Zaloguj się aby komentować
#pieskiezycie dzień 12 adopcji
Tylko chciałem pokazać jak wyglada szczesliwy pies
Wczoraj zapomnialem otagowac a nie moge edytowac wiec kto pominął wczorajszy wpis
https://www.hejto.pl/wpis/aktualizacja-pokazpsa-nie-pisalem-bo-postepy-teraz-ida-juz-spokojniej-11-dzien-a
Od dzis zaczynamy trening chodzenia na luźnej smyczy bo Ramonka zaczęła ostatnio ciągnąć. Pierwszy spacer zamiast 30 minut trwał przez to godzinę prawie ale piesa zaczyna łapać. To tyle, pozdro od Ramonki, standardowo jeden piorun - jeden głask od Was
#psy #zwierzeta #pokazpsa




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dziś mija dokładnie 2 tygodnie od kiedy Flavia zamieszkała z nami. Z tej okazji dostała nowe legowisko, na którym może się w końcu wyłożyć
#pokazpsa


Zaloguj się aby komentować
Aktualizacja #pokazpsa , nie pisałem bo postepy teraz ida juz spokojniej
11 dzień adopcji. Piesek już prawie całkiem wyluzowany, cieszy sie na widok domowników, przychodzi aby ją pogłaskać. Zaczęła jeść normalnie, czasem nawet próbuje isc do kogoś "po prośbie"
Raz wypieła sie narzeczonej z szelek za co była ostra zjeba (dla narzeczonej of kors
Jak wychodzimy do pracy to grzecznie leży na posłaniu i drzemie, ewentualnie zmienia miejsce (zrobilem podgląd z kamerki ze starego smartfona więc w każdej chwili moge ją doglądać). Swoją drogą ciekawe, ze pies po roku w klatce dalej pamięta ze trzeba sie zalatwiac na dworze bo nie zdarzyła jej sie "wpadka"
Z rzeczy nad ktorymi chce popracowac jeszcze:
-je tylko jak nikogo nie ma w pobliżu
-nie wchodzi do innych pokoi oprocz salonu- kuchni- korytarza nawet wołana
-chodzenie przy nodze o przychodzenie na komendę
-boi się zabawek i nawet patyka nie wezmie do pyska, jak jej sie daje patyk to sie kladzie i kuli uszy. Nie bawi sie w domu tylko leży.
Aha a dzisiaj rano jak zobaczyła sarnę to od razu jej sie wlaczyl tryb Seek and Follow i pol godziny z nosem po ziemi mnie prowadziła trzymając trop.
Ogolnie Ramonka kochana, zero agresji i grzeczna jak aniołek.
#pokazpsa #psy #zwierzaczki

