254 892 + 22 = 254 914
Dzień dobry... Jacyś wandale popsuli rameczkę PWP. No jak tak można, no jak, ja się pytam?!
#punktwymianypoezji
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin


254 892 + 22 = 254 914
Dzień dobry... Jacyś wandale popsuli rameczkę PWP. No jak tak można, no jak, ja się pytam?!
#punktwymianypoezji
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Dawno nie było aktualizacji z Punktu Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata. Bo w sumie to i nie było o czym pisać. Ale przy okazji pierwszolistopadowej, rowerowej przejażdżki z żoną zajechaliśmy sobie na ulicę Gałczyńskiego i tym razem czekała tam na nas bardzo miła, chyba Halloweenowa, niespodzianka. Niespodzianka miała postać sześciu czarnych karteczek, zapisanych złotymi literami. Literami, które - jak nietrudno się domyślić - układały się w utwory rymowane, zwane wierszami. A oto one:
1
ciemne drzewo stoi wśród wspomnień,
jego kora zna sól dawnych łez.
w milczeniu pamięta burze i ogień,
w korzeniach ma ślady tych, co krzyw...
a jednak wciąż pije z ziemi życie,
jakby wierzyło, że ból to tylko cień.
2
z mroku wyłania się światło nieśmiałe
rozpina złoto nad sennym horyzontem.
drży chłód ustępując ciepłu.
powietrze pachnie początkiem.
wszystko, co było ciężkie, łagodnieje -
i nawet drzewo odetchnęło cicho.
3
między dniem a dniem zostaje pustka,
delikatna jak echo po dotyku.
w niej rośnie cień Twojego imienia,
i coś we mnie porusza, jak wiatr w liściach.
nie po to jesteś by wracać do mnie,
lecz by obudzić ciszę, którą noszę.
4
spotkanie jak muśnięcie światła w wodzie,
nieśmiały uśmiech, który koi serce.
niewinność spojrzeń, co nie chcą nic więcej,
tylko chwilę spokojną i cichą.
w Tobie znalazłam oddech po burzy,
i pierwszy raz cisza nastała.
5
muzyka w sercu, rytm pod skórą,
każdy gest to iskra istnienia.
niech patrzą, niech widzą odwagę,
co płynie z ruchu, nie ze słów.
świat wirował jak płomień w dłoniach,
a ja jakbym była jego tchnieniem.
6
lekka jak szept co nie potrzebuje powodu,
radość przyszła by zostać w spojrzeniu.
nie triumf, nie krzyk - tylko ciepło,
rozlane po duszy jak poranny blask.
drzewo, słońce, serce, taniec, spokój -
i ja po prostu - w końcu w zgodzie z tą chwilą.
#zafirewallem #punktwymianypoezji


Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Jak to wszystko ostatnio zap... szybko mija. Zwłaszcza czas. Dopiero co mi się po urlopie tydzień zaczął i już obudziłem się w sobotę. Ale do brzegu. Jako że czwartkowe #hejtopiwo, które zupełnie przez przypadek odbywało się dwa kroki od Ramki PWP przy Wrzeniu Świata, nie mogłem nie skorzystać z okazji, żeby wspomnianej ramki nie odwiedzić. No więc odwiedziłem. I troszkę się zasmuciłem, bo ramka znowu pusta. Co prawda koleżanka @KatieWee twierdzi, że to powinien być powód do radości, bo jak pusta to znaczy, że się częstują, zabierają i czytają. A o to przecież w idei #punktwymianypoezji między innymi chodzi. No ale z drugiej strony nic nie piszą. A przecież za oknem mamy taką porę roku, kiedy poeci powinni wychodzić się pojesienić. W każdym razie chyba mogę napisać, że @fonfi "zastał ramkę ogołoconą, a zostawił owierszowioną".
Wiersze z Centralnej Dystrybucji
Szansa
Dolatujący do mnie dźwięk
Docierający promień światła
Napełniający nowy wdech
Myśl tak najdoskonalej barwna
Latarnia pośród moich mgieł
Pokazująca czym jest prawda
Porywająca mnie do miejsc
Niczym do magicznego tańca
Jak krew niosąca cenny tlen
Esencja, życiodajna pasja
Odpychająca każdy cień
Otulająca do snu bajka
To pewność, która obok jest
To ta wygrywającą karta
To ten wpleciony w Ciebie sens
To ta wykorzystana szansa
Bartosz Wotalski
——————————
Testament Awejniaka
A kiedy rozpłynie się widnokrąg
Opadnie wzbity dawno kurz
Obok powietrza tak nieruchomo
Ostatni dzień przeminie już
Zatoczy pętlę znajomy toast
Wiatrem oślepiających zórz
Zapach ukryty w Twoich włosach
Ulotni się jak niemy duch
Niewydeptane ścieżki znikną gdzieś
Niczym niedostrzegalny punkt
Bo jednak nie udało się ich przejść
Choć były przed oczami tuż
Właśnie w ten sposób położy kres
Nędzarz, co zerwał kolce róż
Przegraną w nierozstrzygalnej grze
Ten najpiękniejszy spośród snów
Zostanie tam lewitujący szept
Świadek niewyczerpalnych prób
Tam gdzie się zaczął i gdzie zawsze jest
Pośród tych niewybranych dróg
Bartosz Wotalski
——————————
twoja twarz –
bezpieczny port;
oczy kryją się za sitowiem rzęs;
spokojna tafla tęczówek
coraz to skrzy się uśmiechem;
słońce igra na krawędzi ust,
gdzie moje cumują pospiesznie;
nasze pocałunki wzlatują
jak okrzyki mew
Gertruda Korolczuk
——————————
Krzyk
Zabudowuję swoją ciszę
I tam głęboko się zanurzam
Tym niemieszczącym się już krzykiem
Którego chciwie nie wypuszczam
Towarzyszącym mi tę chwilę
Jak niezapowiedziana burza
Dusząca gardło silnym chwytem
Nierozpoznana na czas złuda
Dryfuje, jakby była hymnem
Który już zawsze mnie porusza
Wszystkiego, co we mnie bezsilne
Wszystkiego, czego ciągle szukam
Bezruchem jestem, czuję, widzę
Choć jest to inkarnacja głupca
Zamaskowanym krzykiem milczę
Słucha mnie tylko moja pustka
Bartosz Wotalski
Do kompletu jak zwykle sam też powiesiłem się pod ramką, tym razem ze swoimi kawiarenkowymi Szumami w uszach :)
#punktwymianypoezji #zafirewallem
PS. Zwróciliście Państwo uwagę jak zgrabnie połączyłem tag #hejtopiwo z #punktwymianypoezji? Ciekawe ile osób przez to tutaj trafi.



@fonfi kolejny pokrzywdzony przez @PanNiepoprawny . Potwierdza się, że ludziom pigułki gwałtu do browara dodawał...
@fonfi wypił piwo w czwartek i obudził się w sobotę, @Yes_Man wypił piwo i obudził się w Radomiu... Ciekawe kto jeszcze się zgłosi!
Zaloguj się aby komentować
#punktwymianypoezji
Dzisiaj w mojej rameczce takie zaskoczenie - pozdrowienia od PWP w Strzelcach Krajeńskich
Nie wiedziałam, że to służy także do przesyłania pozdrowień, ale to zawsze bardzo miło

@KatieWee pdw dla dobrych chłopaków co piszą wiersze za niewinność
@KatieWee 😍
@KatieWee a u mnie dzisiaj tak 😢

Zaloguj się aby komentować
Czasem po prostu robisz rzeczy bo tak, a potem dostajesz to:
#zafirewallem #poezja #punktwymianypoezji

@bojowonastawionaowca jak nic.
@KatieWee zazdro! 😍
@fonfi może gdzieś kiedyś coś miłego Ci umknęło, ja jestem przy rameczce co rano i gdyby nie to, to wiele rzeczy bym nie widziała. Ostatnio ktoś zostawił tomik poezji, po południu go nie było

@KatieWee Namówiłaś! Będę jeździł dwa razy w tygodniu.
@KatieWee Przecież gdybym takie coś dostał, to bym chodził z bananem na ryjcu najbliższe 3 lata
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Przedstawiam cotygodniowy, poniedziałkowy raport z wizyty w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata w Warszawie. Chociaż dzisiaj to w sumie nie za bardzo jest o czym pisać i co raportować. Koniec wakacji i jesienna aura ewidentnie nie służą poezji. Przynajmniej w Warszawie. Co w sumie dziwi. Wydawało mi się, że jesień to akurat ta pora roku, kiedy melancholia wchodzi mocno i wszystkie jesieniary i jesieniarze smęcimy rymami o marności świata i ulotności życia. A może po prostu jeszcze na to za wcześnie. W każdym razie pod ramką puściutko.
Powiesiłem się zatem ze swoim sonetem (który gdzieś tu pojawił się w kawiarnii #zafirewallem ) i dorzuciłem porcję z Centralnej Dystrybucji.
——————————
Znużenie
powietrze jest ciężkie
jakby lato nosiło w kieszeniach kamienie
trawy przygięte od upału
szeleszczą głosem zmęczonych dni
pszczoły poruszają się wolniej
jakby nie wierzyły że kwiaty przetrwają
na polu stoją czarne sylwetki kruków
czekające na coś co jeszcze żyje
rzeka pachnie mułem i końcem
a jej brzegi są spękane jak dłonie starca
słońce zamiast grzać
przyciska do ziemi
wypala oczy kolorom
na drodze nikt nie idzie
tylko kurz powoli osiada
jak cisza po słowach których lepiej nie było mówić
wieczór nadchodzi z posmakiem rdzy
przynosząc chłód
który nie jest ulgą
cienie rosną szybko
jakby śpieszyły się zająć świat
gdzieś za horyzontem
burza układa swoje błyskawice
lato zmęczone
zamyka powieki
i nie wiadomo czy jutro się obudzi
Anna Przybyll
——————————
Żagiel nadziei
gdybym mogła
złapać
pajęcze nitki babiego lata
utkać
żagiel z opowieści które niosą
gdybym mogła
przypiąć go
do ramion masztu
i popłynąć
do smutnych wojennych kobiet
gdybym mogła
uspokoić
ich drżące dłonie
otrzeć
łzy strachu
gdybym mogła
wysnuć nitki nadziei
i rozdzielić płaczącym sercom
gdybym mogła
zdążyć uratować dziecięce marzenia
zabrać wszystkie
do oazy ciszy
Irena Pławiak
——————————
Czarne okna
W kantylenie macierzanki zapach
uśmiechniętych nocą wodził chłopców,
jak w legendzie chodzili w zaświatach
pod oknami czarnymi dla oczu.
Nad głowami nocy złoty jeż,
księżyc w włosy się wtopił jak wianek,
nie wiedzieli — czy noc to czy wiersz —
gubiąc głosy jak trzciny rozchwiane.
A w latarniach z trudem się chodzi
w jakimś innym rozłożystym świecie,
pod oknami czarnymi młodzi
w zasłuchania jedwabistej sieci.
Węzły powiek tak bolą zaciśnięte mocno,
nawet nie wiem — czy sen jest czy próżnia pod nimi
i wyrastał na nowo wędrującym chłopcom
zapach kwiatów na oczach pod oknami czarnymi.
Uśmiechów rzewnych szelest
zapadał w nich jak w otchłań,
jeszcze śpiewu było za wiele,
by się milczeniem spotkać.
Zawikłany powietrza deseń
rozdzierali rękoma ślepców,
jakże mogli inaczej przezeń,
jakże mogli go nie czuć?
Gwiazdy płynęły zewsząd,
w locie wiły swe gniazda,
noc otwarta jak wieczność,
noc ogromna i płaska —
Jak w legendzie chodzili w zaświatach,
wiatru zamieć po twarzach jak deszcz —
w kantylenie macierzanki zapach,
w kantylenie złowrogość nad nimi —
We śnie szli, a myśleli, że w latach,
nie spotkali nikogo pod oknami czarnymi —
— dziwna rzecz.
Tadeusz Gajcy
#punktwymianypoezji #zafirewallem



Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Matko Bosko, co to ja dzisiaj znalazłem pod ramką w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata w Warszawie. I to całkiem dosłownie i literalnie: "Matko Bosko", ponieważ dzisiaj pod ramką wisiał medalik z wizerunkiem Matki Boskiej właśnie.
No i mam teraz zagwozdkę, bo zupełnie nie wiem jak mam to rozumieć. Czy jest to element jakiejś agitacji? Czy może ktoś chce mi dać coś do zrozumienia? A może to jakiś performance artystyczny, którego mój prosty, inżynierski umysł nie potrafi zrozumieć? Żeby tam jeszcze jakiś pacierz albo modlitwa przy tym była - one przecież też mają często formę poezji. Sakralnej, ale jednak.
No nic, zostawiam Państwu tę informację do własnej interpretacji, może ktoś z Was będzie potrafił mi to wytłumaczyć. A skoro nic innego pod ramką nie było, to klasycznie powiesiłem się sam, i dorzuciłem jeszcze porcję z Centralnej Dystrybucji.
——————————
Mojego wiersza " Niedzielny poranek " nie ma sensu tu umieszczać, bo dopiero co niedawno pojawił się w Kawiarni #zafirewallem .
——————————
A zatem dzisiaj tylko wiersze z "centralnej dystrybucji":
——————————
Tęsknotą dotykam Cię.
Czy czujesz ból moich rąk?
Cierpienie spala mnie,
Rozlewa się ciepłem w gęstej krwi.
Płonę jak pochodnia u Twych stóp.
Wybacz żałosne słowa,
Żalące się w niewiedzy swej.
Moje małe serce,
Kukułcze pisklę,
W cierpliwe dłonie weź.
Gertruda Korolczuk
——————————
Samotny Pasterz
Dokąd samotny pasterzu zmierzasz,
Gdy ze swymi owcami hale przemierzasz?
Na swej fletni piękny koncert grasz,
W akompaniamencie wtóruje Ci
Twój przyjaciel wiatr...
Niesie dźwięki fletni
poprzez ogrom zielonych hal,
hen za horyzont, hen w dal...
Opowiadasz historię swoją,
A jej dźwięki Twą samotną duszę ukoją...
Agnieszka Żankowska
——————————
Niebo zasnute czerwienią,
dzień dokonuje żywota;
serca ziębną, truchleją -
nadchodzi jesień, tęsknota;
kluczem żurawi
otwiera drzwi
do preludium z deszczu i mgły;
dźwiękiem niechcianych łez
rozbrzmiewa żałośnie świat,
na dachy raz po raz
staccato kapu-kap
Gertruda Korolczuk
#punktwymianypoezji #zafirewallem



Pani Gertruda to jednak fachura jest. Ten drugi to tak wiecie, ściska. Bynajmniej nie jak kochanka. Chyba że ex-kochanka.
o, przedwojenny medalik.
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Jest mi bardzo miło zaprezentować kolejny wytwór znaleziony wczoraj po południu w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata w Warszawie. Celowo piszę "utwór" w liczbie pojedynczej, ponieważ dyndający znalazłem tylko jeden - ale jakże piękny. Drugi to już mój własny wytwór, z którym powiesiłem się dla towarzystwa, żeby tej jednej karteczce smuto nie było. Oczywiście całość uzupełniłem utworami z Centralnej Dystrybucji, dowód czego załączam w postaci dokumentacji fotograficznej. A teraz życzę Państwu miłej lektury i udanego dzionka.
PS. Tak Kolego @splash545, ten mój wiersz, też już w Kawiarni #zafirewallem się kiedyś pojawił. Załączam dla porządku.
——————————
Słońce wschodzi jak obietnica,
Złotem maluje krawędzie dnia.
Ciepłem dotyka, a jednak znika
Gdy noc odziera świat z blasku do dna.
Nod (chyba)
——————————
Sen wariata
"Wpłynąłem na suchego..." - majaczą jakieś rymy,
Wtem pustka! Potem mętlik i entropia w głowie!
Kołysankę mi nucą benzodiazepiny…
– Przepraszam, proszę siostry, co ja tutaj robię?!
Źrenice jak punkciki - ogarnia mnie żałość,
Gdzie jeno fetor myśli powoli gnijących.
Przeszywają mnie dreszcze - telepię się cały,
Turyńskiego całunu owijam się końcem!
Na wózku inwalidzkim naga wena wzdycha
kaleka - czeka - w kącie, aż ją ktoś z salowych
poezją naszprycuje lub beletrystyką.
Zza parawanu do niej, ślinią się widzowie.
Obudzić się nie mogę, przez pasy u ramion,
Trzask tylko słyszę gdy zęby mądrości mi łamią.
fonfi
——————————
Oraz wiersze z "centralnej dystrybucji":
——————————
Poezja
Poezja jak kosmyk włosów
niesforne dziecko
kapryśny nastolatek
kobiece oczy
zlepiona z dojrzałością
przysiada w ulubionych miejscach
odchodzi gdy się nudzi
przysunę krzesło do okna
może wróci
Irena Pławiak
——————————
Łza
Zawsze to jest jedna łza
Skrywa ból prawdy
Podjęte decyzje
Kącikiem oka spływa
Bliznę rysuje na bladym policzku
Usta omija
Dochodzi do brody
I jak zawsze znika
Pozostawiając dziwną pustkę w ciele
Duszę naznacza
W labiryncie emocji zginie
Aleksandra Grzeszczyk-Wieczorek
——————————
Zbuntowanie
Weź się w garść
A ja chcę w całość
Dość rozdrabniania
Dzielenia włosa na czworo
W całości się utulić
Ciepłym kocem samoakceptacji
Jak nikt wcześniej
Wyszeptać sobie
Jestem
Jest dobrze
Dominika Gabryś
#punktwymianypoezji #zafirewallem



Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Chociaż do #punktwymianypoezji przy Wrzeniu Świata zajechałem już we wtorek, to jakoś nie znalazłem motywacji by o tym napisać. Bo i nie za bardzo było o czym, kiedy pod ramką pusto. Dlatego też, zajechałem tam dzisiaj po raz drugi. A skoro właśnie o tym fakcie Państwo czytacie, to łatwo można się domyślić, że dzisiaj miałem więcej szczęścia. I faktycznie dzisiaj znalazłem karteczkę, z treścią której możecie zapoznać się poniżej. A proszę mi wierzyć jest z czym - bo ładne. A przynajmniej dla mnie się bardzo podoba.
A oprócz tego standardowo nasza Kawiarenkowa autoreklama (zawsze z tagiem), w postaci sonetu z poprzedniej edycji i wiersze z centralnej dystrybucji. Zapraszam.
——————————
Czasem czuję jakbym stała w przedpokoju.
Ktoś zaprasza mnie do salonu,
proponuje kawę z cukrem,
a ja milczę skołowana -
bo przecież nie słodzę,
a w domu mam całą kolekcję herbat.
Czasem czuję, że jestem skazana na samotność.
Mimo zaproszeń
w żadnym z nich od dawna
nie widzę dla siebie miejsca.
Czasem wierzę, że moja bratnia dusza
odpłynęła na urlop
w równoległe niebo,
albo błądzi z zamkniętymi oczami,
nie chcąc mnie odnaleźć,
choć ja wołam za nią głosem,
który rozpada się w próżni.
Pragnę, by ktoś
przyglądał się moim zakamarkom
jak tajemniczym ogrodom -
nie tylko potrzebował ich cienia,
lecz cieszył się ich istnieniem.
Chcę spotkać kogoś,
kto nosi w sobie ocean,
głębię, w której mogę pływać bez lęku.
Chcę drobnych kłótni o nic,
rozmów o szaleństwach wszechświata,
przypalonych naleśników pachnących miłością
i pocałunków w czoło na dobranoc.
Chcę kogoś, kto rozumie,
że miłość nie jest klatką,
a otwartą przestrzenią dla nas dwojga.
A jednak złości mnie ta tęsknota,
bo myślę o tym już dziś,
chcąc już jutro siedzieć na balkonie
z herbatą bez cukru
i tańczyć w półmroku
do jednej z piosenek Boba Dylana
z chłopcem, który przychodzi do mnie
tylko w snach.
~W.
——————————
Bo ja proszę pana...
Pochwalę się panu, że ja, proszę pana,
Chociaż na głowie mam srebrne kosmyki,
A w kościach mnie łamie od samego rana,
To wcale nie czuję tych lat z mej metryki.
I może pan powie, że brak w tym logiki,
To u mnie w głowie wciąż, proszę pana,
Są żarty, swawole, hulanki, wybryki,
Choć trzeszczy coś żona. I czasem kolana.
I niech tam pesel twierdzi żem stary,
Gdy mnie rock'n'rolla gra ciągle dusza,
Bo ja, proszę pana, to wciąż jestem jary...
Lecz przerwał słowotok głos sanitariusza,
Co chwycił endoskop i rzekł znad kotary:
Niech pan się wypnie i przez chwilę nie rusza.
fonfi
——————————
Oraz wiersze z "centralnej dystrybucji":
——————————
Anhedonia
W bólu agonia
Nogę urwało
Nic się nie stało
Anhedonia
Pan tu poleży
Najwyżej nie wstanie
W kolejce do jutra
Oczekiwanie
O ile nastanie
Joanna Szpecińska
——————————
Jaśminem, mandarynką i piżmem
pachniała jej miłość.
Szaroniebieskim blaskiem (oczu)
skrywana przed światem
i nią samą.
Nocą wracała.
Szelestem jedwabiu i szeptem.
Krucha jak porcelana
klejona wielokrotnie.
Justyna Kasprzyk
——————————
Fala ognia
Znajdziesz mnie w zaszytych ustach,
przemilczanym płaczu,
powstrzymanym odruchu serca.
Zasilam ogień,
podburzam fale,
jestem niepowstrzymaną siłą.
A jednak -
blokujesz mnie
tak często,
tak skutecznie.
Mój żar parzy Cię od środka,
mój pęd zderza się z murem,
mutuję,
wynaturzam się.
Blokujesz dalej,
czynisz swoim wrogiem,
nienawidzisz,
zamykasz mi usta,
oplatasz kajdany wokół dłoni,
odbierając mi sprawczość.
Doprowadzasz mnie do płaczu,
nie pozwalając mi się wyrazić.
Martyna Dębska
——————————
Niewyprasowanie
Dźwięk budzika
Niewyprasowana twarz
Niewyprasowane myśli
Niewyprasowany poranek
Niewyprasowany dzień
Żelazko
Zbyt zimne
Zbyt gorące
Niewyprasowany wieczór
Noc
Sen
Nowy poranek
Dominika Gabryś
#punktwymianypoezji #zafirewallem





Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Dzisiejsza scenka rodzajowa pod PWP:
– Kolego, kolego poczekaj?!
– Shit, zaraz będzie chciał kasę - pomyślałem widząc idącego w moją stronę pana żula
– Kolego, zgubiłeś coś?
Mój mózg potknął się przygotowany na zupełnie inne pytanie, i jedyne na co się zdobyłem, to elokwentne:
– Eee??
– No bo pisałeś coś na kartce i wieszasz na ścianie. Może pomogę?
– A to! To nie... to tylko wiersz.
Teraz mózg pana żula napotkał error:
– Eee?
– No wiersz, poezja, bo to jest Punkt Wymiany Poezji. Można przynieść i przyczepić wiersz albo poczęstować się jednym z tych co tu wiszą.
– I każdy może sobie wziąć, tak po prostu?
– Pewnie.
Pan żul przyjrzał się kartkom, po czym krzyknął do czekającego za rogiem kolegi:
– Andrzeeeej, chodź tutaj, coś ci pokażę! Ziomek napisał wierszyk o mosznie!
No i przez to wszystko dałem ciała. Bo wiersz pod ramką (niestety tylko jeden) obfotografowałem, swój na fiszce nabazgrałem i pod ramką powiesiłem (jak widać powyżej, ku radości pana żula) ale przez całą tę scenkę zapomniałem powiesić kartki z Centralnej Dystrybucji, o czym uświadomiłem sobie - oczywiście - już parę przecznic dalej.
No nic, ale skoro już je przygotowałem i powieszę (obiecuję) w drodze powrotnej, to pozwolę je sobie i tak poniżej zamieścić. Najpierw te spod ramki.
——————————
(tu wpisz swój tytuł................)
Zabił Ptaka w ciasnej celi
myśli tłukących się od ściany do ściany
z żalu... strachu...
że odleci.
Autor: A.S.
——————————
Mosznoplastyka
Nie mówi się o tym - bo nie wypada,
Jak jajka ułożyć gdy na rower wsiadam?
Czy bardziej na lewo, czy może na prawo?
Przekładam, poprawiam, oglądam z obawą,
I zmieniam spodenki, siodełka dobieram,
Lecz jajko w nogawce niezmiennie uwiera,
I kiedy po jeździe znów z bólu są syki,
To zostać pionierem chcę mosznoplastyki!
Autor: fonfi
——————————
Oraz dwa wiersze z "centralnej dystrybucji":
——————————
Kontakt
Kontakt się urwał
zgasło mi światło
i choć tkwiłam w ciemności szponach,
znalazłam nowy.
Nie było łatwo,
lecz teraz jestem
znów oświecona
——————————
Uduszona różą
Moja dusza zamknięta na klucz krzyczy
A ten klucz w moim sercu skryty
Woła błagalnie o otwarcie
Lecz serce głuche i uparte
Klucz powoli zanika
Serce bluszczem odrasta
Zamek wciąż łzy wylewa
Czy dusza ma wolności się doczeka?
——————————
Spójrz w górę
Na niebo
Słodki obłok
Tam spotkają
Się oczy nasze
I unikniesz:
Jesteś!
Choć Cię nie ma
Da się?
——————————
#zafirewallem #punktwymianypoezji - tag do czarnolistowania




@fonfi ja juz gdzieś ten wierszyk o mosznie widziałem.
Zaloguj się aby komentować
Kiedy angażowanie się w #punktwymianypoezji wejdzie @fonfi emu za mocno...
A później człowiek się dziwi, że czasu na napisanie sonetu brakuje.
#zafirewallem #programowanie #gownowpis


Co to jollenkreuzer? :D
@RogerThat A gdzieś Ty jollenkreuzera namierzył? To model/klasa jachtu. O taki. tylko uwaga bo takie trochę #pokazmorde 13kg temu tam robie.
@fonfi masz taki folder w zakładkach
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Zaczął się nowy tydzień, a więc pora na najświeższe wiadomości z #punktwymianypoezji spod ramki przy Wrzeniu Świata w Warszawie. A dzisiaj naprawdę dużo się zadziało. I to nie tylko dlatego, że na ulicy Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego nastąpiła poranna kumulacja śmieciarek i dostawczaków, które na pół godziny skutecznie zablokowały mi dostęp do ramki, ale przede wszystkim ze względu na obfitość zbiorów. No takich plonów to za swojej kadencji nie kojarzę. Jeśli faktycznie jest tak, jak pisała Wisława Szymborska w wierszu "Niektórzy lubią poezję", że: "będzie tych osób chyba dwie na tysiąc", to pod ramką musiało się przetoczyć w weekend jakieś 2000 ludzi, ponieważ wierszy znalazłem cztery (słownie: 4). Z czego trzy udało mi się rozczytać, a tego ostatniego się nie podejmuję. Choćby z powodu braku znajomości języka. Niemniej zdjęcia wrzucam wszystkie, może ktoś się pokusi. Kolekcję wisielców uzupełniłem standardowo zapasami z Centrali, oraz jednym swoim sonetem.
Na bogato proszę Państwa, na bogato!
——————————
Wychodzę na randkę
bez nadziei...
Nadzieja poszła przodem
Trzasnęła drzwiami
Zostawiła po sobie
Zapach moich perfum
I niedokończone zdanie
Wychodzę na randkę
Pod rękę z nadzieją,
Ja mam czerwone korale
Ona beret na bakier
Oczy nam się śmieją
Autor: Agape
——————————
Miło
Miło się spotkać z dawną swą rozpaczą
- słuchaj stara - powiedzieć
- co się z tobą stało
wyprzystojniałaś
nie pociągasz nosem
nie jesteś już jak diabeł smutny z urodzenia
wyleczyły się rany
wykąpały cię deszcze
można jędzę pokochać gdy żyje jeszcze
Autor: Ksiądz Jan Twardowski
——————————
Żygające posągi
(...) Pani dzisiaj, doprawdy, jest klasycznie... niedbała...
Pani, która tak zimno gra sercami cerceau,
Taka sztywna i dumna tak cudownie umiała
Nawet puścić się z szykiem po 3 szotach curaçao (...)
(...) A ja - wróg zasadniczy umęczonych kuluar,
Gdzie się myśli, i kocha, i rozprawia, i je,
Mam wieczorem otwarty popielaty buduar
Platonicznie podziwiam Pani déshabillé (...)
Autor: Bruno Jasiewski
——————————
Oraz dwa wiersze z "centralnej dystrybucji":
——————————
Wróble - dla Piotra
U Ciebie na balkonie
życie wydaje się spokojniejsze
słońce jest bliżej kręgosłupa
wróble liczą nasze wypalone papierosy
nikt nikomu nie przeszkadza
——————————
Z dedykacją
Znów pędzimy pustym blaskiem świata popędzani,
wypatrujemy wytchnienia w oddali.
Sztuczną miłością upojeni
prawdziwej nie zauważamy.
Obietnicami bez pokrycia kuszeni,
do kłamstwa się przyzwyczajamy.
Jednak teraz mamy już siebie,
wszystko się zmienić powinno,
lecz Ty zamiast wpatrywać się we mnie,
gonisz sukcesu widmo.
Z dedykacją:
dla tych, którzy zrozumieli,
że teraz miłość jest już
tylko sztuczna
Dominika
——————————
#zafirewallem #punktwymianypoezji - tag do czarnolistowania





Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Kolejny tydzień i kolejna wycieczka do ramki w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata. I taka niespodzianka! Niespodzianka dlatego, że nie dość, że wiersze wisiały dwa - nie zero, nie jeden, ani nie trzy, ale właśnie dwa, to na dodatek jeden napisany na maszynie do pisania (@George_Stark zobacz, ktoś pisze bez komputera, klawiatury i... naciskania myszki) a drugi ozdobiony rysunkiem. Co prawda przez rozmieszczenie tekstu z powodu tego rysunku i przez charakter pisma autorki /autora(?) miałem niezłą łamigłówkę z samego rana. Ale chyba dałem radę. Sami Państwo oceńcie
wiersz z obrazkiem
Jak się weźmie Netanyahu,
Najemy się wszyscy strachu,
A jak dołączy Putina,
Nikt tego nie wytrzyma
——————————
Morska ballada
W czasach,
konkretnie w dziesięciu oddzielnych czasach,
gdy pre-sztorm przytapia słoną wodą,
czerwona flaga rozwiewa styk piachu,
beżowy kryształ strzyże martwy naskórek,
kończy się miejsce na kartkach,
odpinają się ludzkie agrafki,
a odrzutowiec przecina chmury
szybciej niż światło słońca, zupełnie nie proszony,
siadam u stóp kubistego kościoła
na jedynej ławce w mieście.
Witraż umarł nad zachodem słońca,
zmartwychwsta w siódmym czasie.
Mrówki muszą z bliska podziwiać piękne wizje,
na pewno.
Wbrew pozorom
nieuchwytna morska bryza dusi
i kotwica jest podobna do krzyża.
Każde muśnięcie fali zmywa z głowy pomysły.
Cieszę się jak głupiec, jeszcze,
bo z trzynastu słonych czasów
zostały zaledwie trzy.
Irys K.
——————————
I klasycznie wiersze z "centralnej dystrybucji":
——————————
W moich wierszach
wersy oddzielam motylem
a na końcu trzepoczących myśli
stawiam stokrotkę
mam na Twoim punkcie hortensję
tęsknię literami i piszę
upajając się waniliowym d(r)eszczem.
I to nie przypadek, że odmieniam nas przez ważki.
Ola Gliniecka
——————————
d_nonomnismoriar_g
te ziarna, które eksplozja poniosła
te co potencjał swój cały wybebeszyły
te ziarna co pożeram jak światy całe
te ziarna już skończone
są jeszcze te na dnie czary, wyleżane
i mimo czasu, co przez palce leci i leci
one wciąż rozwój pod skorupą swą trzymają
te ziarna - smutne, drobne
te ziarna co wchodzić by się mogły
więc je chowam, pod ziemię
tak jak chowa się larwa muchy
oby wyrosły i mnie przerosły
tak jak przerasta mnie larwy mucha
——————————
Wiosenne przytulanie
Tuli pan i tuli pani
Ciągle tulą się płatkami
W przytuleniu utuleniu
Tulipanią po swojemu
Aż zazdroszczą im wtulania
Którym mało przytulania
Lecz nieładnie tak zazdrościć
Bo przytulić się jest prościej
Wielką moc ma przytulanie
A więc szybko przytul Anię
Szybko kogoś przytul leniu
Trwaj w wiosennym przytuleniu
Danuta Sut-Karykowska
——————————
eMOCje
Obawo moja!
Poszukaj odwagi i idź tam,
gdzie ona poprowadzi.
Zagubiona ulgo!
Zatańcz kankana,
śmiej się i raduj do białego rana.
Siostry moje,
tęsknoto i ty skrępowanie!
Błagam, wyjdźcie już za mąż,
takie daję wam zadanie.
I wy bracia moi,
lęku i wstydzie!
Poproście o rękę wiarę i siłę.
A ja obiecuję,
że odwiedzać was będę,
bo w równowadze
jest życia zaklęcie...
Monika Orzechowska
——————————
#zafirewallem #punktwymianypoezji - tag do czarnolistowania





Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Przez urlopy, rozjazdy i różne inne obowiązki dawno nie zaglądałem do Punktu Wymiany Poezji. Ale dzisiaj już zajrzałem. Niestety nic nowego pod ramką nie znalazłem, dlatego mogę podzielić się z Państwem jedynie wierszami z "Centralnej Dystrybucji". Tym niemniej zapraszam.
——————————
Zapisuję myśli,
Są takie nieskładne
Bezbronne jak niemowlę
Bo tak bardzo chciałyby
Powiedzieć prawdę
A tu słowo za słowem
Jak koralik za koralikiem nawlekane
W tym bogactwie treści
Poszarpane
Zostawiają puste miejsca
Na domysły
Karolina Bugajska
——————————
Szukam ciepła w chłodzie miasta,
gdzie milczenie serca kupiono za srebrniki.
Szukam iskry w jego oczach,
lecz tylko mrok w nich się kołysze.
Kryję łzy w zamkniętej dłoni,
by nie zgubić ich na wietrze.
Ileż dni upadać będę,
nim nauczę się powstawać?
Ile razy noc mnie zgubi,
nim rozbłysnę własnym światłem?
Nim zapłonę raz ostatni,
lecz nie zniknę - lecz nie zgasnę.
——————————
ile?
zostawiliśmy siebie już
całkiem niewiele
świt, śladem pocałunku rozrzucony
rozlane latte na pościeli
tą wiosną wyczekaną
tym przebudzeniem
o jedną bliskość za daleko
jeden krok ciszy
ze wiele
j.m k.
——————————
Łzy na targowisku
Naszyjnik z drogocennych kamieni -
nie z morskich głębin, a z własnej produkcji.
Na nitkę nawleczone własnoręcznie
szybko, gdy łzy ujrzały dzienne światło.
Kupujcie! Do wyboru - do okazji!
Dla mamy, taty, brata, siostry, babci!
Gdy żal ściska, dusi sercowy mięsień
lub gdy w żołądku kłębi się szczęście.
Gdy przepona śmiechem jest łaskotana,
gdy po prostu cierpisz na suchość oka,
bo wpadnie ci tam gości cała chmara,
siedzą tam i aż cię boli to co dnia.
Jak widać, już sobie jedną wykułam
gałkę oczną. Nie szkodzi! Mam też drugą
do płakania - biznesu podtrzymania.
Pracuję płacząc od rana do rana!
Ula Andruczyk
——————————
#zafirewallem #punktwymianypoezji - tag do czarnolistowania



@fonfi co to jest Centralna Dystrybucja?
@RogerThat Pisałem kiedyś jak działa Punkt Wymiany Poezji, ale mogę napisać jeszcze raz
Jak zostawisz swój wytwór pod ramką, to opiekun ramki - ktoś taki jak ja - jak ma szczęście i wiatr tego Twojego wytworu nie porwie, albo ktoś się wcześniej nie poczęstuje, to sprawdza ramkę i "inwentaryzuje" takie dyndające sobie wiersze, wysyłając je za pomocą (ha tfu!) fejsbuka do chłopaka co całą tę inicjatywę organizuje. On to zbiera, dorabia do wierszy za pomocą AI ( @George_Stark uważaj!) obrazki i przygotowuje takie gotowe szablony z wierszami i obrazkim na odwrocie do druku, po czym rozsyła do opiekunów ramek. My to tniemy na kawałki i przy okazji odwiedzania ramki wieszamy po kilka, żeby przechodnie mogli się częstować. W ten sposób Twój wiersz, zostawiony pod ramką na przykład w Lublinie, poprzez taką właśnie "Centralną Dystrybucję" trafia do innych ramek w całym kraju (a chyba nawet już poza granicami). Dlatego nazywa się to właśnie Punkt Wymiany Poezji.

@fonfi dzięki
Zaloguj się aby komentować
Ponieważ opowiadanie mi jakoś nie idzie, zajmuję się różnymi innymi pierdołami. W związku z tym, że zrobiłem już wszystko, co miałem do zrobienia i nawet trochę więcej, to z rozpaczy zacząłem w końcu przeglądać Facebooka. I być może była to zła decyzja, bo okazuje się, że rośnie mi konkurencja, całkiem nawet niezła. No a gdyby tam nie zajrzał, to bym się nie konkurencją martwił, no bo bym przecież o niej nie wiedział.
Co wrażliwszych przepraszam za dzisiejszy spam, tym bez Facebooka załączam screen.
#zafirewallem
#punktwymianypoezji

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Urlop, urlop i po urlopie. No i wracamy pomału do obowiązków. Zarówno do tych mniej ale też i takich bardziej przyjemnych. Zdecydowanie do tej drugiej kategorii należą wizyty w #punktwymianypoezji. Szczególnie kiedy w trakcie takiej wizyty uda się coś pod ramką znaleźć. I nie są to tylko pety i potłuczone butelki, ale taki wiersz na przykład:
paradoks
gdy tylko mam czas dla siebie,
uciekam w wykreślanki
jakbym miała skreślić twoje imię
ty za to szukasz mojej duszy
jakbyś nie umiał jej przyjąć,
po co właściwie udawać,
skoro żyjemy w symbiozie?
wystarczy jeden pocałunek,
by to zrozumieć
Aleksandra Majka
——————————
I na deser wiersze z "centralnej dystrybucji":
——————————
W końcu
w kosmosie nic nie ginie,
więc może nasza miłość
tylko zmieniła planetę
——————————
d_nonomnismoriar_g
te ziarna, które eksplozja poniosła
te co potencjał swój cały wybebeszyły
te ziarna co pożeram jak światy całe
te ziarna już skończone
są jeszcze te na dnie czary, wyleżane
i mimo czasu, co przez palce leci i leci
one wciąż rozwój pod skorupą swą trzymają
te ziarna - smutne, drobne
te ziarna co wchodzić by się mogły
więc je chowam, pod ziemię
tak jak chowa się larwa muchy
oby wyrosły i mnie przerosły
tak jak przerasta mnie larwy mucha
——————————
Szczęście
Kiedy koszmar mi się śni,
myślę o szczęściu i znajduję do wyjścia drzwi.
Przechodząc przez nie,
pojawiam się w krainie zielonej - "zła" pozbawionej
tętniącej życiem, gdzie szczęście w każdej
formie objawia się.
Wtedy już wiem, że strach nie złapie mnie.
Bo szczęście przy mnie jest.
Antoni Roszyk, lat 14
——————————
"Między Larsem a mną"
Jutro wstanę. Może jutro pójdzie nam lepiej. A może
znowu pieczeń będzie smakować popiołem,
woda popłynie za mokra.
Za każdym razem nie wiem, czy starać się bardzo,
czy bardzo starać się pogodzić, że czasem po prostu
widzę mocniej. Że coraz bliżej mi do Justine,
coraz dalej do Claire. Kiedy w moją ziemię
uderza melancholia.
Beata Kołodziejczyk
——————————
#zafirewallem #punktwymianypoezji - tag do czarnolistowania




Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Na dobry początek dnia (chociaż to już prawie południe), żebyście mogli umilić sobie nawodnianie organizmu pod czujnym okiem pani @Wrzoo , przynoszę Państwu garść poezji z #punktwymianypoezji przy Wrzeniu Świata w Warszawie.
Tym razem, poza karteczkami powieszonymi uprzednio przeze mnie (częścią się ktoś poczęstował, ale kilka jeszcze dyndało) czekał na mnie poniższy utwór. Nie dość, że uroczy, to na dodatek napisany na maszynie do pisania. Jak to by powiedziała moja córka - "lofciam". (tak serio, to jakbym tak powiedział, to stanęła by pewnie przynajmniej pięć metrów ode mnie)
Suchy sad
Codziennie dokonuję niemożliwego,
sadząc małe nasionko,
jedyne przywiane przez wiatr tego dnia,
w glebie bez wody.
Harda jest ziemia, sadzonkę chroni,
jednak zbyt sucha by trzymać się w jednym kawałku,
tak popękana, że jedna rysa więcej
rozpierzchnie skamieniałe płaty
i rozłoży niebiosom widok
na płomienne czeluście w środku -
najczulsze warstwy planety Ziemii.
Własnym potem i kroplą łzy
chronię grunt przed zapłonem,
pozwalam mu żyć
chociażby w kalectwie.
-
Mój cień podsuwa mi sen,
co karmi mnie, gdy plonów brak,
że z tych wątłych, brzydkich nasionek
wyrośnie przepiękny sad.
Znając moje szczęście
wykwitnie trochę kwiatów na ogród
strasznie niezwykły
i
niezwykle straszny.
(podpis nieczytelny)
——————————
Wiadomo, że przy okazji każdej wizyty muszę dorzucić też coś od siebie, więc tym razem powiesiłem się z jednym z moich #endorfiki
Tonacja O-dur
Mimo upału niczym w boilerze,
Ja będę tutaj bronił swych racji,
Że lepszy własny pot na rowerze,
Niż potu odór w komunikacji…
——————————
No i jeszcze wiersze z "centralnej dystrybucji":
——————————
Bywają myśli,
nie do odgadnienia
Bywają słowa,
nie do powiedzenia
Bywają sny,
nie do zapamiętania
Bywa nawyk,
trudny do złamania
Bywają wspomnienia,
nie do wspominania
i takie
nie do wymazania
J.
——————————
Brak prądu spowodował
snucie fantastycznych teorii
siedzimy razem w ciemności
milcząc na wiele sposobów
tam i z powrotem
wdech i wydech
cała subiektywna rzeczywistość
w jednym pomieszczeniu
——————————
A jak leci nade mną
to co za mną leciało
i tak tego nie złapię
bym tego nie złapała
mimo tego żeby się
łapać nie chciało
——————————
#zafirewallem #punktwymianypoezji - tag do czarnolistowania




@fonfi również hejtuje zbiorkom i wolę pocisnąć z buta, niż chłonąć różnego rodzaju zapachy i zachowania.
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze takie tam z #hejtopiwogrudziadz
#hejtopiwo #grudziadz
#organek #lejdipank
#punktwymianypoezji #zafirewallem
Było super bo była super ekipa, pozdrowienia dla uczestników!





Zaloguj się aby komentować
Ponieważ okazało się, że nawet i w Kielcach są Punkty Wymiany Poezji, to postanowiłem skorzystać, a skoro skorzystałem, to postanowiłem się tym skorzystaniem pochwalić i w związku z tym chwaleniem się pozwolę też sobie użyć tagu kolegi @fonfi #punktwymianypoezji , choć ja w opiekuństwo wrobić się nie dam.
Zdjęcia Państwu prezentuję, zdjęcia z mojej dzisiejszej podmianki w kolejności następującej: przed, po oraz to co znalazłem. Podejmuję też próbę transkrypcji (? - nie wiem czy to właściwe słowo, ale brzmi mądrze, niech więc zostanie) dzisiejszego znaleziska. Próba ta była trudna i nie zakończyła się pełnym sukcesem, bo znalezisko cokolwiek wyblakło, co świadczy o tym, że chyba wisiało tam przez jakiś czas nietknięte, a to z kolei obrazuje poziom kulturalny stolicy Województwa Świętokrzyskiego.
Czy to żmija
z ust nieznanych [?]
pluje jadem
[?][?]
I z powietrza
do płuc wsącza
szyję z sufitem
złącza?
..
-
..
.....
Rak to
czy żmija
kołomyja
#zafirewallem



@George_Stark Ty lepiej pokaż co swojego powiesiłeś. A tagiem to proszę się - kto chce - częstować do woli, bo nie roszczę sobie żadnych specjalnych praw własności (właścicielskich?) do niego
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Ostatnio do #punktwymianypoezji miałem troszkę nie po drodze. Chociaż zdecydowanie bardziej w czasowym a nie geograficznym wymiarze. Ale dzisiaj już żadnych wymówek sobie nie zalazłem (nie to, żebym ich szukał), więc przychodzę (choć bardziej jednak przyjeżdżam) z nową porcją poezji "ramkowej".
Niestety nic nowego pod ramką nie wisiało, więc dzisiaj sam się powiesiłem i dodałem wiersze z centralnej dystrubucji.
Miłej lektury.
——————————
Wiersze z "centralnej dystrybucji":
——————————
Miłość - to szept bez słów,
ciepło dłoni wśród snów.
To spojrzenia bez końca,
jak wiosna, co zawsze powraca.
——————————
Zupa bez przyjaźni się nie udaje
słońca nie świecą, nie jeżdżą tramwaje
ulice żyją lecz martwe jakieś
kawa też nie smakuje smakiem
——————————
Zeszyty
słoneczniki ptaki
kontrasty
pochyłość w słońcu
słowa do napisania
tyle do powiedzenia
tyle do wolności co pochylenia
kolory znaczeń nie wymówione
miejscami krzyczące z uśmiechem
po co nam ludzie
jesteśmy
jesteśmy
RG (13.10.2023)
——————————
anatomia bez osoby
udo ramiennej długości
oczy widzą, bo ręka na udzie
nie dłoń, a ramię, to dobrze
dłoń zajęta, igłę w brzuch wbija
brzuch, który twarz zwykł wchłaniać
pierwsza dłoń, drugi skalp
drugie włosy, pierwsze palce
były zęby wyrywane więc teraz igła do jelit
były z ust słowa więc teraz... nic
to dobrze to dobrze
oczy plecy obejmują, łkają sucho
tulą, nie ramieniem, istotą szarą
węch nie mąci, bo mózg zawiódł
to dobrze
dobrze, że to dobrze
——————————
#zafirewallem #punktwymianypoezji - tag do czarnolistowania



@fonfi o, ten wierszyk udał się na publikację
Zupa bez przyjaźni się nie udaje
słońca nie świecą, nie jeżdżą tramwaje
ulice żyją lecz martwe jakieś
kawa też nie smakuje smakiem
To jest absolutnie cudowny tekst!
A już smakowanie smakiem to zwrot z gatunku, które tak bardzo lubię, takie pięknie klarowane masło maślane. Używane z rozmysłem bardzo poprawia smak języka.
Zaloguj się aby komentować