211 451 + 52 = 211 503
Pracodomy z kilku ostatnich dni i jakieś mikrowyprawy do Warszawy.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik #rower



211 451 + 52 = 211 503
Pracodomy z kilku ostatnich dni i jakieś mikrowyprawy do Warszawy.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik #rower



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
211 404 + 9 = 211 413
Po nową kłódkę na siłownię bo ostatnio zgubiłem kluczyk i obsługa musiała starą rozciąć
Chyba 9 km, nie zapauzowałem po wejściu do sklepu i GPS trochę oszalał
#rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik
@Gilgamesh Nie wiem jaką na kod wziąłeś, ale te które kiedyś sprzedawało Fitness Platinium, amator mógł w 30 sekund otworzyć na słuch. Profesjonalista pewnie w 10.
Zaloguj się aby komentować
Słońce dzisiaj trochę odpuściło to pojechałem trochę dalej. Jeden banan jednak trochę mało xD
#rower #szosa

@starszy_mechanik nie mówię nawet o bombie, ale pociśnięcie do pustego baku najlepiej czuć, jak się jedzie następnego dnia to samo. Jak na dętce xd Nie ma sensu, żreć trzeba
Jeden banan, 90km z tętnem 156. No nieźle, ale nie rób tego więcej to przynosi więcej szkody niż pożytku dla organizmu ;)
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #rower #fail
Zaloguj się aby komentować
211 241 + 6 + 22 = 211 269
Rower przewieziony i ogarnięty, więc trzeba zacząć jeździć. Wygodniej teraz jak nie muszę najpierw przebijać się kwadrans przez miasto. Na początek delikatnie - i jestem wycieńczony przeprowadzką i też nie chcę przeginać miesiąc po covidzie.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik #rower

Zaloguj się aby komentować
211 191 + 50 = 211 241
#rowerowyrownik #rower
@Felonious_Gru nie dawaj mi głupich pomysłów bo u mnie mają podatny grunt i dwa razy nie trzeba mi powtarzać.
Aż sprawdzałem w którą stronę powinna być ułożona żeby nie wyszła ta zła, tylko ta dobra z hinduizmu.
Ok 1h przed jazdą zjadłem co nieco, ale też wziąłem banana tak w razie W. I zjadłem go już na ostatnim kilometrze jak schodziłem z tętna.
Jak wracałem to wiedziałem że wyjdzie mi 49km, więc odbiłem z trasy na chwilę, widać taki cypelek z lewej strony żeby dobić do 50km. Gdyby miało wyjść 69km to bym zostawił.
Jak to jest że wyjeżdżając z domu miałem pod wiatr i wracając też pod wiatr?
A no prosto, kierunek i zwrot jazdy był taki sam.
Jak kręciłem kółka wokół zbiornika retencyjnego to wiatr mi czasy psuł. Kilka razy mijałem się z biegaczem, do którego później zagadałem po moich 5 kółkach. Mówi że zrobił 8,5km z tempem 4:50, szaleniec.
Więc 2h wysiłku da się zrobić bez dokładania węgli, ale strava szacuje mi średnią moc na 133W, a w czasie ostatniego biegania średnia na poziomie 308W. Więc jest różnica w tych typach aktywności.
#konstruktorelektrykamator
Aaa, i tak całkiem przypadkiem, bez żadnego planu zajechałem sobie do szkoły.
Pusto, jak to w wakacje, jedynie na boisku jakieś małe szkraby miały zajęcia z piłki nożnej. Jak ten czas zapieprza. Za 2 tygodnie do szkoły, a nawet wcześniej, bo 29 mamy radę, taką przed rozpoczęciem roku, i z tego co się dowiedziałem to o 8:30, bo później jest wycieczka, do Kazimierza chyba. Ale ja nie jadę. I też do mnie ludzie się odzywają kiedy i o której rada. A skąd ja mam wiedzieć? Wiadomości na librusie usunęli wszystkie, jeszcze gorzej niż tu, bo tu tylko powiadomienia nie przychodzą. Musieli usunąć żeby zamknąć rok szkolny.

@myoniwy no tak jest, że rower mniej energii bierze niż bieganie dlatego zacząłem biegać bo mając 2 godziny mogłem zrobić średni trening na rowerze albo Papaton xD
Chociaż jak z czasem kondycji się nabierze to można zacząć na rowerze szaleć i spokojnie godzinę albo dwie jechać z fest mocą.
No i szacowanie watów na rowerze bez pomiaru to jest kit i nic nie warte.
@AdelbertVonBimberstein tak, wiem, dlatego myślę albo o kupnie korby z pomiarem albo zrobienie takiej.
@myoniwy kupić nie wiem czy warto bo to o ile nie jesteś jakiś pro to nie widzę sensu. Na początek wrzuć sobie czujnik kadencji aby załapać rytm pedałowania ale ja np już nie patrzę w ogóle.
2h bez jedzenia da się spokojnie, ale na dłuższą metę i do budowania wytrzymałości tak się nie da i cały wysiłek idzie na marne.
Zaloguj się aby komentować
210 778 + 68 = 210 846
Popracowe conieco, przed zapowiadanymi kilkoma dniami na mokro. I ciąg dalszy wariacji na temat ozdabiania zdjęć wynikami ze stravy. Kiedyś było ok, teraz jest do bani, bo to co można robić z automatu, to bardzo pogarsza ich jakość, a kombinowane wygląda jakoś nie tak. Na szczęście w ogóle nie wpływa to na przyjemność z jazdy
#szosa #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Smarowanie łańcucha to dla kolarzy podstawa. Tylko, który produkt wybrać? #rower
@wonsz #pasjonaciubogiegozartu
Przyjeżdża Zorro na koniu do panienki i mówi do konia:
- Ty czekaj tutaj, bo jak przyjedzie jej stary, to ja wyskoczę przez okno i odjedziemy.
Zorro z panienką zabawiają się w domu, aż tu nagle słychać walenie do drzwi. Zorro wyskoczył przez okno, a panienka otworzyła drzwi. Patrzy, a tu koń stoi w drzwiach i mówi:
- Powiedz Zorro, że ja tu czekam, bo na zewnątrz pada deszcz.
Zaloguj się aby komentować
210 743 + 13 = 210 756
Miały być #tatry a są słupy
#podrozujzhejto #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
209 481 + 176 = 210 017
#rowerowyrownik #szosa #rower
Wstęp…
nie chcieliśmy pojechać rowerami z Piły do Koszalina (lub z Koszalina do Piły gdyby akurat wiało z góry na dół), a że jesteśmy z @vvitch mistrzami planowania, to pojechaliśmy pociągiem do Wolina, aby stamtąd, duktami polski B i klasy Kongo, dostać się do Koszalina.
Rozwinięcie…
torów oraz kolei losów prowadziło nas, dzięki uprzejmości Polregio oraz wstępnej nieuprzejmości Pani Kierownik/Konduktor (niepotrzebne skreślić) ku zachodowi. Nieuprzejmość (choć mniej delikatni nazwaliby to opryskliwością) Pani Kierownik lub Pani Konduktor z pewnością wynikała z faktu, że na pociąg, w którym jechaliśmy ściśnięci jak paprykarz w Szczecinie, ktoś z (nie)tęgim rozumem skierował jednego pracownika kolei… No dobra, dwóch, wszak był tam też maszynista. Też byłbym, delikatnie mówiąc, zły jak cegła na marsie.
Dość powiedzieć, że od Świdwina do pociągu nie zostali wpuszczeni inni rowerzyści, którzy musieli obejść się smakiem i odjechać o sile własnych kół w kierunku, w którym zamierzali jechać. Ścisk był taki, że sami ledwie w Szczecinie Dąbiu wysiedliśmy. Na szczęście, drugi pociąg, który nadjechał po kilku minutach, posiadał nieco bardziej cywilizowaną ilość dusz jadących tam, gdzie jechali.
Wolin przywitał nas ruderą dworca wystawiającą swoje spękane spękane lico ku słońcu.
Ruszyliśmy ile sił w nogach na start robiąc sobie niedużą pętelkę na północ (trafiając po drodze na okrutne kocie łby, na których moja torba pod siodełko niemal dokonała żywota swojego bowiem urwał się jeden z mocujących pasków) i wracając obok wybudowanej trasy S3. Przez Wolin przejechaliśmy mostem obrotowym, który akurat się nie obracał.
Za Wolinem znowu odbiliśmy na północ, pod mocarnie dmuchający wiatr, w kierunku Kamienia Pomorskiego. Spory kawałek przed miastem odbiliśmy na wschód (zawsze na wschód) i wyjechaliśmy na DW 107. Niemożliwie ruchliwą i niemal zakorkowaną DW. W kierunku Kamienia Pomorskiego ciągnął się nieprzerwany sznurek samochodów, zaś w przeciwnym kierunku było tak samo. Udało nam się sprawnie wjechać dzięki uprzejmości traktorzysty, który dość znacznie spowalniał ruch na południe a zjechać dzięki uprzejmości kierowcy, który nas puścił w boczną drogę. Ruch był tak duży, że nie dałoby się nas wyprzedzić. Dobrze że mieliśmy do przejechania tylko kilkaset metrów.
Później, aż do DW 105 mieliśmy trochę marnych asfaltów, trochę jazdy pod wiatr i trochę świetnych asfaltowych dywaników. Sama 105 do Gryfic wije się dość malowniczo pośród hopek rozmaitych, w lasach lub w terenach odkrytych i kończy Gryficami (które też nie są brzydkie). W miasteczku zjechaliśmy do McDonalda (przed którym, czekając do lewoskrętu, omal nie taranuje nas dziadunio w kamperze - nie będzie przecież czekał na wolną drogę, un jest wienkszy!)aby zjeść coś pożywnego i zdrowego. Ze zdrowych rzeczy były tylko krzesła więc zjedliśmy byle co i pognaliśmy dalej.
Przez wieś Modlimowo wyjechaliśmy na DW 112, spokojną i niemal pustą o każdej porze sierpnia, we dnie i w nocy. Jechaliśmy nią jakiś czas, podziwiając okolicę. Za Rzesznikowem, pełnym Grzeszników odbijamy na północ pod coraz słabiej dmący wiatr. Przemykając śpiesznie choć nie pośpiesznie przez Jakąś Wieś (pewnie nazywała się inaczej, ale nie pamiętam jak), na łuku drogi, jadących z naprzeciwka rowerzystów wyprzedza niewiasta o inteligencji umownej - zjeżdża na nasz pas i kiedy miarkuje, że będzie cokolwiek ciasno, zjezdza przed rowerzystów (ledwie się mieszcząc). Coraz bardziej pośledniejszymi asfaltami docieramy do Gościna, w którym chwilę gościmy na parkingu przed Dino (aby uzupełnić płyny) i ruszamy dalej. Do Karlina lecimy Starym Kolejowym Szlakiem, który gorąco polecamy wszystkim wszem i wobec. Trzeba uczciwie przyznać, że o ile sporo dróg i traktów w zachodniopomorskim ma dość dyskusyjną jakość, tak szlaki rowerowe są świetne, malownicze i na ogół bardzo dobrze utrzymane.
Zakończenie...
Tej jakże wspaniałej przygody odbywa się w Koszalinie. W Karlinie na powrót wjeżdżamy na DW 112 i nie niepokojeni jedziemy do domu, nie mówiąc nic nikomu.

