizowali i chrumkali coś niezrozumiale podlewając to co rusz k⁎⁎wą lub innym c⁎⁎⁎em wyjętym bez skrępowania z zanadrza.
Ze Sławna wróciliśmy starą DK wjeżdżając po drodze w przepiękne jezioro utkane z porannej mgły muskanej przez promienie wschodzącego daleko na wschodzie rozgrzanego atomowego armageddonu, który kolejne dwa dni uczynił dość mizernymi.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
uwielbiam nocne jazdy, ale latać wojewódzką, w sezonie urlopowym, w okolicy turystycznej, w temperaturach które za dnia każą sebkom odsypiać...
edit: tak, przeczytałęm właśnie niżej co @vvitch napisała o ilości aut, ale po fakcie to wiadomo. i tak S11 ściągnęła auta, tym bardziej bym się spodziewał najebanego sebka na pustej drodze
uwielbiam nocne jazdy, ale latać wojewódzką, w sezonie urlopowym, w okolicy turystycznej, w temperaturach które za dnia każą sebkom odsypiać...
Odkąd otworzyli nową szóstkę, to ta stara służy głównie lokalsom i autobusom by dojechać do wiosek, ja np. lubię tam wyskoczyć w niedzielę lub święto jakieś to wtedy przez kilka km możesz nie spotkać ani jednego auta.
@wonsz Niby DW, ale bezpieczniejsze od tej drogi w naszej okolicy są już chyba tylko odseparowane trasy rowerowe jak Stary Kolejowy Szlak. Osobiście czuję, że jest większa szansa, że coś mnie pierdolnie w promieniu kilometra od domu niż tam - trzeźwy debil zapatrzony w telefon czy najebus, bez względu na porę dnia.
W podziwianiu widoków lekko przeszkadzała panująca wokół ciemność rozświetlana lekko lampkami przezornie przez nas zabranymi. Ciemność rozdzierała również szarówka północno-wschodniego nieba upatrzonego obłokami srebrzystymi.
Kilomtery z ostatnich 7 dni, w tym nocna jazda z piątku na sobotę na #gravel.
Niby była to tylko standardowa i oklepana trasa odcinkiem R10 przez Dąbki, Darłowo i Wicie, ale o ileż ciekawiej jedzie się to w nocy. Mała widoczność, przejazdy przez mgły w obniżeniach terenu, różne odgłosy z otoczenia, m.in. zwierzaczków, które przebiegają gdzieś blisko, ale ich nie widać - wszystko to niesamowicie wyostrza zmysły i działa na wyobraźnię. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przy kanale na jeziorze Kopań niechcący wystraszyliśmy parę rowerzystów, którzy chyba nie spodziewali się, że ktoś mógłby za nimi jechać o tej porze i na takim odludziu. Jeden z nich przywitał nas dość nerwowym dobry wieczór, jakby chciał się upewnić, że nie ma zwidów i odpowiemy mu ludzkim głosem. xD Niedaleko Jarosławca odbiliśmy na południe w kierunku Sławna, a stamtąd po przerwie na kawkę wróciliśmy dawną krajówką do domu. Drogi praktycznie całe dla nas - odkąd zjechaliśmy z R10, wyprzedziło nas z 6 samochodów. Wspaniała była to jazda, trzeba będzie jeszcze coś takiego pojechać. (ʘ‿ʘ)
Czerwcowe ostatki. Coś ostatnio mi te setki nie siadają, jak nie piątkowy fakap techniczny... tak dzisiaj też techniczny, rower oddany z pierdołą do serwisu. No ale sam tego nie ogarnę, karbon srarbon. Najgorsze, że wyjdzie kilkadziesiąt lub kilkaset złotych.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Miało być więcej, ale po majowym patatajaniu złapałem coś w achillesy i bark, a następnie w jakieś pomniejsze ścięgno po zewnętrznej stronie stopy. Achillesy się naprawiły, to ścięgno też, ale bark nadal ałć. Mało więc jeżdżę w nadziei, że się naprawi, ale nie chce :/ No i jeszcze te upały.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Celem dziś było dobić do 1000 km w czerwcu i udało się! To mój osobisty rekord i cieszę się, że co roku idzie mi lepiej i mimo peselu forma tylko rośnie.
Trochę lasem, ładne mamy szutry na Pomorzu - takie idealne pod kolarkę też. No i zaliczony klif w Poddąbiu.
W lipcu raczej nie pobije, ale ucieszę się jak przejadę chociaż z 500 km - bo urlopy i inne sprawy. Ale, że ten czerwiec mi się udało to jestem mega happy!
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Cudem znalazłem nową szprychę i udało mi się nawet coś pojeżdzić. Głównie w nocy bo upał nieznośny.
Niestety, mój nowy wkład suportu, zamontowany za miliony monet w "profesjonalnym" serwisie canyona, zaczął trzeszczeć na pierwszym solidnym podjeździe juz po 30km. To bliżej niż ten serwis. Gdybym nie wiózł samochodem to zepsułby się jeszcze przed dotarciem do domu xD
Ehhh... a poprosiłem kilkukrotnie żeby sprawdzili i pomierzyli mufę. "Wszystko w porządku panie Stashq, lepszy wklad zamontowalismy". Taki kurla lepszy, montowane przeze mnie wytrzymywały po 300-500km xD
Cza im maila napisać, zobaczymy czy się poczują ┐( ˘_˘)┌
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin