Dorzucę kilka jazd od siebie. Jedna sprzed 2 tygodni, pozostałe to wieczorne jazdy od piątku do dziś. Oczywiście klasycznie dużo przewyższeń (na te 163km wyszło około 2450m w górę).
Oponki szosowe bardzo fajnie się sprawdzają póki co, jestem zadowolony. Dodatkowo zacząłem pracować nad pozycją na rowerze (tj. rotowanie miednicy) co poskutkowało tym, że wróciłem do mostka 100mm (gdzie wcześniej walczyłem z reachem i miałem 80mm). No ciekawe, ciekawe, chyba całe życie źle siedziałem xD
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Jechałem w stronę wiaduktu, na którym zrobiłem kiedyś zdjęcie i sobie tak pomyślałem "ale tu dzisiaj ładnie, a jakby jeszcze pociąg jechał". No i wiecie co? Właśnie jechał, więc poczekałem i zrobiłem kolejne zdjęcie.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Właśnie mnie motocyklista prawie zdjął z rowerem kiedy skręcał w drogę poprzeczną - manewr całkiem jednoznaczny w kontekście ustalania pierwszeństwa - i jeszcze j⁎⁎⁎ny c⁎⁎j, mając świadomość że jednoślady mają na polskich drogach trudniej, mnie strąbił porządnie.
@wonsz klasyczny motocyklista, najgorszy sort. Ha tfu na te mendy! Jakbym ja miał opowiadać wszystkie historie z tymi podludźmi to by mi czasu na życie nie starczyło. Niech giną.
@dzangyl motocykliści, puszkarze, rolnicy, rowerzyści, tirowcy, hulajnogarze i piesi to najgorsze podludzie. Ktoś nierozsądny mógłby jeszcze pomyśleć, że to nie środek transportu jest problemem ale to że Polacy to naród frustratów i agresorów drogowych ¯\_(ツ)_/¯
@Stashqo akurat tutaj się nie zgodzę. Jak widzę kogoś, kto odpierdala na brytyjskich drogach to albo są to palistanczycy w białym BMW/Mercedesie albo motocykliści.
Jest dużo takich, którzy jeżdżą jak należy (np. Nie wyprzedzają na 3go) ale sądzę, że połowa z motocyklistów znalazła prawojazdy w czipsach.
Tour de Południe: Wro - Ząbkowice Śląskie - Nysa - Opole - Wro
Ostatnie dwa weekendy były stracone przez wylot oraz gojenie ran, więc na aktualny chciałem więcej dokręcić. Wczoraj było wrocławskie zoo, po którym zabrakło już sił na cokolwiek, a dzisiaj powtórzyłem wyjazd sprzed 2 lat.
Pierwsza setka miała być pagórkowata, na wysokości Sobótki rozpoczął się odcinek do Ząbkowic, na którym wpadła chyba połowa dzisiejszych przewyższeń.
Pogoda dopisała aż za bardzo, bowiem grzałka była konkretna, blisko 3 godziny jechałem ze wskazaniem 33 stopnie.
Obrodziło to małym kryzysem, który jak zwykle wypadł w okolicy półmetka. Od 150 do 175 km musiałem zrobić sobie dwie przerwy, pierwsza z uwagi głównie na stopy (znowu...), a druga, bo się akurat stacja nawinęła Zjadłem tam jedyny tego dnia słony posiłek (zapiekse) oraz uzupełniłem płyny. Ich spożycie było dzisiaj olbrzymie, pękło ponad10 litrów... a sikałem 2 razy xD
Po zwrocie w kierunku domu, na wysokości Opola, musiałem zmagać się z lekkim wmordewindem i potwierdziła się teza, że wolę jechać z nim, niż bocznym.
Ostatnie 50 km jechałem w dawno nie doznanym trybie self-zombie. Byłem już zmęczony, chyba najbardziej upałem, nogi bez problemu dawały radę, więc pozostało mi próbować zachować koncentrację i wyłożyć się na lemondce. Tym sposobem właśnie końcówka była najszybsza, a ja dojechałem po 19 do domu.