Z tymi zabawkami to faktycznie warto popracować jak się boi, ale może jej do szczęścia nie będą potrzebne
Zaloguj się aby komentować
Tekst o narzędziach przemocowych używanych w treningu z psami.
[...] Czy to prawda, że z niektórymi rasami trzeba postępować ostro, żeby sobie z nimi poradzić? Czy jakaś rasa może potrzebować tej TWARDEJ RĘKI, żeby móc z opiekunem wieść szczęśliwe życie? Dlaczego co drugi owczarek niemiecki na ulicy chodzi w kolczatce?
W odpowiedziach na zadane na instagramie pytanie dostałam m.in. wiadomości, że Maliniaka trzeba czasem wziąć za fraki i cisnąć o ziemię, że one tego potrzebują, inaczej wejdą opiekunowi na głowę. W innej dyskusji pod postem na temat zakazu kolczatek pojawiły się komentarze “prong collars are for REAL dogs” sugerujące, że kolczatka może być nawet symbolem statusu. Dla mnie to narracja przeniesiona z kompleksu męskości, że prawdziwy pies to twardy pies i z takim trzeba też twardo postępować, a on to wszystko z godnością zniesie.
Jak jest naprawdę? Po pierwsze to nie jest tak, że szkolenie oparte na nowoczesnym behawioryzmie działa tylko w przypadku wybranego typu psów. Ba, to potocznie nazywane “pozytywnym szkoleniem” podejście wywodzi się z treningu o wiele większych i groźniejszych ssaków morskich, który zresztą na kolczatkę wziąć się nie dało ;)* Te same metody stosuje się w szkoleniu tygrysów i innych zwierząt w ZOO, żeby można było np. bezpiecznie sprawdzić im stan uzębienia, czy pobrać krew. Behawioryzm jest uniwersalny, jako że opiera się na zasadach uczenia się WSZYSTKICH zwierząt. Ani tygrys, ani owczarek belgijski nie potrzebuje twardej ręki, by poddać się szkoleniu!
[...]
Wiem, że niektórym nasuwa się wątpliwość, czy np. w przypadku przywołania cel nie uświęca środków. Czasem mówi się też, że obroża elektryczna wcale nie boli i jest tylko sygnałem dla psa. Niestety muszę tu wszystkich entuzjastów pomysłu takiej “komunikacji” zmartwić. Jeżeli obroża elektryczna nie boli, to faktycznie staje się jedynie sygnałem, ale sygnał niczego nie gwarantuje i może mieć też dowolną inną formę. Jeżeli chodzi o pracę na dystansie, spokojnie można stosować w formie sygnału obrożę wibrującą lub gwizdek. Żadne z tych narzędzi nie będzie jednak działać bez odpowiedniego uwarunkowania tego sygnału. Co więcej, nawet jeżeli impuls elektryczny jest już bolesny, to nie daje gwarancji, że zadziała on na 100%. W badaniach Iwana Pawłowa (tego od odruchu Pawłowa i warunkowania klasycznego) okazało się, że psy mogą przyzwyczaić się nawet do takich doznań jak przypalanie skóry, nacinanie jej i właśnie rażenia prądem, jeżeli zostanie to skojarzone z czymś, na czym psu zależy**. Psy te przestawały nawet odczuwać stres podczas tych doświadczeń. Jakkolwiek koszmarne było to doświadczenie, myślę że świetnie tłumaczy, dlaczego tak wiele psów i tak ciągnie mimo kolczatki lub szczeka mimo aktywowanej obroży.
Badania pokazują, raz za razem, że obroże elektryczne w niczym nie przewyższają szkolenia opartego na wzmocnieniu pozytywnym. Moim ulubionym jest badanie, w którym producenci obroży SAMI WYBRALI trenerów mających udowodnić, że obroże elektryczne są najlepszym narzędziem do nauki przywołania***. Rezultatów już się pewnie domyślacie. W związku z rezultatami takich testów w coraz większej ilości krajów takie narzędzia są zakazywane i tamtejsi trenerzy jakoś sobie radzą!
Podsumowując: to mit, że jakieś rasy wymagają wykorzystania awersyjnych narzędzi, twardej ręki, czy w ogóle mniej czułego traktowania! Jeżeli jesteś opiekunem takiej rasy i środowisko podpowiada Ci użycie dławika, kolczatki, czy obroży elektrycznej, bądź bohaterem swojego psa i awersyjnym rozwiązaniom powiedz wyraźne “nie!”!
#pies #psy #pokazpsa #owczarekniemiecki
[ tekst z bloga Wspaniały Pies ]

@kiri zgadzam się. Jednak mój pies musi nosić kolczatkę.
Byliśmy na szkoleniu i trener powiedział, że na mojego psa nic nie działa i ze musi zostać kolczatka. Żadne smakołyki czy cokolwiek innego. Ma tak silny instynkt gonienia ofiary, że parę razy przewrócił moją żonę jak pogonił za wiewiórką.
W kolczatce jest już nieźle. Mój pies zachowuje się jakby nie znał bólu. Łazi po jeżynach, jak się zagapi i walnie w głowę to tylko się odbije od latatni i nic.
Problemem było to, że nie mieliśmy jak go socjalizować z innymi psami. Powinniśmy od małego wydać na to dużo kasy i na trenera. Jest świetnym poslusznym i kochanym psem ale na zewnątrz przechodzi transformację w tropiciela.
Jego szyja jest jak skała a kolczatka ma na końcach takie gumowe nakladki a nie zaostrzone metalowe końce.
Wiem to moja wina ale każdy pies ma swój charakter i na każdego co innego działa.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dante życzy miłego dnia wszystkim. Mówi że jest fajnie i jak ktoś narzeka to żeby natychmiast przestał ;)
#pokazpsa #pies #pieskiezycie

Zaloguj się aby komentować
Wczoraj jakaś typiara mi napisała, że psy odebrane z interwencji powinny dostać termin pół roku na znalezienie domu, a jak przez pół roku nie dostaną to do uśpienia, bo tylko w ten sposób cierpią. Wysłałam jej zdjęcie meeega uśmiechniętego i szczęśliwego psa, któremu własnie zaraz minie pół roku odkąd został odebrany z rąk śmierci i zapytałam czy według niej teraz tylko do eutanazji się nadaje, na co jej chłop mi odpisał, żebym zapoznała się z terminem eutanazji XDDDDDD
W każdym razie na zdjęciach niżej widzicie Czikitę - około 9letnią suczkę, którą odebraliśmy w zaawansowanej ciąży, przypiętą do łańcucha i kolczatki. Jej ówczesny właściciel powiedział, że jest już stara i do zdechnięcia. No cóż
Ktoś z Was może chciałby adoptować Czikitę albo zostać jej wirtualnym opiekunem? Przebywa w hoteliku od ponad roku i nie ma ani jednego wirtualnego opiekuna
#otoziaki
#pokazpsa #psy #zwierzaczki #przemyslenia #dziendobry #slask #katowice


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Mina z cyklu jak wymusić głaskanie
#pokazpsa #psy #zwierzaki #zwierzaczki

Zaloguj się aby komentować
Trochę chce się pochwalić.
Mam już bliżej do czterdziestki niż dalej i dopiero teraz udało mi sie mieć psa, który jest absolutnie absorbującym całego mnie. Nie chce mi się ruszać, bo jestem zmęczony po pracy...zjadłem za duży obiad, ogólnie mam lenia...NIE, jest pies. I trzeba z nim ruszyć gdzieś d⁎⁎ę. Uwielbiam owczarki, ale po raz pierwszy świadomie, wiem jak o niego dbać, co robić i jak spowodować, by i właściciel i pies był szczęśliwy. Polecam psa każdemu. Zwłaszcza te ze schroniska, odwdzięcza się spotęgowanym uczuciem (tez takiego mam).
Potrafią zrobić z człowiekiem niesamowite rzeczy. Ten wpis, jest trochę moim, kończącym majówkę wyznaniem, na które natchnęły mnie moje wyprawy z psem i późna godzina. Jest tu też trochę #pokazmorde #pokazpsa, ale to #pokazmorde przy tym psie, to takie zaniżanie wartości wizualnej psa 🙂 ryj bardziej radiowy...spokojnej nocy🙂

Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Witam na moim tagu do obserwowania
#pieskiezycie dzień 4
Pojawił się lekki niepokój u mnie bo Ramonka nie je suchej karmy. Mokrej też nie bardzo, wypija tylko rosołek z niej, galaretę a kęski zostawia. Myślalem, ze to problem apetytu ale jak jadłem parówkę to prawie jej się głowa wyrwała. Dodałem jej pokrojoną do miski do jedzenia mokrego a ona poszła skrzętnie językiem pogrzebała i wyjadła same kawałki parówki. Czyli apetyt jest tylko akurat nie na to
Dla spokojnosci skonsultuje się z vetem i kobita ze schroniska, może coś doradzą. Problem z zębami odpada bo twarde smaczki szamie i stiksy gryzie, wiec stawiam na wyrafinowane podniebienie (czyt karma schroniskowa).
Zaraz biorę sie też za monitoring, ogarnę kamerkę i bede sprawdzał co piesek robi jak wyjdę na chwilę na zakupy. Przy wychodzeniu i wracaniu pojedynczych domowników na razie full neutral, leci tylko jak widzi że mamy isć na spacer. No i idziemy pochodzić troszke przed południem, licze ze głód coś ruszy
Szczerze to kilka psów mialem ale nigdy ze schroniska i teraz dopiero widze z iloma problemami trzeba sie mierzyć. Ale nie poddamy sie.
No i kilka fotek dorzucam z wczoraj bo niektórzy prosili.
#psy #pokazpsa



Mnie doradzono, żebym przez pierwszy tydzień po adopcji dawał karmę gotowaną - ugotowałem wielki gar ryżu na kurczaku plus duża ilość marchewki dla uspokojenia żołądka po karmie schroniskowej. Efekt było, że pies w tydzień przybrał ponad 5 kilo na wadzę i zbliżył się mocno do swojej wagi adekwatnej dla wieku. Potem zacząłem mieszać gotowaną z suchą, ale fundacja przysłała mi Brita, którego mój pies w ogólnie nie trawił. Zjadał, a w zasadzie wciągał w kilka sekund (jak każdy szanujący się labrador), ale ewidentnie jej nie służyła. Dopiero zmiana na karmę weterynaryjną na jakiś czas, a potem na - dobrą - normalną przyniosła pożądany skutek, czyli skończyły się klocki wielkości małego samochodu i bąki od których atmosfera w pokoju wpadała w trójkąt wybuchowy. Polecam Purizon - jest kilka rodzajów.
Zaloguj się aby komentować
#pieskiezycie dzień 3.5 adopcji
Może i spamuje troche (zawsze jest czarna lista) ale serce rośnie widząc jak piesek sie adaptuje a czasem mam wrażenie że cebulę ktoś kroi bo oczy sie pocą
Cudowna towarzyszka podróży, nie ciągnie chcoiaz mam ja zapietą tylko do paska na 3 metrowej smyczy, idzie grzecznie, czasem tylko coś obwącha albo przywita się z napotkanym pieskiem. Swoją drogą niedługo bede miał więcej znajomych niż na facebooku bo kto idzie to zagaduje
Jak wróciła to padła na legowisko, widać że ledwo zyje ale cieszy się strasznie i jak sie przechodzi zaczepia łapką albo próbuje polizać. Jak tak dalej pojdzie za miesiąc bedziemy skakać razem na bungee albo zdobywac Mount Everest
A serio dużo pracy jeszcze ale praca z takim psem to sama przyjemność.
#psy #pokazpsa

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować