#rowerowyrownik

137
4172

Zaloguj się aby komentować

Tak, niestety to prawda. Osiągnięcie

  • Ja nie dam rady?! (30 km)

zostało odblokowane.



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

d582f16a-0b78-42c3-857a-faad674a12af

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

293 895 + 2 + 2 + 6 + 2 + 2 + 3 + 3 + 104 = 294 019


Wtorkowe patatajowanie i wypad w stronę Sobótki. Wczoraj dalej się goiłem i pojechałem na siłownię.

Dobrze, że dzisiaj poskromiłem dzikie żądze i nie pojechałem na Przełęcz Tąpadła, bo ładnie by mnie zlało. Cały powrót goniłem, aby mnie te piękne chmurki nie dorwały. Ostatnia godzina to walka z absurdalnymi momentami podmuchami burzowego wmordewindu oraz narastającym bólem stóp. Nie podoba mi się to. Być może to była jedyna dłuższa jazda w tym tygodniu, bo weekend będzie offowy.

Z tej okazji wymyśliłem sucharka:


Dlaczego kolarze przestają się uśmiechać na początku sezonu?


Bo muchy wpadają w zęby.


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

77c80d02-19a4-4dd5-8f82-92ef62fcb2ea
8a85bebe-672b-48b2-a061-447c5eab4e3f
e0559165-777b-4056-9371-faec2e36e4ee
a2a10e6f-7c7d-4091-bd1b-1ce82279616f

Osiągnięcie

  • Dokumentalista (100 zdjęć)

zostało zdobyte. Tak, to już ten moment...



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

6cd4047d-9ea9-4f73-8576-4ee398acd9b3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

293 757 + 85 = 293 842


Pociągiem Tarnów - Stróże, potem Szymbark, Szalowa do Jodłówki Tuchowskiej przez któryś Rzepiennik, a na końcu Wał (Rychwałd).

Kilka męczących podjazdów, sporo kozackich zjazdów.

Ładne widoki jedynie w okolicy Stróż i Jodłówki Tuchowskiej. Trochę się zawiodłem, bo liczyłem na więcej.


Dystans: 85,7 km; Podjazdy: 1085 m; Czas: 0412


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

1eb0de10-74bd-42d0-8154-fea072bb4f9d
b97b83ca-184c-405e-9402-e8b558021f7a
b5593fd4-568a-437c-a1a5-2d8f3a4b65a6
d801b8d1-8bd8-4d53-bef1-11e1b37529ac

Zaloguj się aby komentować

No ale wrzuciłeś na największy blat i największą koronkę, kto tak jeździ? I nawet nie chodzi o przekosy, tylko jak chcesz luźniej to w pewnym momencie zrzuć na mniejszy blat - taka idea przyświeca takim konfiguracjom napędu i to że się da i nawet działa to nie znaczy że trzeba. Dlatego tak to wygląda...

@wonsz 

No ale wrzuciłeś na największy blat i największą koronkę, kto tak jeździ?

Prosi (zawodowcy) tak jeżdżą, serio.

pewnie miałeś sucho w piwnicy i się skurczył łańcuch, ale nie bój się jak będziesz jeździć to się rozciągnie ;) a tak na serio to pamiętam że w instrukcji mojego roweru było że nie powinno się używać najwyższych zębatek razem bo łańcuch też mocno po skosie idzie i zużywa zębatki szybciej a to samo przełożenie da się uzyskać na średniej zębatce przedniej i którejś tylniej

Zaloguj się aby komentować

@ostrynacienkim Suunto Vertical 1. Kupiony ze względu na mapy i bardzo długo wytrzymującą baterię także spełnia dobrze moje wymagania. Korzystam z niego tylko na treningach tudzież dłuższych przejażdżkach.

Zaloguj się aby komentować

293 336 + 89 + 108 + 136 = 293 669


Cięzko u mnie z regularnością dodawania wpisów z codziennych przejażdżek do roboty, więc będę dodawał chyba tylko te co ciekawsze wycieczki.

Dzisiaj wpada majówkowy wypad nad jezioro Bodeńskie. To duże jezioro z krystalicznie czystą wodą na styku Niemiec, Szwajcarii i Austrii.

Jeziorko objechane dookoła z okładem, z przejażdżką pociągiem, promami i kolejką linową.

Co mogę powiedzieć? Absolutny woodstock dla kolarzy. Równe, szerokie, świetnie oznakowane DDR. W zdecydowanej większości asfaltowe, w dużej części wydzielone od ruchu aut. Piękne krajobrazy, rozbudowana infrastruktura, pełna kultura ze strony kierowców i innych pedalarzy. Staram się nie przesadzać, ale naprawdę jest to Inny świat pod względem zachowań na drodze. Marzę o tym abyśmy kiedyś w Polsce potrafili tak jeździć i przede wszystkim szanować się nawzajem.