Zaloguj się aby komentować
209 392 + 5 = 209 397
#rowerowyrownik #rower
#konstruktorelektrykamator
Dodatkowa piątka w Piątku.
@Gilgamesh minęliśmy się trochę, o parę dni XD
Nie mogłem sobie tego odmówić. Piątek był po drodze, a dzięki tej piątce zamykam tydzień z 200km i 158km w trakcie "wakacji".
Teraz prosto zum hause, nawet wyłączam omijanie ekspresówek w nawigacji.




@myoniwy a to Ty dzisiaj jechałeś krajową siódemką? Jadę dość szybko, ledwie zjechałem na prawy pas, a tu wziu, tylko kurz poszedł - to długi weekend minął
Zaloguj się aby komentować
Panowie (i Panie a jakże), zatrzymałem się w czasach, że za rower (np triban 300) płaciło się 1000-1400 zł. Teraz się rozglądam za jakimś rowerem żeby zrzucić brzuch i kurde przerażają mnie te ceny. Naprawdę trzeba wydać te minimum 3,5 tysiąca, a częściej i 5 tysięcy za nowy rower?
#rower
@Solar no w kilka lat zsumowana inflacja wyniosła jakieś 50%, wszystko dzięki Kaczyńskiemu i jego bandzie idiotów. Nie wiem dlaczego się dziwisz. Przespałeś kilka ostatnich lat?
@Solar Aktualnie nieśmiało rozglądam się za jakimś gravelkiem dla siebie i na razie nie widziałam nic ciekawego poniżej 5 tys. Żal.
Kupiłem 2 miesiące temu crossa z centrum rowerowe za 1700 z całkiem ok osprzętem. Ogólnie szukaj na pepperze.
Zaloguj się aby komentować
Jak przerobić piastę rowerową na taką, która będzie działać na łożyskach maszynowych. Wszystkiego dowiecie się w tym filmie.
https://youtu.be/5SesSNkBAaM?si=aa8CiH1TXh6d8AdS
#rower
Zaloguj się aby komentować
209 143 + 103 = 209 246
Niedzielna gonitwa po górkach z kolegą. Trzeba przyznać, że wczesnoporanne pustki na drogach i chłodne powietrze to bardzo zacna para. Była też lokalna strada bianca
#szosa #rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
209 133 + 10 = 209 143
#rowerowyrownik #rower
#konstruktorelektrykamator
No i dobra, 150km zaplanowane a weekend zrobione. Teraz wrócić do domu i ze dwa dni restu od roweru.
A to turkusowe jezioro pod Koninem to takie se.
Jadę dalej.

