#religia

11
747

1 Te są prawa, które im przedstawisz. 2 Jeśli kupisz niewolnika - Hebrajczyka, będzie <ci> służył sześć lat, w siódmym roku zwolnisz go bez wykupu. 3 Jeśli przyszedł sam, odejdzie sam, a jeśli miał żonę, odejdzie z żoną. 4 Lecz jeśli jego pan dał mu żonę, która zrodziła mu synów i córki, żona jak i dzieci będą należeć do pana, a on odejdzie sam


Wj 21, 1-4


#wiara #religia #kosciol #biblia

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś wielu ateistów i apostatów, w chwilach słabości zwraca się do boga, religii, w myślach lub czynach. Według podcastu "Kryminalna Historia Kościoła", źródło tego wynika ze wczesnego warunkowania. Już 7 latkowie chodzą do spowiedzi, na religię, do pierwszej komunii i właśnie spowiedź odciska na ludziach niezmywalne przez całe życie piętno. U ateistów i apostatów, instynkt uległości jest jedynie silnie stłumiony i często wypływa w kryzysowych momentach życia.


Spowiedź dzieci powinna być zakazana, a może spowiedź uszna w ogóle zakazana prawem.


Sam mechanizm jest genialnym narzędziem psychomanipulacji nawet wobec dorosłych z niskim poczuciem własnej wartości.


Właśnie z samej spowiedzi wynika ilość katolików, czy późniejsze patologie, pedofilia, wykorzystywanie. Spowiedź łamie psychicznie człowieka, który nawet jest nieświadomy jej skutków.


#katolicyzm #religia #bekazkatoli

@JanKowalski sam jestem ateistą, ale w chwilach słabości szukałem tego całego boga w historii przed chrześcijaństwem. Wychodzi na to, że cała Biblia to po prostu literatura piękna, uprzywilejowanej i arystokratycznej kasty Izraela. Po prostu to wesoła twórczość ludzi wykształconych. Nie powstała też z przekazów ustnych jakiś pastuchów, jest bardzo wyrafinowanym dziełem literackim. Zapewne kasty urzędników lub kupców, którzy czerpali z całą mocą np. z literatury hellenistycznej. Np. przypowieść o Hiobie jest zerżnięta z mitu o Niobe. Idąc dalej wstecz, nie ma już nic oprócz mitów sumeryjskich. Kościół tak skrzywił nam psychikę, że czasem się zastanawiasz czy ateizm jest dobry i czy dobrze robisz. Mimo, że nie zrobił mi żadnej krzywdy fizycznej, to zawsze rodzice straszyli księdzem.

"Ksiądz cię prześwięci". Jak przychodził po kolędzie to było wielkie wydarzenie, sprzątanie, cała rodzina siedziała jak na szpilkach bo przychodził pan dobrodziej. To wszystko jest psychomanipulacją. Później wielkie przygotowania do pierwszej komunii, chodzenie na religię, na jakieś roraty czy inne gówno. Masowe pranie mózgów dzieciaków.

Uwolniłem się po bierzmowaniu, dzisiaj mam 34 lata, ale często ojciec mówi żebym kiedyś nie żałował. Matka płacze, że ona chce katolicki pogrzeb (no problemo! xD), a na wieść, że jeśli będę miał dzieci to nie będzie chrztu - wielka panika i obraza stanu

@JanKowalski z kolei monoteizm jest zerżnięty z Egiptu z czasów rewolucji Echnatona, żydzi byli wtedy politeistami, a Jahwe tylko jednym z wielu bogów opiekuńczych Izraela. Dostał przywilej dzięki inspiracji Amonem i tak już im zostało jak już mogli wrócić do siebie. (faraon się ich zwyczajnie pozbył bo byli zbędni)

@Luker "może spowiedź uszna w ogóle zakazana prawem." O kurde gimboateizm motzno XD I jak to geniuszu usankcjonujesz? "Kto słucha na ucho podlega karze 5 lat łagru"? xD

Zaloguj się aby komentować

František Kupka, Nie jest zabronione mu żebrać, 1910-1920.


Bardzo ładna i sugestywna krytyka. Rysunek starotestamentowego boga niezbyt dokładnie rozwieszony na karniszu przysłaniającym bezkres i jednocześnie pustkę kosmosu. Strach przed śmiercią zakrywa perspektywę nieskończonego piękna i jednocześnie niewygodną prawdę o przemijaniu i braku jakiejkolwiek wyjątkowości doświadczenia w skali Wszechświata. Oprócz tego aureola ma bardzo sugestywny kształt narządów rozrodczych - rozmnażajcie się i czyńcie ziemie poddaną i nie zadawajcie pytań o negatywne aspekty rzeczywistości. Nimb to trójca, a gruby pleban to po prostu gruby pleban - nic nowego.


W komentarzu i galerii o wiele więcej antyreligijnych plakatów jego autorstwa. Dostaje się tam wszystkim religiom światowym, żeby ludzie nie narzekali. Autor był też żołnierzem na I wojnie i jego stanowisko wobec religii jest raczej oczywiste.


Więcej


#malarstwo #sztuka #starszezwoje #historia #religia

9ae20aa3-715a-4867-b65a-d8c46511afdc

@myrmekochoria wszystkie są bardzo wymowne, jednak najbardziej trafia do mnie owrzodziały Hiob leżący na szczątkach swoich dzieci. Na każdym plakacie widać też że każda z tych religii to tak naprawdę kult śmierci, przemocy i cierpienia.

@myrmekochoria Ta aureola to mandorla, bardzo stary symbol pamiętający jeszcze pradawne religie matriarchatu. Faktycznie kształtem nawiązuje do waginy. W pewnym mieście zwanym Rzeszowem jest taki charakterystyczny pomnik, oficjalnie przedstawia liście laurowe ale znany jest pod inną nazwą.

Tak na marginesie obecna władza chce ten pomnik wyburzyć.

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio mi w ręcę wpadła książka "Życie seksualne papieży" , książka jest ogólnie dość szokującą a fakty które są opisane w tej książkę można sobie sprawdzić wraz z internetem jeżeli ktoś niedowierza autorowi...


Powiem tak... to co się na przestrzeni wieków działo w kościele, jeżeli chodzi o sferę seksualną to przechodzi ludzkie pojęcie, sodomia, gwałty, chodzenie na dziwki, zdrady z zamężnymi kobietami, na tronie papieskim dzieci papieży, kilkukrotne próby wprowadzenia celibatu które i tak nic nie dawały, ateiści na tronie papieskim itd... bo inkwizycje do tego dochodzące, tortury i można jeszcze wymieniać!


(Post mój nie jest żadnym atakiem a tylko stwierdzeniem faktów)


I teraz wyobraźcie sobie, że oni nas uczą moralności...jeżeli chodzi o sprawy seksu, wiem, że jest rok 2023 i te rzeczy działy się w czasach średniowiecznych ale papieże, biskupi czy księża którzy są podobno pośrednikami między człowiekiem a Bogiem odwalali przez wieki takie rzeczy, że ja się nie dziwie, że wielu ludzi odeszło z kościoła skoro głoszą nauki o tym, że te grzechy prowadzą do "wiecznego potępienia" ale sami je przez wieki robili... Wiecznego potępienia się wtedy nie bali? #religia #ateizm #ciekawostki #ksiazki #katolicyzm

bo to nie aniołki tylko tacy sami ludzie jak każdy.... dlatego nie chodzę do kościoła się spowiadać obcym ludziom w sukienkach

@wakxam @wojtek-x Kościół to tylko przedłużenie ręki władzy żeby utrzymać zwierzchność nad poddanymi nie ograniczaną poprzez ich przynależność państwowość. Tylko po to taka instytucja powstała. Papieże byli i są politykami. A co do różnych inb we średniowieczu to wystarczy sobie przypomnieć co się działo w starożytnym Rzymie za kilku cesarzy, przecież KK to ich bezpośrednia spuścizna. Tak jak jesteś podporządkowany państwu poprzez narodziny (na konkretnym terenie albo poprzez krew) i nie masz na to wpływu, tak samo jest z religią. Wybrać przynależność możesz dopiero później i jest z tym sporo kłopotu.

Zaloguj się aby komentować

Witam Was w kolejnym wpisie na #nowomowajehowych


Ostatnio obiecałam, że wyjaśnię pojęcia “Armagedon” i “Królestwo Boże”, co pozwoli Wam lepiej zrozumieć pojęcie omawianej w poprzednim wpisie “dobrej nowiny”.


Armagedon to wojna Boga. W Biblii pojawia się to słowo tylko raz w księdze Objawienia 16:16. Jest to dzień rozstrzygającego starcia między Bogiem a rządami ludzkimi. Rządy te wraz ze swoimi zwolennikami już teraz przeciwstawiają się Bogu, odmawiając podporządkowania się jego władzy. Wojna Armagedonu położy kres panowaniu człowieka nad Ziemią. Świadkowie Jehowy wierzą, że to Jezus poprowadzi niebiańskie wojsko przeciwko wrogom Boga. Wrogiem Boga jest każdy, kto występuje przeciwko jego władzy i Go lekceważy - czyli każdy, kto nie jest Świadkiem Jehowy.


Wierzą że ta wojna obejmie cały świat, gdy wszyscy przywódcy polityczni zgodnie, w jedności, po raz ostatni wystąpią przeciwko władzy Boga. Armagedon nie oznacza tego samego, co „koniec świata”, bo ŚJ wierzą że Ziemia nie będzie zgładzona. Wierzą że zostaną zgładzeni tylko "źli" ludzie: każdy, kto nie jest Świadkiem Jehowy (nie powiedzą Wam tego wprost, gdy będziecie z nimi rozmawiać na ten temat). Ziemia wraz z dobrymi ludźmi, czyli takimi, którzy wielbią Jehowę, zostanie przemieniona w raj, ale o tym za chwilę.


Świadkowie Jehowy od dawna mówią że Armagedon jest bardzo blisko. Kiedyś prorokowali, że nastąpi on między innymi w roku 1914, 1918, 1925 i 1975. W tym ostatnim sprzedawali nawet swoje domy i nie posyłali dzieci do szkół w obawie przed Wielkim Dniem Jehowy. Jak widzimy, zupełnie niepotrzebnie. Od tamtego czasu mówią, że nie wiadomo kiedy to będzie, ale że możemy być pewni, iż jest bardzo blisko.


A jak Świadkowie Jehowy wyobrażają sobie Armagedon? Zwróćcie uwagę na ilustrację z książki DLA DZIECI. Wrzucam też dwie inne ilustracje w komentarzach do wpisu, są aktualne.


Niektórzy starsi wiekiem Świadkowie Jehowy, będący nimi od dawna, wiedzą że w przeszłości ŚJ rozpowiadali dokładne daty nadejścia Armagedonu, który nie nadszedł.


Nowsi Świadkowie są bardziej naiwni. Nie mają dostępu do starej literatury kompromitującej ich doktryny. Nie dziwi więc że wierzą oni, iż Armagedon jest tuż tuż, na tej kwestii zresztą opiera się ta religia już od początków jej istnienia. Zaznaczę przy tym że każda wątpliwość i wypytywanie o błędy kończy się wykluczeniem ze zboru (ŚJ zakazuje się czytać publikacje krytykujące ich nauki).


Towarzystwo Strażnica aby usprawiedliwić swe wyznaczanie dat podaje że nawet Apostołowie „Dotychczas [przed zesłaniem Ducha Św.] zaprzątali sobie głowę kwestią daty...” (Strażnica Rok CI [1980] Nr 4 s. 2). Uczą też, że Bóg zajmuje się obliczeniami: „Biblia dowodzi, że Jehowa jest ‘największym znawcą chronologii’...” (Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 20 s. 20).


Wyznaczanie dat rzeczywiście było bliskie tej organizacji już od pierwszego prezesa którym był Charles Taze Russell. W 1891 r. Towarzystwo Strażnica wydało książkę pt. „Przyjdź Królestwo Twoje”. Książka ta opisując wymiary piramidy Cheopsa dopatrywała się w nich znaków dla ludzi („Świadkowie Jehowy - głosiciele...” s. 201, 162-ilustracja). Uczono też o nowej dacie: „zaś 1910 r. chociaż nie znajduje się w Piśmie Św., to jednak możemy się spodziewać jakiegoś wydarzenia lub doświadczenia w kościele przy końcu jego karyery” („Przyjdź Królestwo Twoje” s. 413).


Następny prezes Towarzystwa Strażnica Joseph Franklin Rutherford również nie stronił od wyznaczania dat. Jedną z wielu zapowiedzi Armagedonu Rutherford wygłosił w styczniu 1935 r., którą opublikował w broszurze pt. „Wszechświatowa wojna bliska” (s. 26):


„Ta wszechświatowa wojna musi przyjść niebawem i żadna moc nie może jej odwrócić (...). Podczas niewielu miesięcy, pozostających jeszcze do wybuchu tej wszechświatowej wojny...”


W wydawanej w latach 1921-1930 (wg Strażnicy Rok C [1979] Nr 5 s. 5; ang. ed. wydawana do 1940 r.) „Harfie Bożej” ogłaszał też, że stary świat „całkiem przeminie w kilku następnych latach” (s. 345).


Natomiast w broszurze wydanej w 1938 r. ogłosił, ze Armagedon będzie za „parę lat” („Spojrzyj faktom w oczy...” ed. pol. 1939 s. 49; por. „kilka lat” w „Nowy Dzień” Nr 61, 1939 s. 963).


Później w ang. Strażnicy z 15.09.1941 r., chory na raka Rutherford, wygłosił prawdopodobnie swoje ostatnie niespełnione proroctwo dotyczące Armagedonu:


„Otrzymując podarunek [książkę pt. „Dzieci”] maszerujące dzieci przyciskały ją do siebie nie jak zabawkę, ale jako dostarczony przez Pana instrument do najbardziej efektywnej pracy w pozostałych miesiącach przed Armagedonem” (s. 288). Por. Strażnica Rok CVIII [1987] Nr 18 s. 26.


Strażnica Nr 19, 1950 s. 6 wspomina:


„Na początku roku 1942 pewne okoliczności skłoniły niektórych do wniosku, że dzieło świadczenia jest jakoby ukończone i że Armagedon nastał”. Ale jeszcze w 1930 r. Rutherford mówił:


„Owa wielka walka ‘wielkiego dnia Boga Wszechmocnego’, zwana często Armagedonem, musi być stoczona po wojnie światowej. Wojna światowa skończyła się w roku 1918” („Zbrodnie i nieszczęścia” s. 48). Zamiast oczekiwanego Armagedonu wybuchła jednak kolejna wojna światowa.


Po śmierci Rutherforda nie zaprzestano wyznaczać czasu nadejścia Armagedonu. Warto zwrócić uwagę na wspomnienia Świadków Jehowy z II wojny światowej:


„Zdawało się nam, że ta wojna przejdzie już bezpośrednio w rozstrzygającą bitwę wielkiego dnia Boga Wszechmocnego, w Armagedon (Objawienie 16:14-16). Dobrze pamiętam, jak niecierpliwie wyglądaliśmy tego dawno zapowiedzianego wydarzenia” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 16 s. 25).


„Mniej więcej w marcu 1945 roku dotarła do nas wiadomość, że nowym tekstem rocznym są słowa z Ewangelii według Mateusza 28:19 (...). Napełniło to nas radością i nadzieją, dotąd bowiem uważaliśmy, że wojna zakończy się Armagedonem” (Strażnica Nr 17, 2007 s. 11).


Widać wyraźnie że Świadkowie Jehowy przywiązują do tego wielką wagę - nie mogą doczekać się wydarzenia, w którym ich Bóg wykona wyrok śmierci na złych ludziach, czyli takich, którzy nie są Świadkami Jehowy, nadając sobie samemu prawo do decydowania o tym, kto jest warty tego aby go przeżyć. A przecież według Biblii tylko Jezus będzie o tym decydował.


Kolejny, trzeci prezes Towarzystwa Strażnica Nathan Knorr nie wyznaczał dat Armagedonu tak często jak jego poprzednicy, jednakże nie stronił od ciągłego zastraszania. Na przykład w Strażnicy z 1960 r. sugerowano że młodzi ludzie nie doczekają dorosłych lat bo zniszczy ich zaraz Armagedon:


„Niestety faktem jest, że większość młodych ludzi doby dzisiejszej nawet nie będzie miała sposobności roztrwonić młodość i pełnię swego życia (...) Według boskiego rozkładu czasu wielka klęska, wszechświatowa walka Armagedonu, powali ich jeszcze w młodości i pełni sił...” (Strażnica Nr 14, 1960 s. 10 patrz ang. Strażnica 15.11 1957 s. 701).


Podobnie napisano w roku 1968:


„Osobliwe jest to nasze pokolenie. Jego istnienie zostanie nagle przerwane. Dzisiejsza młodzież nie zdąży się zestarzeć. Natomiast ci, co cenią teraz dobra duchowe, będą mogli żyć wiecznie” („Służba Królestwa” Nr 12, 1968 s. 3).


Prezes Knorr zmienił też chronologię wierzeń Świadków Jehowy. Pierwszy prezes Russell twierdził że Armagedon nastanie gdy minie 6000 lat istnienia ludzkości od pierwszego człowieka Adama - początkowo wyznaczał datę na 1874 rok. Knorr stwierdził że 6000 lat istnienia człowieka minie w 1972 roku („Prawda was wyswobodzi” s. 142; por. Strażnica Rok XCVIII [1977] Nr 8 s. 3). W książce pt. „Prawda was wyswobodzi” (s. 135), przewidując bliski koniec, Knorr namawiał ŚJ do nie rodzenia dzieci. Powoływał się na synów Noego, którzy dopiero w dwa lata po potopie spłodzili synów. Następnie wskazał że 6000 lat istnienia człowieka minie w 1976 r. („Nowe niebiosa i nowa ziemia” s. 378; Strażnica Nr 14, 1960 s. 11).


Później prezes znów poprawił wyliczenia i uznał że 6000 lat istnienia człowieka na ziemi minie w 1975 roku.


Dziś Świadkowie już nie bawią się w dokładne wyznaczanie daty Armagedonu, jednak nieustannie przypominają o nim i o tym że jest blisko:


"Dzisiaj mamy więcej powodów niż kiedykolwiek, żeby koncentrować się na przyszłości. Wydarzenia na świecie dowodzą, że żyjemy w ostatnich dniach dni ostatnich tego systemu rzeczy” (Strażnica sierpień 2020 s. 7).


Czy te "ostatnie dni dni ostatnich" są teraz z nimi w pokoju?


Jak Towarzystwo Strażnica tłumaczy swoje pomyłki? Powołuje się na Biblię bezczelnie twierdząc jednocześnie że wcześniej też to robili:


Oczywiście, w przeszłości wierni chrześcijanie próbowali z czystych pobudek przepowiadać, kiedy nadejdzie koniec. Jednakże za każdym razem sprawdzały się słowa Jezusa: ‘A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec’ (Mateusza 24:36).” (Strażnica Nr 11, 1993 s. 15).


Mało tego, nawet szczycą się swoimi pomyłkami:


„Czy jednak nie jest o wiele lepiej popełniać jakieś omyłki wskutek zbyt niecierpliwego oczekiwania na urzeczywistnienie się zamierzeń Bożych niż przespać spełnienie się proroctwa biblijnego?”(Strażnica Rok CVI [1985] Nr 12 s. 15).


Czyli nic się nie zmieniło. Wciąż zastraszaniem bliskością Armagedonu Świadkowie Jehowy zjednują sobie nowych, zagubionych ludzi, jednocześnie samemu będąc zastraszanym. Bo tak, to prawda że ŚJ nie mogą doczekać się Armagedonu, ale też niesamowicie się go boją - czegoś, co nigdy nie nadejdzie.


W jaki sposób według Świadków Jehowy zginiemy?:


"Jak Jehowa pokona swoich wrogów podczas Armagedonu? Może to zrobić na wiele sposobów. Może na przykład posłużyć się trzęsieniami ziemi, gradobiciem czy piorunami” (Strażnica wrzesień 2019 s. 9).


Co według Świadków Jehowy spotka nasze ciała po okrutnej śmierci tylko dlatego że nie podzielamy ich wierzeń?:


"I zwłoki tego ludu staną się żerem dla ptaków latających po niebie i zwierząt ziemi, których nikt nie przepłoszy. (...) i nikt nie będzie ich opłakiwał ani grzebał. Staną się jak gnój na powierzchni ziemi. (...) ich zwłoki będą żerem dla ptaków latających po niebie i dla zwierząt ziemi" (Jeremiasza 7:33, 16:4).


Powyższe dotyczy również dzieci Świadków Jehowy, które Świadkami nie są. Jesteście w stanie wyobrazić sobie że ŚJ ten scenariusz cieszy i napawa optymizmem? Jak zatem członkowie tej organizacji mogą jednocześnie twierdzić że miłują ludzi?


Jeżeli są tu jacyś Świadkowie Jehowy, to zwracam się teraz do Was - skoro uważacie Biblię za swój życiowy kompas i list od samego Boga, to przemyślcie proszę te słowa z Powtórzonego Prawa 18


> Jednakże prorok ośmielający się mówić w moim imieniu słowo, którego mu nie nakazałem mówić (...), ów prorok umrze. A jeśli powiesz w swym sercu: „Skąd będziemy wiedzieć, którego słowa nie mówił Jehowa?”, to gdy prorok mówi w imieniu Jehowy i słowo to się nie sprawdzi ani nie spełni, jest to słowo, którego nie mówił Jehowa. Prorok mówił je z zuchwalstwa. Nie wolno ci się go ulęknąć.


Mam też dla Was drugi werset do przemyślenia z Przysłów 14


> Świadek, który jest wierny, nie będzie kłamał,


ale świadek fałszywy kłamie na każdym kroku.


Królestwo Boże według Świadków Jehowy to rząd ustanowiony przez Boga Jehowę, na czele którego w roli króla jest Jezus Chrystus. Wraz z nim mają współkrólować 144 000 prawych osób, wybranych przez Boga, które były Mu wierne i gorliwie spełniały Jego wolę - zarówno w przeszłości, gdy jeszcze wyznanie pod nazwami "Badacze Pisma Świętego", a potem "Świadkowie Jehowy" nie istniało, jak i obecni ŚJ. Cała reszta wiernych Bogu Świadków ma żyć wiecznie w raju na Ziemi. W następnym wpisie wyjaśnię szerzej, kim są “pomazańcy” i “drugie owce”, szczególnie że już niektórzy z Was pytali o to we wpisie o służbie.


Świadkowie Jehowy wierzą że rząd Królestwa Bożego ma siedzibę w niebie i przewyższa wszelkie inne formy ludzkich rządów, ponieważ jest sprawiedliwy i wszystkie jego założenia są doskonałe. Nigdy też nie zostanie zniszczony, ani zastąpiony inną władzą. Poddanymi w tym królestwie są ludzie z całego świata, którzy byli wierni Bogu i stosowali się w życiu do Jego zasad, bez względu na narodowość, pochodzenie etniczne itd.


Prawo w Królestwie Bożym polega na wskoczeniu na wyższy poziom moralny. Nie ogranicza się tylko do tego, czego nie wolno robić, ale też co robić należy. Najważniejszym prawem jest:


Miłość do Boga i przestrzeganie jego zasad, oraz miłość do ludzi wszelkiego pokroju.


Założenie szlachetne, szczególnie jeśli chodzi o drugą sprawę, jednak sami Świadkowie Jehowy nie przestrzegają go, choć myślą że to robią. Udowadniają to swoim podejściem do ludzi którzy mają według nich zginąć w Armagedonie. We wpisach o transfuzji krwi i wykluczeniu wkrótce dowiecie się, w jaki jeszcze sposób brakuje im miłości do bliźnich, choć są święcie przekonani że wszystko co robią, to z miłości do nich.


Prawda jest jednak taka, że miłują tylko tych, którzy są z nimi. Każdy kto nie jest z nimi, jest przeciwko nim, nawet jak ma do nich neutralne podejście i nic złego w życiu nie robi.


Rząd Królestwa Bożego według Świadków Jehowy zagwarantuje też edukację w zakresie tego, jak sprostać wzniosłym zasadom moralnym. Jego celem jest wykonanie woli Boga, czyli aby posłuszni Bogu ludzie żyli wiecznie w raju na Ziemi, w nagrodę za to że byli wobec niego lojalni. W raju będą mogli lepiej poznawać Jehowę i doskonalić się też osobiście.


Świadkowie Jehowy wierzą, że w raju nie będzie:


- głodu - Psalm 72:26


- cierpienia - Objawienia 21:4


- chorób - Izajasza 33:24


- śmierci - Jana 5:28, 29


- niepełnosprawności - Izajasza 35:5, 6


- wojen - Psalm 46:9


Według nich ludzie, którzy umarli, powstaną z martwych. Chyba, że zginęli z wyroku Bożego np. w Armagedonie, w Potopie, czy w Sodomie i Gomorze.


ŚJ wierzą również że:


- będą mogli w raju rozwijać swój mózg do 100% jego właściwości,


- będą za darmo podróżować po całym świecie i poznawać innych czcicieli Jehowy,


- system ekonomiczny nie będzie potrzebny, bo cała Ziemia będzie miała w obfitości wszystkiego i niczego im nie zabraknie,


- że nie będą jedli zwierząt i będą żyć z nimi w zgodzie, a nawet że lew będzie jadł słomę, a małe dziecko będzie się bawić z jadowitym wężęm.


Nie, Świadkowie Jehowy nie promują już teraz wegetarianizmu, choć jednocześnie zniechęcają do robienia wyższego wykształcenia, zwłaszcza na kierunkach medycznych i prawniczych, bo one nie będą potrzebne w raju w którym nie będzie chorób, śmierci i niesprawiedliwości. Jeżeli nie szkoda Wam czasu, to polecam zapoznać się z tymi filmami w tej sprawie (ostrożnie, można dostać raka):


https://www.jw.org/pl/biblioteka/materialy-wideo/#pl/mediaitems/StudioTalks/pub-jwban\_201501\_1\_VIDEO


https://www.jw.org/pl/biblioteka/materialy-wideo/#pl/mediaitems/StudioTalks/pub-jwb\_201809\_2\_VIDEO


Ogólnie chronologia w dużym skrócie jest taka:


1. Armagedon, w którym zginą ludzie niegodziwi, nie wielbiący Jehowy (każdy, kto nie jest Świadkiem Jehowy).


2. 1000 lat panowania Jezusa i 144 000, podczas którego ludzie będą wskrzeszani, Szatan będzie uwięziony i każdy będzie mógł poznać Boga - każdy, kto nie miał możliwości poznać go wcześniej, np. Indianie, Majowie, Wikingowie i ogólnie wszelkiej maści poganie.


Pod koniec tych 1000 lat Szatan zostanie wypuszczony na krótki czas, by ludzkość miała ostateczną próbę tego, po czyjej stronie chce stanąć – Jehowy, czy Szatana. Ci, którzy pójdą za Szatanem, zostaną zgładzeni wraz z nim na zawsze, a więc poniosą “drugą śmierć”.


3. Wieczny raj, w którym Jezus odda królewskie panowanie swojemu ojcu Jehowie. 144 000 zostaną w niebie. Według Świadków Jehowy Ziemia nigdy nie ulegnie zagładzie. Uważają że skoro Bóg stworzył prawa fizyki, to przecież będzie potrafił sprawić, by Słońce kiedyś nie wybuchło. Powołują się na biblijną historię, w której Bóg zatrzymał Słońce:


> Wtedy Jozue odezwał się do Jehowy — w dniu, gdy Jehowa wydał Amorytów synom Izraela — i zaczął mówić na oczach Izraela: „Słońce, stań nieruchomo nad Gibeonem, i księżycu — nad niziną Ajjalon”. Toteż słońce stało bez ruchu i zatrzymał się księżyc, aż naród wywarł pomstę na swych nieprzyjaciołach (Jozuego 10:12, 13).


Jednym słowem – utopia, w której panuje jeden wielki klub przyjaciół Jehowy.


W komentarzach dodatkowo ilustracje wyobrażanego przez ŚJ raju. Niektóre z nich bardzo lubiłam gdy byłam dzieckiem.


-----------


Nie jestem już Świadkiem Jehowy, odeszłam stamtąd mając 26 lat (teraz mam 30+) po 24 latach (moi rodzice zostali ŚJ, gdy miałam 2 lata). Nie wierzę już w ich nauki, odrzuciłam wiarę w osobowego Boga i nie uznaję autorytetu Biblii, jednak będę ją w niektórych wpisach przytaczać, jako dowód na podstawę tego, w co wierzą ŚJ.


#nowomowajehowych  #swiadkowiejehowy  #religia #sekty  i pozwolę sobie nawet na #gruparatowaniapoziomu , gdyż te wpisy wymagają z mojej strony zaangażowania, uczą czegoś o hermetycznej sekcie i dają mi wiele radości z dzielenia się tymi informacjami, by każdy z Was miał możliwość umieć z nimi rozmawiać, gdy nadejdzie taka potrzeba i podjąć świadomą decyzję w razie czego, bo ŚJ wszystkiego Wam nie powiedzą.

dbe53ec6-1763-4c14-9d84-0424d1aa48c1

@Sandrinia ogromne napracowanko, fajnie się to czyta. Niezłe pranie mózgów tam mieliście. Jestem ciekaw kolejnych wpisów, zwłaszcza w kontekście wojny Szatana na już ustalonym Raju.

@Sandrinia To niesamowite jak wiele razy można odmienić słowo sprawiedliwy, jednocześnie opisując jakaś totalną brednię i absolutnie niesprawiedliwą sytuację w której Bóg cię tworzy i masz robić co mówi co do joty bo jak nie to sieczka xd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gustave Doré, Ilustracje ze Starego Testamentu: Bóg zsyła dwie niedźwiedzice, aby zabić 42 dzieci śmiejące się z łysiny Elizeusza, XIX wiek.