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

7c8c37fb-f1cd-4123-83cf-8bc980f1a059
94a5cf29-c2a3-4803-a2b4-f5e335d14865
152d06b1-20c1-43bc-96fc-fb113f215a58

O kurdebele, jadłem tam na promenadzie przy jeziorze najlepszą kaczkę po tajsku (a jadłem też w Tajlandii 😅) w życiu. Zazdroszczę, bo tam są bardzo fajne widoki.

bodensee jest mega... jak bylem jeszcze z taka laska z pod st. gallen to czesto tam bywalem.. latem duzo miejscowek zeby sobie grillka zrobic ... ogolnie pelna kulturka, zadnych na⁎⁎⁎⁎nych zjebow dracych jape itd.. woda tak jak mowisz mega czysta. polecam na spacerki bregencje w austri albo lindau w szkopii

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@RACO klasykę też mam (Swifta) ale do ciuchrania po lesie mi szkoda. No i na długich dystansach moje pośladki jakoś bardziej lubią się z Cambiumami

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

292 705 + 3 + 8 + 3 + 36 + 223 + 3 + 41 = 293 022


Patataj weekendowe.


W piątek pojechaliśmy sobie w prawo, w niedzielę w lewo. W sobotę zaś, aby jakoś urozmaicić codzienność, pojechaliśmy sobie w dół. W górę się nie dało bo blokowali nas Szwedzi.


Piątek wygnał nas, jak już wspomniałem, w lewo, do lasu, do którego dojechaliśmy przez miejsca, w których lasu nie było. Trasę planowała @vvitch więc były piachy, ujeby i inne wesołości, włącznie z noszeniem rowerów przez rów, w którym to rowie, czego nikt państwu nie powie, była woda do której wpaść byłoby szkoda. Widzieliśmy też jezioro zasłonięte malowniczo krzaczkami.


W niedzielę pojechaliśmy, jak już wspomniałem, w przeciwnym kierunku, zobaczyć miejsce, które widzimy najrzadziej bo mamy doń najbliżej - granicę ze Szwecją czyli szeroki pas wody pokryty wodą.


Jajkiem na torcie lub też, jak kto woli, pryszczem na nochalu był sobotni wypad na południe.

Zapakowaliśmy swoje zgrabne du⁎⁎⁎⁎ki w pociąg i wysadziliśmy je w Chodzieży, która prawie pod Poznaniem nad brzegiem rzeki leży.

Trasę planowałem ja więc nie brakło zapierających pierś w oddechu widoków. Pól pokrytych zbożem rozmaitem, trawą, deskami w postaci drzew i pszenżytem.

Trasa poza, tym że była ładna, była też niebrzydka. Na ogół przyzwoite asfalty biegły łagodnymi hopkami przez bardzo ładne i malownicze, dobrze utrzymane wioski i miasteczka. Trafiło się całkiem sporo bardzo przyzwoitych dróg dla rowerów, z czego najlepszą była zdecydowanie "śmieszka" od Porostu do Bobolic - kapitalny, wijący się przy DK25 pasek asfaltu pnący się po hopkach i opadający nagle w dół, gdzie bez problemu można się było rozbujać do 40-50km/h. Szkoda, że ten fragment kończy się zaraz za tablicą z nazwa miasta (Bobolice gdyby ktoś z Państwa zapomniał co napisałem jedno zdanie wcześniej, choć, biorąc pod uwagę że to nie wykop, zgaduję że czytanie ze zrozumieniem i zapamiętywanie tekstu stoi na wysokim poziomie (zdanie w drugim nawiasie dodałem tylko po to, żeby wyszło więcej znaków -jak na maturze))

Nareszcie pojechaliśmy coś dłuższego i w przyzwoitym tempie. Przez całą w zasadzie drogę nie było też żadnych przygód na linii koerowcy -my. Pełna kultura, może nie wysoka, ale też nie obszczymura.

Wincyj!


Proszę nie wytykać autorowi, że na początku tychże wypocin napisał, że w piątek najpierw pojechaliśmy w prawo, później zaś w lewo. Autor zrobił to umyślnie bo mu się nudziło:)


#mordinaszosie myśli o bigosie


#rowerowyrownik #rower


Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

3e5d2253-6c43-40cf-b107-eeeeb4dacd65
3faeecee-c03a-42ef-8d39-040fade78afb

Przez całą w zasadzie drogę nie było też żadnych przygód na linii koerowcy -my. Pełna kultura, może nie wysoka, ale też nie obszczymura.


Wincyj!


Jak jechałem w piątkową noc jedną DK z Suchej do Rabki i kolejną z Nowego Targu do Zakopca, to też mnie kierowcy pozytywnie zaskoczyli. Nie ukrywając, myśl "ilu na⁎⁎⁎⁎nych aktualnie jeździ" ciągle była z tyłu głowy (zwłaszcza na drugim odcinku), tak wyprzedzali bardzo ładnie, jak na nasze standardy. Może limity prędkości nie za bardzo trzymali, tak praktycznie wszyscy zjeżdżali całkowicie na sąsiedni pas. Kulturka. Porównując do totalnej obory, z jaką spotkałem się jadąc niegdyś ze Strzelina do Oławy, zupełnie inny świat.


Legancka majóweczka Wam pykła, gratki.

@Furto Z moich obserwacji wynika, że po zmroku kierowcy jeżdżą o wiele ostrożniej. Chyba na żadnym ultra nigdy nie miałem jakiegokolwiek problemu jadąc w nocy za wyjątkiem jednego razu: w środku nocy na jakimś wygwizdowie przypieprzyla się do mnie policja że nie jadę po DDR:)

Wracaliśmy kiedyś z @vvitch od strony Polanowa do Koszalina po DW, na której zwykle jeżdżą jak popieprzeni i wydarzyło się dokładnie to, o czym mówisz: kierowcy wyprzedzali niemal całkowicie zjeżdżając na przeciwległy pas.

Zaloguj się aby komentować