Zaloguj się aby komentować
Tyle wygrac, ulubiony spocik do czytania I czilerki z kaczkami wolny.
#spierdotrip #rower #kaczki #tagowanietomojapasja


@WujekAlien caly czas cos mowia o okultystycznych ksiegach napisanych gdzies w Iranie wieki przed tym jak to sie Iran nazywalo, szeptaja mi ze jest miejsce z jerozolimie gdzie plansza ouinja by mi podyktowala kordybaty gdzie ten volumin spoczywa, obiecuja transedencje i odrodzenie w piekelnym ogniu, ewentualnie lubia tez harrego pottera.
Zaloguj się aby komentować
Mam pytanie o zegarki sportowe #garmin
czy mogę ustawić tam liczenie kilometrów/kroków za cały dzień - liczy każdy krok w danym dniu?
czy jednocześnie mogę włączyć "trening" w postaci marszu z liczeniem kilometrów i kroków?
czy jak mam włączone kilometry/kroki za cały dzień i jednocześnie "trening" to te dystanse się dublują, czy zegarek mi to jakoś odejmie od siebie?
Se zawołam #bieganie i #rower jeśli Szanowni Państwo pozwolą.


Tak
tak
zegarek zsumuje wszystkie kroki za cały dzień, natomiast w aplikacji pokaże że ta aktywność wynosiła X kroków i X kilometrów
@Lubiepatrzec liczy kroki cały dzień. Północ to moment nowego dnia i restartuje kroki.
Jak włączasz aktywność to liczy swoje kilometry/kroki ale one wliczają się w ogólny licznik. Czyli pochodzisz 5000 + pobiegasz 10 000 kroków łącznie w ciągu dnia masz 15 000 kroków.
Tak możesz włączyć taki trening.
@Lubiepatrzec oprócz tego co już koledzy napisali, to dodam od siebie, że jeśli na fotce jest Instinct 3 to polecam niemożebnie ten zegarek. Mam dwójkę i ją kocham, a trójka jeszcze ulepsza sprawę, szczególnie wersja solar.
Zaloguj się aby komentować
208 898 + 21 = 208 919
#rowerowyrownik #rower
#konstruktorelektrykamator
Ostatni dzień wakacjowania.
Zjeździłem trochę Gniezno, całkiem fajne miasteczko.
Haha, beniz. Sami tak ułożyli ścieżki to co się dziwić?
Fajnie wygląda budynek szpitala, i chyba mają lądowisko dla LPR na dachu. A przyda im się to, bo z tego co zauważyłem to raczej jest to miasto starych ludzi, a może po prostu taka pora dnia i tygodnia.
Katedra wygląda okazale, muru berlińskiego nie spodziewałem się ale mają kawałek.
Oczywiście śniadanko było, teraz się ogarnąć, trochę odpocząć i jadę zwiedzać dalej.
Jeszcze dzisiaj muszę gdzieś zrobić przynajmniej 8km, żeby dobić do zakładanego minimum 150km.





Zaloguj się aby komentować

Trwa wyjaśnianie okoliczności tragicznego wypadku, do którego doszło w czwartek po południu w Puławach w woj. lubelskim. 20-letni kierowca miał śmiertelnie potrącić 13-letnią rowerzystkę. Jak ustalił portal Gazeta.pl, biegli sprawdzą, jaką ilość alkoholu miał mężczyzna w organizmie w chwili...