Brutto wyszło 12 godzin z małym haczykiem, a średnia prędkość okazała się być ponad 3 km/h wyższa niż 2 lata temu, przy mocno zbliżonych warunkach. Następne dłuższe kręcenie będzie już w czerwcu.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Nie wiem dokładnie ile km ale coś pomiędzy 68 a 70 km, bo źle sprawdziłam stan kompiuterka i bateria siadła 15 km przed metą. Ogólnie to przekombinowałam, bo miało być klasycznie i lekko ale dodałam sobie 10 km dodatkowe, których nie sprawdziłam i okazały się 15 km, i nie w tym problem, ale w tym, że dzięki temu poszło około 35 proc trasy w gęstym piachu (welcome to the susza time), na szczęście traska już znana więc wiedziałam gdzie dam radę a gdzie wolno mi postawić nogę i podprowadzić trochę rower, bo piach zbyt gęsty.
Mocno wyczerpująca przez to trasa, ale byłam gotowa - bułka posmarowana masłem orzechowym i z bananem, dała radę, boost taki, że ledwie kilka żelek musiałam dołożyć, a mogłoby się i bez nich obejść.
Już na końcowych km w lesie nagle przestraszyłam myszołowa - wyleciał mi chyba z 3 metry przed twarzą, zanim zdołał załopotać skrzydłami mocniej to sama byłam przestraszona, że się zderzymy. Za⁎⁎⁎⁎sty moment na trasie.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@dzangyl mi jeden z drapieżnych wyleciał tak, jak akurat jechałem autem. Musiałem przyhamować, bo chyba bym w niego wjechał. Bardzo powoli startują takie ptaszory, skrzydła miał o rozpiętości jak przednia szyba.
Z Tarnowa na Wał, potem widokowy zjazd do Gromnika i seria zjazdów / podjazdów przez Polichty, Paleśnicę i Rudę Kameralną do Zakliczyna. Potem już tylko wygodnie Velo Dunajec do domu.
I 942 metry podjazdów zaliczone .
Gorąco :)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Tydzień temu dostałem pytaniem "jedziesz?". Odpowiedziałem "nie wiem, zastanowię się.
W ten oto sposób dziś trafiłem do Świniowyjścia.
Podróż pkp (gardzę), to koszmar. Nie przespałem nawet minuty z podróży trwającej prawie 9 godzin.
"Szybkie dotarcie do frog shopa żeby zdobyć prowiant startowy i o 8:30 jechaliśmy już na granicę, na start trasy R10.
Efekt jest taki, że dotarliśmy do Rewala, zabunkrowani już.
Obrazki po kolei: stamtąd niemce przyszli, granica z koniem, macierz @Dziwen - Dziwenów, jakieś tam mury w Trzęsawicaczu, zamek w Rewalu.
Wpis na równik będzie jak dokończę trasę, w ten czy inny sposób. Nie zwyczajnym jednak do takich dystansów, tym bardziej z zerowym snem dnia poprzedniego
A, coś korbka robi "pyk, pyk", więc to dodatkowa atrakcja.
@macgajster nice. Robiliśmy tę trasę ze znajomymi po maturze, ale tempo mieliśmy turystyczne, ok 30-40km na dzień planowaliśmy, dwa tygodnie w drodze. Nawigacja papierowa, baza noclegów spisana wcześniej na kartkach, nieśmiertelna nokia 3310 jako zapasowy telefon... Eh, nostalgłem
Wybrałem się SKM do Wejherowa aby przejechać się dwoma oznaczonymi szlakami.
W pierwszą stronę był to szlak pradoliny rzeki Redy w kierunku Lęborka. Powrót szlakiem lęborskim, który odradzam na gravela. O ile początek jest jeszcze spoko i nawet można przymknąć oko na piach. To gdy wjedziemy w wzgórza lęborskie zaczynają się podjazdy po 19 % xD Na MTB może dałbym radę, na gravelu robiłem wypych.
W ogóle szlak jest miejscami mało uczęszczany i dość mocno zarośnięty.
#kwadraty
Max square: 28x28
Max cluster: 2206 (+23)
Total tiles: 4644 (+67)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin