#rekodzielo

34
518

Małe, ręcznie zdobione, malowane i lakierowane drewniane pudełeczka przeznaczone na pierścionki , wykonane w ramach współpracy z @MishMashStudio Zdobienia wykonane pastą szklistą na wieczku i po bokach, ręcznie malowane ozdobne elementy wypukłe, metalowy zawias i zapięcie, plus filcowa wyściółka wewnątrz.


Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart .


#rekodzielo #handmade #tworczoscwlasna #bizuteria #diy #hobby

85e6e0fd-30c3-4f52-af0c-efde04463305
f63a071d-c3bd-4096-b207-674c0533c7c8
38dcfd1d-01df-4e69-8ab2-2d3e6f35e895

Zaloguj się aby komentować

Mały update z przenoszenia mojego warsztatu rękodzielniczego. Jeśli nie wiecie o co chodzi - odsyłam na #rozkminkrzaka

Ogólnie w takich momentach dochodzi do mnie, że nie umiem dobrze ocenić czasowo takich rzeczy - myślałem że 3 dni max i będę przeniesiony. Otóż nie xD


I niby to nie jest pierwszy raz, niby za każdym razem wychodziło dłużej od założeń a ja dalej niczego się nie nauczyłem i później wkurzam się sam na siebie.

Tak czy tak - jedziemy z tematem: 20.5mkw, 1200zł wynajem we Wrocławiu w budynku starego szpitala. Taniej się nie dało. Elektryka do zrobienia samemu, ogrzewania brak ale jest prąd dość tanio więc to nie jest problemem. Jest paskudne skrzydło szpitalne, brak łazienki ale z tym sobie poradzimy - mam świetną ekipę na piętrze, właśnie dogadujemy jak pociągnąć prąd na korytarz i ile zrzucamy się razem żeby podłączyli nam wodę.


Wychodzi na to, że takie 16-20mkw wystarczają mi w zupełności do działania gdzie jednocześnie 10 metrów to był absolutny dramat. Serio, miejsce które miałem było non stop nieposprzątane, bo cokolwiek chciałem zrobić trzeba było nabałaganić - wszystko było gdzieś wysoko na półkach.


Mam zamiar zrobić sobie porządne stanowisko do pracy. Wcześniej miałem jedno małe biurko i jedną sciankę narzedziową. Po czasie doszło do mnie, że ciągłe wyciąganie rzeczy z pudełek jest tak nie wygodne, że od tych czynności po prostu uciekam, więc teraz chce mieć wszystko pod ręką. Osobne stanowisko do pakowania przesyłek, do szlifowania, osobne stanowisko komputerowo-biurowe i osobne stanowisko do rękodzielniczej roboty.


Na szczęście jestem pan używka, więc udało mi się dorwać:


  • 3x solidne biurka 140x80 za 120zł. Pomogłem Pani w graciarni poprzenosić parę rzeczy, dorwałem u niej również regał za 50zł

  • metalowa ścianka ekspozycyjna po likwidacji sklepu. Już ją rozłożyłem na części, przeszlifowałem i to będzie moja podstawa jako ścianka narzędziowa. Haki zamówiłem z Aliexpress za 40zł bo w polsce kogoś chyba pojebało żeby za zestaw haków narzędziowych płacić 250zł, sorry.

  • monitor 27cali za 200zł z dużą rysą z tyłu, dock della za 100zł też używany.

  • przy okazji w lombardzie udało mi się kupić zestaw narzędziowy boscha za 60zł - to akurat giga szczęście, nie wiem czemu tak tanio ktoś to wycenił

  • obite czarne regały przemysłowe, 2 za 120zł. A skoro już je dorwałem a przestrzeń na to pozwalała dokupiłem za 200zł regał narożny - nawet nie wiedziałem że takie są Duży, wysoki regał dorwałem parę lat wcześniej od likwidowanego warsztatu za darmo, więc magazynowo jestem w końcu zabezpieczony.

  • 2x oświetlenie LED 60x60cm na sufit 200zł komplet od sąsiada warsztatowego

  • Mini lodówka 9L na moje śniadania - całe 40zł, będzie tez na wyprawy xD

  • Za darmo: 4x blaty z ikei, kable, skrzynka, bezpieczniki i wtyczki (udało się dogadać, że mogę wyszarpać z lokali które idą pod młotek) duże blaty z grubej płyty meblowej po likwidacji jednego z lokali (będą na półki)

  • Wyprawa do Action - plastikowe pudełka, wsporniki półek, farba, pędzle, wałki, kołki, haczyki itp - ok 500zł.


Było jeszcze trochę różnych zakupów, póki co ok 2k poszły na same przygotowania. Jako, że już jestem wprowadzony i kończę wszystko robić, a Wam będę wrzucać zdjęcia trochę z opóźnieniem powiem że BYŁO WARTO


Czuję się w końcu jak w domu. Ale jestem trochę jednak dzieckiem, tyle roboty, cała przestrzeń rozgrzebana a ja chyba najbardziej jarałem się malutką lodówką za 40zł xD


#rozkminkrzaka #rekodzielo

2592d4d9-0eb8-4e0e-8607-ec3eb70c2b72

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cześć! Tym razem chciałbym się pochwalić pudełkiem inspirowanym światem gry "Fallout".


To pudełko przywołuje nostalgiczne wspomnienia każdego fana tej serii. Na okładce znajdują się drzwi do krypty nr 13 - jednego z najbardziej ikonicznych miejsc z pierwszej części serii.


Resztę - sami zobaczcie. :D


#pandziahandmade #handmade #rekodzielo #diy #tworzzhejto #fallout

0e369ea1-36cc-409e-b19f-ad4ee2c56729
1a01b426-a5a4-47ef-978f-e420cf7535be

Zaloguj się aby komentować

Żona ma sprzedaje swoje rękodzieło, wystawia na fb, vinted i zaczynamy na ebay.


Dzis była próba scamu na fb poprzez PayPala.


Działanie stosunkowo proste i dla kogoś, kto czytał jak działają scamerzy do rozszyfrowania.


Napisała osoba na messengerze, że chce zakupić maskotkę z przesyłką do Czech.


Kwota podana wraz z przesyłką i prosi o podanie maila podpiętego do PayPala.


Za chwilę na tego maila przychodzi mail i zapala się lampka.


wszystko jak z korespondencji paypal, ale domena mi nie spasowała - na Gmailu. Dodatkowo informacja, że konto jest zwykłe i przelana kwota jest niewystarczająca. Kupujący musi dopłacić 300€ celem przekształcenia konta zwykłego na biznesowe.


Potem my mamy przesylajacemu oddać te 300€. No i tu jest cały scam. Przesłanie tej kasy właśnie miało być wyłudzeniem.


Uważajcie na siebie w tej sieci.


#scam #oszustwa #oszukujo #rekodzielo #amigurumi

Sprzedający na takich portalach musi mieć dużo czujności. Jak nie znałem mechanizmów Allegro Lokalnie to też się prawie nadziałem. Babka pisała do mnie na centrum wiadomości, wymieniliśmy kilka informacji. Z każdą wiadomością Allegro wysyłało maila z informacją, ze czeka na mnie nowa wiadomosc do przeczytania. W pewnym momencie babka poprosiła mnie o maila, żeby zarezerwować produkt. Chwilę później dostałem sfabrykowaną wiadomość, niby od allegro, ze uzytkownik kupił towar i mam kliknąć w link, żeby potwierdzić sprzedaż i odebrać pieniądze. Mail wyglądał bardzo wiarygodnie, zachowana stylizacja allegro, tylko adres mailowy byl postawiony na tajwanskich serwerach, a link potwierdzający sprzedaż prowadził do ruskich stron.

@Soadfan znajoma wystawila nowego iphonea na marketplace, od razu pojawił się gość zainteresowany kupnem, dostała maila z paypala, że pieniądze są przelane i wysłała telefon. Za dwa dni mnie pyta czemu pieniędzy nie ma jeszcze na jej koncie skoro dostała maila? Oczywiście mail wysłany z adresu podobnego do paypalowego więc ani telefonu ani kasy...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#Konstruktorelektrykamator

Wczoraj kolejny telefon ze stolarni. Że mają problem z piłą formatową, tą co kilka miesięcy temu miała przewijany silnik, co rozpadł się hamulec i poharatał uzwojenia. #elektryka

Przy każdej próbie uruchomienia piły wywala zabezpieczenie C25, D32 lub oba na raz.

Jak już były takie przygody to silnik jest pierwszym podejrzanym. Pomiar rezystancji uzwojeń, miernik pokazuje 1.1Ω między każdą fazą, ale to prosty multimetr to trzeba podejść do tych wyników z dozą niepewności.

No to dalsze pomiary rezystancja izolacji, napięcie probiercze 1000V, wynik ponad 5,5GΩ, więc to nie tu leży problem. Może jest jakiś zwarty zwój, tyle żeby go znaleźć/wychwycić w pomiarach to trzeba zmierzyć indukcyjność uzwojeń. Takiego miernika pod ręką nie miałem ale od czego jest metoda techniczna? Opalarka podłączona w szereg z uzwojeniami silnika, na każdej z 3 konfiguracji prąd był 6,89-6,92A. Już nawet nie chciało mi się przeliczać na reaktancję a potem na indukcyjność bo rozbieżność jest tak mała że to nie jest wpływ zwartego zwoju.

Tak sobie mierzyłem co tylko mi przychodziło do głowy aż w końcu mały zonk. Napięcie na silniku gdy stycznik nie jest załączony? No to szybka diagnostyka i już jest winowajca. Na silnik trafiała faza z układu sterowania odciągu trocin.

Zasilanie odciągu jest z szafki tej piły, ale sterowanie jest też z dodatkowej małej ukośnicy, tam jest krańcówka która wyłapuje ruch piły i załącza odciąg. Taka sama akcja jest z formatówką, po włączeniu piły włącza się też odciąg. Tylko ktoś kto to robił (a wiem kto to jest) nie ogarnął układu jako całość. Pojedynczo układ działa, ale dwa urządzenia już nie. Oto i schemat, błędy znajdziecie szybko. I chyba nie będę musiał tłumaczyć co jest czym i czego brakuje. Przerywana linia to układ poza szafką sterującą piły.


Druga sprawa, kupiłem sobie żarówkę Tapo L530 i 520 żeby stworzyć sobie sztuczny wschód słońca i łatwiej się budzić.

Niebieskie światło szybko wybudza.

A żeby mieć pewność że lampa rano oświetli mi ryj to zrobiłem sobie taką lampkę nocną. #rekodzielo #diy

Dwa metry rurki fi10 aluminiowej, trochę odpadków, między innymi podstawa to dno z KEGa które zostało po #spawanie zbiornika CWU. Narzynki z nakrętki M10x1 nie będę pokazywał. Zrobiła swoją robotę i tyle, oprawka normalnie się nakręciła.

Muszę zamienić śruby imbusowe na takie z ładnym pokrętłem. Żeby dało się regulować bez kluczy.


System działa, obudziłem się sporo przed budzikiem.

d5dba42c-1482-4b15-b089-b4d692c99f77
044dc234-132d-4268-905c-836ad63d04dc
72ea07ed-11b8-4d64-82c1-ec28a4e395dd
a053f357-9bf0-46b2-a49d-f1df17714e79

@myoniwy do sterowania odciągiem mogę polecić przekaźnik z kanałem przelotowym. Też mi ktoś polecił kiedy szukałem do swojego, nawet nie wiedziałem że coś takiego istnieje a pozwala odseparować całkowicie obwody od siebie.


Myślałem żeby na zimę świecić sobie zółtym światłem i robić sztuczny świt ale niebieskim, ble... 😀

Zaloguj się aby komentować

Ponownie coś w klimatach #lotr Komplet z motywem mapy Śródziemia i ręcznie wykonanymi napisami runicznymi - całość wykonana tradycyjnie w technice decoupage na drewnie, z elementami ręcznie malowanymi i detalami wypukłymi na najmniejszym i największym świeczniku. Świeczniki można zestawić w taki sposób, żeby grafika na ściankach składała się w mapę.


Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart


#handmade #rekodzielo #diy #tworczoscwlasna #hobby #wladcapierscieni #lordoftherings #tolkien

b8867036-2921-4541-80f8-e5321bd272c9
de8ff4e7-6ae0-43f8-82de-499b6451421e

Zaloguj się aby komentować

A co to przyszło dzisiaj? Paczuszka od @Krzakowiec

A że jest to dobry allegrowicz, dorzucił też coś od siebie.

Pięknie dziękuję. Powodzenia w budowie nowej siedziby i czekam na nowe kolekcje.

#rekodzielo #chwalesie

62252cb0-98ca-4fce-aaa2-683c6be89213

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przyznam, że nie spodziewałem się, że aż tak wymieciecie mi sklep - ja pierdziele, nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy i cholerne dzięki za zaufanie do mnie i do tego co robię, dzięki Wam łatwiej złapię oddech, tym bardziej że nagle nie muszę się przejmować na chwilę zusem i mogę się skupić po prostu na tworzeniu co jest bezcenne dla kogoś takiego jak ja ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Miałem już 3 różne pracownie, ta następna, najbardziej wymarzona będzie moją 4. Ale wiem, że cokolwiek by się nie działo będzie mi towarzyszyć moja ulubiona jeżdżąca szafeczka na którą co jakiś czas doklejam różne teksty które sprawiają, że jakoś jest mi lepiej. Tak samo gdy patrzę na nią - kupioną na targach staroci za całe 25zł, rozwalająca się szafka która otrzymała kółka z fotela który wyrzucałem. Już dawno powinna być na śmietniku, a jednak żyje, służy i ma się całkiem nieźle. Ba - to była pierwsza szafka dzięki której przekonałem się, że porządne segregatory nie tylko ułatwiają życie, ale też przyspieszają pracę wielo, wielokrotnie.


Przyznam, że jestem zajechany, ale w ten szczęśliwy sposób. Nie przygotowałem się na aż taki odbiór dlatego właśnie dojechałem do swojej pracowni, zaczynam robić wisiorki (muszę nakręcić dzisiaj ponad 100, bo tak, je też robię ręcznie :P), przygotuję wszystkie pudełka, etykiety i większe paczki no i zacznę jeszcze dzisiaj pakować zamówienia z soboty i dzisiaj. W tle będzie lecieć podcast CIEKAWYCH HISTORII bo obiecałem sobie, że jeśli wpadnie parę zamówień zapłacę Czukiewskiemu za jego za⁎⁎⁎⁎stą robotę i kupię dostęp do jego płatnych treści i generalnie... Złapię oddech, jednocześnie stresując się żeby wszystko dopiąć do poniedziałku do godziny 15 kiedy to kurier odbiera przesyłki które trafiają z paczkomatu do sortowni. 


Dla mnie jest to zakończenie pewnego cholernie ważnego dla mnie etapu. Odpuszczam BIDO i mój sklep na miesiąc. Może dwa. Będę zajmować się już tylko #kotyfikacja i kocimi meblami, bo jestem z tym tematem baaardzo do tyłu no i przenoszę pracownię tak jak Wam pisałem. Ale pierwszy raz nie spiesząc się, bo nie pamiętam kiedy miałem dwa dni przerwy w których nie musiałem robić absolutnie nic. W tym okresie, pierwszy raz od 2-3 lat postaram się pracować 7-9 godzin dziennie. POSTARAM SIĘ. I pcham do znajomych pod koniec lutego już konkretne zlecenie budowy nowego sklepu.


I będę grać.  I będę sobie coś tam nagrywać na co nie miałem czasu od ponad roku.

Przyszły mi nowe struny, kupiłem DAWa, poznałem też swojego warsztatowego sąsiada który okazał się być saksofonistą (i jednocześnie fotografem któremu dosłownie parę dni temu zleciłem zrobienie zdjęć 16 gotowych trytowców). Kupuję też Baldur's Gate 3 bo od paru miesięcy nie było czasu na gry, a na tę czekałem jak na żadną. I jednocześnie sprowadzam części z USA by odnowić stary motor mojego ojca który bardzo chciałbym żeby zaczął być na chodzie, a jednocześnie który ma być moim spustem od negatywnych emocji bo choć się staram, do dnia dzisiejszego nie znalazłem takowego. Znaczy znalazłem ALE RZUCIŁEM PALENIE ROK TEMU i nie ma szansy żebym do niego wrócił. 

A jako, że jestem DDA nie ma szansy żebym stres zapijał alkoholem, więc padło na stare, piękne marzenie: Motor.


Dzieje się. Dzieje się bardzo dużo na raz, a ja muszę tylko kontrolować by się nie przebodźcować zbyt łatwo i nie narzucić sobie ponownie zbyt dużej presji do czego mam talent. Mogę śmiało powiedzieć, że pierwszy raz od dawna stoję na nogach w przeciwieństwie do stanów które miałem rok i dwa lata wcześniej gdy wydawało mi się że życie to czarna plama której już chyba nie chcę ścierać. 


Będę do Was moi drodzy pisać w tym okresie, bo #rozkminkrzaka stało się dla mnie swego rodzaju pamiętnikiem, sposobem na wyrzucenie z siebie części negatywnych emocji które przez większość życia we mnie tkwiły i którym pozwalałem na zbyt wiele wierząc że to co krzyczą do mnie myśli to musi być prawda. 


To cholernie dziwne uczucie że choć się nie znamy, jestem w stanie do Was pisać jak do starych znajomych. To są zresztą takie chwile w których stwierdzam, że internet potrafi być cudownym miejscem, trzeba tylko trafić na odpowiednich ludzi. 


Dziękuję, pozdrawiam i zabieram się do roboty


#rekodzielo #rozkminkrzaka #chwalesie

4116f8bd-9647-46a5-9d4e-e89779da2c71

Wszystko dotarło i to jeszcze z gratisem. Porządna marka, a akcji promocyjnej to Biedronka może pozazdrościć :). Trzymaj się wariacie i rozwijaj skrzydła!

530313b0-77e9-4e5c-84e9-5c44a4f31496

Zaloguj się aby komentować

Kontynuuje wyprzedaż całego swojego sklepu i ostatnie #rozdajo (drewniane pudełko niespodzianka o wartości 200zł) Czemu ostatnie? Bo zmieniam trochę ustalenia: kupon "HEJTO" na -40% wlatuje już dzisiaj - wykop sobie poczeka Więc jeśli czekaliście na niedzielę, macie pierwszeństwo w zakupach u mnie.


Nie wiem o czym Wam mógłbym opowiedzieć dzisiaj, więc po prostu zrobię pewną retrospektywę jako, że znalazłem zdjęcia z przeszłości. Zaczynam od memika którego ktoś mi kiedyś podesłał na wykopie, a który do dnia dzisiejszego jest moim ulubionym i który widzicie na zdjęciu głównym xD


A jeśli ktoś jest ciekawy małej podróży w czasie ze zdjęciami zapraszam:


Nie oceniajcie, ale tak wyglądał mój wynajmowany pokój na początku moich działań. https://imgur.com/G7tDS2N

Totalny chaos i rozpierdziel którym się nie przejmowałem wtedy, choć teraz wiem że mocno wpływał na moje roztrzepanie.

Te 9mkw to było wszystko co miałem wtedy jeśli chodzi o przestrzeń do tworzenia i nie spodziewałem się, że aż tak ciężko będzie pogodzić pracę na etacie + życie + warsztatowanie. Musicie zrozumieć, że na tamtym etapie wszystko co robiłem (odlewanie, przygotowywanie, pakowanie i wysyłanie) było właśnie w tym małym pokoju, a to... Miało swoją cenę.

Żałuję, że nie mam swoich zdjęć z pierwszego warsztatu, ale przeniosłem się wtedy do 10mkw w starej cieciówce którą wynajmowałem za 400zł miesięcznie. TUTAJ WPIS odnośnie samej przestrzeni.


Moje początki jak na nie patrzę były… Ciekawe xD Foto 1 | GIF 1 | GIF 2 | GIF3 :

Nie wiem o co mi chodziło, prawdopodobnie głównie o luminescencję, ale na tamtym etapie pamiętam, że wszystko co się dało pokrywałem po prostu świecącym pigmentem, zalewałem i sprawdzałem “jak to się zachowuje”. Pamiętam, że naprawdę długi czas zajęło mi doprowadzenie, by dokładnie (praktycznie ze stoperem w ręku) wyznaczyć dobry czas kiedy dodać pigment, by “zastygł” w czasie. I byłem generalnie tym efektem zafascynowany. Rozchodzenie się jednej cieczy w drugiej potrafi dać naprawdę przepiękne efekty, które najlepiej wyglądają na żywo, bo jest tam masa szczegółu. I wiem, że wrócę kiedyś do tej formy, gdy będę mieć więcej czasu Tutaj jedne z pierwszych "kryształków" | PIC 2 - później trochę inspirując się tym pomysłem zrobiłem całą swoją kolekcję którą nazwałem ATLANTIS - mając gdzieś w głowię bajkę Disneya Atlantyda


Miałem to szczęście, że w czasie gdy rozpoczynałem działalność, moja znajoma z rodzinnej wiochy robiła dokładnie to samo - tyle, że ona działała na ploterze laserowym (który nota bene dwa lata temu od niej kupiłem i z którego cały czas korzystam a który dostał imie Pioter vel. Plotter) A tutaj, okazało się że formą naprawdę możemy się pobawić. Te wspólne zlecenia naprawdę ratowały mi wtedy tyłek zresztą - jadę na targi związane ze starymi komputerami? Robię breloki ze złomu komputerowego + świecące rzeczy wypalane laserowo jak np. dyskietka 3.5’ albo coś co zasugerowali ludzie. Mandale mnie wtedy pochłonęły całkowicie swoim kształtem, a my kombinowaliśmy w jaki sposób wypalać takie wzory, żeby móc bez problemów zmieścić do środka świecący pigment.

Początki wypalania - https://imgur.com/IBpBXmQ


No i targi. Najeździłem się trochę po nich. Kupiłem namiot handlowy 3x3m, porządny i łatwo rozkładalny stół polskiej produkcji stół i przeszedłem chyba przez 5 wersji własnego stanowiska. Udało mi się znaleźć zdjęcie z pierwszej “próby” którą robiłem w ogrodzie w rodzinnej wiosce żeby sprawdzić czy to w ogóle ma ręce i nogi: https://imgur.com/SNsAebE

Ogólnie odkąd pamiętam jestem chodzącym chaosem. Ale dalej lubię moment w którym wieczorem gaszę światło w pracowni, a ona cała się rozświetla https://imgur.com/z255oml Oczywiście częściej wkurza mnie wszechobecny rozpierdol, dlatego zresztą robię w końcu jeden wielki reset


Warsztatowo zawsze kombinowałem. https://imgur.com/ohZtIU3

No i wiedziałem że chce mieć swoją własną pracownię. Swój pierdolnik, swój ManCave w którym będę mógł robić dosłownie wszystko. O niej będzie innym razem, bo chcę Wam pokazać jak wygląda obecnie mój sajgon i zobaczycie budowę nowego sajgonu 2.0


Kiedyś cały swój warsztatowy dobytek mieściłem tutaj: https://imgur.com/ek9hzL4 Teraz wychodzi na to, że rzeczywiście pora by zamienić 10mkw na 21mkw


Dzięki za Wasz odzew. Dziękuję też za każdy zakup, naprawdę. To dla mnie niesamowite, że rzeczy które tworzę znajdują tylu odbiorców w całej Polsce i to takie momenty dają mi napęd do działania by tworzyć jeszcze więcej, za co po ludzku po prostu dziękuję


#rozkminkrzaka #rekodzielo #rozdajo

02919b35-5368-4fb4-91e7-c147d649f561

@Krzakowiec Fajne fajne, szczególnie te mechanizmy, dałbyś radę zrobić zegarek z jakimś mechanizmem (brelok) jakby się dało to wal na priv dogadamy szczegóły.

@Krzakowiec kupiłem 4 rzeczy, bo wspierałem Cię od dawna. Rozwijaj się i czekam na trytowe kolekcje romantyczno-serduszkowe

PS. Kto mi wykupił wszystkie bransoletki

Zaloguj się aby komentować

#rekodzielo #diy

Pochwalę się bo mi się podoba jak wyszło.

Zrobiłem sobie ładowarkę indukcyjną bo kiedy siadam do kompa chciałem mieć telefon pod ręką.


Kupowałem jakiś gadżet teściowi na allegro, a że brakowało do smarta dobrałem najtańszą ładowarkę. Trafiła od razu pod pile i takie coś wyszło.

Ja za to nie trafiłem z wysokością montazu i nie chciał sie ładować telefon co pewnie jest winą badziewnej ładowarki, pętla indukcyjna jest mała i trezba nią trafić dosyć dokładnie. W samochodzie mam wrażenie że mam ładowarkę z większą tolerancją ale tam jest jakaś firmowa a tutaj no name. Niemniej musiałem podłożyć mały klocek na dole żeby smartfon lądował na odpowiedniej wysokości.

Nie ma tu oczywiście żadnych mistycznych połączeń stolarskich takich jak pokazują na filmikach na FB bo nie miałem zamiaru robić jej przez tydzień tylko przez godzinę więc jest tylko klej patex express 😁

1a1441aa-cc1b-49f8-b186-c19df154ea4a

@pigoku kurde literalnie jedyna rzecz jaka sprawia że mam ochotę na nowy telefon z ładowaniem indukcyjnym jest możliwość zrobienia sobie takiej customowej ładowarki, albo jeszcze lepiej wbudowania jej w biurko (づ•﹏•)づ

Bardzo ładna jak na robioną na szybkości!

@emdet to ładowanie indukcyjne samo w sobie to nie jest chyba jakaś rzecz o którą warto tak walczyć. Bardzo mocno się grzeje telefon. W samochodzie roboczym, gdzie często wsiadam i wysiadam mam indukcyjną ale musiałem opracować specjalny sposób ułożenia czapki z daszkiem nad nim, żeby powietrze z nadmuchu na desce go chłodziło bo potrafi się w lecie wyłączyć sygnalizując przegrzanie.

W domu ładuję normalnie z kabelka, tylko kiedy siadam w ciągu dnia do kompa a chcę mieć podgląd na telefon równocześnie to właśnie taka ładowarka się przyda ale bardziej jako wygodny stojak z funkcją ładownia.

W moim telefonie połapałem się że ma ładowanie indukcyjne sporo po zakupie, telefon z komisu, ostatnia rzecz jaką przyszłoby mi sprawdzić przy wyborze

@pigoku no, wiem że to taki trochę zbędny i mało sensowny bajer, ale ta wizja że kładziesz telefon na pustym biurku a on zaczyna się ładować jest jak z filmu scifi

Zaloguj się aby komentować

Kontynuuję wyprzedaż swojego sklepu! Drugie #rozdajo dla jednej osoby (tym razem wygrana osoba dostaje kupon na 250zł do wykorzystania w moim sklepie na co tylko chce) i wlatuje kupon HEJTO na -25% dla chętnych na małe zakupy u rękodzielnika Jutro promocja na 30%, a w niedzielę 40%.


Tak jak pisałem w poprzednim wpisie wszystko co uda mi się sprzedać idzie bezpośrednio na remont i budowę mojej nowej przestrzeni. Ale zanim o niej, to dzisiaj trochę mojej prehistorii.


Może mnie znacie jeszcze z wykopu gdy jeździłem jako kierowca busa po europie i opisywałem to na tagu #rozkminkrzaka który jak widzicie kontynuuję i tutaj. Tutaj kilka wpisów z tego okresu jeśli ktoś jest ciekawy:



W sumie tak wyglądał mój początek - osiadłem z jeżdżenia po europie, zrobiłem prawojazdy na ciężarowe i wynajmując pokój we Wrocławiu dorabiałem sobie do pensji sprzedając na wykopie jakieś tam swoje dziwne rzeczy. Ale to właśnie luminescencja przykuła moje oko, wiedziałem też że przyciąga wzrok innych bo zadziwiająco dużo osób pytało mnie czy mogę im sprzedać coś świecącego. Nie pytajcie skąd u mnie ta fascynacja fosforescencją - do dzisiaj nie wiem, po prostu cholernie mi się to podobało i już xD


W 2017 roku cały czas jeżdżąc (już wtedy na ciężarowym, bo udało mi się zdać prawko) zaczynam kompletować powoli narzędzia i swój mały pierdolnik. Z każdej pensji i sprzedaży co miesiąc przeznaczam 600-800zł żeby kupić nowy “zapas”. A to hurtowe zakupy pigmentów, a to chińskie zakupy baz na których będę wylewać, narzędzia których mi ciągle brakuje no i duuuużo złomu zegarmistrzowskiego. Siedziałem wtedy niesamowicie nakręcony i szukałem na allegro złomu zegarmistrzowskiego na różnorakich licytacjach. Na sam złom poszło wtedy parę dobrych tysięcy złotych i co tydzień przychodziła mi jakaś paczka na mieszkanie, a ja jak absolutny fanatyk patrzyłem na te wszystkie części i sortowałem je sobie w różnoraki sposób:


  • pudełka z “ładnymi częściami”

  • mechanizmy sortowane rodzajami, wielkościami i jakością

  • odpady

  • dekielki, części do wykorzystania “na później”

  • odsprzedaż części na licytacje


Część pieniędzy do mnie wróciło właśnie z licytacji, ale do dzisiaj pamiętam aukcje w której kupiłem całą szafkę po zmarłym zegarmistrzu - 1833zł. Do dzisiaj te części mi służą i do dzisiaj mam ponad 10 kilogramów różnorakich części zegarmistrzowskich które niejednokrotnie ratują mi tyłek w twórczym działaniu To był też okres niesamowitej fascynacji możliwościami użycia żywicy i zacząłem zagłębiać ten temat. Non stop jakieś wylewki, próby, łączenie mechanizmów w jakiś dziwny sposób który tak ogólnie patrząc z perspektywy był... No nieporadny i brzydki.


To był okres w którym cholernie dobrze było być nieświadomym. Po prostu sobie tworzyłem i pamiętam ten okres jako baaardzo twórczy dla mnie. Zapisałem się do szkoły muzyki nowoczesnej, wydałem trochę pieniędzy na domowe studio do nagrań, jednocześnie non stop coś tam działałem z breloczkami i wisiorkami.

Nie liczyłem co będzie jak przyjdzie mi zapłacić ZUS. Nie patrzyłem co będzie jeśli będę musiał płacić w mieście za wynajęcie lokalu. Generalnie żyłem w błogiej nieświadomości, a chętnych dzięki wykopowi było co chwila trochę, więc naiwnie myślałem że po prostu “jakoś to będzie”.


Otworzyłem działalność w listopadzie 2018 roku, zleciłem budowę sklepu za 666zł i to był jeden z wielu błędów które popełniłem na swoim początku. Miałem bodajże 14 albo 16.000zł oszczędności. Odkładane przez naprawdę długi czas, miałem już wtedy zabezpieczenie w postaci doświadczenia za kółkiem i jeżdżenia na ciężarowym, a że szef postanowił na moim L4 w którym rozwaliłem rękę nie płacić mi w ogóle, ja postanowiłem że wypowiedzenie i zostawienie go na całkowitym lodzie i jednocześnie otwarcie działalności to będzie idealny krok. Nota bene później dla niego jeździłem i wystawiałem mu faktury, więc życie jest przewrotne jednak xD


ALE DO BRZEGU BO JAK ZAWSZE SIĘ ROZPISUJE:


Wydałem 666zł na sklep. I rada ode mnie dla chcących mieć własną witrynę: Zróbcie ją u profesjonalisty, zróbcie ją dobrze i nie żałujcie na nią pieniędzy. NIGDY. Ja na przestrzeni lat na łatanie tego dziadostwa wydałem lekko pewnie z 3-4k i choć strona nie wyglądała źle, to przynajmniej co chwila padała i sypała niesamowitymi błędami.


Moje oszczędności skończyły się generalnie po 6 miesiącach, a do mnie zaczęło bardzo dochodzić, że samo posiadanie sklepu internetowego absolutnie nie daje nic - klientów wręcz było mniej niż na początku, bo z biegiem czasu wykopowe źródełko zaczęło wysychać.


Przez jakieś 2 lata jednocześnie jeździłem na ciężarowym jako skoczek, prowadziłem BIDO i uczyłem się prowadzić działalność. Gdy nie jeździłem na ciężarowym, jeździłem własnym autem jako uberowiec korzystając z tego że mieszkam w dużym mieście i mogłem wtedy w ten sposób dorabiać no i ciągle kombinowałem. A to targi, a to jakieś akcje na wykopie i rozdajo które niejednokrotnie ratowało mi tyłek. Dorywcze fuchy, czasem pracowałem coś z ojcem. Czasem pożyczałem też od niego pieniądze a czasem to on sypnął mi groszem widząc, że jest źle.

Czasem próbowałem być swoim własnym przedstawicielem i jeździłem po różnych sklepikach co owocowało małymi współpracami albo małymi porażkami.


W 2019 roku zacząłem stawiać na nogi działalność i pierwszy raz przestałem żyć od 1 do 1. Zaczęły pojawiać się oszczędności, coraz więcej czasu mogłem spędzać w swojej pracowni, pojawiło się też więcej sensownych targów więc końcem 2019 roku spojrzałem na kalendarz 2020 i postanowiłem że skoro nie za bardzo idzie mi internetowo, STAWIAM NA WYJAZDOWE TARGI.

Pyrkon był dla mnie w tamtym roku niesamowity, tak samo mniejsze targi fantastyki czy różne targi książek a ja się czułem tam całkiem nieźle.


Otworzyłem kalendarz, pokalkulowałem że płacąc wcześniej oszczędzam lekko 6-7 tysięcy i większość swoich ówczesnych oszczędności wydałem opłacając różnorakie targi w 2020 roku. Nie było to dużo - jakieś 10-12 tysięcy złotych, ale dla mnie na tamtym etapie była to niewyobrażalna fura pieniędzy dzięki której w zasadzie mogłem mieć spokój od firmowych opłat przez pół roku.


No ale pamiętacie co się wydarzyło w 2020 roku? xD


PANDEMIA. To był niezły strzał w kolano z którego tak naprawdę wyszedłem dopiero w tym roku. 3 lata potrzebowałem, żeby stanąć na nogi po pandemii, pod koniec byłem na totalnym dnie, bo kurczowo trzymałem się prowadzenia działalności wiedząc, że jeśli odpuszczę - już do tego nie wrócę, bo znam siebie i swój wewnętrzny chaos.

Walka była nierówna, bo jak już kiedyś pisałem: Muszę być za⁎⁎⁎⁎ście silnym człowiekiem, bo każdą walkę sam ze sobą przegrywam xD


Co tu dużo mówić - było źle, ja niepotrzebnie wszystko brałem do siebie a jednocześnie przepaliłem się totalnie. Nie zauważyłem nawet kiedy to się stało ale posypało mi się wszystko wtedy, a ja miałem siłę tylko i wyłącznie spać, co tylko potęgowało problemy.

Terapia postawiła mnie na nogi, ale gdyby nie moja NieŻona która odpowiednio i umiejętnie popchnęła mnie w kierunku terapii mogłoby być kiepsko, bo byłem bliski zaliczenia Magika, choć mało kto to wiedział.


To było rok temu, wtedy też na fali obecnej mody dowiedziałem się co to jest ADHD. Wierzyć nie chciałem, a jednocześnie ciężko było nie zauważać pewnych schematów. Leki tylko potwierdziły to, co wewnętrznie podejrzewałem i szczuplejszy o ponad 15k za lekarzy, leki i terapię zaczynam odkrywać w jaki sposób mam działać by nie kopać samego siebie.


I czuję, że jestem dopiero na początku tej drogi bo dopiero po roku terapii jestem w stanie stwierdzić (pierwszy raz w życiu zresztą) że już nie nienawidzę siebie samego. Dopiero teraz przestaję w głowie słyszeć głos “Ty idioto i pierdolona porażko” choć nadal gdzieś tam się tli w tych gorszych momentach.


Jeśli miałbym Wam coś poradzić z perspektywy - nie bagatelizujcie swoich stanów depresyjnych. I mówię to do głównie do FACETÓW, bo my mamy akurat do tego talent. I czasem trzeba dostać po d⁎⁎ie, czasem trzeba przejść przez 3 terapeutów by trafić na kogoś kto postawi Cię na nogi i uwierzcie - mówię to z doświadczenia. Ale choć to będzie jedna z cięższych rzeczy które zrobicie wtedy w życiu, będzie warto.


Cały ten wpis miał wyglądać inaczej, ale wyszło jak zawsze - za długo i zbyt personalnie, ale walić to. Poniekąd taki urok #rozkminkrzaka i poniekąd właśnie dlatego piszę te wpisy. Bo dla mnie to ciekawa podróż w zakątki od których często uciekam.

Kimkolwiek jesteś, dzięki że przeczytałeś/aś. A jeśli masz kogoś obok siebie u kogo instynktownie miałeś/aś uczucie, że coś jest nie tak - bądźcie podwójnie uważni i bądźcie obok. Często nie trzeba nic więcej.


#rozkminkrzaka #rekodzielo

ecd35269-1851-43b4-a7a1-3cd1f4a2170e

Hej @Okrupnik wołam Cię bo tak jakby coś wygrałeś ( ͡o ͜ʖ ͡o)


Odezwij się do mnie na PW, podrzucę Ci Twój kupon i możesz szaleć u mnie w sklepie

5fd114d7-aa72-491b-89f7-2518d6fc7112

Zaloguj się aby komentować

Takie coś sobie ostatnio wymyśliłam: komplet dwóch małych pudełeczek (9 x 6 x 3,8 cm) z detalami wypukłymi, kompozycja inspirowana trochę motywem tzw. Wojny Dwóch Róż (XV w.) Ostatecznie zamiast róż białych i czerwonych postanowiłam podmalować wszystkie na kolor metaliczny, żeby całość lepiej zgrała się z motywem szachownicy - kwiaty różnią się tylko tym, że na jednym pudełku są nieco jaśniejsze. Kolorystyka całości czarno-kremowa z metalicznymi akcentami starego złota, wnętrza czarne i wyklejone czarnym filcem. Może przy okazji robienia następnej wersji poeksperymentuję trochę z kolorami.


Więcej moich szpargałów twórczych jak zawsze na #apaturiart


#rekodzielo #handmade #tworczoscwlasna #hobby #chwalesie

7c2f6e20-7e8c-4f4c-aee6-913f5b53365f
651ff536-3704-45ec-9334-bb66ce213ab2
642f419c-2bbf-4c9f-82db-794d0d7f231f
0b05ed7e-29a9-40e4-92cd-fad9257490b3
a22e400a-e46d-4410-850f-4af93db16712

Super wygląda! Miałem identyczny dylemat jak Ty w kwestii kolorów. Skończyli się że praktycznie całość netalikiem poleciałem:D

36134458-e933-4205-a765-62e65f35a70b

@HolQ Piękne! Zwłaszcza te ciemnoniebieskie detale, świetnie prezentują się na białym tle To jest drewniane pudełko w kształcie serca czy ceramika?

@Apaturia wydruk z drukarki 3d, czyli plastik ;). Nie widać tego na zdjęciu, ale złote elementy "zmieniają" kolor delikatnie. Ja to robiłem pędzlem, więc super efektu nie ma, ale jakbyś chciała się czymś takim pobawić to polecam kupić airbrush i te farby :

b0277add-4968-4e15-b020-2f57c9638763

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kolejna drewniana skrzynka-książka w klimatach #harrypotter Tym razem inspirowana Mapą Huncwotów: na wieczku i od wewnątrz wieczka motyw mapy, do tego wypukła imitacja stron po bokach, ręcznie formowane i malowane ozdobne detale wypukłe oraz zdobienia z pasty szklistej, całość lakierowana. Z boku metalowe zapięcie, wnętrze personalizowane i podzielone przegródkami na trzy komory, żeby pomieściły się wszystkie niezbędne drobiazgi. Wymiary zewnętrzne skrzynki to ok. 22,5 x 17 cm, wysokość ok. 4,5 cm.


Więcej moich szpargałów twórczych tradycyjnie na #apaturiart Aktualnie mam na warsztacie zamówienia okołowalentynkowe, ale udało mi się wygospodarować jeszcze trochę wolnego miejsca w terminarzu - więc jeśli ktoś chciałby zamówić skrzynkę z myślą o drugiej połówce (lub dla siebie) na okolice 14 lutego, dam jeszcze radę zrealizować parę dodatkowych zamówień do tego czasu


#rekodzielo #handmade #tworczoscwlasna #fantasy #diy #hobby

0dbe59f5-e6e2-44d6-90ca-22e9ee9b7b2d
ea96b81f-799d-443c-8642-66f24470b2a0
bdce0c59-27e8-4d04-ab57-1b8fc625abfd

Zaloguj się aby komentować

#diy #rekodzielo #bizuteria


Kumpel, student leśnictwa, dorabia do budżetu domowego tworząc różnego rodzaju ozdoby.


Podoba Wam się to?


Pytanie też jak to może zacząć reklamować żeby się to przynajmniej częściowo sprzedawało. Raczej dużych pieniędzy z tego nie będzie miał ale daje mu satysfakcję taka zabawa w tworzenie, radzi sobie też w ten sposób w jakimś stopniu ze smutkami życia. A już zrobił trochę takich wisiorków, ma już jakąś wprawę w tym. Teraz eksperymentuje z trochę większymi rzeczami. Opowiadał o czymś w rodzaju lampki nocnej ale nie pokazywał jeszcze.

eba5b62e-e7e3-4e72-abcd-6c909d22f53d
7fed8cfb-0a56-469e-a7c4-66e442ec9196
a4f8ed6c-6513-4f4b-aa6f-4120e82b68f5
5af0de16-73a6-468d-b0a9-b45b8c50bd24
0d3717dc-ba3f-4f9b-98a2-ca41dd79a207

@Dalmierz_Ploza Ej, spoko to wyszło!


A mówię jako człowiek "z branży" bo sam prowadzę mały sklepik z rękodziełem i właśnie moją niszą są rzeczy świecące w ciemności ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)


To kilka rad ode mnie jak "dorobić" sobie na rękodziele.


  • Jeśli chce działać internetowo, kolega musi mieć świadomość że to będzie trwać i to nie krótko. O wiele szybciej na samym początku uderzyć w lokalne targi rękodzieła.

  • Jeśli targi - na początku wybrać te, które są jak najbliżej i są jak najtańsze, bo najprawdopodobniej na początku zwrócą się tylko koszty, a będzie dużo rzeczy do "poprawienia", takich jak wygląd samego stoiska, jak pakować rzeczy itp.

  • Jeśli NIE targi (co całkowicie rozumiem, bo sam jestem średnio targowy) bardzo warto odezwać się do lokalnych sklepów. Droższa używana odzież, sklepy modowe vintage, lokalne małe sklepiki rękodzielnicze, kawiarnie, księgarnie. Tak szczerze, jeśli tylko właściciel/ka są spoko, to nie ważne gdzie ten produkt trafi - on trafi w odpowiednie miejsce.


Współpracowałem z kawiarniami, kwiaciarniami, zdarzył mi się sklep z płytami vinylowymi i zrobiłem serię pod nich, generalnie jak chłopak jest kontaktowy, lokalnie naprawdę można znaleźć ludzi którzy będą chętni na współpracę. Ale przed zaczęciem tego tematu, trzeba dobrze sobie policzyć co się opłaca a co nie. Jaką chce mieć finalną cenę. Jak pakować. Co z uszkodzeniami? Taka forma sprzedaży nazywa się sprzedażą komisową, np. ja dając komuś swoje rzeczy zazwyczaj działam na zasadzie "RÓB CO CHCESZ, KAŻDY MA ZAROBIĆ I BYĆ ZADOWOLONYM" - ale prawda jest taka, że trafiłem na kilka osób które nie były w porządku i warto mimo wszystko ustalić szczegóły, spisać też umowę (jeśli czuje że jest ślisko) Średnio komis bierze 25-40%. Zdarzyło mi się 50% ale dałem rzeczy które mi się opłacały bo nie musiałem szukać klienta.

Tak czy tak sprzedaż komisowa to serio rzecz do rozpatrzenia na tym etapie i warto to przemyśleć.

  • Chce działać internetowo? Strony nie musi mieć, ale warto. Zdjęcia są w cholerę ważne ale przez dłuuuuuugi czas nie będzie w stanie tego zlecać zewnętrznie, więc trzeba jakoś ten problem ugryźć. W moim przypadku był to telefon, statyw, porządne oświetlenie, namiot bezcieniowy i doświadczenie. Można probować działać pod kogoś, np. PAKAMERA, ale ciężko się tam dostać, warto mieć już wtedy cały pakiet: ładne portfolio, nazwę, logo i coś czym można się pochwalić.

  • Portal ETSY. Czyli platforma do sprzedaży rękodzieła. Na miejscu Twojego kolegi poszedłbym w tę stronę i zaraz wyjaśnię o co chodzi.


Z rękodziełem jest tak, że na początku prawie każdy robi rzeczy, które już gdzieś widział - wiadomo. Trzeba się nauczyć fachu, narzędzi, obróbki i generalnie spróbować czy ta zajawka bawi. Ale po czasie, cholernie warto zrobić sobie absolutny RESET i spróbować zrobić swój własny produkt. I mam tu na myśli formę, która TOBIE podoba się najbardziej. Dopracować ją. Jej kształt, szczegóły. Zrobić coś co jest prawdziwie TWOJE. Oczywiście pomiędzy wyjdzie 10-20-100 różnych innych rzeczy, ja osobiście za to kocham działanie w rękodziele i w biżuterii właśnie, ale warto mieć "swój" produkt.


Czemu o tym mówię. Bo czarne serce które widzę na zdjęciu to coś co widziałem już wielo wielokrotnie. Jest to wredne, ale przez efekt "pospolitości" od razu człowiek podchodzi do danego przedmiotu... Z mniejszym entuzjazmem. A to też oznacza, że ciężej znaleźć klienta


Czemu powiedziałem wcześniej o ETSY?

Bo założenie sklepu tam to bardzo prosta rzecz. Są poradniki, świetne dziewczyny na FB "sklep na etsy" które mają książkę za parę złotych w której na 100stronach jest pełen konkret i dosłowna instrukcja co zrobić żeby zarobić.

I jeśli masz coś "swojego" - coś co jest trochę inne niż wszystko, coś w co przelało się trochę swojego ducha będzie naprawdę łatwiej znaleźć klienta.


A na etsy on jest. Bo nagle ma się cały świat do sprzedaży przed sobą.

A np. dla osoby z USA, kupienie ładnego wisiorka za 45 dolarów to jak dla nas wydanie 50zł na prezent.

W Polsce znalezienie kogoś, kto wyda 200-300zł na jedną rzecz zrobioną ręcznie jest zwyczajnie trudne i sam coś o tym wiem. Na etsy może mu być początkowo łatwiej. A może i trudniej - nie wiem, bo jednak mam inną perspektywę. Ale na pewno warto spróbować.


Oczywiście są minusy ETSY i ogólnie róznych platform do tego typu sprzedaży ale już to zostawmy.


Kurde, rozpisałem się strasznie, już zresztą dłuższy czas zbierałem się do dłuższego wpisu na podobny temat na hejto i chyba pora na to xD

Tak czy tak - mam nadzieję, że pomogłem. Jakbyś miał pytania - wal śmiało na priv, pomogę jak mogę

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry Hejterzy, zbliża się Wasze ulubione święto czyli dzień zakochanych ( ͡°͜ʖ͡°)


Jeżeli ktoś z Was chce obdarować bliską osobę- może partnerkę, może partnera, a może dziecko lub rodzica, to zapraszam! W tamtym roku robiłam takiego exploding boxa i kartkę na zamówienie i w tym roku chętnie też coś wykonam ( ͡°ᴥ͡°)


Jest oczywiście możliwość personalizacji o kolory, imiona, napisy czy motywy.


Nie jest tanio, ale jest pięknie! xD


#kartkicytmirki - zapraszam na mój rękodzielniczy tag


#handmade #rekodzielo #chwalesie #tworczoscwlasna #walentynki

1ca0652e-8b69-4a06-94f0-836b34414c50

@totemy_bizuteria Hej! Oczywiście Tylko proszę o wiadomość z wyprzedzeniem- potrzebuję około 2 tygodni żeby na spokojnie takiego boxa wykonać

Zaloguj się aby komentować

@Soadfan zrobione!! Swoją drogą nie wiedziałem, ze każdy może coś wystawić, w tym roku za późno, ale w przyszłym się dołożę;)

Zaloguj się aby komentować