#historia #starszezwoje #religia

b984a6d4-d4bc-4c2a-a566-d8f34bbf38cf

@Kocurowy Jezus wypowiedział te słowa. Niestety sam się ich nie trzymał wprowadzając podziały i twierdząc jednocześnie że nie przyszedł przynieść pokoju, a miecz między najbliższych członków rodziny.

@Sandrinia przecież to dobrze, że przyniósł miecz, rodzina będzie miała się czym bronić w razie jakby bogu się zachciało znowu jakieś niedźwiedzie zsyłać. A pokój? Jak pokojem mają się bronić przed niebezpieczeństwem? Gdyby Jezus dał im tylko pokój, to nawet nikogo by nie mogli w nim zamknąć, bo drzwi już mu się nie chciało donieść.

Zaloguj się aby komentować

Jean Baudrillard i precesja symulakrów


Symulakr = wytwór symulacji, tj. jednostka informacji kulturowej, funkcjonująca w oderwaniu od przedmiotu właściwego.


Mem (fr. meme, taki sam) = symulakr będący odbiciem samego siebie (nie udaje przedmiotu właściwego), który sam wytwarza inne symulakry.


Symulakr I rzędu – zwrot leksykalny; jaskiniowiec widzi drzewo z szerokimi liśćmi i białawą korą, której nadaje nazwę "chinowiec"; "chinowuec" nie oznacza jednego konkretnego drzewa, a wszystkie drzewa o białawej korze i szerokich liściach.


Symulakr II rzędu – zwrot magiczny; kora chinowca zawiera chininę, która leczy febrę; jaskiniowiec nie wie tego, wie jedynie, że kora leczy febrę, więc logicznym jest, że chinowiec zamieszkuje leczniczy duch.


Symulakr III rzędu – zwrot religijny; wraz z rozwojem społeczeństwa, rolę wyłącznego pośrednika między duchem a wiernymi przejmuje kasta kapłańska; przymioty leczniczego ducha zostają skodyfikowane, a zasady rytuału w kontaktach z duchem rozpisane w ramach roku liturgicznego.


Symulakr IV rzędu – zwrot postmodernistyczny; rozwój nauki i oświecenie udowadnia, że duch nigdy nie istniał "fizycznie" czy "substancjonalnie", a za leczniczą działalność kory odpowiedzialny jest związek chemiczny, możliwy do wyizolowania i syntetyzacji w warunkach laboratoryjnych, z pominięciem nakazów i rytuałów kapłanów ducha drzewa.


Czy to oznacza, że "duch drzewa" "przestaje" istnieć? Bynajmniej – setki lub tysiące lat kultury wytworzyły wokół niego wiele mitów i kluczowych dla społeczności archetypów, w których leczenie febry nie było nawet najważniejszym (czy koniecznym elementem). "Duch" wciąż "istnieje" jako skomercjalizowany symbol kulturowy, mem, zarejestrowany znak towarowy i maskotka.


Baudrillard kończy swój model na symulakrach IV rzędu – przy czym – jasno zaznaczał, że Matrix nie ma z jego wizją nic wspólnego. To z kolei pozwala wyprowadzić tezę o możliwym istnieniu symulakrów V rzędu.


Symulakr V rzędu – zwrot transhumanistyczny; religia nie wymiera, a ewoluuje; wyznawcy religii ducha drzewa tworzą zaawansowaną sztuczną inteligencję, która wykorzystuje do działania wszystkie zasoby Wszechświata, w tym te, które my postrzegamy jako "przeszłość".


Osobliwość tworzy chinowiec i chininę, żeby zacząć w ten sposób łańcuch wydarzeń prowadzących do powstania samej siebie.


https://youtu.be/\_6R94keJcHk


#filozofia #wiara #katolicyzm #religia #chrzescijanstwo #chrzescijanskitranshumanizm #odnowionykosciolapostolski

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Witam serdecznie społeczność. Jestem kolejnym emigrantem z wiadomo jakiej strony. Chciałbym się przywitać, a jednocześnie, żeby nie zaśmiecać pustym wpisem wrzucam małą ciekawostkę - jakie było podejście księży niecałe 100 lat temu. Notka z gazety z 1927 roku, opisująca miejscowości Leszczyny i Książenice na górnym Śląsku. #religia #historia #ciekawostki

29da73bb-3f07-4127-bfdf-31199e696000

Zaloguj się aby komentować